Dodaj do ulubionych

Przesunięcie okresu

06.08.09, 12:35
Cześć wszystkim, mam taki problem, staramy się z mężem o dzidziusia,
już drugi raz, bo nasz pierwszy dzidziuś umarł (łyżeczkowanie w 8
tygodniu w lutym). Problem jest w tym, że mój mąż pracuje 3 tygodnie
a tylko tydzień jest w domu i od tej pory, kiedy możemy się starać
jeszcze nie trafiliśmy na dni płodne a z tego co sobie obliczam to
tak będzie do końca roku, nawet w urlop się nie uda. Czy mogę to
jakoś zmienić, czy jak przez jeden cykl będę brała tabletki to nie
zaszkodzę przyszłemu dzidziusiowi? Może jest jakiś sposób? Dziękuję
i pozdrawiam, Aga.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Przesunięcie okresu 06.08.09, 13:02
      Dni płodnych się nie oblicza, tylko ustala na bieżąco na podstawie
      objawów (śluz). Poczytaj sobie więcej na ten temat, chociażby
      przeglądając odpowiednie wątki na tym forum. U góry strony są też
      przydatne linki.
      • adachagnieszka Re: Przesunięcie okresu 06.08.09, 13:26
        Ja wiem kiedy mam dni płodne czy się je ustala czy oblicza, to żadna
        różnica dla mnie, co z tego jak mojego męża wtedy nie ma, nie
        poradziłaś mi niestety.
        • horpyna4 Re: Przesunięcie okresu 06.08.09, 15:06
          A skąd wiesz? Przecież owulacja może ulec przesunięciu, wtedy dni
          płodne będą też w innym terminie. Na jakiej podstawie je wyznaczasz?
    • ulqa32 Re: Przesunięcie okresu 06.08.09, 19:49
      Mój mąż pracuje 5-7 tygodni i wraca tylko na tydzień a do tego
      miewam długie cykle.Dla chcącego jednak nic trudnego.My np.braliśmy
      urlop bezpłatny.Czasem poprostu rozmawiał z szefem i prosił ze woli
      popracowac tydzień dłuzej ale zeby na dany termin był w domu.Nie
      jest to łatwe,wiem....ciągła nerwówka dlatego dziwi mnie ze nie
      bierzesz pod uwagę tego co pisze horpyna.Nie można tak do końca
      wszystkiego wyliczyc,cykle bywają zmienne a mi szczególnie się
      wydłużał właśnie z powodu ciągłego myślenia o tym czy mąż zdąży
      wrócic we właściwym czasie.Również stracilismy nasze dzieciątko w 12
      tygodniu.Nie poddamy się jednak choc wiemy ze przed nami kolejne
      zmagania z "trafieniem" w okienko:)Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka