mama-cudownego-misia
11.02.09, 13:03
Dziewczyny kochane, poradźcie.
Małgosia (19 miesięcy metrykalne, 17 korygowane) od jesieni bardzo ładnie
chodzi. Jak tylko puściła zima i zmieniliśmy jej wysokie śniegowce na buty do
kostek ze sztywną piętą i miękką podeszwą, zaczęła tez biegać. No i tu się
zaczęły problemy - a to biegnie z łapami na samolot, a to jak lecący supermen,
pochylona do przodu, z jedną łapą wyciągniętą przed siebie, a drugą sztywno
przy boku, a to jedna noga biegnie w inną stronę, niż reszta Misia, a to się z
kolei obie wykrzywiają tak, że biegnie na wewnętrznej krawędzi stopy... Za
każdym razem biegnie inaczej, ale ogólnie mam wrażenie, że biega na palcach (a
chodzi normalnie dociskając pięty).
Myślicie, żeby z tym pójść do rehabilitanta, czy jeszcze poczekać, bo to może
taka adaptacja jest (inne buty, uwolnione kostki, zaczęła biegać, no i ogólnie
ciężka się zrobiła trochę). Co robić i czy w ogóle coś robić??