Dodaj do ulubionych

Sposób na chamstwo

10.10.04, 12:29
Witam. Chciałem was zapytaćm czy istnieje jakikolwiek sposób na ukrócenie
samowoli panującej w Bydgoskim WORDzie? (pewnie w innych też...)
Ludzie przychodzący tam na egzaminy są traktowani jak zwyczajne bydło!
Spróbujcie np. na egz. teoretycznym okazać dowód osobisty nie tak, jak sobie
jaśnie pan zażyczył - zbluzga i zapamięta! Dziewczyna która akurat padła
ofiarą oczywiście nie zdała z powodu dodatkowych nerwów...
Gdy wsiadłem do samochodu, szanowny Pan egz. przywitał mnie słowami: "proszę
otworzyć". Zgadnijcie, co miał na myśli?
Ja nie zgadłem i musiałem wysłuchać tyrady na temat: "jakie to oczywiste, że
chodziło o dowód os.". Dla mmie jest oczywiste, że po zakończeniu szkoły
podst. mówi się już pełnymi zdaniami... ale lepiej siedzieć cicho, bo szkoda
kasy na następne podejścia.
Kumpel był ostatni w kolejce oczekujących na jazdę i jak się doczekał, to
usłyszał, że jazdy nie będzie, bo szef musi iść. Kumpel się musiał wykłócać
(przecież za to zapłacił!).
Uważajcie na kobiety w informacji. Znudzona pani referent X. lubi
ostentacyjnie odsapnąć dając znak, że nie kuma tego, co mówisz.
Jeśli podpadłeś na poprzednim podejściu - na następnym u tego samego egz.
nie masz szans. Wmówi ci, że najechałeś na linię na placu, albo stworzy
jakąś teorię na mieście.
LUDZIE POMOCY!!!
Wszyscy PŁACIMY za usługę zwaną Egzamin na Prawo Jazdy. Dostajemy natomiast
beznadziejne traktowanie i ocenę wynikającą z dobrego humoru egzaminującego,
a nie z naszych umiejętności! Wszyscy w WORDzie są świadomi tego, co robią.
Na zebraniu zapytani, dlaczego stresują zdających, odpowiadają "a czy Pan/Pani
nie doznaje stresu podczas jazdy?". Sęk w tym, że ich zadaniem nie jest
przetestować odporność człowieka na stres. Depczą ludzi, bo każde kolejne
podejście to dla nich dopływ gotówki (która idzie np. na aluminiowe
wykończenia, klimę i elektrykę, tak niezbędną w samochodach na egzaminie).

Proszę, niech ktoś mi podpowie jakiś sposób na zmianę tego, co się dzieje,
lub niech chociaż potwierdzi moje słowa.

Pozdrawiam wszystkich uczciwych.
Obserwuj wątek
    • motodawca1 Należy napisać skargę. 10.10.04, 16:50
      i czekać na stanowisko osoby opowiedzialnej za ten bałagan.
      od nowego roku z tego co słyszałem w samochodach maja być montowane kamery,
      ktore będanagrywały przebieg egzaminu - to powinno pomoc.
      • cifrzak Re: Należy napisać skargę. 11.10.04, 11:36
        Gdzie skladac taka skarge?
        Kamera sporo by pomogla. Przy obecnym tepie i jakosci egzamow (czeka sie ok.
        miesiaca) calkiem mozliwe, ze sam sie na te kamery zalapie w nowym roku...
    • Gość: Jacek Re: Sposób na chamstwo IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 10:14
      Tak długo tak będzie jak długo instruktora, który uczyl "delikwenta" nie bedzie
      przy egzaminie.
      • Gość: I Re: Sposób na chamstwo IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 11.10.04, 10:56
        Tak jest mniej więcej wszędzie jak piszecie czytając wypowiedzi innych. nie
        jest to dobre, powinna być ziana zasadnicza w egzaminowaniu: mozę powinien być
        to samochód osoby która zdaje, powinien być instruktor.... itp itd my zdający
        nie jestesmy jakomiś nieukami i myślę, że za duży % jest nie zdających coś jest
        nie tak.
        • cifrzak Re: Sposób na chamstwo 11.10.04, 11:43
          Ludzie z mojej szkoly mowia, ze w niektorych cywilizowanych krajach to
          instruktor siedzi przy kierowcy, a egzaminator z tylu. Wynikaja z tego moim
          zdaniem same plusy. A ze jeszcze sie tego nie doczekalismy to oczywiscie
          dlatego, ze nie jest to na reke WORDom, ktore mniej by zarabialy.
          % zdajacych poprawilby sie juz gdyby w WORD okazali chocby minimum szacunku
          ludziom, ktorzy im placa i np. nie ponizali ich.
    • anaqua86 Re: Sposób na chamstwo 11.10.04, 14:42
      Jeżeli chodzi o dowód to "bardzo miła" egzaminatorka wyrwała mi go z ręki,
      natomiast kiedy moja kumpela zdawała egzaminator miał pretensje, że krzywo
      trzyma dowód i nie może nic przeczytać, a ona poprostu chciała mu go podać!
      • cifrzak Re: Sposób na chamstwo 15.10.04, 11:02
        Witam ponownie. Kilka sposobow nie dawania pretekstu tym schorowanym ludziom z
        WORD w Bydgoszczy:
        Egz. teoretyczny:
        -Facet spisuje od wszystkich nr. dokumentu. Stare dowody otwierac na str. ze
        zdjeciem. Nowe nalezy klasc przed nim na biurku, stare trzymac otwarte przed
        nosem (lub na odwrot - nie pamietam dokladnie). Pamietam za to, ze dziewczyna
        ktora sie w tym pomylila dostala opieprz i nie zdala,
        -Generalnie trzeba sluchac dokladnie instrukcji przed egzamem (mowi m.in. jak
        sobie zyczy, zeby trzymac te dokumenty),
        -Po spisaniu dowodow gawiedz jest rozsadzana na konkretne stanowiska, nie
        wybierajcie ich sobie sami!
        -Jak skonczycie test - wychodzicie i czekacie na ponowne zaproszenie do srodka

        Praktyczny:
        -po wejsciu do Opla (na miejsce pasazera) trzeba miec na wierzchu dowod
        osobisty, albo bedzie zjebka
        -zapiac pasy, albo jw
        -dowod na zadanie okazac (w starych - strona ze zdjeciem). Nie podawac, chyba,
        ze bedzie sobie tego zyczyc. Tu jest okazja do duzego opieprzu za zle okazanie,
        wiec badzcie przygotowani na olewanie ich i bez nerwow:-)
        -nie trzymac nog pod pedalami dodatkowymi, zeby nie blokowac. Moze byc opiernik,
        ale mi sie nie zdarzyl - o dziwo normalnie przypominali o tym,
        -na placu lubia zaciagnac reczny przed wpuszczeniem was na miejsce kierowcy,
        wiec po przesiadce - zwolnic
        -dobrze jest pamietac, jakie manewry wylosowano na egz. teoretycznym, bo pytaja
        o to. Zawsze jest (obowiazkowo) jazda po luku + 2 wylosowane. Ja na szczescie
        pamietalem, ale mialem wrazenie, ze bylo inaczej, to...

        Na miescie nie mam duzego doswiadczenia, wiec sie nie wypowiem (moze macie cos
        do dodania?).
        Jedna generalna uwaga: macie prawo sie pomylic. Szczegolnie jesli chodzi o
        takie pierdoly jak trzymanie komus dowodu przed nosem. Nie dajcie po sobie
        jezdzic, wykrzesajcie z siebie max. powagi i spojrzcie egzaminatorowi prosto w
        oczy, jesli za duzo sobie pozwala. Bedzie wiedzial(a), ze nie ma do czynienia z
        motlochem.

        Powodzenia


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka