Dodaj do ulubionych

Matka Polka Boleściwa

13.06.10, 20:44
Rzecz się działa niedawno.
Właśnie w pracy wzięłyśmy paski z pensją z ostatniego m-ca.
Jako że mamy płacone od ilości wykonanych zleceń, to pensje są
różne ,raz lepsze raz gorsze i ta właśnie była gorsza.
Na jakąś uwagę rzuconą przeze mnie, moja koleżanka typowa skwaszona
Matka Polka odpowiedziała-tobie to łatwo mówić ,a ja mam rodzinę na
utrzymaniu!
Oboje z mężem pracują,mąż nieźle zarabia,pomagają im rodzice a
dwójka "dzieci"ma ponad 20 lat i też już pracuje i jest samodzielna.
To gdzie do cholery ta rodzina na utrzymaniu?
No ale może ja się nie znam,w końcu nie mam dzieci a tylko poważnie
chorego niepełnosprawnego męża ,który nie może znależć pracy.
A na pytanie ,dlaczego nigdy sobie z mężem nie wyjadą,dzieci już
odchowane i mogą teraz sobie poświęcić więcej czasu i pieniędzy
usłyszałam, że przecież trzeba zbierać na wesela dla dzieci ,ale cóż
ja mogę o tym wiedzieć.
A potem trzeba będzie zbierać na wnuki i tak życie przeleci na
wiecznym poświęcaniu się i to tak widocznym ,że aż zęby bolą.
Nie twierdzę że wszyscy dzieciaci tacy są, ale patrząc na koleżankę
włos mi się jeży na głowie.
Dla niektórych ludzi fakt posiadania dzieci, jest doskonałą wymówką
dla tego żeby nie zrobić tysiąca rzeczy, albo żeby zrobić i potem to
wypomnieć.
Ale może ja się nie znam ,w końcu nie mam dzieci i pewnie jestem
straszną egoistką ,której nikt na stare lata nie poda szklanki wody-
słowa koleżankismile
Pozdrawiam normalnych dzietnych i bedzietnychsmile


Obserwuj wątek
    • on-the-grass Re: Matka Polka Boleściwa 13.06.10, 21:39
      Niektórzy lubią być nieszczęśliwi i godni pożałowania. To nie dotyczy tylko
      dzietnych. Miałam koleżankę. Na studiach kuła po nocach i opowiadała, jak to ona
      cierpi z niewyspania, braku czasu...bo musi się uczyć. Nie potrafiła olać,
      wyluzować...w końcu jakby raz na semestr zawaliła jakieś kolokwium, nic by się
      nie stało...Po studiach przyszedł staż - pasmo cierpień. Potem praca. W
      eleganckiej klinice, dobrze płatna. Też źródło stresu. No i w końcu zaczęła
      marudzić, że jest sama, że nie może znaleźć faceta. Ja wtedy też byłam sama, ale
      lubiłam moje życie, święty spokój, czas dla siebie...ona wszystko widziała pod
      kątem samotności. Kiedy znalazła faceta - też wszystko było nie tak.
      Tak, że to raczej typ osobowości, a nie dzietność (piszę to jako osoba
      bezdzietna, która też nie raz i nie dwa usłyszała: BO TY MIE MASZ DZIECI)
    • zupakalafiorowa Re: Matka Polka Boleściwa 14.06.10, 10:17
      A mnie się wydaje, że to nie do końca tak, że tu nie chodzi o dzietność czy
      bezdzietność. Gdyby koleżanka nie miała dzieci znalazłaby coś innego żeby
      udowodnić, że ma gorzej...

      Po prostu w Polsce nie jest trendy mieć dobrze i być zadowolonym z życia.
      Na topie jest "mieć gorzej" a w tych, którzy w mniemaniu pokrzywdzonego mają
      "lepiej" należy z tego powodu wzbudzić wyrzuty sumienia.
      I nieważne czy chodzi o ładniejszy dom, mniej gęb do wykarmienia, urodę czy
      lepszą pracę. Masz lepiej - biczuj się i przepraszaj wszystkich wokół. Bo Ci
      "się udało".
      Wyjechałeś za granicę - nie waż się przyznać, że pracujesz w wyuczonym na
      polibudzie zawodzie - bo to czcze przechwałki, a przechwałki to nie po
      chrześcijańsku. Polak za granicą ma pracować na budowie lub w polu. Tak jest
      politycznie poprawnie i w porządku w stosunku do innych emigrantów, przepraszam
      za dziwny przykład ale z życia wzięty i całkiem niedawno.

      Ot, taka narodowa cecha wink

      Na takie teksty najlepiej odpowiedzieć "nooooo, ty to dopiero masz przerąbane".
      • zupakalafiorowa Re: Matka Polka Boleściwa 14.06.10, 10:20
        Acha, to też napisała ta co "nie ma dzieci więc nie wie" wink
        Widzę, że mamy z on-the-grass podobny pogląd na sprawę.
        • kicia72 Re: Matka Polka Boleściwa 14.06.10, 18:29
          E tam...nie znacie sięsmile
          Jak mówi moja koleżanka z pracy-kto ma dzieci, to dopiero pozna co
          to jest prawdziwe życie a moje życie ,tzn bezdzietnej, to zabawasmile
          Pozdrawiam wszystkich nieznających życiasmile
          • bubster Re: Matka Polka Boleściwa 15.06.10, 09:04
            Ojej, nei znam życia - i dobrze mi z tym smile
            • zupakalafiorowa Re: Matka Polka Boleściwa 15.06.10, 12:16
              Uj, to ja mam gorzej. Moje życie to zabawa, a to dopiero przerąbane smile
              • bubster Re: Matka Polka Boleściwa 15.06.10, 12:53
                A ja sie już tyle lat bawiłam (5 lat po śluboe, bez dzieci) że aż
                strach.

                Jak sobie fundnę dziecko (a zamierzam) to muszę jakąś ciętą ripostę
                wynaleźc na "nareszcie" "teraz będizesz spełniona" itp. itd
                • kicia72 Re: Matka Polka Boleściwa 15.06.10, 22:38
                  Wtedy Ty i mąż będziecie Prawdziwą Rodziną,będziesz prawdziwą
                  normalną spełniona kobietą i takie tam...smile
                  • bubster Re: Matka Polka Boleściwa 16.06.10, 09:21
                    I jakaś cięta riposta by się przydała w stylu "no, dziecko już mam, to
                    gdzie te fanfary, miód i obiecana ambrozja" tylko bardziej dosadnie smile
                    • zolza38 Re: Matka Polka Boleściwa 16.06.10, 10:38
                      Prawdziwa Rodzina to żona, mąż i cztery koty smile
                      • bubster Re: Matka Polka Boleściwa 16.06.10, 13:45
                        Nie mam kotów, ale znalazło by sie pare komarów w domu - może być? big_grin
                        • zolza38 Re: Matka Polka Boleściwa 17.06.10, 13:25
                          Komary się nie liczą.
                          Za bardzo przypominają niektóre dzieci, lub ich nawiedzone mamuśki smile

                          Ale jak masz autko - to się liczy. Jak najbardziej.
                          Fajniejsze od dziecka i bardziej praktyczne smile
                          • vion5 Re: Matka Polka Boleściwa 27.06.10, 20:45
                            a para psow moze byc? Wychowac tez trzeba, cos tam na nie wydac.
                            Liczy sie czy nie?
    • ruda.ja Re: Matka Polka Boleściwa 24.06.10, 09:41
      Podpisuję się pod Twoim postem obiema rękami wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka