Dodaj do ulubionych

MisiekJasiek

07.03.12, 12:29
Witaj,
Po pierwsze dziekuję bardzo za komplement pod adresem Piterka smile
Po drugie, mam pytanko- czy mogłabys wrzucić mi link do tych mikrofonow z echem, w o ktorych pisalas, ze pomogły Wam w ruszeniu z mową? dzieki serdeczne!
Jesli mieliscie jeszcze jakies inne pomoce to daj znaka smile
Obserwuj wątek
    • aaalicja2 Re: MisiekJasiek 07.03.12, 12:53
      Ja też proszę!

      I jakbyś pamiętała o tym kardiologu w Gdańsku .....
      • misiekjasiek Re: MisiekJasiek 07.03.12, 13:36
        Pierwsze co, Alicja, cholera! Zapomniałam! Sorry! Tyle się teraz u nas działo, że mi to z głowy wyleciało, wieczorem napiszę Ci priva, obiecuję solennie smile

        allegro.pl/listing.php/search?category=11818&sg=0&string=mikrofon+echo
        Tutaj są te mikrofony, śmieszne jak nie wiem, najpierw podchodzili do nich jak do jeża, ostrożnie, potem nieśmiało bąkali - bardzo im się podobało to echo, mówili coś i uciekali big_grin W tej chwili biorą mikrofony i wołają do siebie z pokoju, "ejjj jaaaaaaas!"

        Dużo próbuję z zestawem Cieszyńskiej "Kocham czytać" ale nie chcą powtarzać, bardziej lubią jak ja czytam i nic poza tym - zauważyłam, że lepiej idzie na normalnych książkach. Michu nauczył się "czytać" po tym, jak w kółko czytaliśmy świnkę peppę (idolka chłopaków) i bajki o autach (zygzak-the best)
        "Od obrazka do słowa" - nie mówią, tylko pokazują.

        Lepiej u nas idzie zachęcanie do mówienia w trakcie normalnych zabaw, spacerów, bardzo fajnie współpracuje z nimi mój tata - uczy ich wszystkich starych rymowanek, mają swoje historyjki (idzie kominiarz po drabinie i chłopaki pokazują, od jakiegoś czasu "kończą" rymowanki).

        Widzę, że potrafią mówić, ale bardzo się wstydzą i mają jakąś blokadę, przy nas jeszcze im to idzie ale już przy babci czy obcych, mowy nie ma, dlatego zaczynamy terapię psychologiczną, może trzeba pogrzebać w tym temacie.

        Co ja zauważyłam, dużo się zmieniło po tym, jak zaczęłam nieświadomie drążyć temat, teraz mówię do nich non stop, powtarzam co robię, Michu opanował do perfekcji "nie chcę" (wychodzi mu "nie ciee")
        Nauka nie wychodzi u nas od-do, tzn. teraz siadamy, czytamy i powtarzamy, blokują się i koniec, więc przemycam powtarzanie normalnie w ciągu dnia.

        Aż wstyd się przyznać, ale od dzisiaj próbujemy z... Teletubisiami, ponoć rewelacja, ja jestem uprzedzona ale spróbuję.
        -----
        Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka