Dodaj do ulubionych

Początki z CHAD

26.03.06, 15:49
Witam , 2 tygodnie temu zostałem zdiagnozowany przez psychiatre że mam CHAD .
Byłem na dwuch wizytach z czego na drógiej rozmawiał z moją ( już niestety
obecnie byłą żoną ) i stwierdził że z durzym prawdopodobieństwem jestem chory
. Jakie macie doświadczenia z lekarzami ??? Bo ja do tej pory to nieciekawe i
niedowierzam im za bardzo ( nie mówie o psychiatrach tylko wogóle ) Mam to
jeszcze konsutować czy zarzywać leki i pogodzić z chorobą . Osobiście to mam
duże wątpliości co do tej diagnozy . Troche na temat tej choroby czytałem i
tak nie do końca się zgadza ( choś dużo się zgadz) Miałe jeden okres "mani" a
potem straszna deprecha i to trwa do dziś ale jestem przekonany że to było
wywołane przez konkretne czynniki zewnętrzne . Dzięki za każdą rade .

P.S. Sorry za ewentualne błędy mam jeszcze dysortografie sad
Obserwuj wątek
    • ladaco23 Re: Początki z CHAD 29.03.06, 10:57
      Na pewno nie pomożemy w diagnozie. Ja do momentu diagnozy mojego chadowca
      myślałam, że to złe zachowanie, zepsucie lub opętanie. Najpierw było mi lżej,
      ale okazało się , że leczenie nie usuwa choroby do zera i nadal wszystko mi się
      miesza , tzn. co jest chorobą a co wynika ze złej woli mojego chadowca. A co do
      lekarzy : bywa różnie. Przed próbą samobójczą nasz chory zauważył, że lekarz w
      laptopie gra sobie w gierki... Jest tak , jak w każdej chorobie : trafia się na
      różnych lekarzy i psychologów. Ktoś podał tu link do konferencji na o chad. Są
      tam podane standarty, jak leczyć, jaka terapia psychologiczna. Wydaje mi się,
      że żaden z psychologów, których przeszliśmy w taki sposó nie prowadził terapii.
      Były takie sobie rozmowy i wydaje mi się, że nie mieli oni jakiegoś algorytmu
      postępowania z nami. Nie było, zalecanej terapii poznawczej dla nas wszystkich,
      a wydaje mi się, że ona jest najważniejsza. Poznać, przyzwycaić się, działać wg
      jakichś reguł. Uczyć się funkcjonować i zgłaszać lekarzowi, gdy coś nie tak. Ja
      z tej konferencji( link we wcześniejszych postach)dowiedziałam się, że dobre
      leczenie polega na jak najdłuższym okresie remisji i trzeba reagować, gdy mimo
      leczenia jest depresja. Gdy włączą natomiast antydepresant i zaczyna odwalać,
      to trzeba zmienić dawkowanie itd.Pozdrawiam Cię serdecznie. Życie z chadowcem
      nie jest łatwe. Nie dziwię się, że niektórzy małżonkowie nie wytrzymują. Ja też
      mam takie trudne chwile (jako rodzic ). Nie mogę tego zrozumieć. Mam wpisane
      przez wychowanie opiekę nad chorymi, ale to mnie czasem przerasta.
      • frye Re: Początki z CHAD 01.04.06, 03:05
        no to ciekaw jestem co bys zrobila sama bedac chora....czego siedzisz na tym
        forum?jakos wyjatkowo sie z chad identyfikujesz?bo co?bo synek?jego tu daj to
        se pogada!po co tu jakis GAP!
    • frye Re: Początki z CHAD 01.04.06, 03:09
      do camellus!!!!!!!!!!!!!!!!!!11NIE WIERZ LEKARZOM!!!!!!!!!
      • cocosss Re: Początki z CHAD 07.04.06, 19:28
        frey,to chyba nie przypadek,ze piszesz takie rzeczy 1 kwietnia...???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka