Dodaj do ulubionych

Prawko swoje---Auto rodziców ;(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 17:31
Witam :-( To naprawdę okropne uczucie bo zdałam niedawno prawko z nadzieją,że
rodzice będą mi przynajmniej od czasu do czasu pożyczać autko a tu co?Miesiąc
mam prawko w kieszeni a oni mówią,że samej nie dadzą bo się boją,a za
jeżdzenie autkiem z pasażerami mamą i tatem to ja serdecznie dziękuję ;(
Obserwuj wątek
    • Gość: znam Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.aster.pl 05.05.07, 18:42
      Znam i rozumiem.
      Zacząłem na własną rekę szukać+10 letnie autka co zaskutkowało mglista
      perspektywą otrzymania w spadku aktualnego samochodu, gdy sz. ojczulek dostanie
      z roboty nowy.

      Jeśli się tak nie stanie to kupie sobie jakiegoś staruszka i niech spadają :)

      Także trzymaj się i nie daj się!
      • Gość: dyfre Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: 83.168.75.* 05.05.07, 20:31
        odłożyc sobie kupic jakiegoś staruszka że jak gdzieś zachaczysz przywalisz
        niebdzie szkoda my z narzeczoną tak zrobiliśmy rodzice jej nie chceli dawac
        auta brat tak samo troche poczekaliśmy troche odłożyliśmy i kupiliśmy
        sobie toyota corolla 91 rok 1,3 silinik z gazem za 3,5 tyś i nic nie
        musimy w niego wkładac jak narazie tylko benz i gaz jedzi cały czas mamy go
        już prawie rok także odłuż sobie a potem powiedz rodzicą żeby sie wypchali
        swojim autem
        • Gość: a Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.aster.pl 05.05.07, 20:50
          Dokładnie - tylko, żeby sie nie psuł skubaniec...
    • Gość: gia Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 20:50
      a ja wlasnie dostalam kaske od rodzicow i nie wiem jakie auto wybrac???
    • Gość: aliszja Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 21:01
      Kurczę odłożyłabym jakbym miała jakiekolwiek dochody bo jak narazie jestem na
      utrzymaniu rodziców :( Nawet maluszka bym mogła mieć! A jakby mi rodzicie kaskę
      dawali to bym kupiła coś w stylu peugeot 206,opel corsa,punciak itp
      • iberia.pl Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( 05.05.07, 21:25
        kupno auta to jedno a jego utrzymanie to dwa, no chyba, ze masz bogatych
        rodzicow, ktorzy beda ciebie i twoje autko sponsorowac.
      • Gość: odwołujący się Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.aster.pl 05.05.07, 21:52
        Lepsza jazda z rodzicem niż wcale . Świezi kierowcy szybko zapomniają o odruchach które ćwiczyli na szkoleniu . Takie jazdy powinny przekonać rodziców o twoich umiejętnościach a później sama dostaniesz od nich autko gdy będzie jakaś pilna sprawa .
        Przed tobą kolejny egzamin , tym razem musisz zdawac u rodziców :P Osoby w twoim wieku mają najwięcej wypadków bo są zbyt pewne swoich umiejętności które nabyli w te 30 godzin. Gdybym miał jeszcze raz zaczynać prawko wykupiłbym 60 godzin :) Dlatego nie wiem czemu nie chcesz z rodzicem pojeździć przez pewnien czas , może czegoś ciekawego się dowiesz :)
        Dzisiaj jeden kierowca o mało co mnie nie rozjechał gdy próbowałem przejść przez ulicę. Instruktor również narzekał bo kierowcy łamali przepisy niemalże na każdym skrzyżowaniu. Są niedouczeni i tyle. A przez miesiąc napewno sporo zapomniałaś :)
        Przed każdym egzaminem od nowa przeglądam książke żeby nic nie przegapić z przepisów. Aha a mandat to kto zapłaci za ciebie ? :)
        W dwie osoby trudniej przegapić np. zakaz parkowania chociaż nieprzepisowo stoi sznur aut :P
    • iberia.pl Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( 05.05.07, 21:24
      to raczej nic dziwnego,ze nie chca zebys sama jezdzila.Prawie wszyscy na
      poczatku jezdza z kims albo sa nadwornymi kierowcami calej rodziny.Nie
      rozumiem, skad twoje swiete oburzenie-bedziesz miala wlasne dzieci to zobaczysz
      jak to jest.A poki co nie marudz i zacznij jezdzic.
      • Gość: aliszja Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 21:41
        Wiesz na początku starałam sie ich zrozumiec ale przeciez w koncu ktoś mi to
        prawko wydał ktoś orzekł ze nadaje sie na kierowce czyz nie?Czego oni sie boją
        to ja nie rozumiem?Ja akurat nie należę do tych co jak dostaną prawko to pruja
        120/h po mieście z muzą na fulla!A bycie coniedzielnym szoferem rodzinki w
        drodze do babci na obiad naprawde mnie nie kręci ;(A co do utrzymania własnego
        auta to nie wydaje mi się zeby to byl az tak wielki koszt nie licząc oczywiscie
        paliwa ktore jest rzeczą oczywistą!
    • Gość: Beata Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.aster.pl 05.05.07, 22:26
      Tylko jazda samemu pozwoli ci nabrać dystansu, udoskonalić umiejętności. Prawo jazdy mam od 2 kwietnia, 1 maja przejechałam 200 km a 3 maja następne 200km (trasa Warszawa-Ciechocinek). Jestem z siebie zadowolona, udało mi się przebyć dystans bez najmniejszego uszczerbku.
      Jeżdżę mondeo kombi r93.
      Pozdrawiam wszystkich !
      • Gość: dyfre Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: 83.168.75.* 06.05.07, 07:02
        powiem tak idą wakacje bo rozumiem że jestes w takim wieku ze sie uczysz
        jeszcze w wakacje możesz sobie porpacowac by kupic autko potem żeby je
        utrzymac z tym jest różnie bo paliwo + ubezpieczenie + przerejestrowanie
        auta +jak bedziesz jedzić musisz sie liczyc z tym że może sie psuc częsci
        też kosztują ale jak ktoś bardzo chce wszytkiemu podoła mam sąsiada ma 19
        lat uczy sie i pracuje sobie własnie jedzrząc w piekarni ma własne autko i
        na jego eksplatacje
        • Gość: jan Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 09:48
          Dla chcącego nie ma nic trudnego. Czasy są takie, że dostępność samochodów jest
          naprawdę duża i na początek niekoniecznie musi być coś z górnej półki, byle się
          toczyło :) Większe mogą być za to koszty utrzymania więc trzeba to wziąść pod
          uwagę przy zakupie.

          Pozdrawiam, Jan
          forum.prawojazdy.topkrak.pl
          • Gość: aliszja Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 10:24
            Dzięki za rady.Wiecie co kiedys zastanawiałam sie dlaczego młodzi ludzie tak
            bardzo sie ciesza jak sobie kupia chociażby malucha a teraz juz rozumiem :
            (Ludzie ale powiedzcie mi czy moi rodzicie mają jakies uzasadnione podstawy aby
            mi auta nie dawac?Może oni bardziej boją sie o samochód niz o mnie?Czy Wy też
            mielsicie podobna sytuacje?Bo jesli chodzi o moich znajomych to nie spotkalam
            sie z takim przypadkiem jeszcze!W koncu moje prawko a rodzicow nie rozni sie
            niczym prawda?
            • linia.frontu Bardzo kocham moją Mamę, ale... 06.05.07, 12:24
              Mi się pofarciło - Mama pozwoliła mi pozakręcać po podwórku, po pół roku
              proszenia się, z przerażeniem w oku, drżąc niemiłosiernie, że rozjadę dom (dom
              nietknięty!). Teoria mojej Mamy brzmi, że nasze podwórko jest "zbliżone do
              łuku", więc po co brać doszkalające, nie? No po co? Po czym serwuje mi "sposób
              na choinkę". Sposób na choinkę: jak się choinka pojawia w połowie samochodu, ta
              taka rosnąca po stronie kierowcy (!), to zaczynam kręcić i mogę wtedy nareszcie
              spojrzeć przez tylną szybę. Według mojej Mamy cofając, zawsze mogę patrzeć w
              każdą z szyb, a nawet otworzyć okno od strony kierowcy, ba, co tam okno, drzwi
              mogę sobie otworzyć! Na egzaminie też mogę, co oni mi tu za kity wciskają! A
              już o lusterkach nie ma dyskusji: oczywiście, że mogę o b s e r w o w a ć tor
              jazdy przez lusterka! Moja Mama zdawała X lat temu, gwoli jasności, i raczy
              mnie opisem swojego egzaminu, pocieszając, że o n a też nie zdała za pierwszym
              razem!!!:). Mama nie wie, gdzie się dolewa płyn do spryskiwacza - dla mnie
              dobrze, bo mogłam dostąpić tego zaszczytu. Wspólnie z Instruktorem doszliśmy do
              wniosku, że na egzamin przyparadować muszę z choinką, by móc ustawić ją sobie
              na placu w celu "zrobienia łuku". Tylko to musi być ta sama choinka, bo co, jak
              mi na innej nie wyjdzie??? A Mama kocha swoje roślinki i nigdy przenigdy nie da
              mi się dotknąć do Skody, jeśli zniszczę jej śliczny kwietniczek. Dlatego nie
              mogę zdać egzaminu, cholera! Moja Mama boi się pojechać do Centrum, więc jeśli
              zdam prawko, będę mogła pojeździć po wiejskich drożynkach, po roku być może uda
              mi się wyjachać na Puławską, jak skończą ten remont, oczywiście pod bacznym
              okiem Mamy, co bym nie rozjechała wysepek, tudzież innych uczestników ruchu.
              Zaczynam się zastanawiać, jaki Mama ma sposób na parkowanie...
              Teraz już rozumiecie, dlaczego takim przerażeniem napawa mnie pomysł: bliscy
              zamiast instruktora nauczą jeździć autem. Lepiej dla mnie, żebym miała kasę na
              doszkalające, nawet po zdaniu prawka, co by nie zastąpić nauki Instruktora
              teoriami motoryzacyjnymi mojej Mamy...
              • linia.frontu A, jeszcze gwoli jasności... 06.05.07, 12:51
                Wdałam się w Tatę. Jestem wykapanym ojcem, a Tata nie tylko kochał, ale i umiał
                jeździć, więc liczę na to, że zdolności motoryzacyjnych nie odziedziczyłam po
                Rodzicielce... :/
                • Gość: aliszja Re: A, jeszcze gwoli jasności... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 16:58
                  A jak myślisz linio forntu mama bedzie Ci od razu po odebraniu prawka dawać
                  samochod czy bedziesz musiala się z nią wozić jako pasażerką?I wogóle co
                  myslisz o zachowaniu moich rodziców?
                  • linia.frontu Re: A, jeszcze gwoli jasności... 06.05.07, 18:24
                    Na pewno będzie ze mną jeździć. Tzn. ze mną i z choinką, w razie, gdyby trzeba
                    było wycofać;). Ale moja siostra przy pierwszych próbach podwórkowych wjechała
                    w maminą tuję, stąd jej przerażenie - Mamy, nie tui. Rodziców musisz zrozumieć,
                    to nie tak, że nie dają Ci autka złośliwie, boją się, o autko też, ale przede
                    wszystkim o Ciebie, nie wiedzą, jak jeździsz, mają świadomość zagrożeń
                    występujących na drodze i nieodpowiedzialności innych uczestników ruchu.
                    Chcieliby mieć wszystko pod kontrolą. Zresztą na pewno są ciekawi, jak radzisz
                    sobie za kółkiem i jeśli im udowodnisz, że jeździsz perfekcyjnie, dadzą Ci
                    wolną rękę:).
    • Gość: atizylak Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 10:39
      Tak ale ty jestes niedoswiadczonym kierowcą. Pewnie rodzice sie o ciebie po
      prostu boją że im fure skasujesz.
    • Gość: Linzy Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 14:27
      Postaw sie w sytuacji rodzicow-martwia sie o Ciebie.Tyle idiotow jezdzi po
      drogach...na poczatku wybieraj krotkie i proste trasy.Nie obawiaj sie jazdy z
      ktoryms z rodzicow,jesli zobacza,ze sobie swietnie radzisz powoli zaczna Ci
      pozyczac samochod.Powodzenia!
      • Gość: aliszja Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 17:00
        DO Linzy-wydaje mi sie ze oni sie bardziej martwia o samochód a nie o mnie.
        • Gość: Linzy Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 17:46
          Moze tak to odbierasz?Ale wypasiona fura za iles tam to tez troche szkoda ;)A
          powaznie to wchodzac do samochodu bierzesz nie tylko odpowiedzialnosc za swoje
          zycie i zdrowie,ale takze za pasezerow,innych uczestnikow drog oraz pieszych-
          strasznie tego duzo prawda?Postaraj sie jakos pogadac z rodzicami-wytlumacz,ze
          plastik robi sie nie po to,zeby miec,ale zeby jezdzic!Moze popros o jakas
          weekendowa wyprawe poza miasto,gdzie ruch jest mniejszy i najlepiej w sloneczny
          dzien.Wtedy pokazesz co potrafisz i na co Cie stac,a rodzice pekna z dumy i
          podziwu!Zycze Ci,zeby tak bylo i zeby sie udalo! :)
    • Gość: gex Re: Prawko swoje---Auto rodziców ;( IP: *.chello.pl 15.05.07, 00:05
      Trochę samokrytyki proszę! Jazda pod bokiem doświadczonej osoby na pewno ci nie
      zaszkodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka