Dodaj do ulubionych

przedłużająca się żółtaczka

09.10.08, 01:56
Czy Wasze maleństwa też miały przedłużającą się żółtaczkę? Jakie wyniki bilirubiny były u Was i w którym tyg życia? Żółtaczka i co dalej? Też miałyście przerwać karmienie piersią, albo pasteryzować pokarm? Podzielcie się doświadczeniem.
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: przedłużająca się żółtaczka 09.10.08, 10:51
      Wyników dokładnych nie pamiętam, ale wszystkie wcześniaki mają nasiloną
      żółtaczkę. Przechodzi sie wtedy na sztuczny pokarm, kładzie pod lampami UV, a
      czasem potrzebna jest transfuzja. Ale to akurat o tyle najmniejszy problem, ze
      jeśli jest w szpitalu, to lekarze kontrolują sytuację i żółtaczka nie narobi szkód.
      • verka77 Re: przedłużająca się żółtaczka 09.10.08, 11:42
        u nas żółtaczka trwała chyba 3 miesiące , pisałam w innym wątku - to była
        cholestaza po karmieniu pozajelitowym w pierwszych danich życia i silnych
        antybiotykach ( zap. płuc), niestety karminie naturalne zostało przerwane, bo
        bilirubina rosła , po próbie porotu na nat pokarm też rosło,w skutek tego synek
        na nutramigenie był chyba 4 miesiące, a potem przeszliśmy już na NAN bo nie było
        do czego wracać ( jedynie do pracy wink) ale może u Was szybciej wskaźniki się
        poprawią..
    • mamakubusia9 Re: przedłużająca się żółtaczka 09.10.08, 14:12
      U nas tak jak u Verki wysoka bilirubina utrzymywała się przez 3miesiące bo mój
      maluch cierpi na cholestaze, przyczyną było żywienie pozajelitowe w pierwszych
      dniach życia. W szpitalu był naświetlany 4 razy i wypuścili nas z tą wysoką
      bilirubiną (i innymi parametrami). Jak już był w domu bilirubina jeszcze
      bardziej podskoczyła (Alat, Aspat, GGTP też), ale nie pamiętam konkretnych
      wyników (nie chce mi się tego szukać smile ). Trafiłam do gastrologa gdzie
      dostaliśmy leki i po jakimś czasie się wszystko uspokoiło. Ale nikt nigdy nie
      kazał mi rezygnować z piersi, karmię do dzisiaj piersią i to niczemu nie
      szkodziło.(maluchy mają 6miesięcy)
      • winnie_the_small Re: przedłużająca się żółtaczka 09.10.08, 14:33
        No tak, tylko nas wypuszczono do domu, bilirubina po naświetlaniu ładnie spadała, a teraz, po miesiącu, na kontrolnym badaniu wyszła jeszcze cholernie wysoka. No i mam karmić pasteryzowanym własnym mlekiem. W szpitalu karmiliśmy się normalnie cycem, więc nie wiem, skąd może być ta żółtaczka.
        Cholestazę ciążową przechodziłam ja, czyżby teraz synek miał problem z wątrobą???
        • anxiunamun Re: przedłużająca się żółtaczka 09.10.08, 15:24
          Pasteryzowanie mleka ma sens jeśli jest to żółtaczka pokarmowa, a
          nie cholestatyczna. Jeśli oprócz wysokiej bilirubiny ( bezpośredniej
          i pośredniej) dziecko ma podwyższone enzymy wątrobowe czyli ASP, ALT
          i GGTP to jest to właśnie żółtaczka cholestatyczna i pasteryzowanie
          mleka nie ma sensu bo i tak nie pomoże. Propoznowałabym wizytę u
          dobrego gastrologa - hepatologa dziecięcego.
          • winnie_the_small Re: przedłużająca się żółtaczka 09.10.08, 15:38
            Tego jeszcze nie wiemy - jaka to żółtaczka. Ale faktycznie, poproszę pediatrę jeszcze o dopisanie mi do badań transaminaz, to od razu będzie wiadomo. Przynajmniej za jednym ukłuciem.
            • tolka11 Re: przedłużająca się żółtaczka 09.10.08, 16:48
              Ja karmiłam piersią, ale u młodej żółtaczka była wynikiem konfliktu
              serologicznego, w jej krwi znajdowały sie moje przeciwciała.
              Bilirubina w szczytowym momencie dobijała do 30, a wypuszczono nas
              ze szpitala z wynikiem około 20.
              • winnie_the_small Re: przedłużająca się żółtaczka 09.10.08, 23:19
                A były jeszcze jakieś następstwa tych żółtaczek u Was?
                • anxiunamun Re: przedłużająca się żółtaczka 10.10.08, 10:13
                  żółtaczka szczególnie cholestyczna owszem może narobić szkód w małym
                  ciałku (może uszkodzić wątrobę, jeśli stęenie bilirubiny
                  bezpośredniej >2 mg/dl)) ale:
                  jednakże nawet w tym przypadku z czasem wszystko się wycisza a
                  wątroba to jedyny narząd w ludzkim organiźmie ze zdolnością
                  regenarcji i rokowania są naprawdę świetne, po kilku miesiącach nie
                  ma śladu
                  nie zamartwiaj się na zapas! wszystko będzie dobrze
                  • verka77 Re: przedłużająca się żółtaczka 10.10.08, 12:27
                    u nas była silna i dluga cholestaza ale przy ostrej diecie NUTRAMIGENowej + leku
                    Ursofalk minęła bezpowrotnie i nie ma trwałych uszkodzeń..
                    • tolka11 Re: przedłużająca się żółtaczka 10.10.08, 13:40
                      U nas owszem z powodu masakrycznie wysokiego poziomu bilirubiny były
                      spore obawy. ale teraz, po 2 latach, szkód żadnych nie ma, mała
                      zdrowa.
                • mamakubusia9 Re: przedłużająca się żółtaczka 11.10.08, 20:33
                  My też już skończyliśmy kuracje ursofalkiem i essentiale forte i
                  wszystko jest ok, czy będą jakies skutki uboczne to nie wiem, ale
                  raczej nie bo chyba gastrolog by mnie ostrzegła?
    • puma-mama Re: przedłużająca się żółtaczka 13.10.08, 21:59
      u nas wszystko dzialo sie w szpitalu po porodzie. urodzil sie juz dosc "sniady"
      w 3 dobie - 19,1 od razu zabrany na lampy, kolejnego dnia 21 - dali aminokwasy i
      glukoze dozylnie i naswietlanie od gory i dolu, 5 doba 17, 6 doba 14,2 wrocil do
      mnie, 7 doba 14,3 ale nadal byl przy mnie, dostawal tylko antybiotyk w 8 dobie
      11,6 i moglismy isc do domu. zalecono spacery i slonce. kolor stopniowo schodzil
      jeszcze przez jakis miesiac. ale wszystko dobrze sie skonczylo, lekarze
      powiedzieli ze uniknelismy transfuzji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka