Dodaj do ulubionych

Spowolnienie myślenia

23.05.08, 15:56
Proszę powiedzcie że w depresji również macie coś w rodzaju spowolnienia w
myśleniu, mówieniu, kojarzeniu faktów. Bardzo mi to przeszkadza i bardzo
niepokoi, z dawnej elokwencji nic nie zostało, odpowiadam i generalnie mówię
jak automat, nic mnie nie interesuje - żaden tematsad moja błyskotliwośc,
pomysłowośc, chęc do samorozwoju gdzieś uleciały. Czuję się pusta w środku,
nucę w myślach jakieś głupie piosenki, boję się cokolwiek załatwiac,
organizowac, z kimkolwiek spotykac - mam pustkę w głowie i nie chcę aby inni
to zobaczyli. Aktualnie jestem na dnie intelektualnymsad Ja się zastrzelęsad
Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: Spowolnienie myślenia 23.05.08, 16:00
      dokładnie... ja to się czuję jak za grubą szybą czasem - patrzę na ludzi i oni
      ustami poruszają, coś mówią, a do mnie nic, kompletnie nic nie dociera sad
      Czytać się nie da - bo nie pamiętam co było 2 strony wcześniej
      Oglądać filmu się nie da, bo nie pamiętam co było przed chwilą
      Koszmar
      A w ogóle to określam ten stan jako katatonię - takie zombie ze mnie, z
      ewentualnymi przebłyskami agresji. I tyle sad
      • xsenia Re: Spowolnienie myślenia 23.05.08, 16:26
        > A w ogóle to określam ten stan jako katatonię - takie zombie ze
        mnie

        oooooooo, dokładnie - katatonia to też moje określenie

        u mnie intelekt wysiada na końcu i nawet jak do tego dojdzie to i
        tak -NIESTETY- poznawczo funkcjonuje powyzej sredniejsad(((

        podkreslam _niestety_ bo świrologom to nie pasuje

        jak to mozliwe:
        emocje DNO, motywacja puka od spodu, a myślenie jakoś jeszcze
        funkcjonuje??? dla nich to niepojęte, diagnoza: leń śmierdzący i
        pasożyt


    • 35.a Re: Spowolnienie myślenia 23.05.08, 16:50
      Zamiast "katatonia" mówię "stupor" smile Zastygnąć w jednym kąciku
      i niech nikt nie podchodzi, nic nie chce, bo nie jestem w stanie
      i tak spełniać oczekiwań społecznych. Dam się przytulić, można mi
      zrobić masaż smile ale jakikolwiek wysiłek sprawia fizyczny ból.
      Zainteresowania uwstecznione, mogę siedzieć w sieci i bezmyślnie
      coś czytać albo gram w jedną i tę samą ulubioną grę komputerową
      aż do bólu oczu.
      W przebłyskach świadomości dociera jedno słowo "depresja", potem,
      że "dwubiegunowa", więc świt nadejdzie.
      A. I jeszcze poczucie winy i duży wstyd "oni widzą, co jest ze mną
      i czują litość" (podejrzewam, że inni mają raczej nasz stan w pięcie).
    • stelll Re: Spowolnienie myślenia 23.05.08, 21:24
      czesc dziewczyny jak was czytakm to sie z tym utozsamiam czasmi czlowiek nie
      potrafi okreslic takiego stanu samoistnie, a jak czyta to mysli .. o kurcze cos
      takiego tez mam i nawet nie myslalem ze to jest obajw choroby.Powiem wam ze
      najgorsza jest ta bezradnosc i bezczynnosc. Ta pustka i brak chci do
      czegokolwiek to taki swoity marazm i wegetacja... wydaje ci sie ze wszystkio
      jest bez sesu i jest niepotrzebne do wszystkiego trzeba sie zmuszac... jesli
      chodzi o intelektualizm to tez mialam spowolniele myslenie i czulam sie przto
      wyal;ienowana, nie mogalam za niczym nadazyc ani za ludzmu ani za prasa nawet
      juz nie mowiac o ksiazce tezaz jakos to juz ustapilo wiec dla was to jest
      pocieszajace ... poprostu umyslo sie zregenerowal i moge teraz czytac i nie
      zniechecam sie tak szybko jak kiedys. zobacze jak to bedzi9e jak wroce na studia
      bardzo sie tego boje czy podolam, chociaz przyjaciele mnie pocieszaja ze
      przeciez bylam muzgiem na pierawszym roku... ale choroba wyniszcza i sie boje
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka