Dodaj do ulubionych

kilka słów komentarza

25.10.07, 10:48
Witam,
do tej pory tylko czytałam pojawiające się tu posty, dziś jednak
pozwolę sobie na komentarz.
Po pierwsze, moim zdaniem, decyzja o posiadaniu lub nie posiadaniu
dzieci jest indywidualną sprawą każdego człowieka i nikomu nic do
tego. Posty niektórych "prodzieciatych", które się tu pojawiają,
kojarzą i się z inkwizycją albo z jedyną, słuszną linią partii. Nie
każdy ma predyspozycje do bycia rodzicem, tak samo jak nie każdy
może być astronomem czy stolarzem - i to wcale nie umniejsza
człowieka, nie czyni go gorszym, wybrakowanym, czy
niepełnowartościowym. Takie jest moje zdanie.
Po drugie, uderza mnie poziom agresji wobec dzieci. Umówmy się,
można kogoś nie lubić, ale obrażać i prównywać do zwięrząt...

Poza tym, wielu operuje to stereotypami. Nie wiem, gdzie można
oglądać hordy zaślinionych, obsranych, brudnych dzieci, które tylko
wrzeszczą, bałaganią i dotykają obcych "brudnymi łapskami".
Jest to obraz totalnie wypaczonej rzeczywistości. Dla mnie to trochę
paranoidalne i kojarzy mi się ze światem schizofrenika.
Dzieci są różne, jedne miłe, inne niemiłe, jedne brzydkie, inne
ładne, jedne bystre, inne tępe. Dorośli są tacy sami.
Podsumowując, jeżeli ktoś nie chce dziecka, to niech nie ma, ale
myślę, że odrobina kultury wobec człowieka, wprawdzie małego, ale
zawsze człowieka, powinna obowiązywać również na tym forum.



Obserwuj wątek
    • alina.walkowiak Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 15:00
      Bardzo rozsądna wypowiedź, ale co do zwierząt... Sama przyznaję, że mniej mnie
      drażnią zwierzęta niż dzieci, a dzieci swoją agresją i wyciem często właśnie
      zwierzęta mi przypominają. Również pod względem bałaganu, jaki powodują. Tu nie
      chodzi o obrażanie tylko po prostu o podobieństwa smile

      Przyznaję, że bywają fajne dzieci, ale obecnie wychowuje się już nie dzieci
      tylko książęta, którym wszystko się należy.
      • jop Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 15:24
        > Przyznaję, że bywają fajne dzieci, ale obecnie wychowuje się już
        > nie dzieci tylko książęta, którym wszystko się należy.

        E, zaraz tam wychowuje. Nie wychowuje, bo i tak mają ADHD, więc nie
        da się wychować, zatem po co się męczyć?

        Wczoraj w Kappahlu widziałam dziecko, które zachowywało się tak, że
        mi wewnętrzna szczęka opadła. Spory chłopak, miał z 10 lat, więc to
        już chyba wiek, w którym należy oczekiwać jakiegoś elementarnego
        ucywilizowania, nieprawdaż? Biegał po sklepie jak oszalały, a jak
        matka zniknęła mu z oczu, darł się jak opętany: "Mamaaaa! Mamaaaaa!
        Gdzie jeeeesteś?" albo "Mamaaaaa! A to jest naprawdę złoteeee?!",
        ściągając z wieszaka jakąś tam sztuczną biżuterię i latając z nią po
        sklepie.

        Masakra. Zapewne był psychiczny, ale w sumie jest mi wszystko jedno,
        czy muszę uważać na latające na oślep między wieszakami cudze
        dziecko dlatego, że jest niedorozwinięte, czy tylko niewychowane. uncertain
    • suiko-tenno Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 15:41
      Uważam, że trochę demonizujecie dzieciaki. W miejscach publicznych
      spotykam równie wielu dorosłych, którzy zachowują się, co najmniej
      nieodpowiednio. To nie jest tylko domena dzieci.
      Co do wychowania, większość rodziców, któych znam wychowuje swoje
      dzieci w sposób rozsądny i naprawdę przyzwoity.
      Nie oznacza to, że każdy rodzic taki jest. Jak ktoś jest głupim
      człowiekiem to mądrym rodzicem nie będzie smile
    • majowa-panna Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 16:02
      dzieci najgorsze rzeczy dziedzicza z reguły po rodzicach tongue_out
    • daria_nowak Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 16:37
      Odpowiem z przyjemnością, bo post napisany bardzo sensowniesmile
      1. Porównanie do zwierząt w ogóle mnie nie bulwersuje. Być może wynika to z
      faktu, że bardzo zwierzaki lubię i wyżej cenię np. psy, niż sporą część ludzi.
      Nie są zakłamanewink i jeśli kochają to szczerze i bezgraniczniesmile

      2. Ludzie nie czujący sympatii do dzieci najczęściej ich nie zauważają. Ale gdy
      mamy do czynienia z "inwazyjnym" dzieckiem - to rzuca się ono w oczy. W efekcie,
      tabuny grzecznych umykają uwadze, ale kilkoro rozwydrzonych na długo pozostaje w
      pamięci.
      • suiko-tenno Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 16:57
        Przyjmuję Twoje argumenty, zwłaszcza częśc drugą wypowiedzi. Wiesz,
        że zwróciłaś uwagę na bardzo ciekawą rzecz. Częściej zapamiętujemy
        negatywne rzeczy, które dzieją się dookoła nas (a chyba nawet
        bardziej, te które nas dotykają). Własnie staram się przeanalizować
        moją codzienną drogę do pracy i to co zapamiętuję z tej godziny...
        • daria_nowak Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 17:01
          Zabrzmi, to może dziwnie, ale chcę Ci serdecznie podziękować. Nie za to, ze
          przekonały Cię moje argumenty, ale za to, że chcesz je poznać. W lawinie osób
          które tu pisują i mają głęboko w nosie dialog i rozmowę, jesteś chlubnym wyjątkiem.
          • suiko-tenno Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 17:10
            Dziękuję za miłe słowa. Uważam, że forum to miejsce, w którym ludzie
            powinni dzielić się swoimi poglądami i doświadczeniami. Internet
            daje nam ogromną możliwość do poznania wielu różnych stron tego
            samego medalu. A dyskusja na temat stosunku do rodzicielstwa, nawet
            nie dzieci, tylko właśnie poglądów i własnych decyzji na tą sferę
            ludzkiego życia, dla mnie osobiście jest niezwykle ciekawe.
            Pozdrawiam Cię serdecznie smile
      • ekonat Re: kilka słów komentarza 26.10.07, 15:03
        > 1. Porównanie do zwierząt w ogóle mnie nie bulwersuje. Być może wynika to z
        > faktu, że bardzo zwierzaki lubię i wyżej cenię np. psy, niż sporą część ludzi.
        > Nie są zakłamanewink i jeśli kochają to szczerze i bezgraniczniesmile

        Lubimy psy poniewaz sa nam posluszne i mozemy nimi sterowac. Wlasciwie
        wyszkolone wykonuja nasze rozkazy.
        Dzieci tez oczywiscie mozemy ”tresowac” by byly nam posluszne.
        Szczera i bezgraniczna milosc psa do czlowieka polega na tresurze i wyboru
        selekcjonowanej przez lata rasy psa, w zaleznosci od przeznaczenia. Byc moze
        mozna za to bardziej cenic psy niz dzieci (ludzi) ale czy jest to zasluga psow ?
        • daria_nowak Re: kilka słów komentarza 26.10.07, 18:51
          ekonat napisał:

          > Lubimy psy poniewaz sa nam posluszne i mozemy nimi sterowac. Wlasciwie
          > wyszkolone wykonuja nasze rozkazy.
          > Dzieci tez oczywiscie mozemy ”tresowac” by byly nam posluszne.
          > Szczera i bezgraniczna milosc psa do czlowieka polega na tresurze i wyboru
          > selekcjonowanej przez lata rasy psa, w zaleznosci od przeznaczenia. Byc moze
          > mozna za to bardziej cenic psy niz dzieci (ludzi) ale czy jest to zasluga psow
          > ?

          Jeśli chodzi o mnie, to od psów wolę koty (mam trzy persy), a psy od ludzi (stan
          psów w domu - zerowink).
          Jest taki dowcip - w skrócie - siedzi pies, patrzy na pana i myśli "karmi mnie,
          głaszcze, wychodzi na spacery... Chyba jest Bogiem"
          Siedzi kot na parapecie, patrzy na pana i myśli "karmi mnie, głaszcze, czesze...
          Chyba jestEM Bogiem"smile
          I coś w tym jest
          Ja zwyczajnie bardzo lubię zwierzęta, właściwie wszystkie, ludzi - jedynie
          wybiórczo.
    • sineira Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 20:48
      Wreszcie jakiś kulturalny, wyważony watek na tym forum! Oby więcej takich, może
      zacznę tu gościć częściej, bo do tej pory emanująca z niektórych wypowiedzi
      agresja po prostu zwalała mnie z nóg. O, właśnie potwierdzam tezę, która padła
      wyżej - jak widać rzucanie się w oczy jednostek negatywnych dotyczy nie tylko
      dzieciwink
      Mam nadzieję, że forum okrzepnie z czasem, a frustratki i frustraci z obu obozów
      się znudzą wypisywaniem głupot.
      Przyznam szczerze, że miło byłoby od czasu do czasu wyrzucić z siebie emocje,
      wywoływane przez ciemne strony macierzyństwa, a nie zostać przy tym nazwaną
      "dzieciorobem" albo "macicomózgiem" (czy jakoś tak) za sam fakt posiadania
      dziecka. Które, nawiasem mówiąc, jest wynikiem świadomego, dojrzałego wyboru.
      Miło byłoby poczytać - bez przedzierania się przez bluzgi - jak inne kobiety
      sobie z tym radzą.

      Nie lubię dzieci i nie zamierzam się z tego tłumaczyć, podobnie jak nie tłumaczę
      się z tego, że nie lubię ogórków. Instynkt macierzyński odezwał się u mnie dość
      późno, bo w 31-szej wiośnie życia, a i to głosem słabiutkim. Gdyby nie Mąż,
      pewnie bym dziecka nie miała. Ale zdecydowałam się i nie żałuję, choć czasem
      bywa... różnie. Szanuję wybory innych kobiet, pod warunkiem, że są to wybory
      dojrzałe, a nie śmieszne pokrzykiwanie nienawidzącej "bachorów" nastolatki.
      Mam nadzieję, że Twój post, Suiko, zapoczątkuje nowy kierunek!
    • julia78 Re: kilka słów komentarza 25.10.07, 21:07
      suiko-tenno - piękne i co najważniejsze sensowne podsumowanie.
      Kultura dyskusji to podstawowa sprawa-szkoda, że tak mało osób o tym pamięta.
      Każdy ma prawo do własnego zdania a wyrażenie go bez agresji powinno być
      priorytetem.
      • bejman2 Re: super post 31.10.07, 11:32
        Zgadzam się. Piszecie, że dziecko wrzeszczy, a czym jest ten płacz i
        lement dziecka, niczym innym jak okazaniem swoich emocji, czy nie
        mają do tego prawa? Nie umieją inaczej, uczą się dopiero. Jak sąsiad
        krzyczy na swoją żonę za ścianą, to nie jest to bardziej irytujące,
        niz płacz dziecka. Dzieci maja prawo do wyrażania swoich emocji tak
        samo jak dorośli. Prawda jest taka, że dzieci są zdane na nas
        dorosłych, ufają im bezgranicznie, kochają bez względu na ....
    • zyj_przez_kalke Re: kilka słów komentarza 31.10.07, 13:56
      To chyba jedyny spokojny wątek na tym forum. Jeśli można wtrącić
      swoje trzy grosze: myślę, iż tak ciężka atmosfera spowodowana jest
      dość niefortunną/prowokującą nazwą. Gdyby nazywało się np.
      bezdzietni nie wywoływałoby takich emocji. Czy jest to forum dla
      ludzi, którzy chcą wykrzyczeć swoją wrogość i agresję wobec
      wszystkich dzieci śwata czy dla tych, którzy po prostu wybrali inny
      niż "jedyny słuszny" model życia?
      Szkoda, że tu zakrzyczeni zostali ci, którzy mogą spokojnie i
      merytorycznie wypowiadać się na temat swoich wyborów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka