Dodaj do ulubionych

wydaje mi się

15.06.10, 23:01
Wydaje mi się, że muszę być taka cierpliwa i rozsądna. Kiedy się źle
czuję, przyjmować to ze stoickim spokojem, bo przecież minie. W
żadnym wypadku nie robić rabanu, że to depresja, bo przecież depresja
to musi trwać jakiś czas. Kiedy myśli przyspieszają, zapobiegliwie
zwiększać dawkę pacyfikatora, żeby przypadkiem nie przerodziło się to
w hipo. Nie litować się nad sobą, nie użalać. Nie zwalać fochów na
chorobę.
Mam ochotę rąbnąć tym wszystkim w stół z wielkim hukiem i zrobić coś
nieodpowiedzialnego. Przestać się tak, do cholery, kontrolować.
Usiąść na środku ulicy i rozpłakać się.
Ja już dłużej tak nie mogę.
Obserwuj wątek
    • czubata Re: wydaje mi się 15.06.10, 23:13
      Myślę żabko że można robić wszystko byle by tylko nie ranić kochanych osób.Stół
      uczuć nie ma,możesz go nawet porąbać,a jeżeli płacz na chodniku przyniesie
      ulgę,to nie ma przeciwwskazań.To się nazywa spontaniczność,nie jesteśmy
      cyborgami. smile
    • skwr2 Re: wydaje mi się 16.06.10, 06:50
      dr.zabba napisała:

      > Ja już dłużej tak nie mogę.
      Pewnie wszyscy znamy wyczerpanie chorobą, kiedy się już wydaje, że
      dłuższy stabilny okres nigdy nie nadejdzie. Skąd brać siły, nie
      wiem. Byle przeżyć kolejny dzień, i jeszcze jeden...bez zbędnych
      pytań. Rozumiem Cięsad(
    • ergo_pl Re: wydaje mi się 16.06.10, 10:28
      A ja myślę Żabko, że jesteś zwyczajnie i po prostu przemęczona. Może jakiś wypad z kumpelą do kina na początek? Wykombinuj coś, by odpocząć.
      Trzym się i zrób coś tylko dla siebie! smile
      • dr.zabba Re: wydaje mi się 16.06.10, 11:27
        Tak, to przemęczenie.
        Rozwalenie stołu lub płacz na ulicy nic tu nie pomoże.
        • poetkam Re: wydaje mi się 16.06.10, 11:44
          Podpisuję się pod dziewczynami: chwila dla siebie, tylko dla siebie.
          Odpoczynek. A może jakiś wypad za miasto w weekend, nawet z dziećmi?
          Jest to możliwe?
          Trzymaj się cieplutko smile
    • perfekcjonizm Re: wydaje mi się 16.06.10, 12:00
      Niestety, tak musimy żyć. Próbując ciągle utrzymać równowagę. To jest jak
      chodzenie po linie. Masz prawo być zmęczona. Masz prawo się użalać. A czemu nie?
      Skoro tak czujesz to dlaczego o tym głośno nie powiedzieć? Tylko musisz wiedzieć
      komu. To forum to dobre miejsce ale może jest jeszcze ktoś bliżej... Ja mam
      problem z tym, że nie chcę nikogo męczyć swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami
      i odczuciami. Tym bardziej, że emocje we mnie są tak silne, że gdybym miała
      komuś o tym powiedzieć tak jak czuję to zdmuchnęłabym go z powierzchni ziemi
      siłą tych uczuć. Dlatego od roku prowadzę dziennik, w którym prowadzę rozmowy z
      moim terapeutą. Oczywiście od terapii minęło już wiele miesięcy ale te "rozmowy"
      pełnią bardzo uzdrawiającą funkcję, choć z każdym miesiącem piszę już coraz
      rzadziej.
    • dr.zabba Re: wydaje mi się 16.06.10, 12:22
      Jestem też odstawiona od mojego narkotyku: jedzenia i słodyczy. To
      jednak była ogromna siła rozładowująca stres. Odchudzam się.
      • ergo_pl Re: wydaje mi się 16.06.10, 18:40
        Oooo!
        Bez słodyczy zwariowałabym tongue_out
        • 38takatam Re: wydaje mi się 17.06.10, 08:31
          Żabciu drogasmile
          Gratuluję odchudzania!!!Mnie ostatnio nie stać na takie
          decyzje...choć w ulubione,białe,seksowne spodnie,w które jeszcze w
          zeszłym roku wchodziłam wbić się nie mogę!!!
          Papierosy-moi mężczyźni rzucili...ja d...Dymie...nogi mi się robią
          fioletowe jak posiedzę,ale jaram... odetną mi jesad
          Myślę,że życie jest ciężkie z natury.Myślę,że w sposób nienaturalny
          nam jest ciężej.I myślę,że szukamy ucieczek...alkohol,obżarstwo,seks
          itp,itd...Szukamy znieczulenia.Zresztą nie tylko my ,pseudo normalni
          też.Tylko,że te ucieczki nigdzie nas nie zaprowadzą...a już na pewno
          nie uchronią nas od stresu,dodając go,bo przecież po nadmiernym
          jedzeniu,napiciu się,czy przypadkowym seksie mamy kaca
          moralniaka,nie?
          Więc jednak dobrze reagujesz.Jest Ci źle,ja wiem,ale nie szukaj
          zamiennika słodyczykiss
          ps:może chrom?
    • drugikoniecswiata Re: wydaje mi się 17.06.10, 20:32
      a) moim zdaniem to co piszesz to oznaka nie przemęczenia a zdrowienia, drogi w
      dobrym kierunku; podporządkowanie wszystkiego chorobie do niczego nie prowadzi,
      a rąbnięcie w stół czasem bardzo dobrze robi, usuń dzieci z zasięgu wzroku i wal
      smile

      b) ewentualnie zastanów się nad inną metodą, polecam wrzucanie butelek do
      kontenera na szkło - huk aż miło i nikt się nie domyśla, że siła wrzutu trochę
      większa niż ustawa przewiduje smile

      c) nie dałoby się znaleźć jakiegoś innego narkotyku zamiast jedzenia? czegoś
      przyjemnego? żeby odchudzanie nie polegało na pozbawieniu się czegoś, tylko
      zamianie jednego na drugie? niekoniecznie z jedzeniem związanego, no nie wiem,
      taniec brzucha, dr House...

      d) kiedy wpadniesz? lolinka zrobi szczawiową smile
      • dr.zabba Re: wydaje mi się 18.06.10, 10:29
        drugikoniecswiata napisała:

        > a) moim zdaniem to co piszesz to oznaka nie przemęczenia a
        zdrowienia, drogi w
        > dobrym kierunku; podporządkowanie wszystkiego chorobie do niczego
        nie prowadzi,
        > a rąbnięcie w stół czasem bardzo dobrze robi, usuń dzieci z zasięgu
        wzroku i wa
        > l
        > smile
        >
        > b) ewentualnie zastanów się nad inną metodą, polecam wrzucanie
        butelek do
        > kontenera na szkło - huk aż miło i nikt się nie domyśla, że siła
        wrzutu trochę
        > większa niż ustawa przewiduje smile
        >
        > c) nie dałoby się znaleźć jakiegoś innego narkotyku zamiast
        jedzenia? czegoś
        > przyjemnego? żeby odchudzanie nie polegało na pozbawieniu się
        czegoś, tylko
        > zamianie jednego na drugie? niekoniecznie z jedzeniem związanego,
        no nie wiem,
        > taniec brzucha, dr House...
        >
        > d) kiedy wpadniesz? lolinka zrobi szczawiową smile
        >
        >
        >
        No, zdrowienia raczej nie. smile Czuję się zdrowa od dłuższego już
        czasu. Ten stół i ulica, to raczej byłoby zostanie w łóżku na cały
        dzień ze słowami: "źle się czuję, dziś nic nie będę robić" albo
        pojechanie do ... i narobienie głupot. To byłoby usprawiedliwienie
        się chorobą i puszczenie kontroli. Jestem zmęczona. Chodzę w swoim
        kieracie i nie ma tu miejsca na pochorowanie sobie. Ja kontroluję
        swoją chorobę, a może raczej nie tyle kontroluję chorobę, co nie
        pozwalam sobie jej wykorzystać do usprawiedliwienia swoich
        potencjalnych wybryków. Nie, nie jestem wściekła. A fajnym sposobem
        na rozładowanie jest też przygotowywanie mięsa na obiad. Zamiast
        używać tłuczka, pakujemy do foliowego worka i walimy w to pięściami.
        Im większa wściekłość tym bardziej miękka pieczeń.
        Mmm, szczawiowa... - ale z jajkiem na twardo? Kochane jesteście smile
        • drugikoniecswiata Re: wydaje mi się 18.06.10, 16:01
          > No, zdrowienia raczej nie. smile Czuję się zdrowa od dłuższego już
          > czasu.

          Zdrowienia, zdrowienia. Moim zdaniem zdrowie nie sprowadza się wyłącznie do
          niebycia w stanie manii czy depresji.

          > Ten stół i ulica, to raczej byłoby zostanie w łóżku na cały
          > dzień ze słowami: "źle się czuję, dziś nic nie będę robić" albo
          > pojechanie do ... i narobienie głupot. To byłoby usprawiedliwienie
          > się chorobą i puszczenie kontroli. Jestem zmęczona.

          Zapewniam cię, że zdrowy człowiek potrzebuje od czasu do czasu zostać cały dzień
          w łóżku i również bywa zmęczony. Dzień w łóżku to nie depresja. I jestem pewna
          że da się tak zrobić, żebyś miała chwilę wytchnienia - nie dlatego, że jesteś
          chora, tylko dlatego, że jej po prostu potrzebujesz.

          > Chodzę w swoim
          > kieracie i nie ma tu miejsca na pochorowanie sobie. Ja kontroluję
          > swoją chorobę, a może raczej nie tyle kontroluję chorobę, co nie
          > pozwalam sobie jej wykorzystać do usprawiedliwienia swoich
          > potencjalnych wybryków.

          Ale dlaczego nie można by pobrykać bez usprawiedliwiania tego chorobą? Po prostu
          z potrzeby brykania i psocenia? I nie musi to być va banque - albo totalny
          kierat, albo totalna głupota. Są rozwiązania pośrednie.

          > A fajnym sposobem
          > na rozładowanie jest też przygotowywanie mięsa na obiad.

          A, fakt. Pod warunkiem, że się je mięso.
          Z tego powodu pozostanę przy butelkach smile

          > Mmm, szczawiowa... - ale z jajkiem na twardo?
          > Kochane jesteście smile

          Ja jadłam z jajkiem i ziemniaczkami, a co do tego, że jesteśmy kochane, to
          deklarację złożyłam bez konsultacji z autorką smile No i nie odpowiedziałaś na
          pytanie kiedy, że przypomnę.
    • xsenia Re: wydaje mi się 17.06.10, 21:46
      dr.zabba napisała:

      > Wydaje mi się, że muszę być taka cierpliwa i rozsądna. Kiedy się
      źle
      > czuję, przyjmować to ze stoickim spokojem, bo przecież minie. W
      > żadnym wypadku nie robić rabanu, że to depresja, bo przecież
      depresja
      > to musi trwać jakiś czas. Kiedy myśli przyspieszają, zapobiegliwie
      > zwiększać dawkę pacyfikatora, żeby przypadkiem nie przerodziło się
      to
      > w hipo. Nie litować się nad sobą, nie użalać. Nie zwalać fochów na
      > chorobę.
      > Mam ochotę rąbnąć tym wszystkim w stół z wielkim hukiem i zrobić
      coś
      > nieodpowiedzialnego. Przestać się tak, do cholery, kontrolować.
      > Usiąść na środku ulicy i rozpłakać się.

      normalsy też mają takie dni, że chcą coś rozpierdolić
      ulżyj sobie, byle nie było trupów wink
      > Ja już dłużej tak nie mogę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka