kamyczek_0 23.02.10, 10:48 obiecuję sobie, że zacznę pisać pracę. Czas goni. Dziecia wywiozę do mamy na cały dzień. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kamyczek_0 Re: help!!! 23.02.10, 11:42 Czy mogę jeszcze zmienić temat pracy? Pracę trzeba oddać do maja, w czerwcu obrona. Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: help!!! 23.02.10, 11:55 Nie czuję jednak tego tematu. Jeżeli mogłabym zmienić to chciałabym pisać na temat, w którym czuję się dobrze. Taram! Depresja. Pierwsze pytanie promotorki będzie dotyczyło konkretnie tytułu pracy. Pomóżcie mi, proszę. O depresja. Może: 1. Depresja we współczesnym świecie. Wiem, że temat oklepany. Sram na to. Wiem, że dałabym radę napisać pracę w 3-4 dni. Pomijając metodologię na razie. Podpowiedzcie temat pracy, w sensie ładnego brzmienia samego tytułu. Muszę mieć konkretny plan pracy. Podałabym tym z Was które chciałyby zerknąć na maila czy plan jest do zaakceptowania. Jeżeli chodzi o badania, to moja psychiatra pomogłaby mi rozdając ankiety swoim pacjentom np. tak myślę. Może Wy chciałybyście je wypełnić. Ale co ja piszę , do ankiet to długa droga. Działy przewiduję 2 plus metodologia , itp. Dziewczyny proszę Was, pomóżcie co do ładnego ujęcia tematu pracy oraz skonstruowania planu pracy. Jestem tak zrezygnowana co do tego tematu, który mam że jestem skłonna zrezygnować z pisania w ogóle. Więc na tym etapie zakończę karierę studentki. Pomożecie? Mam mentlik w głowie i pustkę. Jestem głupia i sama nie dam rady. Nie proszę o napisanie pracy tylko o ujęcie tematu -jak go nazwać? i może pomoc w napisaniu właśnie planu tych 2 rozdziałów, tylko spis treści. Odpowiedz Link
majagor Re: help!!! 23.02.10, 12:07 Sam temat, dokładne jego brzmienie jest najmniej ważny. Można to później uściślić. Podczas pisania pracy możesz mieć "roboczy temat". Ważne abyś mogła przedstawić zarys pracy, jakie zagadnienia chcesz tam ująć [nazwy rozdziałów, podrozdziałów], dlaczego chcesz taki a nie inny temat [dlaczego uważasz, że na ten właśnie temat napiszesz w kilka dni, a na inny w ogóle], no i przedstawić bibliografię, przygotować narzędzie badawcze, ustalić grupę badawczą. Z takimi materiałami moja promotorka może by wysłuchała mnie i zgodziła się zmienić temat. P.S. Pisanie o depresji w depresji to wg mnie lekko poroniony pomysł. Ale to tylko moje osobiste spostrzeżenie. Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: help!!! 23.02.10, 12:25 Może masz rację. Zostanę lepiej przy obecnym temacie. Temat wydaje się prosty. Mam pozwolenie, właściwie rozkaz wykorzystanie literatury po 2005r. Mało jej jest. Może z 4 pozycje dostępne do wypożyczenia do domu. Reszta na miejscu w bibliotece. Książki ściągane z Lublina, Olsztyna. Kserowanie mija się z sensem. Śpiwór, laptop i zamieszkać w czytelni skoro nie mogę ich wypożyczyć. Katalog bibliotek przeorany. Są książeczki, ale jak mówię mało konkretne, kilka szt. po tym roku i do korzystanie na miejscu. Pani promotor życzy sobie przynajmniej 15-20 pozycji. Praca nie mgr. Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: A jutro... 23.02.10, 12:46 Jeżeli będzie miała obiekcje co do mojej wyduszonej ostatkami chęci, motywacji i płaczu pracy to trzasnę drzwiami i pójdę w pizdu. Żałosne jest to, że każdy promotor uczy pisać pracę inaczej. Jeden chcę wstępy przed każdym rozdziałem, inny broń Boże. Jeden pieprzy, że musi mieć co najmniej 100str., inny że może mieć 50. Jedna wielka kołomyja Zmienić promotorki nie mogę, bo się odegra (ma taką możliwość)i mnie uwali. Mam jeszcze tydzień. Potem spotkanie z nią. Będzie źle, rezygnuję. Będę rok z plecy. Moja spycha mi siada. Nie dam rady i koniec. Jestem połową mojej inteligencji sprzed dwóch lat. Nie mogę się z tym pogodzić. Przepraszam, ale zalewam laptopa. Temat z depresją w tle byłby mi najbliższy, moim kompanem byłoby moje osobiste doświadczenie. Żałuję, że w ogóle podjęłam studia. Odpowiedz Link
sensitilive Re: A jutro... 23.02.10, 13:08 Dasz radę! Studia-przecież już kończysz. Ja nie poszłam-żałuję. Teraz-już mi się nie chce. Kciuki trzymam! A jak jakieś testy,czy co tam będzie Ci potrzebne-wypełnię. Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: PS. 23.02.10, 14:31 A właśnie, że nie dam bo nie czuję kompletnie tego tematu. Żałuję, że nie zdecydowałam się na coś innego. Depresja byłaby tematem rzeką dla mnie. Musiałabym uściślić dokładnie co by mnie interesowało. Ok, promotor może mieć fochy i zastrzeżenia. Są na uczelni tacy, którzy mówią "to wasza praca, wasz temat". Nic nie narzucają. Niestety trafiłam na ciężki przypadek. Chciałam, żebyście mi podsunęły jakiś nowy temat. Myślałam o depresji. Nie chcę pisać od depresji wśród młodzieży. Maja masz podobny kierunek (skończyłaś, czy jesteś w trakcie?). Żeby w ogóle zacząć walczyć o nowy musiałabym mieć jasno postawiony temat i hipotezy. Nikt mi z uczelni nie wmówi, że nie mogę go zmienić. To moja broszka, czy się z nim wyrobię. To jest możliwe. Gdybym na prawdę zmieniła temat na depresyjny mogłabym się wykazać. Nie chcę pisać o młodzieży, o dzieciach. Już sama nie wiem... Jest światełko w tunelu, ale jak znam życie to ktoś je zgasi. Odpowiedz Link
majagor Re: PS. 23.02.10, 15:58 Po pierwsze dasz radę napisać pracę. Po drugie obronisz ją. Obojętnie jaki to temat będzie - zrobisz to, uwierz mi! P.S. Ja już po studiach. Pisałam tylko pracę mgr. Też nie dostałam wymarzonego tematu, nie znalazł się promotor, który by się na to zgodził. Miałam wymarzone dwa: Problem prostytucji [sponsoringu] wśród młodzieży oraz coś z zakresu pedagogiki porównawczej - chciałam pisać o takim szczególnym rodzaju przedszkola, które istnieje w krajach skandynawskich i krajach niemieckojęzycznych, tzw. Waldkindergarten [przedszkole w lesie]. Promotorka zaproponowała mi problem uzależnień wśród młodzieży.. No i bez większych dyskusji to wzięłam.. Porównywałam sytuację uzależnień na wsi i w dużym mieście.. Mądre to wielce nie było, ani ciekawe.. ale jakoś się napisało Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: A jutro... 23.02.10, 17:33 ale zaraz. jakieś konkrety. 1) co to ma być za praca (teoretyczna? empiryczna?), 2) na jakim kierunku? 3) na jakim poziomie / etapie studiów? 4) jaki masz teraz temat i ew. plan pracy? 5) czym się zajmuje promotor? ...... z tego co piszesz wnioskuję że licencjat (?) i jakieś nauki społeczne (?). "depresja we współczesnym świecie" to jest temat na pracę maturalną, artykuł w gazecie albo 10 rozpraw habilitacyjnych. jeśli chcesz coś pomiędzy, to należy znaleźć jakiś wycinek. jeśli chcesz, napisz na mail, mogę z tobą pomyśleć, ale podaj do tego celu jakiekolwiek dane Odpowiedz Link
dr.zabba Re: A jutro... 24.02.10, 08:37 A ten pierwotny temat to jaki masz? I tak w ogóle co studiujesz? Ja także muszę siąść w końcu do pracy... Wspaniale byłoby napisać ją do maja... Ale temat... Finanse samorządu terytorialnego. Ble. I to już jest zmieniony temat, bo wcześniej było finansowanie opieki zdrowotnej. Zero materiałów. No więc samorząd. Jak znależć jakieś "gotowce"? Znaczy prace, z których mogłabym "skorzystac"? W necie? Gdzie jeszcze? Jakoś czarno to widzę. Kamyczku, a na ten stary temat już coś miałaś? Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: może byc przydatne... 24.02.10, 09:22 coś tam mam. Dzisiaj idę do biblioteki. Rozmawiałam z promotorką. Nawet była całkiem miła. Mam zamiar wziąć się dzisiaj za pisanie tak konkretnie. Rzyg... Byle do maja Tematu aż tak psychologicznego podjąć nie mogę na tym poziomie. Mamy marzec. Dr psychologii mogłaby mnie wziąć pod swoje skrzydła, ale już za późno. Moje nastawienie zależy od nastroju. Czasami mam ochotę piznąć to wszystko w kąt. W najgorszym wypadku będzie 3. Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: może byc przydatne... 24.02.10, 09:23 zobaczę, co mi ściągnęli z innych bibliotek. Odpowiedz Link
balbina_alexandra Re: A jutro... 24.02.10, 17:25 Drugikoniecświata zadała bardzo sensowne pytania, które mnie też od razu się nasunęły, co Ty studiujesz, pedagogikę? I to ma być praca licencjacka, tak? Bez przesady, napisanie pracy, mgr czy licencjackiej nie jest jakimś specjalnie wielkim osiągnięciem (zwłaszcza w dzisiejszych czasach)ja bym nie kombinowała ze zmianą tematu teraz - coby się nie pogrążyć - zwłaszcza że z Twoich postów wyziera trochę nutka desperacji, i nie wiem czy taka zmiana teraz wyszłaby Ci na dobre... Zajęłabym się tym co masz, prawda jest taka że trzeba po prostu przysiąść i napisać. Choć sama miałam cudny temat, sama wybrałam, sama wszystko wymyśliłam, pisałam z rzeczy dogłębnie mnie fascynujących, samodzielnie analizując, wcale nie chciało mi się pisać! Robiło mi się niedobrze na samą myśl. W końcu zamknęłam się w chałupie na 1.5 dnia i napisałam ponad 20 stron. Musisz siąść, odłączyć się od neta i napiszesz, w dwa dni. Ale musisz ZACZĄĆ coś robić, nie wystarczy, że o tym mówisz. Odpowiedz Link