Dodaj do ulubionych

wieczny glut :/

10.02.09, 23:52
tzn katar.
moze nie wieczny bo trwa dopiero (az?!) ok 3 tygodni, ale do cholery
ile mozna???
na poczatku myslalam ze po prostu sie przeziebil w za dlugiej
kapieli. odczekalam cierpliwie tydzien wg zasady ze katar nieleczony
trwa tydzien a leczony 7 dni, ale dalej jest uncertain
oczywiscie caly czas podawalam euphorbium, jakies otriviny i
nasiviny i inne sole morskie i odciagalam ale w nocy i tak furczy i
przytyka a nad ranem kaszle jak gruzlik, jak mu to swinstwo splywa
nizej.

oklepuje, nebulizuje, inhaluje, nawet w domu 8dni przetrzymalam
(oboje bylismy bliscy obledu wink a ten glut zakichany wciaz jest!!!

juz nawet zaczelam podejrzewac ze ma to zwiazek z alergia (po
szczepionce w 8 m-cy zrobila mu sie skaza bialkowa, nie jadl
normalnego mleka i jogurtow do 1.7roku) a ostatni zaczelam mu dawc
jgurty i serki- bo JE! <dalabym mu nawet tekture gdyby miala
wartosci odzywcze i on CHCIAL ja zjesc wink
sama juz nie wiem, wiem tylko ze meczymy sie oboje: noce sa
nieciekawe, przypominaja chinska torture- pobudki co pol godziny...


dodam tylko ze nie jestem matka- wariatka wink co na widok kataru
dosaje histerii a potem depresji wink
raczej mnie takie detale nie ruszaja, ale kurcze no! to sie ciagnie
juz prawie miesiac!!!

aha. osluchala go moja znajoma lekarka, pluca ok. do przychodni nie
ide bo na mnie tam w zwiazku z zaleglmi szczepionkami suspicious
a ja i tak nie dam mu mmr, no way.
Obserwuj wątek
    • lazy_lou no i wykrakalam 11.02.09, 06:00
      o 2 Synu zaczal niefajnie kaslac uncertain
      cos mi sie blakalo po glowie ze szczekajacy kaszel to bardzo zle,
      ale nie pamietalam o co cho.
      dusil sie biedny i az mu lzy ciekly po policzkach z bezsilnosci sad
      zeby go ratowac postanowilam zapodac mu sterydy i berodural, zostalo
      nam po jakiejs infekcjji oskrzelowej. pomoglo od razu, chwala bogu.
      tylko co robic dalej?
      bogu dzieki za google!!! wink
      wpisalam szczekajacy kaszel i od razu wiedzialam ze nocke mamy z
      glowy ;/
      zapalenie krtani, jak prawi google "w przypadku malych dzieci, z
      powodu ich specyficznej anatomii, stan bezposrednio zagrazajacy
      zyciu". wiec szybka decyzja, gdzie jedziemy, na szczescie mieszkam 3
      przystanki od CZD.
      zadzwonilismy, kazali przyjechac i od razu zapowiedzieli ze zostawia
      go w szpitalu. spakowalam sie jak na wojne wink ale na szczescie stan
      okazal sie niedramatyczny i "jedynie" podostry.
      dostalismy tylko zastrzyk w dupsko, i na w razie czego adrenaline do
      nebulizacji i przykazanie spania w zimnym.
      i 3 naklejki "dzielny pacjent" big_grin
      ale zasluzone, bo nawet nie pisnal przy zastrzyku, tylko zeby
      zagryzl i lzy jak grochy mu lecialy.
      5 minut po juz czarowal pielegniarki i klepal sie dumnie po miejscu
      gdzie dostal zastrzyk powtarzajac "pupa pupa uuuuuu... " ;>


      po te adrenaline pojechalismy od razu do nocnej apteki na dworzec
      centralny. (cudne miejsce o 4 w nocy...)
      aptekarka zniknela z recepta na 20min...
      potem mi wyjasnila ze musiala wszystko przepisac z recepty, 3 razy
      sprawdzala dane z recepty, poprosila moje dane i telefon i 3 razy
      kazala uwazac.
      i tu pytanie: mamo cudownego misia, co moze zrobic adrenalina, i co
      to znaczy "uwazac z nia"?



      jezuu, ale dlugi dzien uncertain
      ide spac, ale czy zasne? sad
      mi tez adrenalina skoczyla jak zaczal sie dusic uncertain
      • mama-cudownego-misia Re: no i wykrakalam 11.02.09, 08:45
        > i tu pytanie: mamo cudownego misia, co moze zrobic adrenalina, i co
        > to znaczy "uwazac z nia"?
        Iii tam zaraz uważać, to wziewna jest przecież, nerki mu od niej nie siądą wink.
        Tzn tak, stosuj w absolutnej ostateczności, jakby faktycznie nie bardzo mógł
        oddychać, bo jak mu dasz, to to bardzo przyspieszy akcję serca, ciśnienie
        podskoczy (albo spadnie, zależy, jak bardzo serducho przyspieszy), no i w ogóle
        niezłego kopa dostanie. To jest lek-ostateczność, ale warto go w domu mieć przy
        takich jazdach.
        • kicius_85 Re: no i wykrakalam 11.02.09, 11:11
          co do katarku to sprobuj moze kropelki NASIVIN moj lekarz je polecil i Jula dwa
          -trzy dni i juz katarku nie miala
    • misia0000 Re: wieczny glut :/ 11.02.09, 11:24
      Co do kataru, co się ciągnie i ciągnie i trwa i trwa... Mój Kuba
      miał permanentny katar od paŹdzienika 2007 do maja 2008!!! Szlag
      mnie trafiał, bo kończyło się to "zejściem" na oskrzela a w
      łagodniejszej formie glutem non stop. Trzy antybiotyki, wykonane
      wszelkie możliwe testy alergiczne i NIC. Na chwilę ustawało by
      zaatakować znowu. ŻADEN lekarz nie zaproponował wymazu z gardła i
      nosa. Dopiero mądra ciotka poradziła.. zrobiłam wymaz z gardła i
      nosa, posiew i antybiogram. Kuba miał a nosie kolonię radosnych
      bakterii, kompletnie niewrazliwych na dotychczas podawane (na chybił-
      trafił) przez lekarzy antybiotyki. Raz a dobrze podany antybiotyk -
      po prostu właściwy - uśmiercił mikroby i mamy KATAR Z GŁOWY.
      WYMAZ, POSIEW, ANTYBIOGRAM!!!!
    • misia0000 Re: wieczny glut :/ 11.02.09, 11:31
      Jeszcze jedno - wymaz, posiew i antybiogram robi się w
      laboratorium "z bakteriologią", czyli nie w każdym. Dobre
      laboratorium z dobrą bakteriologią jest w Warszawie w przychodni na
      Ostrołęckiej (Grochów).
      • skomroch1 Re: wieczny glut :/ 11.02.09, 14:32
        Tak jak pisze Misia, wymaz itd.U mnie w rodzinie była taka dziewczynka z
        wiecznym glutem i zapaleniami gardła, w końcu jej mama zrobiła to wszystko i
        mała może nie jest okazem zdrowia, ale na pewno choruje o wiele rzadziej i
        krócej,przez zastosowanie odpowiednich antybiotyków, a chodzi do przedszkola.
      • tabaluga0 Re: wieczny glut :/ 11.02.09, 17:50
        ja robilam wymaz z nosa w laboratorium i nic nie wyszlo, z tym ze nam robila
        takim patyczkiem i juz, a kolezanka opowiadala ze jej dziecku w szpitalu
        wkladali jakis przewodzik gleboko do nosa az maly plakal i stamtąd pobrali do
        badania.
        i jeszcze jedno-skoro w nosa patyczkiem nie wyszlo to warto zrobic z gardla? U
        nas glut za glutem.
    • misia0000 Re: wieczny glut :/ 11.02.09, 20:43
      W wiecznego gluta bez przyczyny nie wierze - choć jedna pani doktor
      pediatra usiłowała mi wmówić że Kuba widocznie "tak ma".. W
      przypadku gluta i 'czystego' wymazu powtórzyłabym wymaz. tylko
      trzeba pamiętac, że miarodajny wynik jest co najmniej trzy dni po
      antybiotykoterapii - jeśli takowa była (a najlepiej ze dwa tygodnie
      odczekać). No i nos nie może być "czysty" - to znaczy NIE MOŻE być
      przepłukany żadną solą fizjologiczna, wodą morska ani odciągnięty
      fridą. W stuprocentowo "czyste" wymazy nie wierze - choćby dlatego,
      że większość z nas już od dziecka ma w nochalu i gardle różne
      bakterie (chocby meningokoki, których nosicielami jest ze 30%
      populacji). Oczywiście może być ich mało. Ale ja w takim przypadku:
      glut+czysty wynik na wszelki wypadek powtórzyłabym wymaz w INNYM
      laboratorium (najlepsze są takie z certyfikatem badań Polimicro. to
      jest taki ogólnolopolski egzamin, oblewany przez większość
      laboratoriów!! Nieobowiązkowy, ale jeśli któreś ma certyfikat, to
      znaczy że jest po prostu dobre!! Na Ostrołęckiej w Wawie mają na
      przykład znakomite wyniki (takie jak jeszcze tylko kilka szpitali w
      Polsce). A niby to tylko laboratorium przy przychodni...
      Z gardła też bym hurtem zrobiła. Nie znam metody z rurką głeboko do
      nosa - widocznie czasami tak robią nie wierząc rodzicom, że dziecko
      nie miało czyszczonego przed wymazem nosa. Nie czyścic, nie płukać,
      nie dmuchać!
    • misia0000 Re: wieczny glut :/ 11.02.09, 20:49
      Jeszcze jedno - może źle to ujęłam: w gluta z ujemnym wymazem
      wierzę, ale tyko w przypadku alergii. W przypadku Kuby testy
      wykluczyła alergię. A po wymazie, posiewie i antybiogramie
      wystarczył jeden antybiotyk - podawany zreszą jako krople do nosa -
      i glut poszedł precz!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka