Dodaj do ulubionych

zapalenie płuc

24.12.14, 13:54
juz nie mam siły...w październiku było zap płuc leczone szpitalnie a teraz zaczeło sie od suchego ,kataru i znowu zap płuc a miał podawane przez 3 tyg jak tylko się kaszel zaczynał pulmicort, berodual,zyrtex, oczywiscie inhalacje, oklepywania, wietrze mieszkanie, domowe sposoby kazdego rodzaju, byłam 4 razy na osłuchu i czysto,katar sie skonczył ale kaszel był raz wiekszy raz mniejszy ale był-raz napadowy w nocy a w dzień mokry, nie działa na niego flegamina i inhalacje z mucosolvanu boje sie ze inhalacje ze sterydu tez nie...pytanie do was do doswiadczonych mam jak to ugryz teraz...isc prywatnie do pulmologa czy moze na prokocim do pulmologa od wczesniaków tylko terminy....lekarzz rodzinny mi mówi ze z tego wyrosnie a ja sie zastanawiam a moze to jest tak ze ma cos niedojrzały ten układ oddechowy, nie wiem waskie kanaliki nie wiem...powtarzające się zapalenia płuc nie są normalne dla mniesad wcześniak ok ma mniejszą odporność ale pytanie co robić żeby z głupiego kataru nie było zapalenia płuc bo mi ręce opadają misiej jasiek wiem że miałaś takie przejąscia napisz waszą drogę, mój nie miał stwierdzonej dysplacji oskrzelowo płucnej ale wydaje mi się że może mieć pozostałości jednak, oczywiście diagnoze będzie stawiał lekarz ale wy też napiszcie czy u was było podobnie czy to mija a może przesadzamsadzałamana...
Obserwuj wątek
    • macumi Re: zapalenie płuc 25.12.14, 11:21
      My już o tym w sumie gadałyśmy na FB. Kitek, no zdarza sie, przykro mi strasznie, ze na Ciebie padło, ale dzieciaki tak potrafią chorować. Teraz nie bardzo jest sens, na chlamydię ewentualnie, ale przy następnym przeziebieniu przed antybiotykiem zrobiłabym ten posiew. Warto też pomęczyć immunologa i on chyba bardzoej nawet może pomóc, niż pulmonolog.

      Ten pulmicort musisz dawać tak, żeby nie wykaszliwał, nie z solą, nie po mucosolvanie, nie zaraz po wstaniu.
      No i hartuj go, jak będzie zdrowy.
      • passsoa85 Re: zapalenie płuc 25.12.14, 17:13

        tylko teraz każdy katar doprowadzi mnie do histerii nie mówiąc o kaszlu, kichaniu i chrapieniu ...szukam klucza do niego ale znowu nie wiem jak go podejść od kataru po palenie płuc to jakiś koszmar...jeszcze jedno pytanko jak się skończy to choróbsko to tak :

        nie chcodzić z nim na rehabilitację bo się może zarazić?, do sklepu do znajomych tylko spacery na polu? czy normalnie żyć? juz sama nie wiem a niby badania odpornościowe wyszły w normie a tu taka masakra jak żyć jak żyć



        macumi napisała:

        > My już o tym w sumie gadałyśmy na FB. Kitek, no zdarza sie, przykro mi straszni
        > e, ze na Ciebie padło, ale dzieciaki tak potrafią chorować. Teraz nie bardzo je
        > st sens, na chlamydię ewentualnie, ale przy następnym przeziebieniu przed antyb
        > iotykiem zrobiłabym ten posiew. Warto też pomęczyć immunologa i on chyba bardzo
        > ej nawet może pomóc, niż pulmonolog.
        >
        > Ten pulmicort musisz dawać tak, żeby nie wykaszliwał, nie z solą, nie po mucoso
        > lvanie, nie zaraz po wstaniu.
        > No i hartuj go, jak będzie zdrowy.
        • anias2000 Re: zapalenie płuc 25.12.14, 18:46
          Passoa - ja Cię nie pocieszę.
          Prawie cztery lata i kilka razy do roku zapalenie płuc. Miał wyrosnąć - wyrósł. Chłop wielki a jak chorował od byle kataru - tak i choruje. Do tego dochodzi pierwszy rok w przedszkolu i jest dokładnie prze***ne.
          Ani szczepionki, ani hartowanie, ani zdrowe jedzenie, nic na niego nie działa. Tak już ma.
          Jak mu do okresu szkolnego nie przejdzie to chyba o nauczanie indywidualne będę występować.
          • passsoa85 Re: zapalenie płuc 25.12.14, 22:37
            heh przerabiałam to z córką jeden rok przedszkolny co miesiać chora jak nie ospa to grypa i tak w kółko ale wyrosła i ma się super naturalne sposoby i wybrania się super no ale tu mowa o moim młodym, który ma zapalenie płuc i nadal nie mam do tego klucza dlaczego od kataru to tak schodzi pomimo moich zabiegów typu sterydy, inhalacje, oklepywanie, syropy na flegmę , odkurzacz do nosa cholera co jeszcze można zrobić napiszcie wiem że są święta i nie macie czasu ale może któraś coś mi poradzi
            • macumi Re: zapalenie płuc 26.12.14, 11:46
              Kotek, ale tym razem były dodatkowe okoliczności, niewyleczona do końca (obiektywnie) poprzednia infekcja, być może kontakt z osobą chorą na coś zakaźnego, przecież wiesz...

              Nikt Ci na forum nie powie, dlaczego młody tyle choruje. Jetseście pod opieka immunologa, możesz się przejść do laryngologa, możesz do pulmonologa, możesz się zastanowić, czy aby nie macie w domu jakiejś pleśni, ograiczyć źródła kurzu (u mnie np. nie ma dywanów ani zasłon, na materacach są specjalne pokrowce, a cała pościel z mikrofazy ze sztucznym wypełnieniem - bo inaczej mąż chrapie), możesz zrobić posiewy... Nic wiecej nie zdziałasz, trzeba to doleczyć, a potem jeszcze by wypadało młodego pohartować trochę... I nie załamywac rąk, bo to naprawde nie jest jakiś ostateczny problem, tylko co najwyżej chwilowa komplikacja.
            • anias2000 Re: zapalenie płuc 26.12.14, 20:08
              No widzisz - ja mam w domu 4 latka z zapaleniem płuc co prawda już nie 10 razy w roku jak na początku, ale tak z 5 to norma...
              Więc jak mi ktoś mówi, że wyrośnie, to zostawiam bez komentarza a w kieszeni otwiera mi się ze złości nóż.
              Ze zwykłego kataru, mimo inhalacji, sterydów przymowanych praktycznie przez okrągły rok, hartowania, zdrowego trybu życia, spacerków, wyzbycia się zasłon, dywanów i innych nośników kurzu. mimo łażenia po specjalistach - jeżdzenia po uzdrowiskach, trzymania się ściśle zaleceń lekarskich.
              Niektóre tak mają i już - osobny gatunek dziecia.
              • maja_wro Re: zapalenie płuc 26.12.14, 21:49
                U mojego dziecka każda infekcja (typu byle katar) zawsze szła co prawda nie na płuca ale na krtań. W przeciągu roku miał 12 razy zapalenie krtani, w tym trzy leczone w szpitalu. Też już nie wiedziałam, co robić. Jakby mi ktoś wtedy powiedział, że pierwszy rok w przedszkolu jest trudny a potem już z górki to bym pomyślała, że może i owszem, ale nie u mojego dziecka. Teraz od września nie był w ogóle chory, naprawde nic. Aż się boję cieszyć, bo pewnie prędzej czy później coś złapie, ale zachodzę w głowę jak to możliwe. Niby nic takiego się nie zmieniło poza tym, że jest już starszy. Jedyne co mi przychodzi do głowy to hartowanie nad morzem i pozwalanie dziecku na bieganie po plaży przy 15 stopniach i wietrze (bo taka nam się trafiła końcówka sierpnia nad Bałtykiem).
    • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 27.12.14, 12:04
      passoa
      Nasi goście dopiero odjechali, także odezwę się wieczorem.
      • passsoa85 Re: zapalenie płuc 27.12.14, 13:18
        Misiekjasiek czekam
    • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 27.12.14, 15:39
      Zacznę od tego, że u tak małego dziecka niestety infekcje rozwijają się szybciej, do tego masz ograniczenia w podawaniu leków (nie wszystkie można), maluch głównie leży, nie potrafi wydmuchać nosa, z kaszlem też bywają problemy - u nas też błyskawicznie schodziło na oskrzela/płuca. W zasadzie nie zdarzało się, że chłopcy mieli "tylko kaszel", "tylko katar", zawsze kończyło się poważniejszą infekcją.
      Leki mieli na stałe, inhalacje z Pulmicortu i Berodualu przez pierwszy rok życia 3 x dziennie. Przy silnej dysplazji i rozwijającej się astmie te leki nie powstrzymywały infekcji, podczas choroby zwiększaliśmy dawki. Przez osłabienie borykaliśmy się ciągle z liszajcem zakaźnym, nie oszczędzało nas nawet w wakacje.
      Byliśmy od urodzenia pod opieką pulmonologa.
      Potem - wydawało mi się - chłopcy nabyli odporności ale to były tylko pozory, infekcja poszła i doszło do niewydolności oddechowej, dopiero po chorobie Michała i pobycie na OIOMie zdaliśmy sobie sprawę, że choroba przewlekła to nie jest pikuś.
      Po tym trafiliśmy pod opiekę immunologa.
      Od ok. 3 roku życia zapalenia oskrzeli/płuc nieco odpuściły i zaczęły się zapalenia krtani, co się z tym wiąże silne duszności. W sezonie odpowiada za to zaostrzenie astmy i alergia.

      Od września chłopcy poszli do zerówki i po wstępnej jelitówce od października mają przewlekły kaszel, który zmienił się trzykrotnie w zespół krupu, zaliczyliśmy szpital z Michałem (rozwijało się zapalenie płuc), od połowy listopada kaszel jak był tak jest, średnio 1 x w tygodniu jeździmy na osłuchiwanie. Raz mieliśmy tygodniowy kaszel od kataru, był niemal identyczny jak kaszel krtaniowy. Nie rozstajemy się z Ventolinem. Mróz przywitałam tańcem radości, może chociaż trochę odpoczniemy zimą?

      Pytasz, co możesz zrobić. Izolacja - już o tym pisałam - to dobry pomysł. U nas lekarze nigdy nie przyklaskiwali zasadzie, że przechoruje i będzie dobrze. Dzieci obciążone powinny mieć takie warunki, w których nie narażamy ich na niepotrzebne infekcje. Jeśli dziecko od razu zaczyna chorować na zapalenie płuc, to nie jest to normalne, nie jest to naturalna rzecz. Jasne, infekcje się zdarzają, jednak myślimy tutaj o przeziębieniach i lekkich wirusówkach a nie chorobie, która zagraża życiu.
      Pytasz o sklep, znajomych - w sezonie jesienno-zimowo-wczesnowiosennym jeśli masz taką możliwość, to sobie odpuść. Zakupy można robić bez dziecka, koleżankom też się nic nie stanie, jak nie przyjdą zakatarzone na kawę. Spacery na świeżym powietrzu - jak najbardziej i jak najwięcej. O ile dobrze pamiętam, masz możliwość zostawienia starszej córki pod opieką babci, gdy córka choruje warto na te kilka dni odizolować dzieci od siebie.

      To, na co zawsze zwracają uwagę lekarze, to przede wszystkim klimat, jaki panuje w domu. Piszesz o wietrzeniu ale nie piszesz nic o temperaturze w domu, co jest bardzo ważne. Przegrzewanie to też temat-rzeka odpowiedzialny za choróbska.
      Moja siostra kładzie swojego 4-latka do spania w skarpetach, szczelnie przykrywa go kołdrą, młody śpi spocony jak mysz. Po domu biega w bluzie z długim rękawem (dorośli siedzą w krótkich), na spacery nie wychodzą "bo zimno" i potem wielkie zdziwienie, że jest wiecznie chory. Syropy pije litrami, ciągle jakieś nowe leki ale skarpety pod grubą kołdrą to mus.

      Częste choroby mogą być też wynikiem alergii, warto udać się do alergologa i on ew. skieruje na testy - skoro maluch bierze Zyrtec, widocznie lekarz podejrzewa tego typu problemy.
      Po zimie warto zadbać o hartowanie dziecka, my latem żyjemy pełnią życia, chociaż krtań na urlopie też lubi nas łapać i wtedy kończymy na IP - ale zanim - chłopaki pływają w jeziorze do fioletowych ust, jeździmy nad morze (mamy blisko), jedzą lody (zimą też!), chodzą po deszczu i brudzą się w błocie. Zimą nawet podczas infekcji, gdy nie ma gorączki, idziemy na spacer. Wietrzenie domu to podstawa. Tran lub preparaty z ryb, podaję chłopcom EyeQ.

      Jeśli rehabilitację macie w przychodni, do której chodzą chorzy ludzie, rozważ, czy jest sens tam teraz chodzić. Opcje masz dwie - albo robicie przerwę (jeśli fizjoterapeuta zadecyduje, że można ją zrobić), albo zapraszasz rehabilitanta do domu.
      Chodzenie z dzieckiem do przychodni po to, żeby je osłuchać też nie jest dobre - pójdziesz 3 razy, osłuchowo czysto, mały złapie zarazę i choroba gotowa. Zamawiaj wizyty domowe albo jedź prywatnie na konkretną godzinę.
      W sezonie infekcyjnym NIGDY nie szczepiliśmy. Wszelkie szczepienia odkładamy na późną wiosnę/lato.

      Ja czekam z utęsknieniem na czas, w którym chłopcy będą chorować może 1-2 razy w roku i nawet tego nie zauważę. Wierzę intensywnie, że taki czas nadejdzie smile

      Nie wiem, czego oczekujesz konkretnie, może masz jakieś pytania, pytaj.
      • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 27.12.14, 15:57
        Jeszcze jedno:
        Pytasz, czy normalnie żyć.

        Dla mnie normalne życie to czas bez chorób, bez szpitala i strachu. Zawsze myślałam (i myślę) w ten sposób, że jeśli jestem w stanie zafundować moim dzieciom spokój i zdrowie i świadomie unikać zagrożenia, to tak powinnam robić. Bez żalu rezygnowałam z ciągania dzieci w publiczne miejsca, zabieranie do kościoła, na zakupy czy do rodziny, znajomych. Bez żalu rezygnowałam (rezygnowaliśmy - mąż jest tego samego zdania) z najazdów rodziny, która twierdzi, że "ma tylko katar", "to alergia", "nic im nie będzie" i "przesadzasz".
        Nie słuchałam rodziców dzieci zdrowych jak koń uporczywie twierdzących, że "muszą przechorować", "im więcej chorób tym lepiej" i inne tego typy sraty-pierdziaty. Nie słuchałam mądrali, bo nie mieli zielonego pojęcia, co to znaczy mieć dzieci obciążone do tego stopnia, że nawet zwykły katar jest zagrożeniem.
        Nie interesowało mnie, co mają do powiedzenia w sprawie mojego przedłużonego urlopu wychowawczego i izolacji, której sobie nie wymyśliliśmy, która była zaleceniem sztabu lekarzy pracujących nad tym, żeby chłopcy mogli w przyszłości normalnie żyć.
        Efekty powoli widzę i uważam, że nie ma czegoś takiego jak "normalne życie" ale są sytuacje, do których po prostu musimy się dostosować.
        Nikt na to nie zapracuje, tylko my. U nas mimo 5 lat i tych wszystkich wydarzeń, chorób, zagrożeń - moja siostra potrafi nadal przyjechać do nas z 14-latkiem chorym na zapalenie płuc. I mówić mi, że "ma jakieś tam zapalenie" zdając sobie doskonale sprawę, że chłopcy mogą je w każdej chwili złapać sad
        Ręce opadały, opadają i dalej będą opadać, dla mnie każdy dzień względnego zdrowia jest cenny i niestety wiem, jak dużo trzeba pracy w to włożyć.

        4 zapalenia płuc w tak krótkim czasie to dla mnie sytuacja patologiczna, wymagająca konsultacji ze specjalistami a pediatrę twierdzącego, że to normalka do wyrośnięcia kopnęłabym w d... z prędkością światła.
        • passsoa85 Re: zapalenie płuc 28.12.14, 11:49
          misiekjasiek dzięki za długiego posta, a takie pytanie może głupie ale czy któryś z lekarzy wam powiedział z czego takie przewlekłe zapalenia, konkretnie czy to wcześniactwo czy inny diabeł?

          u nas 2 zapalenia płuc raz w marcu jak był jałowy zero odporności prosto ze szpitala prawie że potem do października nic się nie działo raz ucho mu chwyciło ale po kropelkach przeszło , byliśmy na wakacjach w Bułgarii, kapał się w morzu super było naprawdę wtedy pomyślałam ale ma super odporność i w październiku mokry kaszel po tygodniu mu zlazł na płuca, szpital,to było bankowo wirusowe ale dali mu antybiotyk wiadomo i potem trzymałam go miesiac w domu mój błąd ale bałam się powtórki i się zacze ło początkiem grudnia od kataru, kaszel przewlekły i teraz czytam na zleceniu od lekarza że ma zapalenie oskrzeli a podejrzenie płuc i ma zastrzyki, inhalacje...

          on jest taki że często chrapi w nosie a potem mu to schodzi i chrapi niżej, laryngolog patrzył ale nic nie widział, izolacja oczywiście że jest od chorych ludzi, na spacerki wyłazi ile się da teraz, my też chorzy ciągle , mieszkanie temp 20-22 stopnie, wietrze jak szalona , mieszkamy w górach powietrze jest czyste, ostre..inhaluje go długo już i nawet to lubi ale ja już tym rzygam no ale nie ważne co ja ważne żeby był ok ale tak mi się wydaje że te inhalacje nic nie dają tyle tego i nic w sumie, zyrtek dostał jak dla mnie bez podstawnie bo niby na jakiej podstawie stwierdza ktoś alergie chyba na testach a nie że jest katar, lekarka stwierdziła że przeciwzapalnie....generalnie jak na niby zapalenie płuc ma się super je, śpi no prawie bo zęby idą, bawi się jest wesoły tylko na chrapienie i sapanie mnie męczy ....jutro kontrola zobaczymy co powiedzą, wybieram się do pulmonologa a końcem stycznia mam umówieonego immunologa i bede ich męczyć jak to ugryź....

          jeszcze odnośnie izolacji, moja mama miała zapalenie oskrzeli i go nosiła mogło się ponakładać? oj ja głupia po szkodzie, córka też teraz chora, mąż kaszle 2 miesiać ja tylko się trzymam ale jak długosmile dodam jeszcze że karmie piersią i nocki są koszmarne czasem potrafi się obudzić po 5 razy w nocy, teraz taka sytuacja żę mąż z córka pojechali na wigilie do rodziny bo my odpadliśmy wiadomo choroba a wszytko przygotowali, tylko zapomnieli nam powiedzieć że ich córka ma zapalenie oskrzeli to i jak tu wogóle sie nie wkurzać, ręce opadają

          siostra moja oczywiście uważa e sie nawkręcałam i przesadzam, wymyślam mu choroby i jestem przewrażliwiona i że mu tym szkodzę bo ok był-jest wcześniakiem ale że mu nie daje szansy...soryyy za wywody
          • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 28.12.14, 14:20
            Wiesz co, przepraszam Cię, ale jeśli chcesz odkryć "tajemnicę" wiecznego chorowania dziecka, przelicz najpierw prawdopodobieństwo złapania choroby od babci z zapaleniem oskrzeli.
            Jeśli puszczasz córkę do rodziny z chorobą, przelicz prawdopodobieństwo, że córka zachoruje i przywiezie chorobę do domu - jak dla mnie nie ma nic dziwnego w tym, że mały łapie, skoro niedoleczony jest dalej narażany na infekcje.
            Jeśli wszyscy wokół chorują, niemowlę również zachoruje.
            Immunolog powie Ci to samo.
            Tylko mu nie wciskaj kitu, że dziecko choruje bez powodu, że łapie z powietrza - babcia z zapaleniem oskrzeli (!) to nie jest powietrze. Nie pisz, że izolujesz go od chorych ludzi, bo tego nie robisz. Izolacja to nie jest też kiszenie dziecka w domu przez miesiąc, w taki sposób nie osiągniesz sukcesu.

            Myślę, że nie ma sensu moja pisanina, co nam mówili lekarze, bo zasadniczo są to zupełnie różne sytuacje. I dwa różne podejścia.
            • passsoa85 Re: zapalenie płuc 28.12.14, 15:34
              wiem zawaliłam ale nie myśl sobie że nie mam wyrzutów sumienia bo mam zwłaszcza z matką a na to że córka pojechała do chorych niestety nie miałam wpływu tak jak Ty na to że siostra przyprowadza chore dziecko

              tylko mi chodzi o to że jak sie już zarazi to mu schodzi i jak z tym powalczyć bo unikanie to druga sprawa a staram się jak mogę bo mąż też miał szkarlatynę i siedział na dole przez tydzień i sie nikt z nas nie zaraził a mamusia moja to wszedzie wejdzie szkoda gadac, drzwi trzeba zaryglować chyba
            • passsoa85 Re: zapalenie płuc 28.12.14, 15:38
              ale jak nie chcesz to nie pisz tylko sie nie obrażaj że nie trzymam dziecka w klatce i nie dopuszczam do nikogo bo tak nie jest, nie zawsze mam na wszytko wpływ pozatym jakbym sie tym nie przejmowała to by mnie tutaj nie było

              ja jak zaczynam myśleć i analizować temat dogłębnie to złapałam się na tym że potrafie zrobić coś co jest niepotrzebne np. 4 razy na osłuchu u lekarza a nie pomyśle o tym że może złapać od babci chorej głupie nie masakra jaka jestem beznadziejna ide już sad
              • lucky80 Re: zapalenie płuc 28.12.14, 17:07
                Passpoa, dziewczyny ci tu dobrze radzą. Ja mam 2,5 rocznego wcześniaka z 35tyg, duzy,zdrowy, ale teź choruje na oskrzela odkąd skończył 6 mscy. Mam też starszą córkę, która właśnie jak mały miał 5 mscy poszła do przedszkola.. Do roku chorował ciężko na te oskrzela, potem miałam aż rok przerwy i znowu mu się odnowiło od września, po powrocie z bułgarii właśnie, gdzie dostał strasznej dusznosci i jechaliśmy z nim karetką do lekarza. Też wiażę to z wcześniactwem, z dziedzicznym obciążeniem astmą (po mężu), wcześniej lekarze mówili o nadreaktywności oskrzeli, teraz raczej o astmie wczesnodziecięcej. Niestety, nasze dzieciaczki są bardziej narażone na choroby, i matka donoszonego dziecka często nie jest w stanie tego pojąć... Trzymaj sie, kieruj sie intuicja i oby do nowego rokusmile
              • macumi Re: zapalenie płuc 28.12.14, 17:13
                Myślę, ze Justyna nie miała na myśli nic złego, po prostu nie podałaś od razu wszystkich informacji, a zamartwiasz się nie tym, co trzeba - doszukujesz się, ze może z płuckami cos nie tak, a jednocześnie dziecko jest niedoleczone, osłabione infekcją, w ogóle trochę słabsze, bo wcześniak, narażone na kontakt z osobami chorymi - to sa bardziej prawdpodobne przyczyny tego, że infekcja "schodzi" niżej, niz jakieś problemy z płuckami.

                To wbrew pozorom dobra wiadomość. Jest bardzo prawdopodobne, że to nie jest poważniejszy problem, tylko po prostu splot niefortunnych okoliczności. Wyleczysz do końca infekcję, w nowym sezonie zahartujesz, i już tak chorować nie będzie.

                A na babcię chyba musisz się nauczyć wrzeszczeć...
                • passsoa85 Re: zapalenie płuc 28.12.14, 19:38
                  Jak zwykle szukamy daleko a przyczyna jest za ścianą oby oby ja wiem że nie miała Justyna nic złego na myśli spoko ja też czasem pisze bez składu i ładu...moja wczesniaczka z 35 tyg chorowała non stop od małości na infekcje moczu ale jak to mówią wyrosła a infekcji górnych dróg nie miała prawie w ogóle dlatego się boję o malca i jeszcze żeby idą no właśnie i tu się zastanawiam...ostatnim razem jak miał zapalenie płuc zaraz jak wróciliśmy ze szpitala wyszły 2zeby teraz też idą czy to może mieć wpływ na to ...
                  • macumi Re: zapalenie płuc 29.12.14, 06:17
                    Pewnie jest wiele składowych.
                    Zobaczysz, ze wszystkim sobie poradzisz, podawaj tylko na razie leki aż do całkowitego wyleczenia (z tym zyrtekiem włącznie, to bez powodu ma sens, bo w tym wieku żadne testy nie są miarodajne, poza tym tak naprawdę to nie działa tylko na alergie, histamina to przeciez mediator stanu zapalnego) i tyle...
                    Za to jak już wyzdrowieje, czeka Cię sporo pracy z hartowaniem - musi bywac na powietrzu, pacnąć w śnieg, poganiać...
                    • passsoa85 Re: zapalenie płuc 29.12.14, 13:12
                      Troche się zmartwiłam bo byłam dzisiaj na kontroli po 5dniach zastrzyków zinatem i nadal zmiany w płucach...tylko tyle nie ma duszności gorączki światów nie wygląda na chorego no ale zmiany nadal sa😐 do piątku dostał jeszcze sunamed i znowu kontrola😒
                      • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 29.12.14, 18:59
                        Nie, nie miałam nic złego na myśli.
                        Po prostu musisz zwracać uwagę na to, co tu i teraz. Przenoszenie odpowiedzialności na wcześniactwo nie ma tak naprawdę ani sensu ani większego znaczenia. Trzeba szukać przyczyn np. pod postacią astmy, alergii, zaburzeń odporności ORAZ zwracać uwagę na czynniki, na które mamy wpływ (babcia).

                        Z tym, że moja pisanina nie ma sensu poszłam skrótem myślowym - u Jasia niestety rozwinęło się zapalenie oskrzeli z wysoką gorączką, więc trochę szkoda mi czasu na pisanie o czymś, co powinno być dla Ciebie oczywiste.
                        • maja_wro Re: zapalenie płuc 29.12.14, 21:44
                          Z pierwszego posta można było wywnioskować, że dziecko bardzo często choruje na zapalenia płuc niejako bez powodu. Tymczasem dwa w ciągu roku może normą nie są, ale dla wcześniaka - niestety nie są też rzadkością. Tym bardziej, że dziecko miało tak naprawdę bliski kontakt z osobą chorą. Wydaje mi się, że nawet przy dziecku urodzonym o czasie, silnym i odpornym należałoby się spodziewać, że od osoby dorosłej chorej na zapalenie oskrzeli przy tak bliskim kontakcie maluch złapie co najmniej zapalenie oskrzeli. Chorób w domu nie unikniesz, skoro masz starsze dziecko, to prawda. Natomiast mi się w głowie nie mieści niefrasobliwość babci, która nosi wnuka będąc chorą na zapalenie oskrzeli. Trudno - musisz twardo postawić sprawę, że dla dobra dziecka, jak babcia jest chora to odwiedzin nie ma. Moi rodzice nawet teraz z głupim katarem (tylko katarem), dzwonią i odwołują wizytę. Ja się rewanżuję tym samym - nie chodzę chora/z chorym dzieckiem w odwiedziny i nie przyjmuję gości. I jestem wdzięczna moim znajomym, którzy postępują tak samo, choćby mieli zadzwonić na godzinę przed planowanym spotkaniem. Trudno, zdarza się. Nie chcę potem wylądować z dzieckiem w szpitalu i też nie chciałabym, żeby moje dziecko miało kogoś zarazić - bo nigdy nie wiadomo, jak ktoś przejdzie daną infekcję.
                          • passsoa85 Re: zapalenie płuc 29.12.14, 22:54
                            Dzięki maja
                            • passsoa85 Re: zapalenie płuc 05.01.15, 21:57
                              Jesteśmy już po kontroli jest ok lekarka od wcześniaków proponuje go hartować i skoro mieszkamy w górach mamy z nim w nie chodzić najlepiej już bo różnice ciśnień itd co myślicie???wyszłam oszołomiona teraz pytanie drugie czy przy kolejnej infekcji co zacznie się katarem pakować odrazu sterydy jak radzi pulmonolog czy dać mu szanse samemu wyjść...bo jak ma budować odporność stymulowany z każdej strony lekami...macie doświadczenia z hartowaniem na wysokościach w styczniu?
                              • macumi Re: zapalenie płuc 06.01.15, 10:35
                                No jasne, że chodzić. Może nie w góry, bo jeszcze Was lawina porwie, ale do lasu, na spacer codziennie, na kilka krótszych spacerków, jak jest mróz...

                                Akurat sterydy nie stymulują w żaden sposób układu odpornościowego - masz je przepisane wziewne, w niewielkiej dawce, nie zaszkodzą. Naprawdę sluchałabym lekarza. Ewentualnie z czasem robiłam tak, że jak katar był mało nasilony i wodnisty, to czekalam, ale jak sie robił większy czy kolorowy, to od razu lecieliśmy z lekami.
                              • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 06.01.15, 17:53
                                Neonatolog raczej nie miała na myśli wchodzenia na wysokości ale spacery na umiarkowanych odcinkach, co jest jak najbardziej zalecane.
                                Jeśli pulmonolog zaleca leczenie sterydami (pewnie masz na myśli Pulmicort), to go słuchaj. Dawka pewnie jest możliwie najniższa, bo takie zwykle przepisują lekarze. 20% dawki leku wchłania się w procesie nebulizacji a osiągane skutki leczenia na pewno przewyższają ewentualne (a nie pewne!) skutki uboczne.
                                Tu nie chodzi o to, że masz w dziecko "pakować sterydy" - złe podejście. Sterydy to leki a nie narkotyki, ich podawanie w infekcjach dróg oddechowych jest na pewno mniej szkodliwe niż antybiotykoterapia (która oczywiście też czasami bywa konieczna). Najniższe dawki leków nie są w stanie uśpić układu odpornościowego i to nie działa tak, że im więcej wziewów tym słabszy organizm - to zupełnie nie tak.
                                Podaję moim dzieciom leki wziewne od urodzenia, czyli już teraz ponad 5 lat. Dzień w dzień. Poza tym, że w zaostrzeniach astmy mogą spokojnie funkcjonować, dzięki takiej możliwości leczenia udało nam się wielokrotnie powstrzymać infekcje, zanim rozwinęły się w znacznie poważniejsze. Jak na dzieci, które chorują bardzo często, bardzo rzadko otrzymują antybiotyki - co moim i naszych lekarzy zdaniem jest o wiele korzystniejsze. Śmiało można powiedzieć, że 2-3 antybiotyki rocznie to sukces.
                                Teraz niestety przechodzą zapalenie płuc, infekcja nie dała za wygraną i Jasiek ma podawane 2 antybiotyki jednocześnie ale wziewy to podstawa. I tak w całej rozciągłości zgadzamy się z naszym lekarzem, że zapalenie oskrzeli jest o wiele groźniejsze niż zapalenie płuc, grozi obturacją, odmą - już to przechodziliśmy w najkrytyczniejszym wydaniu i nigdy więcej.

                                Nie wiem, czy kiedykolwiek robiłaś sobie inhalację np. z Pulmicortu albo użyłaś Ventolinu. Stan po nebulizacji Pulmicortem można śmiało porównać do oddechu w górach pełną piersią - sprawdziłam na własnej skórze. Dla astmatyka lub po prostu chorego dziecka (ze wskazaniami do takiego leczenia) to niesamowita ulga.
                                • passsoa85 Re: zapalenie płuc 06.01.15, 20:12
                                  misiek jasiek nasza lekarka"od wcześniaków" powiedziała cytuje" mieszkacie w górach to go zapakować na plecy i na Leskowiec gdzie jest ostre powietrze i inne ciśnienie a na niedojrzałe i chore płuca od urodzenia działa wspaniale" naprawdę tak powiedziała dlatego byłam zdziwiona ale teraz jak o tym myślę i czytam to widzę w tym sens, mówiła też żeby iść do lasu wiadomo, żeby nie chodzić na spacery po ulicy czy blisko domów (chodzi o zimę oczywiście) bo ludzie palą syfem i to jest w powietrzu...z tymi sterdyami chodzi mi o to że pulmonolog chce inhalować pulmicortem jak on jest zdrowy raz dziennie po 1ml czyli nie ma infekcji to mi się nie podoba ale to robie jak przykazał tylko się zastanwiam czy mu to nie upoźledzi wydolnośći oddechowej rozumiecie? misiek j wiem jak działa dawka pulmicortu użyłam całą ampułkę na sobie chciałam sprawidzić tak jest jak mówisz dokłądnie mam pytanie na jakiej podstawie stwierdza się astmę ? testy czy przewlekłe infekcję?
                                  • macumi Re: zapalenie płuc 07.01.15, 08:34
                                    > misiek j wiem jak działa dawka
                                    > pulmicortu użyłam całą ampułkę na sobie chciałam sprawidzić
                                    Wariatki jestescie, wiecie? smile Moja koleżanka tak wyprobowywała na sobie inhalator córy z czymś rozszerzającym oskrzela, a że nie była pewna, czy działa, to pociągnęła dla lepszego efektu kilka razy. Karetka ją zabrała, takiej tachykardii dostała...

                                    Las jest świetny, szczególnie iglasty. Fitoncydy i te sprawy smile
                                    A pulmicort bym na razie jeszcze dawała, jak lekarz chce, a przy następnej wizycie zapytała po prostu, czy juz można się wycofać.
                                    • passsoa85 Re: zapalenie płuc 07.01.15, 08:39
                                      JA PRAWIE zawsze sprawdzam czym faszeruję młodzianówsmilesmilesmile
                                    • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 07.01.15, 09:17
                                      Ej, ja miałam zapalenie krtani tej jesieni po raz pierwszy w życiu, także Pulmicort był elementem leczenia a nie eksperymentu, nie znasz mnie? wink
                                      Ventolin też mi się zdarzyło wziąć, przy silnej duszności, bom alergik niestety też - pięknie działa. Widzisz nawet trochę ostrzej, nie tylko oddychasz big_grin
                                      • macumi Re: zapalenie płuc 07.01.15, 10:57
                                        No pamiętam, chora byłaś jak mops smile

                                        Wiesz, ja astmatyk, chociaż od nastu lat mam spokój (by the way, Passoa, to efekt leków - łapało mnie po wyjściu na zimne, ale zażywałam w sumie z rok flixotide z ventolinem i od tego czasu mam spokój, astma wróciła raz na krótko w czasie infekcji), więc wiem, że nie zaszkodzi, ale mnie ubawiło takie rodzinne testowanie leków smile
                                  • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 07.01.15, 08:45
                                    Dawka 0,125 (zapewne) Pulmicortu 1 x dziennie nie upośledzi wydolności oddechowej. Pulmicort NIE upośledza wydolności oddechowej. I NIE MA WPŁYWU na układ odpornościowy.

                                    W naszym przypadku astmę stwierdzono po wielokrotnych wizytach u tego samego pulmonologa, ilość przebytych infekcji miała znaczenie w wywiadzie, głównie dot. częstych obturacji oskrzeli - ale chodziło przede wszystkim o pewne cechy patologiczne obecne przy osłuchiwaniu płuc (wydłużony oddech, świsty, furczenia) w stanie zdrowia.
                                    Astma współgra z alergią, więc tutaj robiliśmy Ig, w tamtym roku testy skórne. Wykluczenie alergenów i podawanie leków p/histaminowych obniża ilość napadów.
                                    W tym roku będziemy wykonywać spirometrię.

                                    Nasza nowa immunolog podczas pierwszej wizyty "odczytała" astmę i alergię na podstawie wyglądu oczu chłopców - tłumaczyła mi potem, na czym polegają różnice.

                                    Kiedyś podczas wizyt u "obcych" lekarzy czy w szpitalu miałam przy sobie zawsze zaświadczenie, że chłopcy mają astmę. Teraz nie muszę, przy osłuchiwaniu lekarz zwykle sam stwierdza co jest grane. Podczas ostatniej wizyty w szpitalu nawet pomyliłam zapalenie krtani (które nęka nas często, jako kolejny słaby punkt w astmie) z zaostrzeniem astmy, wyglądało identycznie. Dlatego po rozmowie z naszym dr zaopatrzyłam się w stetoskop, po małym szkoleniu wiem już, jak rozpoznać stridor, jak słychać rzężenia średniobańkowe i na czym wyglądają świsty wink
                                    Ale to nie dlatego, żeby się bawić w lekarza i być od niego mądrzejszym, tylko po to, żeby wiedzieć, kiedy jest czas np. na Encorton.

                                    passoa, po kilku latach ostrych przepraw wiem, że kiedy pulmonolog przepisuje Pulmicort to nie dlatego, żeby odwalić wizytę czy po to, żeby leczyć bez stawiania diagnoz i wykonywania badań. Widocznie są takie wskazania, Twój syn jest jeszcze mały i wszelkie patologie mogą dopiero wychodzić, astma nie jest stanem, gdzie można wykonać badanie krwi i być pewnym na 100% tego schorzenia.
                                    • passsoa85 Re: zapalenie płuc 07.01.15, 11:13
                                      zaciekawiły mnie te oczy? napisz więcej bo mój ma takie oczy jakby mu się non stop spać chciało takie romantyczne małe szparki ale myślałam że po tacie bo ma identyczne...
                                      • a_n_ula Re: zapalenie płuc 07.01.15, 22:15
                                        mi pani dr też mówiła, że moi chłopcy to alergicy, bo mają długie rzęsy i podkrążone oczy smile testy skórne przed nami. Czasem dostawaliśmy na 6 tyg po infekcji Pulmicort, żeby oskrzela doszły do siebie. Astmę u takich maluchów rozpoznaje się na podstawie ilości incydentów duszności w roku, moja ekipa miała wtedy średnio raz w miesiącu. Teraz mają 4 lata i atrakcje zdarzają się raz na pół roku
                                • maja_wro Re: zapalenie płuc 07.01.15, 10:05
                                  Ja tam po inhalacji z pulmicortu czułam się raczej lekko odurzona i kręciło mi się w głowie, zamiast poczucia oddychania pełną piersią.Jak dla mnie bardzo nieprzyjemne uczucie,ale trzeba to trzeba.I faktycznie dopiero jak sama miałam zapalenie krtani to zrozumiałam,jak po takiej inhalacji może czuć się dziecko.
                                  O spacerach w górach nic nie wiem, ale jak moje dziecko miało 4 miesiące i wyszliśmy ze szpitala po zapaleniu płuc to też nam lekarka zalecała spacery nawę zimą (jak nie ma bardzo silnych mrozów a dziecko nie ma gorączki).
                                  • macumi Re: zapalenie płuc 07.01.15, 10:52
                                    może się hyperwentylowałaś? smile
                                    • passsoa85 Re: zapalenie płuc 07.01.15, 11:14
                                      Ty się śmiejsmile kiedy spróbowałam zinatu to miałam taki odruch wymiotny że myślałam że umrę co za świństwo bleeeee
                                      • misiekjasiek Re: zapalenie płuc 07.01.15, 14:22
                                        Często mam zapalenie ucha, rok temu dostałam antybiotyk w zawiesinie i od tego czasu nigdy nie powiem dzieciom podczas podawania że to jest super dobre i mają nie marudzić tongue_out Obleśne dziadostwo, na samą myśl miałam odruch wymiotny i wyklinałam w duchu lekarza, że dał mi zawiesinę zamiast tabletek. Brrrrrrrrr.

                                        Co do oczu, chodziło o rzęsy, powieki ale też o charakterystyczne zaczerwienienie. Opuchlizna też jest jednym z objawów alergii.

                                        Byliśmy dzisiaj na kontroli i niestety zmiany dalej się utrzymują, w zasadzie dużo się nie zmieniło. W poniedziałek mamy iść na kolejną kontrolę, to będzie 15 dzień antybiotyku. Od dzisiaj włączamy salbutamol do inhalacji, może utłucze robala, mam nadzieję.
                                        • passsoa85 Re: zapalenie płuc 07.01.15, 17:39
                                          nie wie cczy cię to pocieszy ale sporo dzieci ma teraz to świństwo i nie idą na antybiotyki jeden drugi trzeci w mojej rodzinie są dwa coś jest w powietrzu musi to być wirus wstrętny, zdrowiejcie i byle do wiosny!
                                          • lucky80 Re: zapalenie płuc 09.01.15, 13:05
                                            to ja Wam powiem z kolei jak jest u nas. U nas właśnie (mieszkamy w warszawie), synek miał 2 kolejne zaostrzenia astmy - pierwszy podczas pobytu nad Bałtykiem, latem a i owszem (byliśmy 2 tygodnie, przełom tygpdni był strasznie zimny i wietrzny) a drugi podczas pobytu nad Morzem Czarnym w Bułgarii. I lekarka w Bułgarii, która usłyszawszy jego świsty i duszności powiedziała nam, że jej syn astmatyk też miał zaostrzenia podczas pobytu nad morzem..
                                            i weź tu bądź mądry....Jutro jedziemy na tydzień na narty z dziećmi, i już się boję co się małemu może przytrafić. Oczywiście leki mamy, ale...
                                            • a_n_ula Re: zapalenie płuc 09.01.15, 21:38
                                              my znad morza, ale wyjazd w góry był fanastyczny, bo młody pojechał z kaszlem, chciałam już mu dać Pulmicort a on po pół dnia przestał kaszleć. I od lipca do stycznia bez żadnych przygód z oskrzelami, jak na nich bomba. A i nawet bez Moncasty smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka