Dodaj do ulubionych

Ania Felczerek

16.04.11, 12:35
Pisałaś w wątku o inhalacjach coś o tym, że pulmonolog pukał się w głowę odnośnie nebulizatora (tak zrozumiałam). Mogłabyś powiedzieć coś więcej? Czy ten baby haler jest lepszy?
My do tej pory cały czas inhalujemy nebulizatorem, ostatnio sporadycznie, na szczęście. Jednak nebulizator jest dosyć uciążliwy (mamy omrona), 10 kropli Berodualu + sól, za chwilę 2 ml Pulmicortu + sól - inhalacja czasami trwa nawet 45 minut. Czytałam kiedyś, że to niedobrze, powinna trwać najdłużej 10 minut. Z takimi dawkami trudno się w tym czasie zmieścić. Jak jest w tym baby halerze, krócej?
Napisz proszę coś więcej. Zaciekawiłaś mnie. Niedługo mamy wizytę u pulmonologa, więc jak już zaczerpnę wiedzy to może zmienimy metodę podawania leków.
Z góry dzięki smile
-----
Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
31 tc, ur. 17.10.2009 r.
Obserwuj wątek
    • annafelczerek Re: Ania Felczerek 16.04.11, 13:35
      Ja nebulizatorem podawałam leki w podobnych dawkach jak ty i robiłam to zgodnie z instrukcjami, które dostałam w Matce Polce. Zdaniem pulmonologa, żeby podawanie w ten sposób leku miało sens maseczka musi być dopasowano rozmiarem do wieku dziecka i podczas inhalacji musi *szczelnie* przylegać do buzi. W innym wypadku nigdy nie wiadomo jaką dawkę leku dziecko realnie przyjęło.... Tak mnie tego nie uczyli robić. Nawet nie wiem czy się da.
      Babyhaller to taka "rura", z jednej strony jest miejsce na inhalator z drugiej gumowa maseczka do twarzy. Przykładasz taką maseczkę do buzi dziecka, naciskasz przycisk na inhalatorze. Rurą idzie rozpylony lek, który wdycha dziecko. Babyhaller przytrzymujesz kilka sekund. Ja w ten sposób podawałam Berodual i Flixotide. Nie wiem czy Pulmicort to to samo co flixo i czy można to stosować wymiennie. U nas pulmonolog zmienił te leki.
      Wadą było to, że młody potwornie ryczał i wyrywał się podczas inhalacji babyhallerem. Jak odstawiłam rurę to przestawał. Ale to kilkanaście sekund i tak było traumą.

      Jeśli przesiądziecie się na babyhaller, to mogę wam wysłać swój. Od dwóch lat leży schowany w szafie i mam nadzieję, że się już nie przyda smile

      Pozdrawiam
      Anka
      • misiekjasiek Re: Ania Felczerek 16.04.11, 20:25
        Dzięki za info smile
        Jak będziemy u pulmonologa zapytam, w razie czego zgłoszę się do odkupienia babyhallera od was smile
        -----
        Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
        • annafelczerek Re: Ania Felczerek 16.04.11, 20:38
          Wiesz co, ja chętnie oddam za darmo. A właściwie pożyczę z opcją ewentualnego odesłania, gdybyśmy go jednak kiedyś potrzebowali. Rentgen płuc wyszedł Erykowi dobrze, infekcji już dawno nie mamy, więc żadnych sensacji się nie spodziewam. Ale trochę boję się zapeszyć smile.

          Pozdrawiam
          Anka
          • annafelczerek Re: Ania Felczerek 16.04.11, 20:46
            Zresztą to nie jest drogi sprzęt. Tyle że u mnie leży i "się kurzy", więc chętnie go podeślę komuś komu się przyda smile.

            anka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka