com_sui
25.05.07, 23:22
- Dzień dobry, Beznadziejnie Chory Pacjencie.
Mam zagwozdkę. Piszecie, że lekarz, u którego leczycie się prywatnie daje nr
komórki i jest dostępny 24/7. Ile trwa wizyta? Czy ta dostępność ma spowodować
lojalność pacjenta?
Chodzę z NFZ. Nie stać mnie inaczej. Wizytwa trwa krótko. Dziś nie wytrzymałam
i mimo to wypytywałam lekarz o różne sprawy związane z ChAD, pomimo że miała
migrenę. Lubię ją, ale...
Mieszane uczucia. Pytałam wielokrotnie, czy jest polski odpowiednik Efectinu
(wenlafaksyna). "Nie ma". Czy dziś przepisany mi Venlactin (preparat
wenlafaksyny a jakże) jest w sprzedaży od wczoraj? Bardzo ciekawe. Nie jestem
krezusem i chociaż kasa potrafi płynąć mi jak woda - zaczęłam liczyć. I się
złościć. Może za mocno pracuje mi wyobraźnia, ale czy to wejście w układ z
firmą farmaceutyczną nakazuje przepisać droższy lek w miejsce tańszego? A
potem sponsorowana konferencja? Znany chirurg na łamach "Polityki" (sprzed 3
tygodni) mówi, że firma f. owszem, sponsoruje jego Kanary czy tp., ale on
nauczył się tam metod laparoskopowych czy czegoś w ten deseń. Czego nauczy się
psychiatra? Jeśli nie mam racji - oświećcie mnie. Co z tego, że nie płacę,
skoro buliłam za leki?