renata28
20.03.07, 00:16
Przede wszystkim dziękuję oyate za wskazanie tego forum
Nie wiem, gdzie mam o tym napisać i prosić o radę.
Moja przyjaciółka od trzech tyg. leżała bez ruchu w szpitalu (bródnowskim, W-
wa), miała rozwarcie i jak to określiła położna "wszystko ma wierzchu". W
sobotę odeszły jej wody, tętno spadło, więc natychmiastowa cesarka. Malutka
waży 830 g, mierzy 38 cm, ale ma bardzo słabo wykształcone organy wewnętrzne.
Bardzo się o nie obie martwię. Te trzy tygodnie na pewno trochę pomogło,ale
27 tydz. to i tak strasznie mało.
Nie wiem, gdzie szukać informacji. Wydaje mi się też, że szpital bródnowski
nie jest najlepszym miejscem dla takiej kruszyny (nic nie ujmując
szpitalowi), ale czy ewentualny transport jest możliwy, no i gdzie.
Może jakaś konultacja, ale u kogo. Na co zwrócić uwagę, czego pilnować
Poradzcie coś, podpowiedźcie, proszę. Co robić
Pozdrawiam i dziękuję za każdą radę