miriam11
01.03.07, 19:43
Pamiętacie moje jojczenie o agresji i dociekania przyczyn? Pamiętacie, było
wczoraj czy przedwczoraj.
Chciałam powiedzieć, że dzisiaj dobrze w tym sensie, że nie jestem agresywna -
zmęczona, ale spokojna, na wszystko patrzę z dystansem.
Ale mam takie okropne wrażenie że wczoraj to był ktoś inny, tak jakby
mieszkała we mnie jakaś inna osoba. To ona wrzeszczała, klęła, puszczała
Vivaldiego na maxa i rzucała słuchawką. To nie byłam ja.
Ludzie, to jest jakieś chore!!!!!