Dodaj do ulubionych

masturbacja - to profanacja :)

26.04.18, 21:50
kobiecych cial - lekcewazonych z braku wyczerpanej meskiej sily i braku pociagu :)
Obserwuj wątek
    • dostojnick Re: masturbacja - to profanacja :) 26.04.18, 22:11
      renuncjacja
      • obrotowy a nie denuncjacja ? 27.04.18, 00:12
        dostojnick napisał(a):
        > renuncjacja

        a nie denuncjacja ?
        - ja bym takich denucjowal - bo to zgroza...
    • marek.zak1 Re: masturbacja - to profanacja :) 26.04.18, 22:21
      Przyczyną masturbacji jest głównie brak możliwości / dostępu do kobiecych ciał, a nie ich lekceważenie. Brak siły implikuje brak masturbacji.
      • obrotowy czy rozumu nie da sie kupic na bazarze ? 26.04.18, 23:42
        bo slyszalem, ze da sie.

        a rozum ten dostep znacznie ulatwia...
        • sabat3 Re: czy rozumu nie da sie kupic na bazarze ? 27.04.18, 07:27
          obrotowy napisał:
          > bo slyszalem, ze da sie.

          Można tylko móżdżek. Ale zazwyczaj cielęcy.
          Jeśli bazar podejrzany, to możliwe, że móżdżek jeszcze wczoraj miauczał.

          > a rozum ten dostep znacznie ulatwia...

          Śmiechy śmiechami, ale chyba jest odwrotnie :)
          U mnie w podstawówce najwcześniej zaczynali najprostsi ludzie. I tam chyba jest najłatwiej pod tym względem. Bo mamy w społeczeństwie dwie patologie - taką którą widać, czyli Zenek chleje i rucha Wieśke, a potem dadzą sobie po mordach i znowu chleją, a także drugą patologię - pani Doktor znęca się psychicznie nad panem Docentem (lub odwrotnie), ale oni piją wyłącznie w ukryciu i samotności, a seksu między nimi niet.

          Ta ja już chyba wolę jak się biją po ryjach i rzygają :P
          • sabat3 Re: czy rozumu nie da sie kupic na bazarze ? 27.04.18, 07:39
            Bo w seksie nie ma nic gorszego jak "szanująca się" dziewczyna. A te, które "się szanują", najczęściej pochodzą z tzw. "dobrych domów", to znaczy z przerośniętym ego i wybujałym mniemaniem o sobie.
            To zresztą tak było od wieków. Jakie inne mogło być źródło dziewiętnastowiecznej "chłopomanii". Myślę, że wbrew nazwie ideowcom tego ruchu bynajmniej nie chodziło o chłopów :D
            Co tu się dziwić - w ich środowisku paniusie pozapinane w gorsetach, z kapelusikami fiu bździu na głowie i reagujące "a pfe" na każde nawiązanie do erotyki, a na wsi dziewczęta skore do bezwstydnego ruchania się za stodołą, właścicielki tyłków sprężystych jak u sportowej klaczy i mlecznych cyców, które można pomiętolić w dłoniach.
          • obrotowy jakbys mi to z ust wyjal... 27.04.18, 19:23
            sabat3 napisał:
            a także drugą patologię - pani Doktor znęca się psychicznie nad panem Docentem
            (lub odwrotnie), ale oni piją wyłącznie w ukryciu i samotności, a seksu między nimi niet.


            jakbys mi to z ust wyjal...

            moja pani Docent, w pewnym momencie z seksu zrezygnowala, bo po 30-tu latach zabawy stwierdzila, ze sie jej (seks) zwyczajnie znudzil...
            przecie to k.. w koncu ciagle to samo....

            argumentacja - argumentacją...
            ale w koncu zrozumialem - dlaczego mezczyzni w pewnym wieku zwyczajnie
            "bez powodu" sie rozwodza i biora sobie mlodsze baby...
        • marek.zak1 Re: czy rozumu nie da sie kupic na bazarze ? 27.04.18, 09:02
          obrotowy napisał:

          > bo slyszalem, ze da sie.
          >
          > a rozum ten dostep znacznie ulatwia...
          -----------------------
          Rozum plus warunki plus pewność siebie, plus money plus status plus....
          Wielu tego nie ma i pozostaje transparentnymi dla kobiet.
    • el_ninho Re: masturbacja - to profanacja :) 27.04.18, 10:33
      A propos masturbacji....Przeczytalem wlasnie wywiad na gazecie z Cicciolina....I tak zatesknilem do takiego starego, dobrego, naturalnego porno....
      • prosty_facet Re: masturbacja - to profanacja :) 27.04.18, 22:24
        el_ninho napisał:

        > A propos masturbacji....Przeczytalem wlasnie wywiad na gazecie z Cicciolina....
        > I tak zatesknilem do takiego starego, dobrego, naturalnego porno....

        To sobie zapuść :-)
    • prosty_facet Re: masturbacja - to profanacja :) 27.04.18, 22:26
      obrotowy napisał:

      > masturbacja - to profanacja kobiecych cial - lekcewazonych z braku wyczerpanej meskiej sily > i braku pociagu :)

      Bez przesady ;-) Gdyby chciały to by miały ;-)
      • obrotowy Alesz one chca... 28.04.18, 04:49
        prosty_facet napisał:
        > Bez przesady ;-) Gdyby chciały to by miały ;-)


        Alesz one chca... tego sexu...

        - tylko "w pakiecie" z malym bialym domkiem :)
        t-time.pl/ma-y-bia-y-domek-w-szedzkim-lesie-a901
        • marek.zak1 Re: Alesz one chca... 28.04.18, 07:32
          obrotowy napisał:
          > Alesz one chca... tego sexu...
          >
          > - tylko "w pakiecie" z malym bialym domkiem :)
          > t-time.pl/ma-y-bia-y-domek-w-szedzkim-lesie-a901
          ------------------------------
          To w języku forum nazywa się ''seks plus". Taki świat. Tu - domek.
        • potwor_z_piccadilly Re: Alesz one chca... 28.04.18, 09:25
          obrotowy napisał:

          > > Bez przesady ;-) Gdyby chciały to by miały ;-)

          > Alesz one chca... tego sexu...
          > - tylko "w pakiecie" z malym bialym domkiem :)
          > t-time.pl/ma-y-bia-y-domek-w-szedzkim-lesie-a901

          Pewnie w górach
          www.youtube.com/watch?v=_q_BRa5bAko
          • bgz0702 Re: Alesz one chca... 28.04.18, 12:50
            potwor_z_piccadilly napisał:

            > obrotowy napisał:
            >
            > > > Bez przesady ;-) Gdyby chciały to by miały ;-)
            >
            > > Alesz one chca... tego sexu...
            > > - tylko "w pakiecie" z malym bialym domkiem :)
            > > t-time.pl/ma-y-bia-y-domek-w-szedzkim-lesie-a901
            >
            > Pewnie w górach
            > www.youtube.com/watch?v=_q_BRa5bAko

            :) spodziewalam sie tego, nie ma jak w miescie:))
            Jak bylam malolatem szwagier mial "knajpe" w bieszczadach taka sezonowke bo tak specjalnie na stale pracowac nie lubil. Wiec tam na tydzien jakis ladowalismy po drodze skądś ze znajomymi, wszyscy zachwyceni, bieszczady...O panie... jakie cudne miejsca stworzone przez boga:) Jest ladnie, cicho i przyjemnie na jakis czas. Nigdy nie wiedzialam o co im chodzi, mieszczuchom ktore moze dwa razy w zyciu byly na wsi i nagle zobaczyly krowe:) Alkohol lal sie strumieniami, szwagier zarabial, na znizki nie mogli liczyc chyba ze szwagier chcial ich wykorzystac, wtedy byly obietnice i maly upust, ale to wszystko na ich wlasne zyczenie. Oczywiscie domostwa porozrzucane, autobus jezdzil dwa razy dziennie, bida az piszczala, do sklepu w cholere, gory to raczej łąki wyżynne, a wszedzie zmije ktorych nie cierpie..., osobiscie zeglowac tez nie lubie, a znajomi zazwyczaj na gazie- wakacyjny szał, raczej od wody trzymali sie z daleka ale wszyscy byli zachwyceni, kazdy chcial w bieszczadach mieszkac, miec stara chate i wypalac wegiel:)) no i na marzeniach raczej się skończyło:)
            • marek.zak1 Re: Alesz one chca... 28.04.18, 13:49
              Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. W Bieszczadach jest fajnie przez tydzień i jak jest dobra pogoda. Jak nie to jak napisałaś, alko i wszystko gra.
              • sabat3 Re: Alesz one chca... 28.04.18, 22:04
                marek.zak1 napisał:

                > Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. W Bieszczadach jest fajnie przez tydzień i
                > jak jest dobra pogoda. Jak nie to jak napisałaś, alko i wszystko gra.

                Mozna sie rowniez caly dzien masturbowac.
                • obrotowy nosz bez jaj... 29.04.18, 07:02
                  sabat3 napisał:
                  Mozna sie rowniez caly dzien masturbowac.


                  nosz bez jaj...
                  Wypad do pobliskich Ustrzyk po jakas zablakana Ukrainke wychodzi niedrogo...

                  dziewczyny na gwalt chca sie w PL ustawic...
                  • sabat3 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 09:43
                    obrotowy napisał:
                    > nosz bez jaj...
                    > Wypad do pobliskich Ustrzyk po jakas zablakana Ukrainke wychodzi niedrogo...
                    >
                    > dziewczyny na gwalt chca sie w PL ustawic...

                    Po pierwsze, z takim założeniem to może jeszcze taniej wychodzi pani z "odlotów"?
                    Po drugie - mówisz tak, bo siedzisz przy granicy z Belgią i jesteś oderwany od krajowej rzeczywistości. U mnie wieczorami w biedronkach i żabkach są takie tłumy Ukraińców, że muszę sprawdzać na lokalizacji telefonu czy nie wziąłem czasem za dużego rozbiegu i nie znalazłem się za wschodnią granicą, a jakiegoś szturmu ukraińskich cipek na polskie kutasy nie zanotowałem. A panowie Wont i Kutuzow sprowadzają sobie przyjaciółki zza siedmiu mórz - domyślam się, że gdyby to było takie oczywiste, to chyba by nie kwapili się sięgać aż tak daleko.
                    Myślę, że te Ukrainki mocno przereklamowane - raz, że siła nabywcza ich ukraińskich kolegów pracujących na polskich budowach jest zbliżona do polskiego odpowiednika, a dwa, że nawet gdyby, to liczba napalonych Polaków jest w potężny sposób nieproporcjonalnie wyższa od liczby zainteresowanych Ukrainek. Więc zjawisko w praktyce jest marginalne.
                    • sabat3 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 10:02
                      Poza tym, powiem coś może naiwnego:
                      kobiety kochają tak samo pod każdą długością i szerokością geograficzną. A jeśli nie kochają... to po co cały ten cyrk?
                      • bgz0702 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 10:42
                        sabat3 napisał:

                        > Poza tym, powiem coś może naiwnego:
                        > kobiety kochają tak samo pod każdą długością i szerokością geograficzną. A jeśl
                        > i nie kochają... to po co cały ten cyrk?
                        >
                        Sabat... na miłość trzeba sobie zasłużyć. Kobiety w obcym państwie, niepewne, wystraszone są jeszcze bardziej nieufne. Czasem trzeba sie napracować:) ale wszystko jest mozliwe i do zrobienia jak sie ma czas albo komuś bardzo zależy. To jesli się chce miłości a jeśli nie, to wystarczy bajer i całkiem fajne laski też sie zleca, bo pod każdą długością i szerokością geograficzną ludzie chcą jednego: bezpieczeństwa.

                        Refleksyjne przedpołudnie:)
                        • sabat3 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 11:33
                          A na pozadanie? Przeciez kobiety pozadaja mezczyzn. O to chodzi wielu mezczyznom, by byc pozadanym...
                          • marek.zak1 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 11:45
                            sabat3 napisał:

                            > A na pozadanie? Przeciez kobiety pozadaja mezczyzn. O to chodzi wielu mezczyznom, by byc pozadanym...-----------------
                            --------------------
                            Czego Kicio chce od życia?
                            Żeby przy nim była Kicia.
                            Czego Kicia pragnie w życiu?
                            Zawsze być przy swoim Kiciu.
                            \-----------------------------

                            Interpretuję, tak więc Kicio chce mieć Kicię, a Kicia, właśnie, ona chce mieć swojego, kochanego Kicia i zawsze przy nim być. W tym się też mieści pożądanie.

                            • bgz0702 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 12:13
                              marek.zak1 napisał:

                              > sabat3 napisał:
                              >
                              > > A na pozadanie? Przeciez kobiety pozadaja mezczyzn. O to chodzi wielu mez
                              > czyznom, by byc pozadanym...-----------------
                              > --------------------
                              > Czego Kicio chce od życia?
                              > Żeby przy nim była Kicia.
                              > Czego Kicia pragnie w życiu?
                              > Zawsze być przy swoim Kiciu.
                              > \-----------------------------
                              >
                              > Interpretuję, tak więc Kicio chce mieć Kicię, a Kicia, właśnie, ona chce mieć s
                              > wojego, kochanego Kicia i zawsze przy nim być. W tym się też mieści pożądanie.
                              >
                              >
                              No tez...:) ale niezupełnie i nie zawsze:) rzadko bo rzadko, ale spotykam mezczyzn z ktorymi moglabym po prostu pojsc do łóżka i mi sie zadne kicie nie wyobrazaja nawet. To sa zupelnie różne sprawy...:)
                              • marek.zak1 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 12:33
                                bgz0702 napisała:

                                > marek.zak1 napisał:
                                >
                                > > sabat3 napisał:
                                > >
                                > > > A na pozadanie? Przeciez kobiety pozadaja mezczyzn. O to chodzi wielu mezczyznom, by byc pozadanym...-----------------
                                > > --------------------
                                > > Czego Kicio chce od życia?
                                > > Żeby przy nim była Kicia.
                                > > Czego Kicia pragnie w życiu?
                                > > Zawsze być przy swoim Kiciu.
                                > > \-----------------------------
                                > >
                                > > Interpretuję, tak więc Kicio chce mieć Kicię, a Kicia, właśnie, ona chce mieć swojego, kochanego Kicia i zawsze przy nim być. W tym się też mieści pożądanie.
                                > >
                                > >
                                > No tez...:) ale niezupełnie i nie zawsze:) rzadko bo rzadko, ale spotykam mezczyzn z ktorymi moglabym po prostu pojsc do łóżka i mi sie zadne kicie nie wyobrazaja nawet. To sa zupelnie różne sprawy...:)
                                -----------------------------
                                Mój wiersz wcale tego nie zaprzecza, a zakłada, że jak chcesz już być na stałe przy swoim kiciu, to go kochasz i pożądasz. Tak więc pożądanie się w tym mieści, ale nie oznacza, że go gdzieś indziej nie ma :).
                                • bgz0702 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 14:42
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > bgz0702 napisała:
                                  >
                                  > > marek.zak1 napisał:

                                  > > >
                                  > > > Interpretuję, tak więc Kicio chce mieć Kicię, a Kicia, właśnie, ona
                                  > chce mieć swojego, kochanego Kicia i zawsze przy nim być. W tym się też mieści
                                  > pożądanie.
                                  > > >
                                  > > >
                                  > > No tez...:) ale niezupełnie i nie zawsze:) rzadko bo rzadko, ale spotykam
                                  > mezczyzn z ktorymi moglabym po prostu pojsc do łóżka i mi sie zadne kicie nie
                                  > wyobrazaja nawet. To sa zupelnie różne sprawy...:)
                                  > -----------------------------
                                  > Mój wiersz wcale tego nie zaprzecza, a zakłada, że jak chcesz już być na stałe
                                  > przy swoim kiciu, to go kochasz i pożądasz. Tak więc pożądanie się w tym mieści
                                  > , ale nie oznacza, że go gdzieś indziej nie ma :).

                                  :) ... marek... nie umiem byc w twojej skorze ani twojej zony, nijak mi sie kicia nie kojarzy z seksem... :(
                                  • marek.zak1 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 16:04
                                    bgz0702 napisała:
                                    :) ... marek... nie umiem byc w twojej skorze ani twojej zony, nijak mi sie kicia nie kojarzy z seksem... :(
                                    --------------------
                                    Kicio to groźny , mruczący, ale groźny, drapieżny kocur, a kicia jest małą, miękka, słodką kotką. To opis dwupłciowego świata, w którym siła i słodycz się nawzajem przeplatają i uzupełniają. Wzajemna fascynacja erotyczna jest trwała, dopóki Kicio będzie silny i fascynujący dla Kici, a Kicia uosobieniem piękna. To o krokodylach, myszach, małpach i,i..o nas - ludziach.
                                    • sabat3 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 16:15
                                      marek.zak1 napisał:
                                      > Kicio to groźny , mruczący, ale groźny, drapieżny kocur, a kicia jest małą, mię
                                      > kka, słodką kotką.

                                      Kicio ma kolczastego kutasa, a kicia w czasie kopulacji skrzeczy z bólu. Słyszałeś Ty kiedy, jak pierdolą się koty? :D No, jej się to raczej średnio podoba.
                                      Poza tym, miłość kotów w środowisku naturalnym przypomina raczej gangbang z murzynami niż przygody Romea i Julii ;)
                                      • marek.zak1 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 16:32
                                        sabat3 napisał:

                                        > marek.zak1 napisał:
                                        > > Kicio to groźny , mruczący, ale groźny, drapieżny kocur, a kicia jest małą, miękka, słodką kotką.
                                        >
                                        > Kicio ma kolczastego kutasa, a kicia w czasie kopulacji skrzeczy z bólu. Słyszałeś Ty kiedy, jak pierdolą się koty? :D No, jej się to raczej średnio podoba.
                                        -------------------------------

                                        > Poza tym, miłość kotów w środowisku naturalnym przypomina raczej gangbang z murzynami niż przygody Romea i Julii ;)
                                        > ------------------
                                        Kocura podałem dla przykładu, że Kicio może być groźny i silny. Czterowiersz i Kiciach to opis świata w dwupłciowej wersji. Dwie płcie rozróżniają kluczowe słowa: ,,zawsze" i ,,swoim". To oznacza potrzebę siły i bezpieczeństwa przez samicę. BGZ to gdzieś napisała w kontekście podniecania.
                                        Świat jest dosyć skomplikowany, a mój czterowiersz jest próbą opisania relacji płci. Jeszcze raz - on nie jest o kotach.
                                        • bgz0702 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 20:58

                                          > > Kicio ma kolczastego kutasa, a kicia w czasie kopulacji skrzeczy z bólu.
                                          > Słyszałeś Ty kiedy, jak pierdolą się koty? :D No, jej się to raczej średnio pod
                                          > oba.
                                          > -------------------------------
                                          >
                                          > > Poza tym, miłość kotów w środowisku naturalnym przypomina raczej gangbang
                                          > z murzynami niż przygody Romea i Julii ;)
                                          > > ------------------
                                          > Kocura podałem dla przykładu, że Kicio może być groźny i silny. Czterowiersz i
                                          > Kiciach to opis świata w dwupłciowej wersji. Dwie płcie rozróżniają kluczowe s
                                          > łowa: ,,zawsze" i ,,swoim". To oznacza potrzebę siły i bezpieczeństwa przez sam
                                          > icę. BGZ to gdzieś napisała w kontekście podniecania.
                                          > Świat jest dosyć skomplikowany, a mój czterowiersz jest próbą opisania relacji
                                          > płci. Jeszcze raz - on nie jest o kotach.

                                          Marek ja wiem ze to nie o kotach:)) sabat w zyciu nie widzialam, nie slyszalam jak koty sie bzykaja, poszukam sobiena google, myslalam ze to przygody romea i julii:))
                          • bgz0702 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 12:08
                            sabat3 napisał:

                            > A na pozadanie? Przeciez kobiety pozadaja mezczyzn. O to chodzi wielu mezczyzno
                            > m, by byc pozadanym...
                            >
                            To za trudne pytanie dla mnie:) to sie dzieje na poziomie podswiadomym, ale pozadania mozna sie pozbyc z latwoscia, z miłością nie jest juz tak latwo:)
                      • dostojnick Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 13:12
                        sabat3 napisał:

                        > Poza tym, powiem coś może naiwnego:
                        > kobiety kochają tak samo pod każdą długością i szerokością geograficzną. A jeśl
                        > i nie kochają... to po co cały ten cyrk?

                        Song taneczny łączący kwestie egzystencjalne i seksualne (jeśli wczytamy się i wsłuchamy, zauważymy że podmiot liryczny jest bardzo wyraźnie zagubiony w swoich trwających już od jakiegoś czasu poszukiwaniach na tym padole; przez taniec życia przebija melancholia):

                        Don't Stop the Dance Lyrics

                        Mama says truth is all that matters
                        Lying and deceiving is a sin
                        Drifting through a world that's torn and tattered
                        Every thought I have don't mean a thing

                        Don't stop, don't stop the dance
                        (No) More music (Don't stop the dance)

                        Mama says love is all that matters
                        Beauty should be deeper than your skin
                        Living for the moment, lips and lashes
                        Will I ever find my way again?

                        Don't stop, don't stop the dance
                        (No) More music (Don't stop the dance)

                        Don't stop, don't stop the dance

                        Mama says only stormy weather
                        Don't know why there's no sun in the sky
                        Footsteps in the dark come together
                        Got to keep on moving or I'll die

                        www.youtube.com/watch?v=A8UWMFV7ONE

                        • dostojnick Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 13:20
                          Czy mi się zdaje, czy zaśpiewał: Living for the moment, lips and passion?
                          a nie:
                          Living for the moment, lips and lashes
                          Will I ever find my way again?
                  • aandzia43 Re: nosz bez jaj... 29.04.18, 12:28
                    obrotowy napisał:

                    > sabat3 napisał:
                    > Mozna sie rowniez caly dzien masturbowac.
                    >
                    >
                    > nosz bez jaj...
                    > Wypad do pobliskich Ustrzyk po jakas zablakana Ukrainke wychodzi niedrogo...
                    >
                    > dziewczyny na gwalt chca sie w PL ustawic...

                    Tak, chcą małego białego domku z seks plus ;-)
                    • obrotowy nosz wlasnie...... 29.04.18, 19:59
                      aandzia43 napisała:
                      Tak, chcą małego białego domku z seks plus ;-)


                      nosz wlasnie...
                      trza miec wujka w Warszawie, ktory ma domek letni w Bieszczadach
                      i pod jego nieobecnosc spraszac tam Panienki - od niechcenia mowiac, ze to moj wlasny...

                      sprawdzalem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka