Dodaj do ulubionych

wspaniała wizyta u psychiatry...

18.02.07, 23:06
czesc
byłam ostatnio u lekarza bo żle ze mną i dochodzą nowe poważne objawy, ale
jestem obecnie mamą i lakarz mi mowi ze nie moze mi pomóc.Chyba musze się
wykończyć...pyta mnie co sie dzieje??ja mu mówię że moje małżeństwo wisi na
włosku bo nie biorę leków...jestem nerwowa..agresywna (nawet szarpałam się z
mężem co nigdy by mi wczesniej do głowy nie przyszło)wszytko mnie
denerwuje,mam złe mysli itd...i moej małżeństwo legnie w gruzach ..a on na to
to po co Pani wychodziła za mąż??wrrr więc mu mówię właściwie mogłam
faktycznie palnąć sobie w łeb i byłby spokój bo tacy jak ja nie nadają się do
życia w społeczeństwie..crying ale najbardziej czym mnie rozwcieczył to to że jak
zapytałam czy mogę się starać o rentę bo nie jestem w stanie iść do pracy
obecnie (tyle miesięcy bez leków swoej daje)i mam małe dziecko któremu muszę
coś zapewnieć to on mi powiedział że marne mam szanse bo skończyłam studia!!!
wygląda na to że jestem zdrowa bo wykształcona...szlag!a to że brałam leki na
koncentrację bo mnie przymulały psychotropy a uczyć się trzeba było to
nieważne..i to że lecze się od 99 roku i nie widzę efektów to też nie ważne i
ze jestem po próbie to też mało ważne...zus nie ma kasy na renty (do końca
zycia nie chce jej przecież) ale z moich wielu lat pracy składki ścigał aż
się kurzyło...jestem wnerwiona, zniesmaczona i zastanawiam się po co chodzę
do lekarza???
Obserwuj wątek
    • miriam11 Re: wspaniała wizyta u psychiatry... 19.02.07, 07:49
      Wspólczuję, na jakiegoś palanta trafiłaś. Spróbuj zmienić, bo ten to Ci nie pomoże.
    • efam1 Re:do miriam 19.02.07, 10:41
      wiesz mieszkam w średniej wielkości miescie i jeste tu poradnia zdrowia
      psychicznego gdzie przyjmuje 3 psychiatrów i 3 psychologów..ja juz byłam u
      dwóch psychiatrów więc został jescze jeden tylko...jak oni na mnie beda patzryc
      skoro zobacza w karcie ze sobie zmieniam jak chce lekarzy...chyba jestem jaka
      dziwna crying ale właściwie ten u którego jestem tak mi dobrał leki 2 lata temu ze
      wyladowałam na odtruciu..
      na psychologa tez nie moge trafić a nie mam kasy zeby isc prywatnie, poklepać
      po ramieniu i powiedziec bedzie dobrze moze mi kolezanka nie??
      • miriam11 Re:do miriam 19.02.07, 12:35
        A może poświęć się i podjedź gdzieś do sąsiedniego miasta? Na forum Depresja
        jest taka biała lista, zajrzyj tam, może znajdziesz kogoś sensownego. Albo
        zapytaj. To o Twoje zdrowie chodzi, szkoda się męczyć. Nie jesteś dziwna, tylko
        chora, i masz pełne prawo szukać lekarza, z którym Ci się będzie dobrze
        współpracowało.
    • olkam474 Re: wspaniała wizyta u psychiatry... 19.02.07, 14:27
      czesc,
      o rentę możesz się starać, to, czy ją otrzymasz, to już inna historia, ale jeśli
      chcesz, próbować warto, przecież niczego nie stracisz.
      Lekarz prowaqdzący nie zaszkodzi Ci w żaden sposób, ponieważ wypełnia on
      zaświadczenie wg wzoru. Reszta papierków i załatwiania w Twoich rękach. 1.
      Musisz pobrać z siedziby zespołu orzekającego wniosek w sprawie wydania
      orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. 2. Aktualne wyniki badań
      diagnostycznych dot. schorzenia, wypisy ze szpitala, opinie specjalistyczne oraz
      kserokopie tych dokumentów. 3. Kserokopię posiadanej dokumentacji medycznej
      (kartoteki) potwierdzonej za zgodność z oryginałem (ewentualnie oryginał +
      kserokopia - do potwierdzenia na miejscu). 4. Dowód osobisty lub zaświadczenie z
      wydziału ewidencji ludności. WAŻNE: zaświadczenie lekarskie jest ważne przez 30
      dni od wypełnienia. Dokumenty należy przedłożyć w Miejskim Zespole do Spraw
      Orzekania o Niepełnosprawności.
      I unikaj jak ognia Głupich lekarzy (tu piję do cytatu "po co Pani wychodziła za
      mąż?"... Można spotkać na prawdę mądrych, dobrych ludzi, dobrych specjalistów,
      którzy zechcą Cię wysłuchać i pomóc.
      Pozdrawiam ciepło!
      • avoid Re: wspaniała wizyta u psychiatry... 19.02.07, 16:09
        Jezeli masz oddzial ZUS-u (a pewnie masz) to idziesz do nich po dokumenty
        konieczne do wypelnienia w przypadku starania sie o rente.
        Mozesz tam popytac co masz zlozyc ale tak jak olkam pisze to na pewno:
        dokumentacje medyczna (pobyty w szpitalu, leczenie czyli doxy od psychiatrow)
        kartoteke medyczna dajesz do wgladu.
        Lekarz psych. wypelnia druk N-9 na podstawie Twojej kartoteki w szpitalu i to
        dolaczasz do dokumentow.
        Oczywiscie do tego dochodzi wszystko co zwiazane z dotychczasowa praca i ew.
        studiami (u kazdego co innego wiec o to pytaj w ZUSie).

        Aha Miejski Osrodek do Spraw Orzekania o Niepelnosprawnosci tyle Ci pomoze, ze
        mozesz dostac zaswiadczenie o stopniu swojej niepelnosprawnosci + dokument
        ulatwiajacy zdobycie pracy (przynajmniej ja takowy dostalam na 2 lata).
        Zadnych finansowych profitow z tego nie ma.

        Generalnie starajac sie o rente procedura wyglada tak, ze zanosisz wszystkie
        dokumenty wymagane i czekasz na pismo z Zus. Pozaniej jest komisja po ktorej
        albo Cie zakwalifikuja do renty albo nie. Zawsze mozna skladac odwolanie.

        A lekarzem sie nie przejmuj bo to jakis idiota (i frustrat). On jest od tego
        zeby Ci wypisac druk a nie weryfikowac Twoje prawo do otrzymania renty.
        Zreszta gada glupoty bo chodzi o tych wyludzaczy co to sobie zalatwiali renty
        na lewo a nie o prawdziwych chorych (niemniej z przyznaniem renty bywa roznie).
        Nie martw sie tylko idz po doxy smile
        Pzd
    • efam1 Re:dzięki za pomoc ;) będe coś działać 19.02.07, 20:37
      • formiko Re:dzięki za pomoc ;) będe coś działać 28.02.07, 23:39
        Trzymaj się! Ja nie jestem chora, ale po ciąży i urodzeniu dziecka to i bez choroby można się z mężem
        przepychać. Jestem super spokojna i mam super spokojnego męża i na szczęście do tego nie doszło
        ale był płacz i zgrzytanie zębami. Trzymaj się ciepło i pamiętaj że to ciężki okres dl akobiety, strach
        siebie, o dziecko, o męża, odpowiedzialność, hormony, nie rozumiem czemu tak mało się o tym mówi.
        Dziewczyny, powinnyśmy o tym mówić jak najwięcej, jak to jest być zdanym na innych wyjąc z bólu na
        łóżku porodowym a potem jak zajmując się maluchem nie mamy czasu zrobić siku. A jak jeszcze nie
        możesz brać leków to masz super trudno, ale trzymaj się! Pozdrawiam Ciepło!
      • formiko Re:dzięki za pomoc ;) będe coś działać 28.02.07, 23:40
        a ten psychiatra to debil. Niestety. Ale proboj są debile i są cudowni ludzie.
    • lolinka2 Re: wspaniała wizyta u psychiatry... 01.03.07, 08:51
      efam1, a dlaczego nie bierzesz leków??? Nawet karmiąc można brać i to całkiem
      sporo... ja dzięki temu karmiłam Małą przez 7 miesięcy... nie wiem skąd jesteś,
      ale znam w Lublinie pewnego lekarza co to 'sprawy niemożliwe załatwia od ręki a
      a cuda każe poczekać 2 dni'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka