Dodaj do ulubionych

Częstość współżycia dla starających się

24.07.09, 15:47
Wrzucam temat-sorki jeśli już był- ze względu na częstotliwość zadawanego
pytania "jak często".
Najnowsze badania dowodzą,że codziennie ponieważ polepsza to jakość spermy
eliminując te plemniki które nie są zdolne do zapłodnienia- mówiąc najprościej.
Tu macie linka-po angielsku (niestety?):

www.news-medical.net/news/20090630/Frequent-sex-improves-sperm-quality.aspx
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Częstość współżycia dla starających się 24.07.09, 16:00
      Ale wiecie co mnie zastanawia.Czemu ilosc nasienia sie zmniejsza
      skoro jego produkcja odbywa sie w ruchu ciągłym.Rozumiem ze zapasy
      by sie przerzedziły np; po 2 tyg figli ale po kilku dniach.....
      • posh_emka Re: Częstość współżycia dla starających się 25.07.09, 17:16
        To nie tak. Jeśli nie facet nie współżyje przez kilka dni to nagromadza się
        kilkudniowy zapas- jeśli współżyje co dzień to nie zauważysz różnicy w
        objętości-ilości. Tak mi ginka powiedziała jak z ją na ten temat zagadnęłam i
        chyba ma rację bo w praktyce sprawdziłam :)
        • kozica111 Re: Częstość współżycia dla starających się 25.07.09, 19:28
          Nie wiem czy dobrze zrozumiałam.TO co obserwuje na początku /dużo/ to jest
          nadmiar, a to co po kilku dniach współżycia to jest tzw norma dla dziennej
          produkcji? ;)
          • posh_emka Re: Częstość współżycia dla starających się 25.07.09, 21:49
            Tak to właśnie i ja zrozumiałam.
            • posh_emka Re: Częstość współżycia dla starających się 25.07.09, 21:51
              Zresztą powiedziała,że w tej jak nam się wydaje małej ilości jest dostateczna
              ilość "żołnierzyków" i nie liczy się ilość tylko jakość bo o nią chodzi.
              • cytrynka_5 Re: Częstość współżycia dla starających się 03.08.09, 21:56
                Bardzo zaskakujące te najnowsze badania. Ja wielokrotnie spotkałam
                się z poglądem, że właśnie częste współżycie obniża jakość nasienia,
                bo żołnierzyki nie zdążą się dojrzeć..
                • bystra_26 cytrynka 03.08.09, 22:01
                  Ale plemniki są wytwarzane CIĄGLE, produkcja jednego trwa 72 DNI, a nie kilka dób.
                  • kasiu.l.inka Re: cytrynka 01.11.09, 16:03
                    A moj gin powiedzial, ze lepiej co drugi dzien bo po 3 dniach pod rzad to jest
                    juz sam ejakulat :(
                    • posh_emka Re: cytrynka 02.11.09, 14:48
                      No to widocznie ja na samym ejakulacie zaszłam w pierwszym cyklu starań- bo
                      strać się zaczęliśmy duuuuużo wcześniej niż dni płodne się zaczęły.
                      • pipi_bipika Re: cytrynka 02.11.09, 21:56
                        Byłam ostatnio u ginekolog, bo od miesięcy nie udaje się nam zajść w ciążę i
                        bezwzględnie kazała przed owulacją zachować tygodniową wstrzemięźliwość...
                        No i bądź tu mądry...

                        ps. W pierwszą ciążę zaszłam przy pierwszej próbie. Wstrzemięźliwość około
                        tygodnia przed "złotym strzałem", więc może coś w tym jest...
                        • bystra_26 rada nietrafiona 02.11.09, 22:30
                          pipi_bipika napisała:

                          > Byłam ostatnio u ginekolog, bo od miesięcy nie udaje się nam zajść w ciążę i
                          > bezwzględnie kazała przed owulacją zachować tygodniową wstrzemięźliwość...

                          Rada do niczego, skoro nie da się z góry przewidzieć, kiedy owulacja będzie
                          (nawet stosując testy, które robią się aktywne któtko przed potencjalną
                          owulacją), a już po fakcie można powiedzieć, że była, ale nie w dniu x, tylko w
                          ciągu 7 dni od... do...

                          Na jakiej podstawie przewidujesz swoją owulację?
                          • pipi_bipika Re: rada nietrafiona 03.11.09, 08:43
                            Ja nie wiem czy trafiona czy nie. Sama byłam zdziwiona.


                            No ale postanowiliśmy spróbować. Robiłam testy owulacyjne, współżyliśmy dwa razy
                            (kilkadziesiąt i kilka godzin po wyniku testu). Teraz czekam na efekty.
                            Tonący brzytwy się chwyta :-)

                            • bystra_26 uświadomię 03.11.09, 10:06
                              Zdrowa para ma przy współżyciu koło owulacji 25-40% szans na ciążę, czyli
                              większe jest nawet w te najbardziej płodne dni prawdopodobieństwo nie zajścia!
                              Zdrowa para może się i kilkanascie miesięcy starać.

                              Ile się staracie?
                              • pipi_bipika Re: uświadomię 03.11.09, 12:11
                                Ponad rok z drobnymi przerwami, bo okazało się, że mam chorobę nerek.
                                Pierwszy syn za "pierwszym podejściem".
                                • pipi_bipika Re: uświadomię 05.11.09, 21:30
                                  Chyba coś jest na rzeczy z tym tygodniowym gromadzeniem nasienia.
                                  Dziś na teście dwie kreski.
                                  :-)
                                  • posh_emka Re: uświadomię 09.11.09, 19:29
                                    Albo i nie....
                                    U mnie za pierwszym podejściem- dzień w dzień.
                        • posh_emka Re: cytrynka 09.11.09, 19:27
                          A z którego roku twoja ginka ma podręczniki?
                          Przecież piszę,że to najnowsze wyniki badań- niedawno opublikowane.
    • kozica111 Re: Częstość współżycia dla starających się 10.11.09, 13:46
      Ja cały czas zmieniam zdanie co do tej częstotliwosci.Chyba zależy
      od osoby, my przy 3 podejściu zazwyczaj mamy pusty kranik.
      Podobno mało wystarczy, widać nie wystarczy.Teraz czekamy do
      pozytywnego testu owu, minimum tydzien postu.Ostatnio znajomi ktorzy
      zaskoczyli po 2 razie stwierdzili ze poscili 14 dni i ze to chyba
      oczywiste jak sie chce zajść szybko.
      • lacitadelle indywidualne przypadki o niczym nie świadczą! 10.11.09, 14:29
        Zaszłam w ciążę przy częstości współżycia większej niż raz na dzień (w czasie
        dwutygodniowego urlopu), ale nie wyciągam z tego wniosków na całą populację.
        • kozica111 Re: indywidualne przypadki o niczym nie świadczą! 10.11.09, 16:02
          Dlatego napisałam " w naszym przypadku", bo nie mozna
          uogólniać...dla nas współzycie codziennie w dniach płodnych jest bez
          sensu-bo zapas konczy sie po 2 razach, 3 raz najbardziej zblizony do
          owulacji jest bezwytryskowy mimo orgazmu wiec jak niby mam zaciążyć?
          Z czego? A stosowaliśmy taką właśnie taktyke dotychczas, jak sie
          zaczynał śluz płodny to na start.
          Dwóch lekarzy- stwierdziło że taka taktyka znacznie obniża W NASZYM
          przypadku szanse na ciąże, mimo iz ilośc plemników w badaniu wyszła
          bardzo dobra to po 2 razach nie ma poprostu nośnika, nie wyleca na
          pomuchu wiatru.
          • lacitadelle Re: indywidualne przypadki o niczym nie świadczą! 12.11.09, 11:46
            > przypadku szanse na ciąże, mimo iz ilośc plemników w badaniu wyszła
            > bardzo dobra to po 2 razach nie ma poprostu nośnika,

            Kozica, a jesteś pewna, że to jest dla Twojego partnera stała charakterystyka
            możliwości (sorry za wyrażenie, ale nie wiem, jak to lepiej ująć)?

            Chyba przez ogólnie panujący stereotyp, że facet zawsze może, jakoś nie za
            bardzo zbadane są czynniki wpływające na płodność mężczyzn. Ze swoich obserwacji
            radziłabym zwrócić uwagę na dwie rzeczy:
            - stres: w pracy, w związku, związany ze staraniami i celowaniem! Czy Twój
            partner musi wiedzieć, że w te dni musi? Czy nie możecie iść na spontan, a nie
            strategie (codziennie, co dwa dni). Wiem, pisałaś, że macie mało czasu, ale z
            drugiej strony: dotychczasowe metody się nie sprawdziły, więc może warto
            spróbować czegoś nowego.
            - nadwaga: nie wiem, czy to reguła, ale u nas powrót do właściwego BMI zdziałał
            prawdziwe cuda i nie mam tu na myśli chęci, tylko fizyczne możliwości właśnie.
            Dość powiedzieć, że ostatnio mąż miał trzy orgazmy w trakcie jednego zbliżenia i
            wytrysk był za każdym razem, a nie był wtedy "wyposzczony". Aha, nie piszę tego
            teraz koniecznie w kontekście zajścia w ciążę, bo wiem, że nie można, czy wręcz
            nie powinno się chudnąć błyskawicznie, a poza tym taka presja może mężczyznę
            dodatkowo zestresować. Chodzi mi o ogólną poprawę jakości życia, która naprawdę
            jest widoczna (u nas nadwagi było tylko 10 kg).
            • kozica111 Re: indywidualne przypadki o niczym nie świadczą! 12.11.09, 14:29
              Generalnie wiadomo ze jak jest spontan to lepiej niz jak na gwizdek;)
              Problem , o ile to mozna uznac za problem to to ze 3 podejście
              jest /od kilku miesiecy- wczesniej robilismy bardziej naturalne
              przerwy/ "puste" - nie ma po prostu ejakulatu. Te dwa pierwsze są
              normalne, obfite a badania nasienia wskazuja na norme,a ilosciowo
              nawet ponad nezbędne minimum- ponad 300 mln w ejakulacie i ponad 100
              mln w mililitrze.Dlatego my musimy "czekać do dnia najbliższego
              owulacji" wtedy mamy najwiekszą szanse.Orgazm jest ale i siły też
              tylko nic nie leci albo jakies kropelki.
      • kobietka_29 Re: Częstość współżycia dla starających się 11.11.09, 15:35
        kozica111 napisała:
        "Ostatnio znajomi ktorzy
        > zaskoczyli po 2 razie stwierdzili ze poscili 14 dni i ze to chyba
        > oczywiste jak sie chce zajść szybko."

        Tez takich rzeczy sie nawysluchiwalam i innych opinii co do starania sie a potem
        schizowalam, ze nic ze starania pewnie nie bedzie, a nawet wrecz, ze pewnie nie
        moge miec dzieci! Ale niedlugo tego schizowania bylo. Okazalo sie, ze samo to
        schizowanie bylo najprawdopodobniej spowodowane przez hormony ciazowe.
        Wystarczyl miesiac prob. :) i jedynie mierzenie temperatury. 2-3 razy w tygodniu
        dla przyjemnosci i przy skoku temperatury takze dla osiagniecia celu. Nigdy nie
        stosowalam NPR, ale znam swoje cialo i rozumiem jego sygnaly, wiec wystarczyla
        skrupulatna kontrola temperatury. Ale mam to szczescie i doceniam je bardzo, ze
        zarowno ja jak i moj maz jestesmy zdrowi. Trzymam kciuki za wszystkich
        starajacych sie.
        • kozica111 Re: Częstość współżycia dla starających się 11.11.09, 20:20
          Mi generalnie chodzi o to że chyba nie ma reguły.Wszystko zależy od właściwości
          osobniczych.U jednej kobiety jajeczko ma żywotność 6 h, u drugiej 24 h.Obie sa
          teoretycznie płodne bo owulują ale ta z 24 h ma większe szanse.U mężczyzny A
          plemniki mogą mieć energie do zapłodnienia przez 48 h u drugiego 12 h- także
          obaj sa płodni ale każdy ma inna szanse procentową.Dlatego nie ma jednej metody
          w sensie częstotliwości ze względu na powyższe oraz na indywidualna ilość i
          zdolność wytwarzania choćby ejakulatu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka