januszek1977
09.12.09, 11:20
Jestem już kilkanaście lat ze swoją żoną, Niestety nasze pożycie się nie
układa. Żona jest obojętna na moje inicjowanie zbliżeń.
Poprzez to jeśli już coś jest to niestety ja bardzo szybko kończę. Chciałbym
to jej wynagrodzić długimi pieszczotami, ale ona sobie tego nie życzy. I unika
ze mną zbliżeń. Jestem załamany ciągle się kłócimy, a całą przyczyną według
mnie jest jej oziębłość.
Jak postępować w tej sytuacji? Rozważam rozstanie bo nie zniosę tej sytuacji
dłużej.