Dodaj do ulubionych

dlugie plamienie srodcykliczne - pomocy

17.04.09, 19:11
Potrzbuje waszej pomocy, madre kobiety...
Jestem 2gi miesiac na Parlodelu (b.wysoka prolaktyna) i pierwszy
cykl mialam wydluzony (40 dni) z jak zwykle dluga faza sluzu.
(owulacja ok 18-22dc)
Teraz, w drugim cyklu, od 12dc plamie juz 12 dzien z rzedu, z dwiema
jednodniowymi przerwami....przez 10 dni byly to plamienia zawsze ze
sluzem, albo nieteczki krwi, albo brazowe silniejsze krwawienia,
zawsze jednak wystraczyla 1 wkladka.
Nie mierzylam ostatnio temp, ale od 2 dni sluz zaniknal i czuje
goraco, wiec pewnie jestem juz w II fazie.
Jest to 4 plamienie srodcykliczne w ciagu 14 miesiecy, nigdy nie
mialam tak dlugiego, mialam mnostwo USG, nikt nie dopatrzyl sie
torbieli albo nadzerki - skad to swinstwo?
Czemu mam tak rozregulowana gospodarke hormonalna?!
Co powinnam zbadac? jak sie leczyc?czego to moze byc symptomem?
I pewnie znow nie mam szansy na ciaze w tym cyklu....




Obserwuj wątek
    • sophijka Re: dlugie plamienie srodcykliczne - pomocy 19.04.09, 20:12
      Moge prosic kogos o fachowa rade? Bystra, jestes tam?

      Dzieki wielkie
    • bystra_26 pomoc 19.04.09, 21:00
      Nie oczekuj, że w drugim cyklu z lekiem będziesz mieć już super uregulowaną
      prolaktynę - to tak nie działa. Cierpliwości.

      Po drugie - bez termometru nie ustalisz, jaka to faza cyklu.

      Po trzecie - jeśli nie ma nadżerki, to jest to problem hormonalny, ale nie
      ruszysz tego, dopóki prolaktyna się nie unormuje. Jak Cię to niepokoi, idź
      skonsultować się z innym lekarzem.

      Sam mechanizm krwawień śródcyklicznych najprościej wygląda tak:

      Jest I faza i narasta śluzówka. Kiedy I faza się przedłuża, to śluzówka może się
      tak rozrosnąć, że organizm musi się części jej pozbyć i wtedy mamy krawienie z
      elementami złuszczonej śluzówki (tak mają często dojrzewające dziewczęta, u
      których pierwsze krwawienia nie są prawdziwymi, poowulacyjnymi miesiączkami).
      Druga opcja - śluzówka narasta w I fazie, ale organizm się rozmyśla przy dość
      dojrzałym pęcherzyku, więc estrogeny momentalnie spadają, ale że nie ma ciałka
      żółtego, to nie ma co podtrzymywać śluzówki i zaczyna się krawienie, ale zwykle
      trwa krótko, jak zaraz zacznie dojrzewać kolejny pęcherzyk i poziom estrogenów
      się podwyższy.
      • sophijka Re: pomoc 20.04.09, 21:43
        Dzieki jak zwykle ogromne, Bystra!
        Co do temp to mierzylam dzis rano, 36,65, jak na mnie to wysoka
        (linia 36,2), takie samo odczucie goraca jak kilka dni temu.

        Przychylam sie ku pierwszej teorii - mam zazwyczaj ok 10 dniowe
        okresy sluzu plodnego, od 13 do 22dc, przy cyklach 32-33 dniowych i
        moj organizm zalicza kilkakrotne podejscia do owu mysle.
        Czym to powinno sie leczyc?
        Do tej pory myslalam, ze mam super szczescie bedac takim "mokrym"
        typem, a okazuje sie, ze to wcale nie przeklada sie na plodosc...
        • bystra_26 ale to wina prolaktyny 20.04.09, 22:34
          > Przychylam sie ku pierwszej teorii - mam zazwyczaj ok 10 dniowe
          > okresy sluzu plodnego, od 13 do 22dc, przy cyklach 32-33 dniowych i
          > moj organizm zalicza kilkakrotne podejscia do owu mysle.
          > Czym to powinno sie leczyc?

          Długa ścieżka śluzowa to wina prolaktyny - ona powoduje, że organizm nie może
          się zdecydować na wyrzut LH. Masz lek na zbicie prolaktyny, czyli już to leczysz.
          • sophijka Re: endometrium 22.04.09, 09:44
            Bystra,

            Bylam wczoraj u lekarza...musze go zmienic, ale poki co, jestem,
            gdzie jestem.
            Jest strasznie malomowny, jedyne co powiedzial po zrobieniu mi USG
            to , ze mam bardzo grube endo (ale nie podal konkretnie) i ze wedlug
            niego to albo ciaza, albo b. obfity okres (ktory zazwyczaj
            miewam).Powiedzial, ze nigdy tak grubego endo u mnie nie widzial,
            ale tez nigdy nie mialam wizyty na kilka dni przed spodziwanya @....
            Wspomnial cos, ze jest ryzyko ciazy pozamacicznej oraz ze widzi
            cyste na lewym jajniku (zazwyczaj pracuje mi tylko prawy), wg niego
            poowulacyjna, duza, 4 mm. Kazal zrobic test dzisiaj, ale wg mnie to
            za wczesnie, okresu spodziewam sie za 2-4 dni...Nadal plamie, na
            brunatno..Bedziemy znow badac hormony.
            Co o tym sadzisz, Bystra? Te dlugie plamienie, szansa na ciaze?
            Wiem, ze wszytsko wyjasni sie za kilka dni, ale moze jestem ciekwaym
            przypadkiem klinicznym?
            a moze spotkalas sie juz z takimi sytuacjami?

            dzieki wielkie
            • lacitadelle ja nie bystra... 23.04.09, 16:31
              ... ale nie widzę tu żadnego strasznie ciekawego przypadku medycznego: masz
              wydłużone cykle, z długą fazą śluzową, plamieniami i podwyższoną prolaktyną - to
              są raczej popularne przypadłości. Pytanie: czy starasz się zajść w ciążę i jak
              długo to trwa?

              ja sama całe życie miałam cykle nieregularne: od 25 (te krótsze raczej rzadko)
              do 65 (i wywołanie miesiączki) dni, miałam megadługie fazy śluzowe, także często
              niezakończone owulacją, cykle bezowulacyjne, plamień śródcyklicznych przed ciążą
              nie miałam, za to były przed miesiączką, miesiączka bardzo długa i obfita. W
              ciążę zaszłam za 3 podejściem, wszystko było ok.
              • lacitadelle poczytałam inne Twoje wątki 23.04.09, 16:38
                i widzę, że masz silne parcie na ciążę, wszystko ze szczegółami analizujesz i
                dopatrujesz się anomalii, do tego jeszcze stresująca praca - prolaktyna rośnie,
                szanse na ciążę maleją. Starasz się 6 cykli - to nie jest strasznie długo.
                Zrobiłaś badania i bierzesz leki - poczekaj spokojnie na skutki.

                Polecam długi urlop, na którym się zrelaksujesz, będziecie się z partnerem po
                prostu sobą cieszyć, nie mierzyć tempki i zapomnieć o ciąży :)
                • sophijka Re: poczytałam inne Twoje wątki 23.04.09, 22:29
                  La cita delle che cose?;)

                  Dzieki za zainteresowanie i wpis...Parcie na ciaze - niestety tak,
                  bo 30 na karku, plany sa, no i nie myslalam, ze tyle z tym ambarasu
                  i takie kwiatki po drodze wychodza..;(
                  Gratuluje Tobie sukcesu w tak krotkim czasie. czyli szanse sa:)
                  Jedyny moj dotychczasowy to zbicie prolaktyny z 2400 do 65 jednostek
                  w ciagu 50 dni Parlodelem.
                  Przynajmniej mam teraz rowne szanse i nie musze juz tak przec;)
                  Plamienia mnie niepokoja, lekarz-Belg doprowadza do bezsilnosci, a
                  swoja droga to chetnie jeszcze poczekam na dzidzie, jesli wiem, ze
                  cala reszta jest w porzadku i funkcjonuje bez szwanku.

                  Czy jesli piersi mnie tak bola,ze nie moge zbiec po schodach ani
                  spac na brzuchu, i ja raczej opuchniete niz ciezkie, to moze byc
                  kolejny zwiastun na tak?

                  no tak, a mialam sie nie nie nakrecac... a brunatne lekkie plamienia
                  nadal wystepuja...
                  i tak co miesiac cos....

                  pozdrawiam
                  • bystra_26 odpuść sobie! 25.04.09, 16:02
                    1. Myślisz, że z dniem 30-stych urodzin płodność spada na łeb, na szyję? Taki
                    automacik?

                    2. Daj sobie przynajmniej pół roku na zbicie prolaktyny, bo to
                    najprawodpodobniej ona utrudnia Ci zajście w ciążę. Odpuście sobie na ten czas
                    starania - kochajcie się dla więzi, a nie prokreacji. To zdejmie z Ciebie
                    presję, która też podwyższa prolatynę i tak wkręcasz się w błędne koło.

                    3. Jeśli masz USG przed okresem i cykl w I fazie był wydłużony, to normalne, że
                    endo będzie maksymalnie grube.
                    Plamienia przed okresem to też prawdopodobnie prolaktyna, bo ona również może
                    upośledzać tworzenie się ciałka żółtego, które potem funkcjonuje krócej lub
                    produkuje za mało progesteronu.

                    Na ciąże bym się nie nastawiała - ból piersi to gromadzenie wody, które i przy
                    nieciążowej fazie lutealnej występouje u masy kobiet.
                    • sophijka Re: nie odpuscilam 27.04.09, 21:19
                      1.mam nadzieje, ze nie..ale chcialam osiagnac to, czego sobie
                      zamarzylam
                      2. Jakie pol roku?przeciez pisalam, ze w drugim cyklu z PArlodelem
                      PRL spadla mi o 2350 jednostek.
                      3. progesteron w normie, a grube endo to...!!!
                      DWIE KRESKI!!!!

                      a wiec znow kolejny przyklad, ze wszystko jest mozliwe!!
                      trzymam kciuki za wszytskie staraczki! bedzie dobrze!
                      • bystra_26 to dobra wiadomość 30.04.09, 08:20
                        Spokojnych dziewięciu miesięcy!
                        • sophijka juz nie... 09.05.09, 11:26
                          W 5/6 tyg ciazy (liczonej od ostatniej @) mialam znow plamienia,
                          pierwszego dnia brunatne, drugiego juz krew i bole brzucha, 3 dnia
                          trafilam do szpitala, lalo sie ze mnie jak z kurka i wypadlo "to
                          cos"...wczesniej caly czas nie bylo widac pecherzyka, wiec byla to
                          b.wczesna ciaza...zawyrokowano poronienie samoistne...temp utrzymuje
                          sie nadal podwyzszona,piersi "ciazowe", biegam co pol godz do
                          toalety...w szpitalu przelezalam 3 dni,luteina i nospa, nie dalo
                          rady.na szczescie obylo sie bez zabiegu...
                          Dziewczyny, przy najdrobniejszym plamieniu biegnijcie do lekarza!
                          potem jest za pozno...
                          Nie wykryto przyczyny, ja podejrzewam 3 rzeczy: dluga podroz autem
                          (2000km w 3 dni), podanie szczepionki przypominajacej DiPerTe jak
                          juz na pewno bylam w ciazy oraz za szybkie odstawienie Parlodelu...

                          Bede robic teraz od nowa badania i odczekam 2 cykle, potem znow
                          sprobuje ...jest ciezko,ale juz sie zbieram w garsc.

                          Pozdrawiam wszystkich
                          • bystra_26 Re: juz nie... 09.05.09, 19:10
                            Przykro mi. To nie Twoja wina. Większości wczesnych poronien nawet przy
                            interwencji farmakologicznej nie da się zatrzymać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka