Witajcie dziewczyny.Niewiem od czego mam zaczac takie to do mnie trudne mimo ze mnie to nie dotyczysad
W niedziele 26.09.moja przyjaciólka urodzila synka.Termin miala na 21 pazdziernik wiec niewiem dokladnie jaki to tydzien. Maluch jak na ten czas jest dosyc duzy 3300g 54cm.Porod byl dosyc trudny w ostatnim etapie lekarz nacisnął na brzuch i maly wyskoczyl.Ma bardzo duzy krwiak na glowce.Ale najgorsze jest to ze nie ma odruchu ssania jest karmiony sonda.Jest bardzo wiotki.Z tego co wiem nic innego mu nie dolega.Moze ktoras z was spotkala sie z czyms takim.Jaka moze byc przyczyna ze nie ma odruchu ssania.Wczoraj malego przewiezli do Świetochłowic i tam ma byc badany.Bardzo martwie sie o stan psychiczny mojej przyjaciolki.Nie wiem jak juz moge ja pocieszyc

Dzisiaj nawet do niej nie zadzwonilam bo zamiast ja pocieszyc sama sie rozklejam

Pocieszcie mnie bo sama juz nie wiem co robic.Pozdrawiam Was mamusie i wasze dzieciaczki.
Sama jestem wczesniakiem urodzonym w siodmym miesiacu ciazy(porod blizniaczy)
Ale z tego co wiem mnie i siostrze nic nie dolegalo.Bylysmy male ja wazylam 1300 a siostra 1600 spedzilysmy w szpitalu dwa miesiace.
Dni płodne

Martynka 31.05.2008-cc-3250g-56cm