Dodaj do ulubionych

Rapid cycling

02.04.11, 09:56
Właśnie lekarka zdiagnozowała u mnie rapid cycling, dokładniej ultra rapid cycling - nastroje mi się zmieniają kilkakrotnie w ciągu doby, albo latam nakręcona, albo leżę i myślę o samobójstwie. Zaproponowała lit (nigdy nie brałam), teraz jestem na lamotriginie i trilafonie, ale wychodzi na to, że słabo mnie coś stabilizują sad O licie na forum już trochę poczytałam (nie nastroiło mnie to zbyt optymistycznie). Jakie macie (jeśli macie) doświaczenia z rapidem? Czy lit może tu pomóc?
Obserwuj wątek
    • kebli Re: Rapid cycling 02.04.11, 17:00
      Witaj smile
      Mnie lit całkiem ładnie ustabilizował, przestałam mieć zmiany nastrojów kilka razy na dobę. To nie jest wcale taki straszny lek. Trzeba tylko uważać na tarczycę big_grin
    • skwr2 Re: Rapid cycling 02.04.11, 18:07
      Od wielu lat przyjmuję lit, ale względną stabilizację przynoszą mi antydepresanty. Na samym licie ciska mnie od ściany do ściany. Nie znam gorszej postaci chadu od rapid cykling. Wolałabym prostą postać depresji. Ale kto mnie o to pyta?smile
      • maly.lew Re: Rapid cycling 03.04.11, 21:40
        i mnie też nie zapytali, dranie... smile
    • lolinka2 Re: Rapid cycling 02.04.11, 18:18
      w ultradian cyclingu (kilkakrotne wahania w ciągu doby), to ja byłam w szpitalu przez parę miesięcy, żarłam 3 stabilizatory jednocześnie + neuroleptyki...
      I przez kawał czasu "taka uroda" tej mojej choroby była, że jak już się zmieniało, to na potęgę. Od dłuższego czasu zaznaję względnego spokoju - względnego, bo w międzyczasie zaliczyłam kilkumiesięczną depresję (ha - to wyczyn p wzgl długości fazy jak na mnie tongue_out). Aktualnie bez większych wahań i bez leków już.
      • kamyczek_02 Re: Rapid cycling 02.04.11, 19:06
        Oj u mnie też chad rozpoczął się rapid c. Cholernie męczące. Dość długo się stabilizowałam. Teraz już jeżeli buja to raczej kilka dni takich i siakich. Chociaż jest coraz lepiej.Zdecydowanie lepiej. Leki działają.
      • maly.lew Re: Rapid cycling 03.04.11, 21:39
        > Aktualnie bez większych wahań i bez leków już.

        Lolinka, nie bierzesz leków aktualnie? też bym tak chciała... lekarz mówi, że będzie mi zmniejszał dawki... moze też uda sie za jakis czas bez leków?
    • majagor Re: Rapid cycling 02.04.11, 19:33
      Jak słyszę/widzę słowo "lit" to aż ciarki po mnie przechodzą.
      Moja Mama pół życia to zażywała.
      Pięknie ją stabilizowało, ale doprowadziło ją także do onkologa, potem na cmentarz...
      Więc nie wiem co lepsze...
    • skwr2 Re: Rapid cycling 04.04.11, 17:31
      Właśnie wczoraj zaliczyłam zjazd na zęby z całkiem przyjemnej górki wprost w opary depresji z samobójczymi. Trochę zaczynam się bać samobójczych, bo pięknie mi się krystalizują i stają się coraz bardziej pociągające, znajdują także bardzo racjonalne umotywowanie.
      • lessie76 Re: Rapid cycling 05.04.11, 05:21
        Dziękuję Wam za odpowiedzi smile Ja latałam cały weekend nakręcona (gdzie ja nie byłam i czego nie kupiłam..) ze zjazdem w niedzielę po południu. Moja lekarka stwierdziła, że zaczyna leczenie ketrelem i litem, w oczekiwaniu na szpital (miałam czekać na miejsce na specjalnym oddziale, bo mam też dodatkowe utrudniające leczenie schorzenie). Wczoraj po połknięciu ketrelu ścięło mnie przepotwornie, a jak już doszłam do siebie to dostałam takiej fazy na naleśniki z serem, że poleciałam do sklepu i oprócz naleśników kupiłam jeszcze rybę po grecku (cóż za przedziwne połączenie, jak u kobiety w ciąży wink i wszystko pożarłam. Luz... Ja i tak już mam tak z 10 kg nadwagi. Kiedyś po rispolepcie dałam radę utyć 25 kg. Po południu okazało się że zwolniło się miejsce w szpitalu i dzisiaj rano mam jechać na izbę przyjęć, także trzymajcie za mnie kciuki. Może tam ze wstydu przed innymi nie będę się tak obżerać...
        • skwr2 Re: Rapid cycling 05.04.11, 10:41
          Najważniejsze jest wąsko rozumiane zdrowie psychiczne, zarzucenie obżarstwa idzie krok za nim. Trzymaj się w szpitalu i oby Ci rzeczywiście pomogli.
          • lolinka2 Re: Rapid cycling 05.04.11, 11:47
            hehe, hitem w trakcie mojego pobytu na oddziale była princessa orzechowa.... smile
            pochłaniana tonami
            a najbardziej deficytowym produktem cukier - dosypywany "na szklanki" do kaszy manny....
            • skwr2 Re: Rapid cycling 05.04.11, 12:13
              Potrafię ograniczyczyć prawie wszystko, właściwie wszystko. Jednak odkąd rzuciłam palenie około Bożego Narodzenia, zaczęłam przeistaczać się w prosię. Dziś wyglądam jak bekon rzeźny. Zaczyna mnie to martwić, bo takich gabarytów nie osiągałam nigdy wcześniej w życiu. Baaardzo się sobie nie podobam i nie lubię się, kiedy staję przed lustrem. W niedzielę się prawie poryczałam, gdy moja ukochana koszulka w beznamiętny sposób ukazała moje liczne fałdy i fałdki. Już nawet główkuję, czyby tak nie wrócić do nikotyny.
    • alishya69 Re: Rapid cycling 11.10.15, 13:44
      czym sie rozni rapid od mixa?
      • caray Re: Rapid cycling 12.10.15, 00:52
        Rapid to bardzo częste zmiany jednego stanu w drugi i z powrotem, mix to dwa na raz, np. pobudzona depresja.
        • klaudia1508 Re: Rapid cycling 26.08.16, 09:25
          Podbijam temat. Od jakiś dwóch może trzech miesięcy zmienił mi się przebieg choroby. Wczesniej długie i ciągłe depresje górki prawie nie zauważalne. Teraz rapid i to ekstremalny. Nastrój bardzo chwiejny. Zmienia się wszystko nie co kilka dni a co kilka godzin do tego doszly stany mieszane. Jak radzicie sobie z rapidem? Jakis leki Wam pomogly? Ja odstawiłam antydep jakis czas temu i wprowadzam lamottygine narazie 4 tygodnie. Wiem ze to krotko ale juz wątpię czy to pomoże i czy będzie wystarczające. będę wdzięczna za jakąkolwiek sugestię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka