Dodaj do ulubionych

Najgorsz lektura szkolna

    • Gość: dorota Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.chello.pl 22.12.03, 22:34
      Dla mnie koszmarem psychicznym było przeczytanie w "przedreformowej" ósmej
      klasie (13 lat) "Szkoców spod Monte Casino" Melchiora Wańkowicza - opis mózgu
      rannego kolegi zalewającego twarz bohatera, szczegółowy opis gnicia nogi. Było
      jeszcze więcej podobnych scen, ale te najbardziej zapadły mi w pamięć.
      • Gość: matura89 Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.katowice.agora.pl / *.katowice.agora.pl 17.02.04, 12:29
        Ja też to pamietam, zwłaszcza opis larw muszych rozwijających się w mózgu
        rannego żołnierza.
        Ale w sumie to wartosciowe repoertaże
        Dla mnie nic nie pobije Juliana Kawalca „Tańczący jastrząb” - Boże żem
        przetrwała.
        PS.
        W odróżnieniu od sporej grupy Żeromski i Reymont de best
    • vulture "Beniowski" 24.12.03, 11:52

    • Gość: lena Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.12.03, 15:15
      a dla mnie ejszcze "Antek" - jak wsadzili Rozalke do pieca (a nadwrazliwym 10-
      letnim dziecieciem bylam) i ja upiekli (zeby sie upewnic fragment czytalam
      pare razy) i byla tak czarwona (chrupiaca skorka) to.. to... do teraz pamietam.
      Bleee!
      i te wszystkie "Janki Muzykanty" i inne. w 4 klasie podstawowki!!!

      wesolych :-)))
    • toreador Re: Najgorsz lektura szkolna 24.12.03, 18:39
      Trylogie Sienkiewicza uwazam za najlepszy kryminal jaki przeczytalem w moim
      zyciu,dlatego Qvo Vadis ze wzgledu na samego autora nalezy jakos zmeczyc
      • Gość: lambaloke Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.wbc.lublin.pl / *.wbc.lublin.pl 30.12.03, 11:09
        Quo vadis był książką, przez którą mało co nie zawaliłem sesji, ale fakt, jako
        lektura nie za bardzo przypadł mi do gustu, nie to co teraz, czytałem go chyba
        z czwarty raz
        • Gość: Maly Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.12.03, 12:44
          Ja jestem mlody i malo ksiazek przeczytalem ale najgorszy był "Antek" B.
          Prusa... Ciężka ksiązka, trzeba przyznac :)
      • Gość: marq Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:23
        Przykro mi, ale jednej wskazać nie potrafię
        1. Dziady III
        2. Granica
        3. Trylogia
        Na szczęście szkoła już za mną....
    • Gość: Ethlinn Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 15:04
      Sklepy cynamonowe i Nad Niemnem. KOSZMAR!!!!!
    • Gość: spacer_cynika Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.toya.net.pl 29.12.03, 15:39
      Cały Żeromski jest niestrawialny, nie znoszę jego "dzieł".
    • Gość: kate Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 17:40
      W porownaniu z lektura konczaca sie slowami "...czy sosna rozdatrta?", "Quo
      Vadis" jest naprawde boskie. "Ludzie bezdomni" to jedyna lektura jakiej nie
      przeczytalam i chociaz wiele przede mna, nie wydaje mi sie, ze po nia siegne:)
      • Gość: ukasz Re: Najgorsz lektura szkolna IP: 80.51.254.* 30.12.03, 14:12
        jestem na I roku studiów i do tej pory nie przeczytałem zadnej zakichanej
        lektury!! dla mnie kazda po ktora siegnąlem (choc bylo ich niewiele) byla
        beznadzieja. a na maturze z polskiego dostałem 4 wiec mowie szczerze nie
        czytajcie lektor!!! to sie mija z celem!!! wystarczą streszczenia Drodzy
        Maturzyści:)pozdr
    • Gość: wyb Każda gruba, cały romantyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 17:41
      Każda gruba i sztandarowa lektura była w moim wykonaniu ciężka - Krzyżacy, Quo
      Vadis, (...) Pan Tadeusz - i tu dochodzimy do kolejnego bólu dupy - romantyzmu -
      Kordian, wspomniany Pan Tadeusz, Cierpienia Młodego Wertera (Hitlera, rapera?)
      a teraz Konrad Wallenron - bzdura. Jestem wogóle wrogiem tej epoki a
      Mickiewicza - członka sekty, litewskiego secesjonisty i tchórza, który nie
      przeszedł na stoną powstańców, choć mógł - był w Wielkopolsce - bym usunął z
      podręczników - pseudo "Polski wieszcz i patriota" - Ulubione - Dżuma -
      nastrojowa, intrygująca, Mistrz i Małgożata - bo w Rosji i diable, przesłanie
      też okej. Pozdrawiam
    • Gość: balzakowska Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 18:02
      Zawsze lubiłam czytać książki, czytałam także lektury. Ale pamiętam trzy,
      którym nie zdzierżyłam: "Wesele", "W małym dworku" i "A jak królem, a jak katem
      będziesz". Liceum skończyłam w 1977.
    • defanddumb Re: Najgorsz lektura szkolna 29.12.03, 18:15
      GRANICAAAAAAAAAAAA
      nałkowskiej

      taki banał, soap opera i pretensje autorki do wyżyn knsztu literackiego
      Jedyna lektura, której nie przeczytałem, bo po prostu nie mogłem. Po 20kilku
      stronach zgadłem zakończenie. Już żeromski lepszy, bo przynajmniej coś chce
      powiedzieć (czasami:).
      • psychotic Re: Najgorsz lektura szkolna 29.12.03, 18:42
        ...co znaczy "już żeromski lepszy"????żeromski jest świetny!!!przynajmniej do
        mnie trafia jego proza....
      • owera Re: Najgorsz lektura szkolna 30.12.03, 08:26
        no nietrudno było zgadnac zakończenie Granicy po 20 stronach skoro koniec
        historii jest na poczatku ksiazki:).
        Pozdrawiam
        • defanddumb Re: Najgorsz lektura szkolna 30.12.03, 10:07
          no tak, ale mam na myśli te wszystkie dramatyczne niczym z mody na sukces
          decyzje postaci, sztampę w opisie słabości charakteru, i jak się wszystko w
          oparciu zwłaszcza o to toczyło

          po prostu takie oczywiste to było i toczyło się torem przewidywalnym do bólu.
          Ajschylos też niby jest przewidywalny do bólu, ale jednak jest pewna różnica.
          Nałkowska sili się na wyrafinowanie. A jeżeli rzecz miałaby być wyrafinowana w
          detalach, to główny nurt, wątek, nie powinien także być banalnym. Jeśli już
          banalność wątku, to czystość w obrębie detali i opisów.

          Ale nie mam za złe tym, którym się podobało, oczywiście.:)
          pzdr
    • bell Re: Najgorsz lektura szkolna 29.12.03, 18:31
      pozdrowienia dla Lorda Jima - ta ksiazka to jedna wielka funkcja
      retardacyjna...
    • Gość: (s)nail GRANICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 18:40
      Granica Zofii Nałkowskiej (czy jakoś tak :) Przeczytałem, ale była to istna tortura.
    • Gość: Pablo Cierpienia młodego Wertera IP: *.acn.pl 29.12.03, 18:47
      Sam tytuł to dobrze podsumowywuje. W dalszej kolejności 'Granica' i 'Ludzie
      bezdomni'
    • Gość: isiulek Lord Jim ! IP: *.ebola.lublin.pl 29.12.03, 18:49
      Dla mnie ,,Lord Jim" i ,,Tango", chociaż mój facet twierdzi, że Lord Jim był
      super lekturą
    • Gość: ewa Re: Najgorsz lektura szkolna IP: 212.127.66.* 29.12.03, 19:42
      Dywizjon 303???? o rany!! tozto najfantastyczniejsza lektura jest!! Chlopi to
      dopiero niezla przeprawwa, nudna znaczy sie!! QV to nie na gimnazjum, wtedy tez
      nie przelknelam, ale teraz ok... osobiscie zaczytywalam sie w lit.
      batalistycznej gl. poezji. POLECAM: Pascal "Mysli" w liceum analizowany jest
      tylko fragment, ale ogolu nie mozna pominac. to jedna z tych niwielu
      zmieniajaca nastawienie do zycia. no i caly szereg pozalekturowych, moze
      trudniejszych ale naprawde godnych uwagi: wszelkie autorstwa P. Coelho...
      pozdrawiam!!! :-)
      • mock Re: Najgorsz lektura szkolna 29.12.03, 20:18
        Zdecydowanie Żeromski. napisane to zawsze z jakimś wielkim trudem, bez polotu
        kompletnie, jego proza po prostu nie może człowieka porwać.
        Nad Niemnem musiałem przeczytać w jeden dzień i udało mi się. Miałem z
        biblioteki bardzo fajny egzemplarz - z pozakreślanymi opisami przyrody.


        A w podstawówce nie lubiłem tych wszystkich przesłodzonych Rogasiów z doliny
        roztoki i tym podobnych bzdur.

        Pirxa na początku cieżko mi było zrozumieć. Ale wróciłem do niego na studiach i
        dopiero wtedy zrozumiałem, ze to naprawdę świetna ksiązka (szczególnie w
        połączeniu z dziennikami gwiazdowymi), ale po prostu zdecydowanie za wcześnie -
        to zbrodnia dawać ją w 6 klasie podstawówki! I zaczałem czytac wszystkie
        ksiązki Lema po kolei.
        • jusup ... 30.12.03, 09:21
          Jak widzę są różne gusta, a niechęć do wielu lektur wynika z nieodpowiedniego
          dla danej osoby wieku czy też samego obowiązku czytania książki... Uwielbiałem
          zawsze czytać, zaś za najsłąbsze uważałem wszelkie książki Żeromskiego,
          Granicę, w wieku wczesnej młodości wspominane tu Porwanie w Tiutiurlistanie :),
          ale jedna jedyna książka, której po prostu mimo podejmowanych prób nie
          przebrnąłem to ... "Komu bije dzwon".. Niby łatwa do czytania, ale mnie zawsze
          po 100 stronach zaczynała śmiertelnie nużyć - w odruchu najwięszego poświęcenia
          dobrnąłem do strony dwusetnej ale do dziś nie pamiętam o czym to było
          dokładniej... (wiem tylko, że Jordan był tam, choć nie koszykarz :D) Może ze
          złym nastawieniem zaczałęm czytać...
    • wlodekbar Re: Najgorsz lektura szkolna 29.12.03, 20:16
      Moją najgorsza ksiazka byli Chlopi.
      Matka bojac sie, ze z powodu nieznajomosci tej ksiazki obleje mature,
      przeczytala ja, i opowiedziala co nieco o czym w niej.
      Na maturze, okazalo sie, musialem wyskrobac wypracowanie na temat Chlopow (i
      Wesela). To, co pamietam, tematem maturalnym byly "pierwiastki narodowo-
      wyzwolencze w Chlopach Reymonta i Weselu Wyspianskiego".
      Cudem zaliczono mi moje wypociny.
      W dodatku swoje opracowanie naukowe rozpoczalem slowami: "Co tam panie w
      polityce, ponoc Chincyki wojuja", miast "trzymaja sie mocno"...
      • Gość: jacek Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.ipt.aol.com 29.12.03, 20:28
        moje najgorsze "Nasza Szkapa" i "Latarnik"
        • Gość: D.P. Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.biskupin.wroc.pl / 80.55.194.* 29.12.03, 20:58
          Po dziś dzień nie rozumiem idei czytania "Pana Tadeusza" w szkole
          podstawowej.Ciężko przez to przebrnąć w liceum, to co dopiero dzieciakom 14 -
          letnim... Dorzucę do tego "Syzyfowe prace", "Nad Niemnem", "Ludzi
          bezdomnych", "Nie-boską komedię", "Wesele", "Chłopów", "Zbrodnię i karę" -
          przez te kilkudziesięciostronicowe opisy nie dobrnęłam do końca.
          Polecam natomiast "Lorda Jima", "Cierpienia młodego Wertera", "Mistrza i
          Małgorzatę", "Krzyżaków", "Quo vadis" czy "Potop".
          Ale po jasną cholerę kazali nam się uczyć motywu rozdartej sosny, rozdwojenia
          jaźni jakiegoś Konrada z "Dziadów" lub znaczenia wszystkich zjaw z "Wesela"??
          Do dzisiejszego życia i tak ta wiedza do niczego nam się nie przydaje.
      • Gość: em Re: Najgorsza lektura szkolna IP: 195.85.241.* 30.12.03, 07:53
        "O psie, który jeździł koleją" dla dzieci w szkole podstawowej
    • Gość: zoola Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.Pohybel.Com 29.12.03, 21:05
      .. pierwsza lektura jakiej nie przeczytałam.. był "Plastusiowy pamiętnik"
      początek był tragiczny.. dalej "Awantura o Basię" lenistwo- akurat był serial w
      Tv. oraz cośtam z Kajtkiem- o jakimś bocianie...

      To było w tych pierwszych latach mojej edukacji.. potem było spoko..
      sienkiewicz ok,"zemsta" spoks, żeromski "syzyfowe.." znośne.. ale "Starej
      Baśni" przeżyć nie mogę.. mam wyznaczone 17 stron dziennie.. =] ale nie mogę :]
      • Gość: zoola Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.Pohybel.Com 29.12.03, 21:07
        a i oczywiście "Pan Tadeusz" - tylko fragmenty przebrnęłam...
        niedługo pewnie będę w stanie dorzucić jeszcze kilka.. pewnie " Faraona "
        aaaa...
        • Gość: motylek Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 21:25
          Qvo vadis to była maja ulubiona lektura razem z Nad Niemnem, Noce i dnie,
          Kamienie na szaniec, Kolumbowie rocznik 20 i wiele wiele innych do których
          wracam po latach jeśli czas pozwoli

          ...ale niewiątpliwie do gniotów przez które przbrnęłam tylko po to żeby mieć
          czyste sumienie że przeczytałam należą:
          1. Odprawa posłow greckich (do tej pory nie wiem o co chodziło)
          2. wszystko autorstwa Fredry (niby śmieszne) - nawet raz się nabrałam i poszłam
          do teatu na "Męża i żonę" - gdyby nie Janda, Gajos, Machalica to to tej pory
          nie przeżałowałabym tych 120 zł
          3. Pan Tadeusz

          na razie tyle...
    • Gość: a Anielka i Nasza Szkapa IP: *.4kroki.pl 29.12.03, 21:05
      caly pozytywizm to taka zaanielkowana szkapa i lysek z pokladu idy
      o raaaany... to byly nudy!
      • Gość: jolcia Re: Anielka i Nasza Szkapa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.03, 21:52
        Jestem polonistką w liceum i z wielkim zaciekawieniem przeczytałam całą tę
        listę. Rzeczywiście lektury szkolne są strasznie nudne i z trudem przechodzi
        mi na lekcjach przez usta łgarstwo, że ten i ów pisarz wielkim pisarzem był, a
        jego utwory budzą ogromne zainteresowanie czytelników. Zastanawiam się, czy
        warto czytać to wszystko w całości.Zwłaszcza że w drugiej klasie
        zreformowanego liceum wypada omówić dwie duże lektury miesięcznie. Wiadomo,że
        można zrobić to tylko po łebach.Czy nie pora powiedzieć, że król jest nagi i
        zmienić ten chory układ?
        • Gość: zoola Re: Anielka i Nasza Szkapa IP: *.Pohybel.Com 29.12.03, 22:28
          :] nasz polonistka to jest jakaś nawiedzona.. specjalnie na złość że poszliśmy
          do kina na "Starą Baśń" kazała nam to "gie" przeczytać, nie mówiąc już o tym,
          że połowa klasy, ta która nie olała sobie tego, musiała kupić ową książkę gdyż
          w wielu bibliotekach nie jej ma .. a w szkolnej szczera kobieta powiedziała nam
          że "mają tylko 4 egzemplarze bo od 8-śmiu [chyba] lat nikt tego nie
          przerabiał..." terror się szerzy
      • Gość: v NAJGORSZA lektura IP: *.ecscontrols.com 30.12.03, 01:28
        NAD NIEMNEM ELizy Orzeszkowej.
    • karina17 Re: Najgorsz lektura szkolna 29.12.03, 22:16
      Nad Niemnem >> dla mnie tragedia..:(
      CHłopi >>> myslałam że usnę z nudów
      Granica >>> ta psychologia..blee..n adodatek musiałam z tego pisać wypracowanie!
    • Gość: ania Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:19
      A ja lubię czytać właściwie wszystko i przez większość lektur przebrnęłam bez
      obrzydzenia. Ale czy ktoś przeczytał 'Starą Baśń' - ja dałam sobie spokój przy
      3 kartce!!!
      • Gość: lambaloke Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.wbc.lublin.pl / *.wbc.lublin.pl 30.12.03, 11:29
        własnie pczątek Starej Baśni jest najlepszy... pieśń Starego Wisza o
        kamieniu.... toż to czysta poezja i jaki klimacik, a film, który obejrzałem
        dużo później, to gniot, zatraca wiele z klimatu książki (bo książka jakiś tam
        klimat jednak miała)... ale może patrzę na to zbyt jednostronnie, bo mi podoba
        się wszytko co dotyczy wieków średnich, łącznie z pieśnią o Rolandzie, Tristan
        i Izolda (a tak), Nibelungowie etc. ....
    • Gość: skuty Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 22:27
      dywizion 303? to jest bardzo dobra ksiazka gdy ja przyrownac do takich kiepow
      jak 'janko muzykant' 'nasz szkapa' czy chociazby 'cierpienia mlodego wertera'
    • Gość: mystikal Sienkiewicz i Mały Książę IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 22:42
      SSienkiewicz był zmorą przez całe dzieciństwo - najpierw zasypiałem, gdy w
      wieku lat siedmiu, mama zapobiegawczo czytała mi "W pustyni i w puszczy".
      Później za tą samą pozycję otrzymałem adnotację na świadectwie: "Uczeń zdolny,
      tylko przykro, że lektur nie czyta". W siódmej klasie Henryk siał z kolei
      popłoch "Krzyżakami". Taktyka dwudziestu stron dziennie, spalila na panewce,
      mimo dzielenia przydziału na pięć kawałków czterostronicowych - najczęściej i
      tak łapałem się na tym, że zupełnie nie wiem, co czytam. Ale ambitnym byłem
      dzieckiem i mając w perspektywie egzaminy do liceum, zawziąłem się w wakacje
      przed ósmą klasą. Inni chodzili na plażę odpocząć, poopalać się - a ja obok
      toczyłem ciężkie boje z krzyżackim zakonem, ostatecznie jednak zakończone
      sukcesem na wszystkich frontach.

      Jedyny Sienkiewicz, którego przeczytałem z przyjemnością, to "Potop", ale
      chyba tylko dlatego, że w 3 klasie LO akurat zainteresowałem się Sapkowskim,
      fanatastyką i jakoś "Potop" się wpasował w te klimaty.

      A drugi koszmar to "Mały Książę" - ani to dla dzieci, ani dla dorosłych. Niby
      krótkie a nuda straszna i jeszcze z pretensjami.
      • Gość: (s)nail VETO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 01:32
        Mały Książę to wspaniała lektura!
    • Gość: Anna Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.chello.pl 29.12.03, 23:05
      A co powiecie o "Nie-boskiej komedii?" Pamietam, że czytałam ja na zimowisku i
      w ogóle nie mogłam przebrnąć. A bylam niezła z polskiego i i nne lektury
      czytałam raczej chetnie!
    • Gość: vizygoda Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.12.03, 23:10
      z całym szcunkiem do twojej osoby:dywizjon 303 jest bardzo fajną książką.jezeli
      nie potrafisz jej docenić to chyba psim swędem żeś przeszła z jednej klasy do
      drugiej. z poważaniem...
    • Gość: paweł Re: Najgorsz lektura szkolna IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 23:19
      najgorszą moją zmorą byla "Granica"Nałkowskiej.15 lat po skończeniu ogólniaka
      mam jeszcze zmory senne nt. "jakie te chłopy są komformistyczne świnie"
      a "kobiety są cool".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka