Dodaj do ulubionych

medycyna pracy

04.02.16, 08:01
Grupo, pomóż!
Byłam wczoraj u lekarza m.pracy. Przyznałam, że mam orzeczenie, stopień umiarkowany. Naturalnie, zażądał wglądu. Po czym zawiadomił, że prosi o opinię psychiatrę.
Od roku jestem ustabilizowana, od dwóch (czyli od diagnozy) aktywnie się leczę.
Psychiatra na urlopie do końca miesiąca, mnie przepadnie okazja do zatrudnienia (dodam, że wyszukana z trudem). Byłabym opiekunem w klubie dziecięcym, stanowisko bez zagrożeń, żadnych warunków specjalnych, skierowanie czyste jak łza.

Pytanie: czy ten lekarz ma prawo żądać takiej informacji na piśmie?

dziękuję...
A.
Obserwuj wątek
    • za_mszowe Re: medycyna pracy 04.02.16, 14:06
      Przyznałas się do orzeczenia gdyż jest to stanowisko z kosztami pracy refinansowanymi ze środków pfron (i masz mieć 7h wymiar etatu)? I najoczywisciej pracodawca podał te informacje na skierowaniu? (Pytam, gdyz sama bylam kiedys na tych zasadach zatrudniana). W przeciwnym wypadku chyba nie warto.
      Uratować Cię może lekarz rodzinny, o ile doniosłas mu informacje od psychiatry. Pamiętaj ze szukając pracy szczególnie na stanowisku refinansowanym z pfron (o ile masz niepełnosprawność o symbolu 02-P przyznana po tak relatywnie krótkim czasie leczenia i długiej remisji big_grin) powinnaś mieć w zanadrzu zaświadczenie od psychiatry.
    • annaod Re: medycyna pracy 04.02.16, 17:55
      Przyznałam się, bo mnie o to zapytano, czy leczę się psychiatrycznie. Na skierowaniu nie ma info od pracodawcy, chociaż ma tę wiedzę. Pytałam, czy lekarz m. p. ma prawo zażądać takiego zaświadczenia. Ostatecznie otrzymam je w poniedziałek, inny lekarz mi je wypisze na podstawie dobrego sprawowania opisanego w karcie, pracodawca powiedział, że poczeka nawet te dwa tygodnie, ale co się stresu najadłam, to moje sad
      • za_mszowe Re: medycyna pracy 04.02.16, 19:25
        Nie pracowalam w tego typu usługach opiekuńczych (klub malucha), więc nie mam pojęcia o zakresie możliwych do zadania pytań. Jest to praca COKOLWIEK odpowiedzialna-stąd może to pytanie.


        Na stanowisku z kosztami pracy refinansowanymi z PFRON pokazywałam w med pracy i orzeczenie i opinie lek prowadzącego, w innych przypadkach nie musiałam się do niczego przyznawac-jednak nigdy nie byłam odpowiedzialna za czyjeś życie w etatowej pracy.

        bo jakby nie patrzec, w tym przypadku ludzie będą powierzać Ci swoje dzieci na kilka godzin.

        Gratuluję wyrozumiałego pracodawcysmile
        • annaod Re: medycyna pracy 05.02.16, 07:41
          Może faktycznie zbyt emocjonalnie podeszłam do problemu, poczułam się mocno zdyskredytowana... A mój CHAD był leczony jako depresja, górki traktowałam jako swój normalny nastrój, nie było psychotycznych epizodów. Całe życie byłam odpowiedzialna za ludzi, majątek, marki i nigdy tego zaufania nie zawiodłam. Położyłam własny biznes. Z tymi dziećmi pracuję od roku, na początku jako pomoc nauczycielowi, w październiku powierzono mi własną grupę, plus dwie z maluszkami, które uczestniczą w zajęciach z rodzicami. Lubię tę pracę i ta praca
          • annaod Re: medycyna pracy 05.02.16, 07:45
            (zabrakło miejsca?) i ta praca lubi mnie. W każdym razie dużo jej zawdzięczam - pozwala mi budować nową normalność, którą tak trudno zaakceptować. Do tej pory żyłam na baaaardzo wysokich obrotach, a tu spokój, prawie cisza, regularność. Do urzygu przewidywalnie smile

            Bardzo dziękuję za wsparciesmile
            • za_mszowe Re: medycyna pracy 05.02.16, 10:20
              Dziękuję za podzielenie się swoją historiąsmile Swietnie, że możesz pracować z ludźmi i WYJŚĆ do pracy. Dla niektórych stąd nawet ten Twój (jak sie dosadnie wyrazilas) urzyg jest nieosiągalny.
              Pozdrawiam.

              • annaod Re: medycyna pracy 06.02.16, 14:51
                ach... nikogo nie chciałam urazić "urzygiem". Po prostu bardzo długo nie akceptowałam stanu równowagi, wydawało mi się, że żyję za szybą. Dzięki mądrej doktor i jeszcze mądrzejszej psycholog, w końcu przyjęłam do wiadomości, że to norma. I wciąż się z nią oswajam, wspominając "motyle w głowie". Umiałam sprostać wielkim wyzwaniom, moi znajomi mówili o mnie, że gdy coś się nie da zrobić, należy mnie wezwać. A ja, nie wiedząc że się nie da, po prostu to załatwiałam. A teraz zapomniałam tych umiejętności. Ale za to odzyskałam rodzinę, przyjaciół, równowagę. Widzę nareszcie co jest ważne nie tylko dla mnie, ale też dla najbliższych. I to jest warte tej trudnej do zaakceptowania przewidywalności, bo daje zupełnie inne poczucie sprawczości.
                • za_mszowe Re: medycyna pracy 06.02.16, 18:06
                  Po prostu mam jeszcze inny level przewidywalnosci i znacznie, znacznie mniejsze pole manewru. Poczucie sprawczosci tez jest, choć strasznie mocno ograniczone. Też choruje kilkanaście lat od dość młodego wieku. I chad to jedynie wisienka na torcie.
    • annaod Re: medycyna pracy 24.02.16, 16:16
      ciąg dalszy historii sad z uwagi na urlop mojej p. doktor, a potem nieobecność lekarza medycyny pracy, zaświadczenie doniosłam wczoraj. I usłyszałam, że w jej odczuciu nie powinnam pracować w tym zawodzie (tj. opiekuna dziecięcego). Na moją prośbę o wyszczegółowienie powodów nie podała żadnych konkretnych, po prostu ma takie odczucie. Zaświadczenie, które dostarczyłam głosi, że jestem zdolna do pracy zawodowej. Rozumiem, że jest ogólne, ale oznacza to też, że mogę podjąć każdą pracę, bez ograniczeń zdrowotnych. Doktor, która je wystawiła leczy mnie od wielu lat, dwa lata temu postawiła diagnozę, realizuję wszystkie jej zalecenia jestem w kontakcie co 2-3 tygodnie, zna doskonale moją historię - nie tylko choroby, moją rodzinę i sytuację zawodową. Wie, co robię i gdzie pracuję.
      Lekarka była mega oschła, niemiła i niezwykle proceduralna.
      Ja tę pracę wykonuję od roku, sporo mi zajęło przekonanie pracodawcy, by mnie zatrudnił w oparciu o PFRON (papierkologia), wie w czym rzecz, zna mnie prywatnie od lat. Wyciągnął do mnie rękę rok temu, gdy wyszłam z terapii dziennej i nie miałam kompletnie pomysłu na siebie. Ryzykując obrazę majestatu (do tej pory pracowałam jako menadżer wyższego szczebla w korporacji) poprosił mnie o pomoc (!), bo szukał wsparcia dla nauczyciela, czyli Pani która zajmie się pieluchami maluchów. To trzygodzinne zajęcia ogólnorozwojowe dla dwulatków, dwa razy w tygodniu. Przyjęłam propozycję, bo mój stan psychiczny był tak kiepski, że nawet to zajęcie było dla mnie wyzwaniem.

      Lubię tę pracę. Rodzice i dzieci lubią mnie. Od początku roku szkolnego awansowałam - mam swoje grupy i ta praca jest moją pasją. Prowadzę też zajęcia dla rocznych dzieci, w których uczestniczą rodzice. Nie jestem pedagogiem z wykształcenia, zatem doszkalam się we własnym zakresie, i mimo niedostatków formalnych feedback od rodziców jest jednoznaczny - jestem w tym dobra.

      Ale wracając do medycyny pracy - poczułam się dyskryminowana. Moja psychiatra jest kierownikiem PZP w jednej dzielnicy z tą Poradnią Medycyny Pracy. Czy lekarz m.p. może podważyć opinię specjalisty?
      Oczywiście odwołam się, ale w tej chwili pałam żądzą zemsty. Lekarka nie chciała mi podać nazwiska swojej przełożonej. Nakazała mi napisać odwołanie, twierdząc, ze oni mają obowiązek przekazać drogą służbową moją skargę. Zdenerwowana napisałam je, po czym pracownik rejestracji porobił kopie wszystkich dokumentów (łącznie z moim odręcznym pismem) i przynosząc je, wygadał się w gabinecie, że mogę to zrobić osobiście. Naturalnie wybrałam tę opcję. Gdy zażądałam oddania kopii mojego pisma, p. doktor zasłoniła się procedurami, twierdząc że ona musi pozostać w jej dokumentacji. Moim zdaniem to kompletna bzdura, bo mogła w ogóle nie powziąć wiedzy, że się odwołuję. Miałam poczucie, że ona chce kontrolować sytuację.

      Tak czy inaczej - za chwilę się odwołam do wyższej instancji, napiszę skargę do jej przełożonej, ale chciałabym jeszcze gdzieś - Izby Lekarskiej? Uważam, ze przekroczyła swoje kompetencje, granice etyki lekarskiej, była niegrzeczna wobec mnie.

      Przesadzam?

      • za_mszowe Re: medycyna pracy 25.02.16, 08:46
        IMHO szkoda nerwow. Masz dokument potwierdzajacy Twoja zdolnosc do pracy? Masz. Z lekarzem med.pracy pewnie juz w zyciu nie bedziesz miala do czynienia.
        Tez nasluchalam sie wielu przykrych komentarzy,rowniez w med.pracy.
        Wiesz ilu lekarzy (psychiatrow)mi mowilo ze powinnam kisnac w domu pomocy spolecznej albo dac sobie spokoj z podejmowaniem prob okreslenia siebie (zachorowalam naprawde bardzo mlodo)? Majac podejscie identyczne jak Twoje, do dzis bym nic innego nie robila, tylko od lat produkowala skargi i odbijala pileczke.
        • annaod Re: medycyna pracy 25.02.16, 14:55
          Widzisz, problem w tym, ze mam orzeczenie negatywne...
          • za_mszowe Re: medycyna pracy 25.02.16, 16:12
            O,przeraszam- w takim razie idziesz do pracodawcy po kolejne skierowanie na badania(nie Twoja wina, ze trafilas na lekarski zakuty leb ktory nie jest w stanie powolac sie na przepisy, a do tego dziala wg wlasnego widzimisie ). Po ew. kolejnej odmowie (jezeli nastepny lekarz tez uzna tak samo) zawsze mozna odwolac sie do Wojewodzkiego Osrodka Med Pracy. Mysle jednak, ze w Twoim wypadku nie bedzie to potrzebne. Mialas pecha trafic na jakas jędzę.
          • za_mszowe Re: medycyna pracy 26.02.16, 08:40
            kadry.infor.pl/kadry/bhp/profilaktyczna_ochrona_zdrowia/648182,Odwolanie-od-zaswiadczenia-lekarza-medycyny-pracy.html

            Tutaj masz dokladne wyjasnienie wszelkich procedur w takiej sytuacji jak Twoja. Gdzie indziej jakis "ekspert" pisal po prostu o ponownym wydaniu skierowania
            • za_mszowe Re: medycyna pracy 26.02.16, 08:42
              Przepraszam-za wczesnie wyslane. Tu powyzej chodzi o odwolanie w przypadku badan okresowych. W Twojej sytuacji na razie probujcie z pracodawca z ponownym skierowaniem i ew. inna poradnia.
              • annaod Re: medycyna pracy 27.02.16, 08:37
                Mojej p. doktor nie było przez kilka dni, więc pocałowałam klamkę, ale rozmawiałam z pracownikami PZP. Podobno lekarz medycyny pracy (lmp) ma możliwość formalnej prośby o pogłębienie opisu pacjenta, a w ramach jednej dzielnicy oczywiste byłoby wykonanie telefonu.

                Sprawę na pewno rozwiążę, martwi mnie to, że jestem bez ubezpieczenia od trzech tygodni, natomiast budujące jest pełne zrozumienie ze strony pracodawcy. I jego wsparciesmile
                • za_mszowe Re: medycyna pracy 27.02.16, 15:04
                  Nie jestescie uwiazani z pracodawca na jednej jedynej poradni. Zwlaszcza w Wawie macie ogromny wybor(i tak trzeba byloby poniesc koszt opiniowania czy tez ponownego badania-to jest przerzucone na pracodawce). Zdajesz sobie chyba sprawe,ze ten lekarz nie jest Bogiem-tzn na pewno mozna udac sie do innego specjalisty .
                  • annaod Re: medycyna pracy 02.03.16, 07:54
                    To wiem. I jest to droga do wykorzystania. Ale - jak to ujęła moja p. doktor - zostałam ukarana za uczciwość. Nie zagraża to mojej pracy - i tak ją wykonuję, mam mądrą szefową. Nie mam ubezpieczenia, chwilowo. Ale co do zasady nie zgadzam się z kołtuństwem i jeśli mogę wyedukować kogoś (nawet w bolesny sposób), to zrobię to. Dostałam laurkę od mojej p doktor (zastrzegła, że gdyby to była schizo, to mogłabym zapomnieć), z potwierdzeniem stanowiska pracy i deklaracją, że jestem świadomym pacjentem, umiejącym dostrzec niepożądane objawy (to wyszkolona przez nią moja druga połowa, rzecz jasna).

                    Skarga i odwołanie złożone, jestem spokojnasmile
      • rozsadek5 Re: medycyna pracy 09.04.16, 16:28
        Zaświadczenie powinno zawierać słowa "zdolna na dotychczas zajmowanym stanowisku"
        • za_mszowe Re: medycyna pracy 09.04.16, 20:07
          Imho jeszcze powinno byc"na ostatnio zajmowanym stanowisku" lub w "ostatnio wykonywanym zawodzie", najlepiej z dokladnym wyszczegolnieniem dokladnych ram czasowych ostatnio wykonywanej pracy (stosunek pracy i wczesniejszy wolontariat lacznie).
    • uwierz_w_to Re: medycyna pracy 05.03.16, 01:36
      Ci nasi specjaliści pozostawiają wiele do życzenia,walcz kobieto może trafisz na prawdziwego specjalistę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka