12 maja Odlewnicza

10.05.06, 08:21
jak w temacie, jest ktoś kto zdaje w tym terminie, godz.10?

    • a.zaborowska1 Re: 12 maja Odlewnicza 10.05.06, 11:24
      Hey! A który raz zdajesz? Ja zdaję dopiero 8 czerwca, strasznie są długie
      terminy na odlewniczej. Zdaje poraz 3.
      powodzenia rzyczę!!!
      • kora23 Re: 12 maja Odlewnicza 10.05.06, 11:57
        podchodzę drugi raz, za pierwszym poleglam na placu.Wczoraj przez 4 godz
        jeździlam po Odlewniczej i Żabie, no niby mam już oblatane co i jak. Jutro
        powtórka placu, jazda po luku dla przypomnienia i górka. A z tym terminem to mi
        się udalo, pewnie ktoś zrezygnowal i ja tak wskoczylam, bo jak po oblanym 22.04
        chcialam się zapisac to termin byl na 31.05
        • kora23 i znowu w plecy....... 12.05.06, 14:14
          witam, dzisiaj zdawalam po raz drugi na Odlewniczej. Egzamin mialam o 10, przed
          egzaminem dodatkowo, dla rozgrzewki wzielam 2 godz lekcji na placyku niedaleko
          WORDU-u.Tam intensywnie, przez prawie 2 godz nie robilam nic innego jak łuk,
          który za każdym razem mi wychodził, szczególnie wychodzenie z niego nie
          sprawiało mi żadnej trudności. Po dotarciu na egzamin, oczekiwanie kiedy mnie
          będą wzywać. W międzyczasie jak tu co niektórzy radzili zjadlam batonik i przed
          11 wywołali moje nazwisko. Egzaminator okazał się bardzo sympatyczny,
          przygotwanie do jazdy, objaśnienie świateł i wszystkiego pod maską zaliczyłam,
          na łuk też ładnie wjechałam i przy wyjeżdżaniu tyłem....do tej pory nie
          pamiętam, czarna plama, nie zauważyłam, może za późno skręciłam, ale okazało
          się, że "pięknie" wyjechałam poza linię, zewnętrzną. Oblałam na tym, co tak mi
          dobrze szło. Proszę doradźcie, macie może jakieś wypróbane sposoby na stres?.
          Jeszcze podczas jazd przed egzaminem, ciągle powtarzałam sobie w głowie, że to
          egzamin, instruktor też próbował zachowywać się jak egzaminator, wszystko szło
          dobrze. A na placu, totalna porażka. Zapisałam się na 17.06, trzecie podejście,
          może się uda.. ...Gratuluję wszystkim którzy dzisiaj zdali, widziałam kilka
          osób które zaliczyły. Pozdrawiam
          • Gość: to samo... łuczek IP: *.devs.futuro.pl 12.05.06, 15:49
            wychodził, wychodził, a na egazaminie - linia i po ptakach...
            Ech - następne podejście 16.06. To trochę chore...
            • kora23 Re: łuczek 12.05.06, 16:04
              no własnie, i co zrobić żeby i na egzaminie wyszedł?
          • a.zaborowska1 Re: i znowu w plecy....... 12.05.06, 19:10
            Nie poddawaj się wychodzi na to że 2 razy to wcale nie tak duzo. Ja mam
            wrażenie i zresztą zawsze tak było, że ci co wychodzą zdani to nie zawsze to są
            uczciwe zdania. Bo tak naprawdę zdać to nie jest tak łatwo.
            Ja np. nigdy nie brałam pod uwagę górki, że na górce mogę oblać a tu paccc
            górka niet i dowidzenia. Ale mam zamiar znowu wykupić z 6 godz. jazd i
            pojeździć poćwiczyć, Kiedyś w końcu zdam. Albo już będą mieli mnie dosyć i sami
            mnie puszczą :-)) (po 20 razie)

            A na stres to jeszcze nic mądrego nie wymyśliłam - też mam z tym problem

            pozdrawiam wszystkich przed i po
            Agnieszka
        • Gość: animas Re: 12 maja Odlewnicza IP: *.nsm.pl 14.05.06, 14:11
          ja zdawałam w gdańsku 12.05 pierwszy i jak się okazało ostatni raz.Co do łuku
          to przy pierwszym podejściu spanikowałam i po wyjściu zatrzymałam się, pani
          egzaminator powiedziała że było idealnie ale mi wydawało się inaczej.mój
          sprawdzony sposób na łuk. wychylić się na siedzeniu bardzo mocno do tyłu, przy
          cofaniu, podnieść sobie trochę fotel, spojrzeć w lusterko boczne dopiero po
          wyjściu z łuku i ustawieniu samochodu w miarę prosto, wtedy jest najlepszy czas
          na korektę,a przedewszystkim cały manewr cofania wykonywać bardzo powoli,
          prawie bez gazu, jest wtedy bardzo dużo czasu na korekty,korektę robić powoli,
          nie kręcić gwałtownie kierownicą, dać autu troszkę czasu na skręcik.Ja
          wykonałam ten manewr praktycznie bez patrzenia na boczne lusterka, po mocnym
          wychyleniu i lekkim podniesieniu się na siedzeniu, szeroko łapie się w polu
          widzenia cały pas do tego jazda naprawdę wolna i nie ma możliwości wyleceieć za
          linię.Co do stresu,noga stała spokojnie ale ręce na kierownicy mi tak drżały
          jak zaawansowany parkinson.Powodzenia, na pewno Ci się uda.
      • Gość: Ulik Re: 12 maja Odlewnicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 15:38
        hej, a.zaborowska , o ktorej 8 ?
        • a.zaborowska1 Re: 12 maja Odlewnicza 12.05.06, 19:05
          Dwa poprzednie miałam na 14 a teraz w nerwach się zapisałam na 18. ńiewiem czy
          to będzie dobra godzina.
          • Gość: Dorota Re: 12 maja Odlewnicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 19:11
            ja też mam na 18 tylko że 24 maja. Chyba lepiej by było rano, a tak cały dzień
            stres. powodzenia
            • a.zaborowska1 Re: 12 maja Odlewnicza 12.05.06, 19:20
              Wzajemnie ! Mój stres to już chyba większy być nie może... Chciałabym być
              trochę spokojniejsza ale mi jakoś nie wychodzi
              • Gość: X Hmmm IP: *.czerniakowska / *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 02:01
                Czy na prawdę jesteś taka nerwowa na Egzaminach ?
                Czy po prostu masz kiepskich szkoleniowców ???

                Spróbuj pojeździć po Bródnie z kimś rozsądnym , a nie jakimś "rajdowcem" i
                zauważ jak działają "światła" na skrzyżowaniach i "rondach" !!!!

                (tyle mojej podpowiedzi)
                • kora23 Re: Hmmm 13.05.06, 15:37
                  nie wiem czy to pytanie do mnie czy do Agieszki. Ja niestety jestem bardzo się
                  denerwuję na egzaminie, a jak pisałam wcześniej łuk wychodzi mi idealnie.
                  Instruktor nie jest żadnym rajdowcem, bardzo dobrze uczy i nie mam zamiaru
                  zmieniać. Muszę coś zrobić ze sobą, myślałam dzisiaj żeby tabletki uspokajające
                  jakieś ziołowe przetestować jak się będę po nich czuła. Może to pomoże, albo
                  melisa...po Bródnie sporo jeździłam, poznałam chyba trasę. Przed egzaminem
                  pojeżdżę trochę no i łuk znowu będę trenować. Będę zdawać aż do skutku. Dzięki
                  za podpowiedzi. Życzę powodzenia na egzaminie
                  • Gość: hejka Re: Hmmm IP: *.devs.futuro.pl 15.05.06, 09:28
                    Now łaśnie: na lekcjach jeźdźę spokojnie i bez nerwów. A na egzaminie tak mi
                    lata noga na sprzęgle, że utrzymac go nie mogę...:((((
                    Mam problem: nerwy i tego żaden instruktor nie wytrenuje...
                    Poza tym nie wiem dziewczyny czy też macie wrażenie, że te sprzęgła na Odlewie
                    sa tak mocno podokręcane: puszczasz lekko, a samochód odjeżdża jakby mu gazu
                    dodać???
                    • a.zaborowska1 Re: Hmmm 15.05.06, 10:34
                      Jeśli chodzi o samochody to uważam że sa tak wyrególowane, żeby utrudnić
                      egzaminowanym. Ja na swoim pierwszym egzaminie miałam taki samochód że cały
                      czas mną szarpało przy jedynce i o dziwo przy zmianie biegu na 2. Pomyślałam że
                      ten facet pewnie jest nieźle wkurzony za to szarpanie. Ale jak się zmieniliśmy
                      to jemu wcale to lepiej nie wychodziło...
                      Natomiast na drugim trafił mi się taki, że ledwie jechał. Puszczałam sprzęgło a
                      on nic. Dopiero w domu po egzaminie sobie uświadomiłam że musiała brać u samej
                      góry. Przez to zawaliłam górkę, wogóle nie słyszałam pracy silnika, miałam
                      wrażenie że on zgasł.... Dla mnie to jest chore że taki egzaminowany wsiada do
                      obcego sobie samochodu i musi go od razu wyczuć na tyle aby jechać
                      perfekcyjnie. A to tak naprawdę jest niemożliwe. Mój znajomy zawodowy kierowca
                      mówi, że każdy samochód trzeba poznać ale taki jest egzamin i my musimy przez
                      to przejść.

                      Jeśli chodzi o stres to dziękuje za rady... Patrze na rondach i na światła, nie
                      jeżdze po ludziach, nie wjeżdzam na czerwone... Po prostu na egzaminie się
                      denerwuje i tyle (pewnie dlatego że mi bardzo zależy) Często ktoś kto podchodzi
                      do niego olewczo to go zdaje. Także niech co poniektórzy nie piszą tutaj że nie
                      ma wpływu albo żeby zmienić instruktora. Ja mam bardzo dobrego instruktora nie
                      żadnego rajdowca. A mimo to stres bardzo mnie paraliżuje

                      pozdrawiam
                      Agnieszka
              • Gość: Dorota Re: 12 maja Odlewnicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 13:35
                ja tak sobie pomyślałam żeby przed egzaminem jak najwięcej jeździc różnymi
                samochodami z różnymi osobami, może to pomoże w walce ze stresem. W końcu się
                przyzwczaję o nowych okoliczności. Na razie trenuję na samochodzie męża, taty i
                brata. Efekty zobaczymy 24 maja o 18
                • kora23 Re: 12 maja Odlewnicza 15.05.06, 13:46
                  u mnie jazda na innym samochodzie jest na razie niemożliwa, mój chlopak swojego
                  auta mi nie da, bo się boi o nie, zresztą Mu się nie dziwię, jest prawie nowe.
                  Ostatnio mialam dwóch nowych instruktorów, obydwaj super uczą i tak jak podczas
                  jazdy z nimi, zero stresu. A na egzaminie nie mogę się opanować, pomimo tego,
                  że tlumaczę sobie, że przecież świat się nie zawali, na nic.
                  Ja tez zobaczę jak będzie 17.06 dopiero, powodzenia zyczę i napisz jak poszlo
                  • a.zaborowska1 Re: 12 maja Odlewnicza 15.05.06, 18:52
                    Napiszcie jak poszło. Ja 8 czewca podchodzę trzeci raz

                    pozdrawiam
                    Agnieszka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja