Dodaj do ulubionych

Świątecznie

05.04.07, 12:35
Jak spędzicie Święta? Mam ochotę zaszyć się sama ze sobą i coś czuję, że plan
wykonam
Obserwuj wątek
    • kotomysza Re: Świątecznie 05.04.07, 13:18
      o tym, że mam chad dowiedziałam się niedawno. tradycyjnie chodziliśmy na święta
      do brata, ale w tym roku nie mam ani ochoty, ani siły. u nas 1,5 roczna córa, u
      nich trójka dzieci. rumor, który mogą razem wygenerować już zaczyna mnie
      przerażać... a jeszcze powiedziałam bratu co mi jest (rodzice nie żyją, on
      został mi z najbliższej rodziny) - więc będę czuła się dziwnie, bo już zaczęły
      się teksty "po co ja te leki biorę", "nie zachowujesz się jak człowiek
      psychicznie chory, tylko masz swoje odloty", "kolejne dziecko, by cię
      wyleczyło, bo rodzina to fajna rzecz" (akurat po urodzeniu córki zaliczyłam
      cudowną wręcz depresję poporodową, więc na pewno by mnie wyleczyło).

      sądzę, że spędzimy święta sami, tj. mąż, córa i ja. może, łamiąc wszelkie
      zwyczaje pojedziemy w niedzielę na rowerową wycieczkę.
    • miriam11 Re: Świątecznie 05.04.07, 18:12
      Po wczorajszej tzw.trzaskającej awanturze z ojcem, którą zaczął on i podczas
      której mnie obraził, szczerze mówiąc nie mam kompletnie ochoty jechać do
      rodziców na święta.... w końcu się pewnie złamię i pojadę, choćby po to, żeby
      nie wysłuchiwać histerycznych szlochów mamy w telefon, ale też najchętniej
      zrobiłabym to co Ty, Comsui. Święta we własnym towarzystwie.
      W każdych świętach najbardziej nie znoszę spotkań z rodziną.
      • kropka Re: Świątecznie 06.04.07, 13:06
        jedź do rodziców, Miriam. Kiedyś, jak ich zabraknie, święta będą jakieś... inne.
        Ta Wielkanoc będzie dla mnie pierwszą bez mamy. I mimo że sama jestem od dawna
        mamą, a nawet babcią - boję się tych świąt. Ze zdwojoną mocą wracają
        wspomnienia dobre i złe, wspólne radości i niepotrzebne awantury.
        I żal i straszna tęsknota.
        • miriam11 Re: Świątecznie 06.04.07, 13:12
          Jadę, Kropko, jadę. Tzn. mam zamiar, a co będzie to nie wiem, bo dzisiaj jest b.
          źle, dopadła mnie już taka deprecha, że po prostu nie mam siły się pakować.
          Najprostsze czynności mnie przerastają. Siedzę w kącie i popłakuję.
          Rano dzwonił tato, pogadaliśmy, nie wracaliśmy do tamtej kłótni, a ja się
          poryczałam, tym razem z powodu, że się z taką miłością do mnie odezwał... no
          mnie to już tylko zabić, bo się do niczego nie nadaję.
          Nie mam siły na nic, cholera, dlaczego spakowanie paru durnych ciuchów jest
          wysiłkiem nie do wykonania?
          Pomóżcie mi proszę....
          • kropka Re: Świątecznie 06.04.07, 14:17
            jak Ci napisze, że bardzo cieplutko o Tobie myślę, to Ci będzie lepiej? smile
            Dzięki Tobie znalazłam to forum, dowiedziałam się wielu ważnych rzeczy,
            poznałam świetnych ludzi i nabrałam nowego spojrzenia na wiele spraw. Nie tylko
            związanych z Waszą chorobą. Jak to określam: "wzbogaciłam duszę".
            Dla mnie to bardzo ważne, a wszystko dzięki Tobie.
            Tato zadzwonił, bo Cię bardzo kocha. Rodzice kochają swoje dzieci za to tylko,
            że są. Nieważne, czy są ładne, brzydkie, chore czy mądre. I choć nerwy czasem
            puszczają, to dzieci służą do kochania. I już smile
            Nie pakuj za dużo rzeczy. Nawet jak wystąpisz w tej samej bluzce przez całe
            święta, to i tak będziesz ukochaną, malutką córeczką. Rodzice tak już mają smile
            Trzym się!

            • miriam11 Re: Świątecznie 06.04.07, 14:33
              Będzie mi lepiej, Kropko. Dziękuję!
              Z tym pakowaniem to tak, że nie mam siły spakować nawet kilku sad
              Ale zrobiłam listę, spróbuję według tej kartki.
              Poza tym właśnie pomyślałam, że jak wyjmę walizkę, to jako pierwszy spakuje się
              do niej pies. Zawsze tak robi. I zawsze mnie to bawi. Już mi lepiej.
    • planasana Re: Świątecznie 05.04.07, 18:29
      Doskonale Was rozumiem dziewczyny. Boze Narodzenie spedzilam sama, we wlasnym pokoju, bo tam
      czulam sie najbezpieczniej. Teraz nie czuje sie zle, ale nie wyobrazam sobie jechac do rodzicow.

      Moim marzeniem zawsze bylo spedzac Swieta samej (zaszyc sie w pokoju), albo (kiedy czuje sie
      dobrze) z najblizszymi przyjaciolmi. Nie znosze Swiat z rodzicami i moja siostra.

      Trzymajcie sie cieplo.

      Przetrwania tych Swiat.


      Planasana

      p.s. A wycieczka rowerowa to doskonaly pomysl !
      • miriam11 Re: Świątecznie 05.04.07, 18:35
        planasana napisała:
        > Przetrwania tych Swiat.

        Planasano, to jest dokładnie to.
    • insana Re: Świątecznie 06.04.07, 04:41
      też jadę... muszę jechać, bo nie miałabym sumienia powiedzieć, no właśnie co- nie, bo nie? nie mam ochoty? ech, ciężka sprawa sad
      a i tak nawrzeszczałam wczoraj na mamę przez telefon- ale to silniejsze ode mnie, jak wracam TAM to wszystko we mnie odżywa, choć to irracjonalne, cholerna przeszłość
      dobrze że to tylko kilka dni...
    • aurelia_aurita Re: Świątecznie 06.04.07, 11:57
      nie lubię świąt. najchętniej odwołałabym je wszystkie, ewentualnie pozwoliłabym świętować tylko chrześcijanom. a całej reszcie - po cholerę te wszytkie boże narodzenia i wielkie noce?? dla mnie to tylko: w dni świąteczne obżarstwo i poczucie winy, że jeszcze nie spróbowałam wszystkiego, a to przecież takie dobre; a w dni przedświąteczne: poczucie winy, że przecież post jest, a ja tu jem/kupuję jakieś mięso albo słodycze. ot, polska mentalność, a ja jestem na takie rzeczy nienormalnie uwrażliwiona.
      ale moja sytuacja jest dość lajtowa. jadę do siostry (ciotecznej) i szwagra - i to z nimi będę spędzać święta. tak jest od kilku lat, odkąd część naszej rodziny nie żyje, a część się poobrażała. (z tym że do tej pory święta spędzaliśmy jeszze z moją Mamą - ale w tym roku Mama podbija Amerykę smile
    • lookfor84 Re: Świątecznie 06.04.07, 13:38
      Podobnie jak Wy nie mam ochoty na halas i wielkie obzarstwo.Jade do domu
      rodzinnego, bedzie mnostwo ludzi, a ja bede sie obijac, majac wyrzuty
      sumienia,ze sie nie ucze.No coz.
      Wesolych Swiat wszystkim zycze!
    • miriam11 Re: Świątecznie 06.04.07, 20:02
      Wreszcie się udało te parę gratów spakować.
      Do środy będę bez dostępu do netu.
      Wszystkim - i świętującym i nie świętującym życzę po prostu kilku spokojnych dni.
      • suchyxxx2 Re: Świątecznie 06.04.07, 21:41
        Dużo zdrowia nobo jak nie życzyć zdrowia ludziom chorym na chad?smile Żebyście te
        święta spędzili w normalnym i stabilnym nastroju-by nie było
        płaczu,przygnębienia ale też i nadmiernego szczęścia i chaosu-tego życzy Wam Suchy

        P.S Lamotrygina jak na razie nie zastąpiła mi leku antydepresyjnego i czuję się
        na niej źle-tzn mam typowe objawy odstawienne leku antydepresyjnego nadal mimo
        lamo.Może to minie ale nastrój mam chociaż stabilny
    • insana p o ś w ią t e c z n i e 11.04.07, 02:05

      • insana Re: p o ś w ią t e c z n i e 11.04.07, 02:09
        za szybko się wysłałowink
        uff, było, minęłowink
        wreszcie spokój
        wreszcie przeszłość oddaliła się na bezpieczną odległość
        wreszcie "normalny" dostep do netu
        uff smile)
        • comsui :-) 11.04.07, 10:26
          Będzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka