Dodaj do ulubionych

Mamy lamblie :-( :-(

01.12.08, 18:34
Witajcie dziewczyny uparlam się, żeby znaleźć przyczynę braku apetytu u Jagody
no i znalazłam niby mamy lamblie (robiłam w labolatorium w Warszawie Felix -
wyszly nieliczne cysty) i nie wiem co teraz robic zweryfikowac to jeszcze we
Wrocławiu? Mam namiary na jakiegos lekarza we Wroclawiu i nie wiem czy leciec
od razu? Czy leczenie jest bezpieczne?
pozdrawiam flowi sad
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 01.12.08, 19:52
      Wydaje mi się, że w Korczaku można i z krwi i z kału zrobić testy. Może powtórz
      jeszcze... Lamblie szkodzą bardziej, niż leczenie.

      Niestety musisz takim testom poddać wszystkich członków rodziny oraz te dzieci w
      wieku przedszkolnym i szkolnym, co to Wam po obejściu latają (o ile dobrze
      pamiętam smile. Niestety 2 na 3 małych dzieci to mają i się zarażają od siebie.
      Koty i psy tez trzeba odrobaczyć.

      A na kogo masz namiary?
      • flowercia Re: Mamy lamblie :-( :-( 01.12.08, 20:41
        Dzieki to jeszcze raz powtorze..., generalnie dzieci innych nie mamy wink ani
        psów ani kotów... mam tylko nazwisko Rząca lub Rzonca...
        wiem ze lamblie sa okropne sama je mialam w liceum a leczyli mnie na rzekome
        wrzody ...
        pozdrawiam flowi
        • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 01.12.08, 22:08
          Wiem, Bogusiu, ze dzieci nie macie, myślałam o dalszej rodzinie smile
          Całuski dla małej i niech Wam się szybko wyleczy smile

          Swoją drogą, też muszę zrobić badania, bo przy tej ilości zwierząt... Niby
          odrobaczone towarzystwo, ale jednak.
    • doroszka Re: Mamy lamblie :-( :-( 01.12.08, 23:06
      Jeśli nie chcesz zbombardować dziecka Furazolidonem (a konkretnie
      jego wątroby - dla nie mowląt nie stosuje się nic osłonowego na
      wątrobę ani woreczek żółciowysad) możesz spróbować ziołami.

      Stanowice k/Oławy
      dr Natalia Dokiciuk
      tel. 71/3030152
      • workmama Dziewczyny 02.12.08, 09:09
        a jakie zioła ??? Jakis czas temu mojego synka prawie ciagle bolał brzuszek i
        często miał podsinione oczka.Lekarka nic nie widziała,ale ja dałam kupkę i mocz
        na badania i posiewy.W mocz nic nie wyszło.A w kupce owszem i tak giardia
        lambia-antygen(elisa): 0,250 norma na wynik ujemny niby 0-0,253 ,ale jakby
        zachacza o wynik wątpliwy 0,253-1,0 ,i dalej w kupce wyszło escherichia coli
        miano +++ esbl(-) Trzy raz "+" to wzrost obfity.
        Bylam z wynikami u lekarki,ale ona znowu,ze nic przeciez niewyszlo,i dala
        antybiotyk sad .Po tym antybiotyku brzuszek Malego przestal bolec,ale podsinione
        oczy ma sad.
        Znacie sie na tych wynikach???
        Mam jeszcze raz kupe dawac na badania czy rzeczywiscie doszukuje sie jak pow. mi
        lekaraka?!
        • ap77 Jakie sa objawy lambii??? 02.12.08, 11:32

          • flowercia Re: Jakie sa objawy lambii??? 02.12.08, 12:11
            u nas nagly brak apetytu np na mleko na inne rzeczy np jabluszko ziemniaczki
            nawet jest..., czasami niespokojnie spi... u nas to wszystko wiem ze sa jakies
            alergiczne objawy, acha u nas od czasu do czasu wodnista kupka i po tej kupce sa
            krosteczki na pupce (po innych nie)
            pozdrawiam flowi
            • mama-cudownego-misia Re: Jakie sa objawy lambii??? 04.12.08, 22:04
              hej, Bogusiu, i co powiedział Michalski?
    • nika8811 Re: Mamy lamblie :-( :-( 04.12.08, 20:08

      • ap77 Re: Mamy lamblie :-( :-( 05.02.09, 21:57
        wyszly nam lamblie w Felixie, zalamkasad((
        • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 05.02.09, 22:01
          Wiesz cooo... Wszystkim moim znajomym powychodziły lamblie w Felixie. Albo oni
          mają bardziej dokładne to badanie, albo wręcz przeciwnie uncertain
          Ja bym jeszcze zweryfikowała gdzie indziej.
          • cclaudia4 Re: Mamy lamblie :-( :-( 05.02.09, 22:11
            ja robilam i u mlodego wyszly lamblie.Kolezanka wysylala dwa razy kupe swojego
            synka i nic nie wychodzilo.Inna znajoma,ktora dostala tez namiar na Felixa,tez
            nic nie wyszlo.
            Chyba to nie jest regula.
            Nasz gastrolog za bardzo nie wierzyl w lamblie bo twierdzil,ze laboranci myla
            lamblie z innymi rzeczami.
            Natomiast jak zobaczyl,ze to dr weterynarii to stwierdzil,ze pomylka malo
            prawdopodobna.
            Podobno na lamblie to sama dr bada.
            • neptunka Re: Mamy lamblie :-( :-( 05.02.09, 22:56
              Potwierdzam - mój syn miał kał badany pod kątem wszystkiego w
              Felixie na przestrzeni dwóch lat jakieś 5-6 razy (candida) i nigdy
              lamblie mu w badaniu nie wyszły, więc też nie sądzę, że dr
              wszystkich obdarza łaskawą ręką obciążającą diagnozą.
              • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 10:53
                No możliwe... Czwórka moich znajomych wysłała kał do feliksa i wszystkim
                wychodziły lamblie na plus. Potem się to nie potwierdziło we wrocławskim ośrodku
                i w badaniu przeciwciał z krwi, które jednak jest bardziej miarodajne, niż
                badanie kału.
                • dlania Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 18:35
                  mamo_cudownego_miasia, zwazywszy, że ok. 60-70% dzieci w wieku
                  złobkowo-przedszkolnym ma lamblie to są bardzo prawdopodobne wyniki.
                  Może weWrocławiu źle bdaja.
            • patrycjagr Re: Mamy lamblie :-( :-( 17.02.09, 23:33
              Potweirdzam u mnie jak lekarz zobaczył kto robił badanie to nei było
              dyskusji...ja polecam lab,fzieki forom do niego dotarłam.
    • jola4u Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 09:21
      Ja robiłam badania mojemu Wojtkowi w laboratorium weterynaryjnym.
      Jest najbardziej dokładne. Akurat nam nic nie wyszło, ale gdyby
      wyszło to i tak musiałabym powtórzyć w laboratorium "ludzkim", żeby
      było potwierdzenie dla pediatry. Tak nam powiedział dr z Zakładu
      Parazytologii z Weterynarii. I jeszcze wspominał, że jest lek, który
      można kupić w Niemczech i jest o wiele bezpieczniejszy od tego,
      którym leczy się w Polsce. Niestety nazwy nie pamiętam sad
      • szalicja Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 09:41
        Ja robiłam synkowi badanie na pasożyty w Feliksie i nic nie wyszło.
        I tak leczyłam, bo były objawy. W kupie były jaja owsików (takie
        ziarenka sezamu) i czasem też się jeszcze pojawiają takie czarne
        kropeczki, jak zmielona kawa. To leczenie tak strasznie długo
        trwa...Mi lekarka nie kazała się leczyć, ale chyba kupię sobie
        ziółową nelewkę. Jak komuś się przyda, to polecany jest Vernicadis.
        Działa na różne pasożyty. Ja młodego leczyłam przez trzy tygodnie
        seriami, czterema różnymi preparatami w tym Vernicadis. Jeszcze
        tydzień leczenia. Jeszcze pióra muszę odrobaczyć i zanosi się na
        pranie dywanów. Eh..
        • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 10:51
          Dziewczyny, zlitujcie się, dziecka naprawdę się nie leczy w ciemno, bo można
          zaszkodzić, nawet ziołami. Właściwie to ziołami szczególnie, bo nigdy się nie
          uzyska tego samego stężenia, a to, że nie mają skutków ubocznych, to mit. Nie
          bez powodu sławni bracia bonifratrzy sami się leczą u lekarzy...
          Od leczenia jest lekarz, nie mama.

          A "ziarenka kawy" i "białe kropki" białka w diecie to najczęściej pozostałość
          jedzenia...
          • szalicja Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 11:04
            I znów problem z czytaniem ze zrozumieniem...Ja leczyłam różnymi
            lekami standadowymi na pasożyty, w tym, uzupełniająco ziólami,
            przepisanymi przez LEKARZA PEDIATRĘ. Nie leczę dziecka sama,
            aczkolwiek coraz częściej mam do czynienia z konowałami, leniwymi,
            bezmyślnymi, którzy patrzą na pacjenta stereotypowo a tym samym nie
            wysilają się, aby go prawidłowo zdiagnozować.
            I to Ty się zlituj McM. Wiem, że jesteś wszechwiedząca. Powinnaś
            również wiedzieć, że nie tak łatwo jest wykryć pasożyty w kale. I
            nawet jeśli nie wykryto ich to nie znaczy, że ich nie ma. Wiem, jak
            wyglądają na codzień kupy mojego syna, dlatego też wiem, co w nich
            było pozostałością pokarmu, a co nie wink
            • anita_zu Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 11:15
              CZEsc Dziewczyny, tak czytam wszedzie o tych pasozytach i MCM pisze,
              ze co 2 dziecko je ma, stad moje pytanie- czy one zawsze
              sa "szkodliwe" i daja takie objawy o jakich piszecie, czy mozna miec
              pasozyty i zyc z nimi mniej lub bardziej szczesliwie? Nie mam czasu
              pisac dlaczego o to pytam bo mi dziecko wlasnie poplakiwac zaczelo.
              Dzieki za odpowiedz.
              P.S: Nie jestem mama wczesniaka ale wchodze na to forum codziennie i
              trzymam kciuki za Wasze Dzieci (no i jak wygram kiedys w totka- to
              sobie obiecalam ze wszystkie wczesniaki obdaruje - zakladam ze sporo
              wygram wink
              • szalicja Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 11:34
                Tak na szybko...
                www.resmedica.pl/zdart3007.html
              • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 11:37
                Objawy zalezą od robaka. Jakby zawsze były szkodliwe, to nasza cywilizacja by
                zdechła, zanim by się narodziła. Zwykle z czasem się z nich wyrasta prawie
                bezobjawowo - tak się zapewne działo u naszych rodziców, dziadków i pradziadków,
                bo robale nie są epidemią ostatnich lat.
                Zwykle się nawet nie wie, że się je ma. Tylko ich nadmierna ilość albo
                kolonizacja słabego organizmu może dawać poważniejsze objawy.
              • cclaudia4 Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 12:06
                ja mialam i mam lamblie oraz candide od bardzo dawna (oczywiscie o tym nie
                wiedzialam bo nigdy nikt mnie na to nie badal).Z tego co juz teraz wiem to
                wszystkie objawy brzuszne,ktore mialam na to wskazywaly,non stop jakies wypryski
                na ciele,zaparcia a zaraz biegunka.Ale zaden lekarz na to nie wpadl.Rozne
                choroby mi przypisywano m-dzy innymi zespol jelita wrazliwego,zespol
                policystycznych jajnikow (kilku lekarzy i kazdy mowi co innego albo one sa albo
                ich nie ma).
            • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 11:34
              Szalicjo, chylę głowa przed niezwykłym laboratorium, które masz w oku, i które
              pozwala Ci odróżnić jajeczko owsika od grudki niestrawionego białka, kawałka
              słonecznika, etc.
              Nic dziwnego, że przy takich nadnaturalnych zdolnościach każdy lekarz to konował.

              Dziękuję również za zaznaczenie, że kuracja ziółkami w przypadku pasożytów może
              być co najwyżej uzupełniająca i że powinno się je stosować pod okiem pediatry, a
              nie samemu. O to chodziło!

              Pozdrawiam!
              B.
              • szalicja Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 11:50
                mama-cudownego-misia napisała:

                > Szalicjo, chylę głowa przed niezwykłym laboratorium, które masz w
                oku, i które
                > pozwala Ci odróżnić jajeczko owsika od grudki niestrawionego
                białka, kawałka
                > słonecznika, etc.

                Znów nie czytałaś uważnie wink Wiem co podaję dziecku, więc trudno
                znależć w kupie słonecznik, jeśli go nie jada wink I tak dalej, i tak
                dalej. Nie pisałam nic o labolatorium.
                Ale oczywiście Twoja wiedza jest nieskończona wink
                • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 12:25
                  No dobrze, wytłumaczę dokładnie, dlaczego gonisz za własnym wyobrażeniem owsika,
                  przy okazji wprowadzając w błąd innych.

                  W swoim poście z godziny 9.41 napisałaś:
                  "W kupie były jaja owsików (takie ziarenka sezamu)"

                  Jaja owsików nie mają kształtu ziarenek sezamu, a przede wszystkim mają wielkość
                  około 130 na 80 mikronów (dzięki czemu mogą się poruszać w kurzu). Jest to na
                  tyle mało, że nie zauważyłabyś jaja owsika nawet, gdybyś w kupę swojego syna
                  wsadziła oko. Z kolei sam owsik też nie przypomina ziarna sezamu, a długą na 05
                  (samiec) do 1 cm (samica) cieniutką niteczkę, którą ze względu na
                  przezroczystość w kale zobaczyć baaardzo trudno.
                  Bez profesjonalnego mikroskopu i odpowiednio przygotowanego preparatu nie masz
                  żadnych szans zobaczyć jaja owsika, ani jakiegokolwiek pasożyta z tych
                  najczęściej kolonizujących układ pokarmowy na naszej szerokości geograficznej.
                  • szalicja Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 13:53
                    mama-cudownego-misia napisała:

                    > No dobrze, wytłumaczę dokładnie, dlaczego gonisz za własnym
                    wyobrażeniem owsika

                    Nie gonię. Ktoś mi tak powiedział a ja nie czuję potrzeby
                    potwierdzania każdej informacji. Widać się mylił. Generalnie w
                    okresie odrobaczania pojawiło się w kupie coś, co nie występowało
                    wcześniej i z pewnością są to zwłoki, jaja (czy jak kto chce to
                    nazwać) pasożytów, a jakich, nie wnikam. Grunt, że pasożyt padł wink
                    > ,
                    Matyś (32tc, 1300g, 23.08.05)
                    • dlania Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 18:38
                      Polecam zaintersowanym lambliami i robalami forum alergie
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=578
                      I nowo powstałe:
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86962
                    • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 19:20
                      Pewnie złogi tłuszczu się ruszyły, albo niestrawione białko, bo przewód
                      pokarmowy podrażniony lekiem... Właściwie wszystkie pasożyty żyjące w jelitach
                      widoczne gołym okiem i występujące na naszej szerokości geograficznej mają
                      "glizdowaty" kształt. Z kolei największe jaja rodzi chyba tasiemiec - 0,4 mm,
                      tez się to nijak ma do ziarenka sezamu.
                  • anxiunamun Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 18:51
                    Pozwolę sobie nie zgodzić się tutaj, gdyż samice owsika jak
                    najbardziej można zobaczyć w kale bez wsadzania w nie oka, długością
                    przypominają ziarenko ryżu i ich barwę określiłabym jako mleczno-
                    przeroczystą. wink
                    • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 19:16
                      Jak napisałam powyżej, bardzo trudno je zobaczyć, chociaż oczywiście nie jest to
                      niemożliwe. Przypominają ziarenko ryżu długością, ale już nie kształtem - w
                      "talii" maja 0,4 cm.
                      • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 19:17
                        tfu, 0,4 mm oczywiście... Są zaledwie trochę grubsze od włosa. Życzę powodzenia
                        w wypatrzeniu czegoś półprzezroczystego, długiego na 1 cm i szerokości nitki w
                        brązowym klocku...
                        • szalicja Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 19:41
                          Wiesz, jedni mają nieskończoną wiedzę a inni doskonały wzrok wink
                          • mama-cudownego-misia Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 22:28
                            Tak czy siak przyjmij moje gratulacje. Jesteś chyba jedynym przedstawicielem
                            homo sapiens, który widzi w skali mikronowej smile
                            • ap77 Re: Mamy lamblie :-( :-( 06.02.09, 22:42
                              Dziewczyny, ale mi sie humor poprawil po Waszych dywagacjachsmile

                              Ale taks eri to ja podobnei ajk MCM mysle, ze wieszosc z nas to ma, tylko nie
                              kazdy ma objawy. Objawy nalezy leczyc! Tak samo jak z candidą. Musze
                              skonsultowac sie z lekarzem, bo wg mnie Jacek znamiennych objawow lamlbii nie ma...
                              • szalicja Do poczytania o robakach i .... 07.02.09, 14:38
                                o tym, do czego mogą doprowadzić. Bardzo ciekawy artykuł. Generalnie o tym, że
                                nie można tego bagatelizować niezależnie od opinii, że wiele osób z tym żyje.
                                Wcześniaki i inne istoty o obniżonej odporności są szczególnie narażone na
                                poważne konsekwencje wynikające z obecności pasożytów w organiźmie.

                                erodzina.pl/viewtopic.php?t=5391
                                • jak47 Re: Do poczytania o robakach i .... 07.02.09, 14:52
                                  w diagnostyce na weigla robią test elisa na lamblie z kału. w
                                  szukanie lamblii w kupie pod mikroskopem nie wierze - bardzo trudno
                                  znaleźć i każdy specjalista od pasożytów to potwierdzi
                        • mama.ady ja widziałam:) 07.02.09, 15:09
                          owsika, jak byłam w przedszkolu i pamiętam ten widok do dziś, błeee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka