madau
11.09.08, 09:06
Wczoraj zrobilam cos zupelnie nieodpowiedzialnego. Nie wiem
dlaczego. Chcialam sie polozyc wczesniej spac, juz o 19 stej, jakos
mnie tak do snu ciagnelo. Wzielam stilnox, zolof i xanax. A potem
czrana dziura.
Obudzilam sie wlasnie, a wlasciwie obudzil mnie moj przyjaciel.
Strasznie byl wsciekly. Podobno wypilam pol butelki wisniowki, kilka
piw ( a biorac stilnox mialam zamiar sie polozyc) zupelnie nad soba
nie panowalam, on wrocil z pracy, wsciekly, dzis rano przed praca
uslyszalam wiele ciezkich i trudnych do zaakceptowania slow, ze
jestem zwykla pijaczka, ze pisanie bloga tylko mnie wciaga w
chorobe, ze nie ma juz zaufania i ze najprawdopodobniej wroce na
oddzial zamkniety. Jestem zalamana. Niczego nie pamietam i nawet nie
mialam jak sie bronic.
Musialam Wam sie wuzalic bo lzy mi ciekna od rana i nie moge nad
soba zapanowac...