spyrogyra
26.10.05, 14:32
No własnie. Zakochałam się bez pamięci w 7 lat młodszym mężczyżnie. Sama mam
trzydziestkę. Z jednej strony wspaniale jest znowu czuć To a z drugiej boli
okropnie że nie ma szans bo: pracujemy razem, bo on jest odpowiedzialny i ma
jakieś tam zasady, bo ja mam dziecko, bo jestem za stara. Bo mam męża.
Ale wiecie co - nawet za cene tego jak mi teraz żle - watro było spędzić
jedną noc w ramionach kogoś kto Cię tuli i obejmuje przez całą noc, do kogo
tak genialnie pasuje Twoje ciało że czujesz sie otulona czyims ciepłem, że
odpowiada Ci czyjść zapach że potrafisz zachwycić się kształtem czaszki, że
czekasz na dotyk tak, że to oczekiwanie boli.
Jest nieodpowiedzialna babą, zamiast dzwigać do domu siaty z zakupami jak
każda trzydziestoletnia baba z rodziną ja myslę i czuję jak dziewczynka. I
wiecie co? Trudno. Trudno że to bez sensu. Ale tamtej nocy nie zapomnę. Nie
tyle seksu ile czułości.
NB