Dodaj do ulubionych

Utuczone dziecię

27.01.09, 22:55
Dziewczyny, podjęłam męską decyzję (po raz 3 w tym miesiącu) i zaczynam w
konsultacji z pediatrą odchudzać Małgosię. Zwiększyłam jeszcze porcję jarzyn w
diecie, kaszki ryżowe zamieniłam na pełnoziarniste, staram się jej dawać
odrobinę mniejsze porcje i karmić o pół godziny rzadziej. Poza tym 3x dziennie
wychodzimy na dwór polatać (na razie krótko, żeby mięsień sercowy nie przerósł).
Efekt jest taki, że zaczęła przepięknie artykułować słowo "jeść!" (bo może
mama nie rozumie, o co mi chodzi) i prosi o żarcie już nawet kota.
Podtrzymajcie mnie na duchu, bo się czuję jak wyrodna matka - dziecko chodzi
za mną jak piesek, wlepia te swoje błękitne ślepka i błaga rozpaczliwie "mama,
jeść!" uncertain.

Poprzednie dwie próby ograniczenia jedzenia skończyły się sromotną klapą (tata
wymiękł), ale mała osiągnęła już rozmiary młodego hipopotama i czas z tym coś
zrobić. Słusznie robię, prawda? Bo wciąż się łudzę, że może jeszcze z tego
wyrośnie...
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 27.01.09, 23:03
      Dodam jeszcze, że kobiecie się z przeżarstwa zaczęła przepuklina pępkowa pruć.

      Teraz ma taką oto drakońską dietę:

      6.00 - 150 ml kaszki + 50 g owoców
      9.30 - 200 ml jogurtu z owocami i musli
      13.00 - 200 ml zupy
      16.00 - micha do łapy: mięsko, surówka, kiełki, ziemniaki albo kaszka. Niech
      sobie dziewczyna radzi i je sama.
      19.00 - 200 ml przecieru z owoców lub kaszki z owocami (w proporcji pół na pół).
      22.00 - kaszka + owoce przez sen (jak nie dam, to we mnie w nocy misiami rzuca)

      Chyba jej jakoś strasznie nie torturuję? Generalnie ja bym na takiej diecie
      wyżyła...
      • tumigutek5 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 00:45
        Ja bardzo Cię proszę , zamieńmy się dziecmi... Ty mojego pogrubisz,
        Ja twoją odchudzę , moje starsze chłopaki pomogą, cały czas mówią ze
        nie lubią takich "puszystych"(patrz matka) !!!!
      • blaszka0662 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 10:22
        Mamo Misi,

        jak ci się udało tak rozjeść Miśkę? Ja próbuję mojego niejadka od urodzenia
        podtuczyć. Niestety nieskutecznie sad 9.02 kończy 2 latka i nie wiem czy waga
        pokaże 11 kg (na golasa), wzrost 85 cm.
        Mój je 5 posiłków dzienne:
        8:00 serek Danio z połową bułeczki lub kromką chlebka bez masła (tylko suche
        wcina) lub kaszka lub kluseczki lane na mleku (ok 250ml)
        12:00 zupka z mięsem (ok. 250ml)
        14:00 ziemniaczki z mięskiem lub same (zależy od humoru)
        17:00 zupka lub paróweczka lub wędlina z pieczywem
        20:00 kaszka (ok. 250ml)
        Oczywiście w ciągu dnia zjada zawsze owoce i pije soki (butelka lub pół
        Bobofruta) i herbatki.

        Sorki, że tak weszłam w twój wątek, ale czasami nie mam już siły do zabawiania
        go przy jedzeniu sad A waga ciągle stoi lub idzie baaaaaaardzo powoli do góry.
        Lekarze oczywiści nic sobie z tego nie robią. A tak na marginesie to od 2
        miesięcy podaję mu Ketotifen ale i to nie wiele pomaga.

        Pozdrawiam,
      • karro80 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 10:38
        Mamo Misia!
        No widzisz, nie dość,że dziecko doskonali aparat mowy, to zaraz
        zacznie jeść normalne jedzenie (bo pisałaś, że woli papki), byle coś
        daliwink.
        A na poważnie nas też jeszcze na ojomie ostrzegali, że dużo
        wcześniaków zamienia się w kulki i że najpierw trzeba uważać, żeby
        przybierały ładnie na wadze, a później żeby nie tak szybkosmile
      • uliszek Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 20:26
        Mamo misia masz rewelacyjne poczucie humoru dlatego uwielbiam czytac Twoje
        posty, jak jedna z poprzedniczka pisała powinnaś felietony pisać do gazet bo
        przyjemnie się to czyta.
        Ale do rzeczy. Może napiszę ile je mój młody : obecnie 2 lata i prawie miesiąc
        waży 13,5 kg a mierzy koło 93cm ( waga urodzeniowa 2320g, 50 cm ):
        5/6 rano 300 ml mleka modyfikowanego Bebilon pepti
        9-9:30 kaszka ryżowa smakowa (210 ml wody +7 łyzek stołowych
        tak miedzy 11:45 a 12:30 obiadek - i tu mamy tak 2 ziemniaczki i troszkę mięsa,
        lub makaron w miseczce i rosołek ( w tym trochę mięska), lub takie nie
        zmiksowane ale rozdrobnione jedzonko na które składa się
        marchewka+mięsko+pietruszka+ziemniaczek = wychodzi z tego mała pełna miseczka (
        z tych takich kolorowych dla dzieci)- jest to równowartość dużego słoiczka
        między 16 a 17 - kromka chleba żytniego z wędlinką, lub dwie parówki lub banana
        lub jabłko+ banan.
        koło 19:30 340 ml mleka
        Z dodatków je chrupki czasem skubnie bułki, czasem takie małe ciasteczka dla
        dzieci, ponieważ mlody jest na wiele produktów jeszcze uczulony z owoców innych
        nie dostaje ( chyba że było lato to gruszki z ogródka dziadków)
        Do picia pije zwykłą słabą herbate z odrobiną cukru.
        Jeszcze dużo produktów nie dostaje bo ostrożnie dawkuję nowości.
        Nie jestem ekspertem ale tak jak inne kolezanki pisały czy ta duza ilość owoców
        ( bardzo bym chciała żeby młody tak chętnie owoce jadł)
        nie pobudza apetytu, wiem że kaszka jest z tych takich produktów też tuczących a
        dostaje 3 razy.Nasz Wojtas jest raczej z tych ruchliwych i jak pedzi to na
        całego i też szybko spala, mozę jak Misia będzie miał wiecej ruchu to wtedy ta
        przemiana materii też będzie inna
        Generalnie patrząc na córcię na zdjęciach nie widzę zeby była grubaskiem,
        wygląda na zdrowe szczęśliwe dziecię.
        Zyczę po prostu powodzenia
        Serdecznie POzdrawiam
        Uliszek
      • ciociakubusia Re: Utuczone dziecię 29.01.09, 13:21
        Dieta w porządku. Mój 4 - latek czasami nawet tyle nie zjada. Myślę,
        że powodem wysokij wagi Małgosi moze być to , że wszytko jest
        miksowane. Jedzenie rozdrobnione ma wysoki indeks glikemiczny -
        szybko wzrasta uwolnina glukoza we krwi, następuje wysokie
        wytwarzanie insuliny i tym samym szybkie uczucie głodu. Dlatego
        powinno się stosować w diecie produkty pełnoziarniste, niezbyt
        słodkie i lekko niedojrzałe owoce, warzywa najlepiej w formie
        surowej, wszystko lekko niedogotowane np makaron aldenete
        (przepraszam za pisownię), nierozdrobonine, ciemny ryż itp. Np
        surowa marchewka ma dużo mniejszy indeks niz gotowana.
        Tylko że te wskazówki nie zawsze można zastosować u małego dziecka,
        tym bardziej że ma nadrażliwość przełyku. Z czasem minie. Ucałowania
        dla pięknej królewny.
        • mama-cudownego-misia Ciociukubusia, dzięki :-) 30.01.09, 09:16
          To by naprawdę wiele wyjaśniało. Zastosuję się do Twoich rad, a poza tym idziemy
          z nią na basen. Tłuszcz pływa, więc pewnie się będzie utrzymywac na wodzie jak
          korek :-p
    • mama_janka007 Re: Utuczone dziecię 27.01.09, 23:22
      probuj probuj kochana! mi sie pewnie twoje doswiadczenia przydadza
      jak znalazl, za jakis czassmile
    • silawoli Re: Utuczone dziecię 27.01.09, 23:33
      a może w takim razie "nieoczekiwaną zmianę miejsc poproszę"Ty-Mamo
      cudownego misia pożyczyłabyś mi córkę,która prosi o jedzenie(
      chciałabym zaznać tego cudownego uczucia wink) A ja pożyczyłabym
      córkę "nigdy nie jestem głodna no chyba że śpie i nie mam
      pojęcia ,że jem",prośbę zostawiam do rozpatrzenia wink
      pozytywnego .Dobranoc
      • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 10:00
        Dziewczyny, ja Was nie chcę straszyć, ale statystyki mówią swoje - wśród
        wczesniaków w wieku szkolnym jest 1/3 więcej dzieci otyłych, niz wśród dzieci
        donoszonych. Jeszcze się możecie doczekać momentu, kiedy zaczniecie swoje
        dzieciaki przerzucać na sałatę wink
    • martekj Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 00:34
      mamo cudownego misia, jak już przestałam się śmiać z tego co napisałaś (chodzi o
      styl nie treść) to sobie pozwoliłam zajrzeć na zdjęcia Misia. No nie wiem, ale
      dla mnie to śliczne, normalne dzieciątko. A ile waga pokazuje? Moja mała do roku
      była małym pączkiem, ale że od kiedy tylko porusza się samodzielnie spaliła
      wszystko nadprogramowe i teraz jest czteroletnią witką.
      • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 09:57
        No niestety waga jest okrutna i wskazuje równe 14 kg uncertain.
        Ten 90 centyl, czyli górna granica normy przechodzi dla wieku półtora roku w
        okolicach 13,2 kg. Nawet licząc, że jednak młoda jest dość wysoka, waży za dużo.
        A goni cały czas...
    • traganek Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 08:26
      Ale zazdroszczę. Też bym chciała odchudzać moje dzieci. Ja ostatnio
      przeżyłam szok. Zosia trochę chorowała, mniej jadła. Zważyłam ją.
      Przy 96 cm waży 10 kg! A do tego chyba ma rotawirusa- bo już drugi
      dzień biegunek. Ja nie potrafię jej utuczyć. Chociaż ważyła już 11,5:
      ((((((((((((((((((((((((((((((((((((
      • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 09:48
        Oj... Ale myślę, że aż tyle to Ci nie schudła. Po prostu ma teraz puste jelita,
        bo wszystko przez nią przelatuje i może się też trochę odwodniła, razem
        spokojnie się kilogram zbierze.
    • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 10:01
      No właśnie tego się boję, ze młoda nie zgubi i będzie miała kompleksy potem...
    • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 10:02
      A Ty i Jola figury macie jak modelki smile
      Ja to chyba ważę tyle, co Wy dwie razem wzięte :-p
      • procenka Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 10:07
        mamo-cudownego-misia
        przyjrzalam sie twojemu jadlospisowi, i wg mnie za duzo owocow. moze zamiast
        owocow dawaj warzywa? marchewke, buraczki? nie wiem, co twoja coreczka lubi.
        owoce, soki owocowe - zawieraja cukier.
        to taka uwaga.
        ile mies ma twoja coreczka i jaki wzrost?

        pozdr
        • agusia79-dwa Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 10:33
          trzymam kciuki za wytrwałość. Ja uważam, że utuczone dziecko to
          wcalenie jest zdrowie dziecko. Mam nadzieję, że twój plan się
          powiedzie. Pamiętam jak Małgosia ważyła mniej od mojej Mysi. A teraz
          przeskoczyła ją o 2,5 kg.
          Ja jako dziecko miałam problemy z wagą i wiem, że nie było łatwo: i
          psychicznie i fizycznie.
          a tatusiowi daj jakiś poradnik- niech poczyta jak może być w
          przyszłości.
        • tolka11 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 10:37
          Tak czytam i zastanawiam sie.
          Moja najstarsza jest niejadkiem. Przy wzroście 147 cm wazy 25 kg.
          Ale juz Sara i Miłosz jedzą non stop.
          I Miłosz jest poniżej normy: ma 105 cm i wazy 16 kg w wieku 5,5 lat.
          Natomiast Sara .........
          Ma 2 lata, mierzy 98 cm i waży 17 kg. Absolutnie nie jest gruba.
          Wyglada na starszą.
          Ale do głowy by mi nie przyszło jej odchudzać.
          A Małgosia wyglą na "utuczone" dziecko, że jesteś taka radykalna?
          • donmari-2 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 11:05
            Beatko, próbuj, próbuj! Możźe przyjadę do Ciebie i spróbujesz
            odchudzić też mnie? Bo ja też muszę zgubić waę-przy wzrościke ok.
            167 cm ważę ok. 83 kg.Mam prawie 18 lat. Co do statystyk-całkiem
            możliwe. Ja jestem wcześniakiem z 30 tc i lekarze ostrzegali,
            rodziców, że mogę mieć w przyszłości problemy z wagą. Myślę jednak,
            że u mnie ma to związek z małą ilością ruchu i, co tu kryć-
            pochłanianiem dużej ilości słodyczy, niestety
            • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 12:19
              > Beatko, próbuj, próbuj! Możźe przyjadę do Ciebie i spróbujesz
              > odchudzić też mnie?
              Wal śmiało smile
              A jak tam Twoje plany odnośnie iberystyki? Szykujesz się już?
          • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 12:17
            > A Małgosia wyglą na "utuczone" dziecko, że jesteś taka radykalna?
            Generalnie se bardzo ładnie wygląda, jak z reklamy mleka modyfikowanego, tylko
            ma trochę celulitu na zadku, bufiaste ramionka, paluszki jak serdelki i wieeelki
            brzuszek. Właśnie ten brzuszek mnie najbardziej niepokoi, bo kobita miała
            przepuklinę pępkową, która się zamknęła, a teraz niestety znowu otworzyła i
            dalej się pruje uncertain
            • tunelinda Re: Utuczone dziecię 29.01.09, 20:42
              Na otwartą przepuklinę może zastosuj zaklejania, ale nie tymi plastrami z apteki
              tylko do kinezotapingu (nie wiem czy tak się pisze). We Wrocku jest wielu
              rehabilitantów, co oklejają dzieci. Na brzuszku długo się trzyma a plastry
              oddychające i nie drażnią skórki. Alek ma teraz oklejony brzuszek, ale z powodu
              słabych mięśni i dobrze to znosi. A co do brzuszków to narzeczony Misi lubi
              brzuszki, bo własną mamę całuje w brzucha z czułością, a mama po ciąży ma 10 cm
              więcej w pasie i oponkęwink.
        • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 12:18
          Ma prawie 19 miesięcy, wzrost trudno zmierzyć, ale nam wychodzi między 89 a 91.
          I faktycznie masz rację, że muszę zastąpić część owocków jarzynkami...
          • donmari-2 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 12:59
            Beatka, a Ty kierujesz się siatkami centylowymi dla wcześniaków czy
            dla dzieci donoszonych? Bo jak na wcześniaka 14 kilo to zdecydowanie
            za dużo, a dla dzieci donoszonych chyba trochę też. Powiem tak: ja
            po "starcie" z 1,300 w wieku 2 lat ważyłam 10,400 młodszy brat
            natomiast "start"3,900 ważył jako 2-latek właśnie 14 kilo. Natomiast
            w święta byłam u ciotki, jej Kasia donoszona, po urodzeniu 3,150 na
            skończone dwa latka też ważyła 10 z hakiem i,cioci lekarz powiedział
            że mała mieści się w siatkach centylowych. Zdziwiłam się, bo zawsze
            myślałam że 10-kilogramowy dwulatek to kurczaczek. Także fakycznie
            Małgosi przyda się dietka
            • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 13:13
              Nie no, z siatek dla wcześniaków wyleźliśmy 8 miesięcy temu :-p
              Wiesz, dla chłopa to jeszcze pół biedy taka waga, ale kto ją zechce, jak będzie
              wszystkie chłopy w okolicy przerastała o głowę, albo tłukła zadkiem orzechy, jak
              ta sienkiewiczowa Jagna??
              • donmari-2 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 13:25
                Beata, odchudzaj Gosię dla jej zdrowia, a na chłopa to ma dziewczyna
                czas)) Co do iberystyki,to mam jeszcze 1,5 roku ale już przeglądam w
                internecie informacje o uczelniach. Zastanawiam się nad Poznaniem
                (najbardziej)Krakowem i właśnie Wrocławiem. Chyba Poznań jednak bo
                najbliżej domu i będę miała w ten sposób łatwiej4 godziny jazdy
                pociągiem a jak coś to rodzice przywiozą i odwiozą na weekendy, bo
                mieszkać to będę w akademiku prawdopodobnie
                • lizbetka Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 15:22
                  Mamo Misia- ja choć bardzie na tuczeniu się znam smile, niż odchudzaniu( moja Aśka
                  ma prawie 7 lat i wazy 14kg smile), to radziłabym jeszcze zmniejszyć ilość kaszki .
                  Z Twojej rozpiski wynika że je kaszkę 3 razy dziennie, nie lepiej zastąpić ją
                  kanapką ( nie wiem czy Misia może jeść chlebek chrupki, ale jeśli może to zrobić
                  kanapkę z listkiem sałaty, pomidorem itp. . A czy ta kaszka jest mleczna ? Bo
                  może lepiej bezmleczne robić= mniej kaloryczne. Wprowadziłabym wodę zamiast
                  soków, niesłodzone herbatki owocowe. Jeśli mała jest wciąż głodna, rób jej
                  talerze warzyw: pokrojone w słupki papryka, marchewka, ogórek, zresztą zależy co
                  mała może i toleruje, niech sobie to macza w jogurcie naturalnym z odrobiną soli
                  i pieprzu .
                  Z góry uprzedzam że nie wiem co jeść może Twoja córka-więc jeśli nie trafiłam z
                  propozycjami w jej dietę, to przepraszam.
                  • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 15:39
                    Nic nie szkodzi smile
                    Kanapka jest bardzo odchudzającą pozycja, bo ze względu na przeczulicę przełyku
                    dość często kończy się spektakularnym chlupem smile Ale jest coraz lepiej i
                    dziewczyna już ma na koncie 3 zjedzone sztuki.
                    Niestety wciąż bazujemy na miksowanym jedzonku, bardzo powoli i cierpliwie
                    przechodząc na samoobsługę w kwestii karmienia i na bardziej stałe pokarmy (ma
                    tez reakcję obronną na łyżeczkę, więc muszą być miękkie, ale takie do wzięcia w
                    łapę - pierogi czy naleśniki są idealne, z owocami już gorzej).
                    Jeśli chodzi o soki i herbatki, to wyrosła mi abstynentka, uznająca tylko czystą
                    wodę smile
    • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 12:20
      smile
      Bo Ty mnie Izo po zimie nie widziałaś. Musisz mi zdradzić, jak to robisz, że tak
      wagi pilnujesz!
    • diament79 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 15:18
      Hej, przede wszytskim gratuluję zdrowego podejścia do wagi swojego dziecka! Mała
      mojej koleżanki w wieku 3 lat waży 27 kilo sad Smutne to, bo mała praktycznie
      sama nawet nie wejdzie po schodach sad

      A co dajesz do picia? Może pisałaś, nie doczytałam, jak herbatki czy soczki to
      polecam przejście na wodę!
      No i może czasem ona je z nudów? Może da się ją troszkę przetrzymać, żeby
      troszkę ograniczyc jedzonko?
      W końcu ta waga nie jest jakoś drastycznie za duża, przy tym jadłospisie co
      napisałaś, gdy będzie rosła, to nie będzie już tak nabierać masy smile
      kiss dla Misia!
      • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 15:34
        Wodę daję od początku smile Ze względu na przeczulice przez cały pierwszy rok nie
        chciała soków, bo słodkie i kwaśne. Nie daję też słodyczy, daniów i innych
        kubusiów.
        Zajada dziennie trochę ponad pół litra mleka i niesłodzonych przetworów oraz
        około 50 g bezmlecznych kaszek instant. Do tego łycha oliwy z oliwek, 30 g mięsa
        lub ryby, trochę ziemniaków lub kaszy, kilka orzechów i ziaren różnorakich i pół
        jajka dziennie. Reszta to świeże i gotowane jarzyny i owoce, niestety (nie da
        się ukryć) z lekką przewagą owoców. Teoretycznie dieta jest arcyzdrowa i
        zbilansowana, ustalona przez dietetyka, jednak okazało się, że jej te witaminy w
        bioderka idą uncertain

        Waga nie jest drastyczna, ale nie da się ukryć, że geny odpowiedzialne za gruby
        zadek i cellulit ma kobita po mieczu i po kądzieli, więc chciałabym ją jakoś
        uchronić od rodzinnego fatum smile

        Niech sobie przynajmniej męża znajdzie, zanim sie rozrośnie do rozmiarów szafy
        gdańskiej. Potem go może tak utuczyć, że go żadna inna chcieć nie będzie, droga
        wolna, ale myśląc perspektywicznie wolałabym nie przekreślać na starcie jej
        szans na zamążpójście wink
        • lizbetka Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 15:57
          Jeśli dieta został ustalona z dietetykiem , to ja już bym nie szukała możliwości
          zmniejszenia kaloryczności diety. Dziecko, zwłaszcza małe musi ich określoną
          ilość dostać . Został Wam ruch, może basen ? Wiem że pisałaś ze nie chcesz
          narażać małej na przerost mięśnia sercowego, ale może zamiast jednego spaceru
          Misia wolałaby popływać ? A w ogóle córcia lubi wysiłek fizyczny ?
          Mamo Misi- nie wiem czy sprawdzałaś hormony u małej, zwłaszcza tarczycy ? Może
          oprócz stawiania na dietę i wysiłek fizyczny należy jeszcze skonsultować się z
          endokrynologiem.
          • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 21:28
            > Mamo Misi- nie wiem czy sprawdzałaś hormony u małej, zwłaszcza tarczycy ? Może
            > oprócz stawiania na dietę i wysiłek fizyczny należy jeszcze skonsultować się z
            Nie sprawdzałam jeszcze, bo ta epidemia grypy i rotawirusa, boję się do szpitala
            iść na pobranie krwi sad
            Ale baba ruchliwa i spokojna jednocześnie, więc raczej z tarczycą nie powinna
            mieć kłopotów. Sprawdzę, dzięki smile
    • skomroch1 Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 17:42
      Ojej, ale sie uśmiałam, przepraszam, wiem, że za duża waga dziecka nie jest ,
      tak, jak to było dawniej ,powodem do dumy, ale do niepokoju, ale te za duże
      biodra po kądzieli i mieczusmileUfff.Ty, Beata powinnaś pisać felietony do jakiejś
      gazety dla mam, nie dość że się orientujesz w medycynie, to na dodatek w każdej
      z tych gazet tak brakuje inteligentnego poczucia humoru.I wszystkie kobiety w
      ciąży w tych czasopismach z anielskim uśmiechem trzymają się za brzuch. I
      absolutnie nie są seksi, raczej preferowany strój to różowy dreswink
      Mamo Misia, rzeczywiście Miś jest spory, ale jest też wysoka, więc ta waga wg.
      mnie nie aż tak straszna, żeby się martwić. Owszem, trochę obżarstwo można
      przykrócić,choćby po to, żeby nie rozepchać żołądka ,i rzeczywiście basen jest
      rewelacyjny. My chodzimy raz w tygodniu, mały jakiś taki krzepki się
      zrobił.Stracił tłuszcz na rzecz mięśni.Roch ma 21 mies.ur.,czyli półtora roku
      kor. wzrost 89 cm. i 13,5 kg.W siatce centylowej dla zwykłych dzieci jest jeśli
      chodzi o wzrost nieco ponad 97 centylu, wagowo w 90.Jest raczej szczupły i
      ludzie śmiesznie wyglądają, jak chcą go podnieść i nie spodziewają sie tej wagiwink
      Tak mi przyszło do głowy, że może Małgosia domaga się częściej jedzenia, bo je
      zmiksowane? Takie jest szybciej trawione, szybciej przeleci a co ma zostać w, że
      tak powiem, Małgosi, zostaje.W każdym razie jednym z zaleceń przy odchudzaniu
      dorosłych jest długie gryzienie KAWAŁKÓW , czyli przeciwieństwo diety Misia.Może
      Miś zacznie gryźć , biegać w lecie i problem minie.
      • mama-cudownego-misia Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 21:30
        > Moż
        > e
        > Miś zacznie gryźć , biegać w lecie i problem minie.
        Faktem jest, że zapasła się w zimie, jak mniej wychodziła...
        Miejmy nadzieję, że to minie smile Szczególnie zaś miejmy nadzieję, ze do lata nie
        utyje na tyle, że łatwiej jej się będzie toczyć, niż biegać wink
        • malgorzataw_pl Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 22:17
          Dziecie słodkie, i wcale na hipopotama nie wygląda. Wg mnie zbędna i
          najbardziej tuczaca jest ta późno wieczorna kaszka. Zastąpiłabym ją
          wodą, a jeśli dziecie sie nie obudzi(piszesz, że dajesz na śpiąco)to
          nic. W ogóle bym ograniczyła te kaszki, niech dzieć zje jogurt
          naturalny niesłodzony z owocami, albo kefir, albo np sam mus
          owocowy, czy warzywny.
        • niuniadr Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 22:39
          Beatko, Małgosia jest śliczną dziewczynką i proporcje jej wagi do
          wzrostu nie są jakoś specjalnie zawyżonewinkNie utuczy się, nie
          utuczy, juz Ty o to zadbaszsmilePamiętam jak pisałaś wczesniej na
          forum, że Małgosia prawie nic nie jje i bardzo Cię to martwiło i jak
          tu dogodzić rodzicomwinkMałgosia będzie wysoką kobitką i na pewno nie
          będzie gruba, jak się tylko ociepli i będzie więcej ruchu, to
          wszystko się unormuje, sami się przekonaciesmile
          Pozdrawiamy serdecznie
    • mamaigiiemilki Re: Utuczone dziecię 28.01.09, 22:58
      hmmmmmmmmm, wg tych siatek www.zbyram.republika.pl/pszczolki.jpg
      Małgosia waży ok; można faktycznie zabrać jej kaszkę, zostawić samo mleko i część owoców zastąpić warzywami- ja tak bym zrobiławinkale wg mnie jest ok; moje panny zawsze były w górnych granicach siatek, na bilansie 2latkak ważyły trochę ponad 15kg przy wzroście 95cm; teraz maja prawie 4lata i są szczupłymi pannami; ale wzrost pozostał- maja ok 110cm- wysokie po rodzicachsmile

      dodam jeszcze że ja to mam schizę na punkcie wagi- sama byłam pulchnym dzieckiem, wyrosłam z tego w podstawówce i pamiętam, że to nie było nic miłego; dlatego nie dziwię się, że trochęwinkpanikujeszsmileale może to tylko twoje wrażenie?wink?
      • traganek Re: Utuczone dziecię 29.01.09, 13:54
        Dopiero teraz spojrzałam na posta z dietą. i powiem Ci, że moje
        dzieci zjadają dwa razy tyle co Twoja córeczka. Potrafią zjeść w
        ciągu dnia: rano i wieczorem mleko z sinlakiem (jakiś 200 ml), 6
        kanapek, owoce, dwa porządne obiady (chociaż nie zawsze), i do tego
        jakieś przegryzki typu chrupki kukurydziane. A wciąż są chudzielcami:
        (
    • ania.silenter Obejrzałam sobie Małgosię i... 29.01.09, 14:03
      IMHO bardzo ładne (wcale nie grubaśne), niebieskookie dziewczę.
    • mamaigiiemilki Re: Utuczone dziecię 29.01.09, 19:04
      wpadłam zobaczyć, co słychać w wątkusmile
      i sprawdziłam wagę Małgosi w siatkach w książeczce- wychodzą mi idealne
      proporcje!sprawdzałam- 19M, 14kg, 89/90cm; super dziewczynasmile
    • tunelinda Re: Utuczone dziecię 29.01.09, 19:26
      Beatka zapomniała dodać, że Aluś, który waży 10 kg, a zaraz kończy 16 mc nie
      przeniesie takiej dorodnej panny, jak Misia przez próg stąd to odchudzanie.
      Misia rzeczywiście jest dorodna, ale chyba się z tego wyrasta, jak rodzice
      odstawią butlę z dużym gwintem i zmuszą do samodzielnego jedzenia leniuszka.
      Aluś całuje Misięwink

      P.S. A mój Alek chyba odchudza się razem z naszą nianią, bo poza śniadaniem i
      kolacją zjadł dzisiaj tylko warzywka i owockisad a tłumaczę mu, że nie może być
      o głowę niższy od Misi, bo jak na ślubnym kobiercu będą wyglądaćwink
      • mama-cudownego-misia Wymiękłam :-/ 30.01.09, 09:22
        No właśnie, właśnie, Olu, przecież Małgosia Alka po prostu zgniecie smile Jedyna
        rada to wychować ją na przykładną feministkę, która tego swojego chłopa
        przeciągnie przez próg za ucho wink

        A ja wymiękłam. Wczoraj me dziecię spałaszowało 200 ml zupki, a w chwilę później
        znalazłam je skulone w kąciku z suchą skórką od chleba. Jak powiedziałam "daj",
        to takim łamiącym się głosikiem załkało "nniiieee"...
        No i co byście zrobiły na moim miejscu??

        Nie będę jej już ograniczać żarcia ilościowo, ale zgodnie z radą Ciocikubusia
        spróbuje wprowadzić więcej świeżego i niedogotowanego, zgodnie z radą Oli
        Tunelindy będę ją zmuszać do większej samodzielności w jedzeniu, a zgodnie z
        radami kilku z Was zapisujemy sie na basen, żeby się me dziecię więcej poruszało.

        Bo nie mam serca jej tej ostatniej skórki chleba od ust odejmować... smile
        • mamaigiiemilki Re: Wymiękłam :-/ 30.01.09, 10:12
          niech je ile chce, byle zdrowosmilenic jej nie będziesmile

          a z tą skórka to padłamsmileniezła jestsmile
          i wyobraziłam sobie jak Małgosia ciągnie faceta za ucho przez prógsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka