Dodaj do ulubionych

Opinia o egzaminatorach w Lomzy

17.07.07, 13:52
Tego maila znalazlam na sronie WORDU w Lomzy.
Witam....W dniu dzisiejszym dnia 28.09.2006 r byłam uczestnikiem egzaminu o
godz 11.00,który wspominać będe naprawdę do końca życia!!!! Dlatego
pozwoliłam sobie napisać mego maila do Państwa ośrodka...Po raz pierwszymój
egzamin odbywał się bodajże 21 lipca.To był mój pierwszy.Również chociaż
niezdany to bardzo udany mimo wszystko!!! Nie wiem czy zdarzyło się komuś z
osób zdających po oblanym egzaminie wracać szczęśliwym i z uśmiechem????? W
moim przypadku tak było!!! Uwierzcie mi Państwo szczerze-EGZAMIN zrobił na
mnie ogromne wrażenie,STRES minął dzięki egzaminatorowi,człowiekowi,który był
opanowany,naprawdę miły i mimo ze z tylko mojej winy nie zdałam ten pan
pozwolił mi uwierzyć ze zdam następnym razem!!!!!!!!!! Smiało mogę pochwalić
tutaj osobę pana Janusza Świderskiego,któremu bardzo dziękuję za tak odbyty
egzamin!!!!!!! Pewnie pan Janusz mnie nie pamięta!!!! Jest przecież tyle
zdających :-)))(a może mój słonik na szczęście mnie przypomni???) Jednak
piszę mojego e maila gdyż dziś jestem bardzo szczęśliwa, iż w Łomży dnia
28.09.06 uzyskałam na egzaminie wynik pozytywny!!!!!!!!!!!!!!Stres był
ogromny,zdawałam jako pierwsza,nie zapomnę tego napewno na długo!!! Tutaj
dużo by opowiadać...ale chodzi mi głownie również o egzaminatora którego
miałam przyjemność poznać....Przepraszam ze nie podaję pewnie poprawnie
nazwiska (byc moze przekręce ale nie pamiętam) PAN JÓZEF WALUDA ??????
Napewno pan JÓZEF a nazwisko na literę W!!!!!!!!Nie da się prostymi słowami
poprzez maila określić osobowości tego pana!!!!!Budzi ogromną
sympatię.Zapomniałam o stresie,byłam szczęśliwa ze swobodnie jadę,myśląc nad
tym co robię!!!! Człowiek którym jest pan Józef potrafi niewątpliwie dodać
samą swoja osobą tej siły gdzie ten młody i "przestraszony " nazwy EGZAMIN
kierowca zaczyna wierzyć w siebie!!!! To własnie u pana Józefa na egzaminie
dowiodłam ze potrafię jednak osiągnąć to o czym marzyłam i
planowałam...Dziękuję mu za wyrozumiałość,że egzaminując młodą osobę był
naprawde bardzo,bardzo wyrozumiały!!!!! Oby więcej było ogólnie na świecie
takich ludzi i egzaminatorów jak ON...DZIEKUJĘ MU ZA TO ze pozwolił mi
uwierzyć w siebie!!!!!!Ze stres i nerwy nie wygrały!!!!Naprawde warto poznac
takiego egzaminatora!!!!!!! Pozdrawiam pana Józefa oraz pana Janusza
Świderskiego!!!! Proszę przekazać moje wyrazy wdzięczności i wyrazy szacunku
dla pana Józefa...Z pozdrowieniami dla ośrodka w Łomży SYLWIA MAGDALENA
CHRZANOWSKA....Dziękuję

Ja niestety nie pamietam nazwisk egzaminatorow zarowno na teoretycznym jak i
praktycznym ale uwierzcie, przemili, usmiechnieci i podejscie przyjacielskie.
Ja zdalam za pierwszym podejsciem. Taki spokoj bil od egzaminatora ze stres
skurczyl sie do minimum i jechalo mi sie wysmienicie. Serdecznie pozdrawiam
caly WORD i zycze jak najwiekszej liczby zdajacych.
Obserwuj wątek
    • Gość: gumi Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.magma-net.pl 17.07.07, 20:27
      nie podniecaj sie tak tym, ze zdalas za pierwszym podejsciem, w Łomzy z tego co
      wiem prawie wszyscy zdaja, a sa zadowoloni i usmiechnieci bo z calej Polski do
      nich przyjezdzaja i napelniaja im kieszenie... heh zrobcie ludzie tą rejonizacje
      bo bede sie bala po Wawie jezdzic, jak polowa po przejechaniu polnej drozki
      dostala prawko... :(
      • piedor Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy 17.07.07, 20:52

        Zapewniam Cie gumi ze nie wszyscy zdaja. JAk widze nalezysz do osob ktore
        uwazaja sie za lepszych bo zdaly w Warszawie. Zyj dalej w tym przekonaniu.
        • Gość: gumi Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.magma-net.pl 17.07.07, 21:00
          no to czemu nie zdawalas w Warszawie??? Bo może byś zdała za 10 tym podejsciem?
          A tak to sie wycwanilas, ale nie tędy droga! napisz jakim samochodem jezdzisz,
          to bede na Ciebie uważać! heh, żeby jak najmniej takich ludzi! i się nie
          podniecaj tak, bo Cie nosi!!! ja zdalam za 1wszym i jakos sie tak tym nie
          podniecalam, normalnie sie cieszylam a Ty tu trąbisz o tym wszem i wobec!
          • Gość: iwona Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.centertel.pl 17.07.07, 21:10
            "gumi" ty skretyniały padalcu i idioto.
            Zanim zaczniesz oczerniaćkogokolwiek kto zdawał w Łomży - jedź do Łomży i
            zobacz na własne oczy - ja widziałam. Co do kultury egzaminatorów- to co
            powinno być normalnością - u nas staje sie dziwactwem i czymś odstajacym od
            normalności. Co do warunków w Łomży - jest ona świetnie oznakowana- nie
            oszukasz ciągłej linii, znaku stop. Jak nie potrafisz- nie wrócisz o własnym
            sprzęgle z miasta. Większość z nas jeździ po W-wie, a zdaje w Łomzy - tylko
            dlatego, iż za własne pieniądze nie ma ochoty być poniewieranym w tejże W-wie!
            • linia.frontu Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy 19.07.07, 21:33
              Zapewniam Cie gumi ze nie wszyscy zdaja. JAk widze nalezysz do osob ktore
              uwazaja sie za lepszych bo zdaly w Warszawie. Zyj dalej w tym przekonaniu.

              Hej, ja się w ogóle nie uważam za kierowcę (bo jakże się tu uważać;p), ale chcę
              zdać w Warszawie - stąd też moje refleksje, że nie wszyscy warszwscy
              egzaminatorzy są beznadziejni. Mam tu na myśli opiewanego przeze mnie Pana
              Leopolda Mołodzińskiego:))). Jeden z egzaminatorów był rzeczywiście histeryczną
              naturą, nie wymienię z nazwiska, bo to by nieładnie było. Prroblemam w
              Warszawie są dla mnie terminy.
          • Gość: Egzaminator - Łomż Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.aster.pl 18.07.07, 21:25
            Gumi masz rację, największe niemoty wala do Łomży drzwiami i oknami. Trasy nie
            sa wymagające, więc trzeba być wyjatkowym beztalenciem (do 2), żeby sprawę
            zawalić. Jako instruktor z bólem serca i w przegugie grzbietowym wypowiadam
            sakramentalne 'zdała pani/pan', chociaż boję sie zagrożenia ze strony tych
            pajacy.
      • Gość: Paulina Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: 87.119.17.* 11.05.08, 22:25
        Nie prawda, że wszyscy zdają... w mojej grupie na 8 osób zdały tylko dwie.
        Jeżeli ktoś jeździ dobrze to normalne, że zda...
      • Gość: paweł Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.aster.pl 19.05.08, 21:49
        ha ha ha jestes smieszna
    • Gość: mapa Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.aster.pl 17.07.07, 22:33
      Ja zdaję w Łomży w czwartek. Mam nadzieję, że się uda:) a zdecydowałam się na
      nią właśnie ze względu na pozytywne opinie o egzaminatorach. Nie mam ochoty być
      upokarzana, jak to ma miejsce w Warszawie i chcę mieć świadomość, że jeśli nie
      zdałam, to tylko i wyłącznie z własnej winy, a nie złego humoru egzaminatora.
      Mam nadzieję, że się nie zawiodę...
      • Gość: kursantka:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 22:50
        Trzymam kciuki za Łomżę:).Brałaś dodatkowe jazdy w Łomży? Byłaś tam wcześniej?
      • Gość: MT Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.range86-143.btcentralplus.com 17.07.07, 22:56
        Powodzenia! Ja zdałem w Lomży w listopadzie 2006 r (za pierwszym razem).
        Natomiast od ponad pol roku jeżdżę po Londynie, i na razie bez żadnej stłuczki
        Ps. tak dla informacji niektórych (zwłaszcza pokroju Gumi), Londyn jest
        parokrotnie większy od Warszawy.... a i "Łomżanie" sobie jako tako tutaj radzą.
        No moze to dlatego ze nie ma tutaj takiego chamstwa jak w Wawie i mimo wszystko
        mniej buraków. Pozdrawiam
        • Gość: zZzZ Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.chello.pl 20.05.08, 14:51
          byliscie kiedys w lomzy ?? widzieliscie jadacy samochow na numerach z lomzy ??
          to w wiekszosci sa "niedzielni kierowcy" ! jak takiego widze to jade jak
          najdalej bo sa nieobliczalni !!
      • piedor Re: Mapa trzymam kciuki. Daj znac jak poszlo 18.07.07, 17:04

    • corrina_f1 Piedor,sprawdź proszę skrzynkę n/t 18.07.07, 10:09
      • Gość: Gość Łomża IP: *.chello.pl 18.07.07, 13:59
        Gumi jesteś głupią ignorantką! Ja zdałem w Łomży za pierwszym podejściem, ale
        nie było ani łatwo ani przyjemnie. Egzaminator (nie pamiętam nazwiska) miał ok.
        32-35 lat, średniego wzrostu. Podczas egzaminu wcale nie rozluźniał atmosfery, a
        wręcz przeciwnie. Łomża jest co prawda małym miastem, ale bardzo zatłoczonym
        (zwłaszcza w południe i wczesnym popołudniem, ludzie wchodzą na jezdnię nie
        zważając na jadący samochód. Musiałem przez to bardzo gwałtownie hamować, kiedy
        dwie dziewczyny weszły nagle na pasy, mimo że spokojnie bym przejechał bo
        jezdnia była bardzo szeroka w tym miejscu. Uważać trzeba na skrzyżowanie na
        rynku (to z lustrem), na podwójne światła i ograniczenia prędkości w bocznych
        uliczkach. Dużo skrzyżowań jest pod górkę, trzeba mieć się na baczności przy
        ruszaniu. Być może sporo egzaminatorów jest w porządku, ale na pewno nie jest
        tak różowo jak się powszechnie uważa. Tyle.
        • Gość: Grenio z Garwolina Re: Łomża IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.07, 21:51
          Jak ktoś chce spróbować prawdziwego egzaminu z nowymi przepisami Egzaminatorów
          to zapraszam do Siedlec.Co tam się wyprawia z osobami egzaminowanymi to
          Horror.Wojsko przy tym to Pikuś
    • Gość: Shasse Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: 213.77.64.* 18.07.07, 19:13
      Ja nic nie mam do ludzi, którzy zdają w Łomży, ale niech przynajmniej nie mówią,
      że to tak samo jakby zdali w Warszawie!
      • piedor Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy 18.07.07, 20:51

        Przeciez nikt tak nie mowi. Ja wiem ze w Warszawie pewnie jest trudniej zdac
        sa osoby ktore zdaja za pierwszym razem ale sa i takie ktore maja juz za soba
        10 raz i nic. Stres je zrzera za kazdym razem bardziej i czasem robi sie glupie
        bledy na ktory jedni przymkna oko a inni nie. Najwazniejszwe zeby nie stwarzac
        zagrozenia w ruchu a reszty czlowiek sie nauczy w praktyce. Taka jest moja
        opinia. A Warszawy sie nie boje bo jezdzic sie uczylam tutaj i jakos zagrozenia
        nie stwarzalam robilam bledy raz mniejsze jak wieksze. A jak robilam wieksze to
        instruktor mial swoje sposoby abym juz wiecej takiego nie popelnila.Starczylo
        ze powiedzial swoim tonem a ja juz wiedzialam co i jak.
      • Gość: Gość Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.chello.pl 19.07.07, 21:04
        Shasse, nie wiem o co się tutaj kłócić? Rozumiem, że cały czas jest mowa o
        ludziach, którzy mieszkają w Warszawie i tutaj robili kurs, a więc zapewne tutaj
        będą też głównie jeździć jak już zdadzą egzamin. A że z różnych względów nie
        odpowiadają im realia egzaminów w Warszawie, to próbują swoich sił w mniejszym
        mieście, np. w Łomży. Umiejętności bezpiecznej jazdy i tak nabywa się potem
        samemu i zależy to od konkretnego człowieka a nie od miejsca zdania egzaminu.
        Jak się nie umie jeździć to się nie zda w żadnym mieście!
      • Gość: Złoty Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 20:10
        A ja wczoraj zdawałem w Łomży i zdałem,oczywiscie to prawda ze nie jest tak samo
        ja w Wawie czy w Białymstoku itd.ale egzaminator był bardzo miły,pełna
        kultura,nawet nie zestresowałem sie na miescie.Polecam kazdemu kto nie chce
        wydawac pieniedzy w błoto,zeby jechał do Łomży zdawac,tu nie chodzi gdzie sie
        zdaje tylko chodzi o to zeby miec te prawko,co by mi dało zebym w Białymstoku
        zdawał i nie zdał a w Łomzy zdałem i w Białymstoku potrafie sie poruszac bo go
        znam.Przestrzegam o pieszych w Łomży najlepiej przy przejsciach noga z gazu,a
        przy rondach to najbardziej wchodzą kiedy chcą.
    • Gość: laikdla Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.stk.vectranet.pl 14.08.07, 23:20
      Ludzie nauczcie się ASERTYWNOśCI to gwarantuję (jestem tego żywym
      przykładem)żaden egzaminator nie uwali was za byle co!!!!!!!!!!
    • Gość: isiek20 Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.polskieradio.pl 28.12.07, 19:03
      Na egzaminy w Warszawie czeka sie bardzo dlugo, dlatego po namowie
      znajomego pojechałem do Łomży. Egzaminatorzy są rzeczywiście
      sympatyczni ale oni też mają gorsze dni. Na korzyść Łomży przemawia
      głównie świetne oznakowanie pionowe i poziome.Linie są wyraźne a
      kierowcy jeżdzą spokojnie. Ja miałem jazdę po mieście ok 16 w piątek
      i uważam że ruch był dość duży. Myślę że, porównywalny z tym w
      okolicach ośrodka na Odlewiczej w Warszawie (wiem bo mieszkam na
      Bródnie). Jadąc do Łomży trzeba naprawdę nauczyć się ruszania pod
      górkę, a po zatrzymaniu w trakcie egzminu trzymać hamulec. Życze
      powodzenia.
      • Gość: Robert INSTRUKTOR Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.centertel.pl 29.12.07, 17:49
        Tak się składa, że pracuję w Szkole jazdy MOTOKURS na Mokotowie i jestem
        odpowiedzialny za wyszkolenie osób, które wyrażają chęć zdawania egzaminów w
        Łomży i wcale się tego nie wstydzę! Pragnę uspokoić obawiających się o poziom
        ich wyszkolenia, a co za tym idzie zagrożenie dla Warszawskich "super kierowców"
        Zdecydowana większość ich szkolenia i tak przebiega w Warszawie i to po
        Śródmieściu, Mokotowie, Ochocie a nie dosyć prostym Żeraniu. Jadąc do Łomży
        nabywają również doświadczenia podczas jazdy poza obszarem zabudowanym na
        drogach jedno jezdniowych (co w Warszawie jest praktycznie niemożliwe. Zanim się
        wydostaniesz za miasto to musisz już wracać), a wyprzedzanie połączone z
        wjeżdżaniem na przeciwny kierunek ruchu jest jednym z najtrudniejszych i
        niebezpiecznych manewrów. Polecam wszystkim kursantom, żeby nalegali na wyjazd
        na takie drogi np. na Górę Kalwarię. Po takiej jeździe nabiera się pewności
        siebie i świadomości jak przewidującym trzeba być gdy prowadzimy auto z większą
        prędkością. Auto zachowuje się zupełnie inaczej niż w Warszawskich korkach przy
        małych prędkościach. Postawiłbym tezę, że kursanci są dzięki temu lepiej
        przygotowani niż Ci którzy połowe swojego kursu spędzili ucząc się pod
        warszawski egzamin i jeździli od placu manewrowego na Odlewniczą i z powrotem, a
        tak niestety wygląda w wielu przypadkach szkolenie przyszłych kierowców.
        Naprawdę nie ważne jest gdzie zdajesz egzamin, bo jezdnie, skrzyżowania,
        torowiska, uczestnicy ruchu są wszędzie i stanowić mogą takie samo zagrożenie.
        Najistotniejszą kwestią jest czy posiadłeś umiejętność prowadzenia pojazdu i
        większość czynności masz opanowane do poziomu nawyku ruchowego. Wtedy powinieneś
        zdać wszędzie. Oczywiście znajomość okolic Ośrodka Egzaminowania jest bardzo
        przydatna. Zdawalność moich kursantów jest faktycznie nieporównywalnie wyższa
        niż w Wa-wie. Rzadko narzekają na egzaminatorów, raczej mają pretensje do
        siebie. Nie zauważyłem osobiście, jakiś rażących błędów egzaminatorów. Jeżdżą
        średnio po 35-40 godzin i przeważnie zdają.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: magda21 Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: 213.25.91.* 16.02.08, 13:45
          ja zdawałam w Łomży 24 stycznia 2008 roku i miałam super
          egzaminatora. gdzie indziej to bym na bank oblała. nie pamiętam
          nazwiska egzaminatora, ale bardzo sympatyczny
          • Gość: kasia Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 16:22
            Witajcie może ktoś trafił na egzaminatora o imieniu Wiesław???
            Prosze o wiadomośc!!!
            A tak przy okazji ja zdawałam w łomży dwa razy niestety bez powodzenia
            • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 13.03.08, 22:56
              Nie przejmuj się ja też nie miałam ostatnio szczęścia, drugie
              podejście za miesiąc.
            • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 14.03.08, 12:27
              kasia i Pola a na czym wy oblałyście?
              ja tam będę zdawała za ponad miesiąc i nie wiem co mnie czeka
              najbardziej się boję że nie znam w ogóle miasta i przeraziło mnie te wielkie rondo niedaleko wordu. Ale jak czytam opinie tych co zdawali w łomży to wydaje sie ze każdy egzaminator ma pozytywną opinię, bo jak narazie to same dobre rzeczy o nich czytam :)
              • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 14.03.08, 12:45
                Ja mam drugie podejście w kwietniu, liczę skrycie na pozytywny
                wynik. Miałam niestety koszmarnego egzaminatora, który wrzeszczał na
                mnie co rusz, wywijał rękoma, bardzo ale to bardzo nieprzyjemny
                człowiek. Na placu wszystko zaliczyłam, a ile się musiałam nasłuchać-
                to tylko ja wiem:( widział jaka byłam zestresowana, mimo to cały
                czas budował moje napięcie i robił przytyki, że się nie nadaję na
                taki egzamin. Dosłownie wszystko mu przeszkadzało, czekał tylko na
                moje potknięcie, i doczekał się na mieście, wtedy to z uśmiechem na
                twarzy poinformował mnie, że przerywa egzamin:( Z niedowierzaniem
                zatem czytam, jak niektórzy podają, że egzaminator był dla nich
                sympatyczny, życzliwie nastawiony czy próbował rozładować atmosferę.
                Eh;/
                • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 16.03.08, 12:01
                  to oby się udało życzę powodzenia!
                  Też mam taka cicha nadzieje że może mi sie tam uda :(
                  • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 16.03.08, 18:15
                    A jeśli mogę zapytać, który raz zdajesz w Łomży? Ja na razie odsuwam
                    od siebie myśli o egzaminie;/ w tamtym dniu miałam i koszmarnego
                    egzaminatora i niestety widownię, co mnie jeszcze bardziej drażniło.
                    W każdym razie życzę Ci powodzenia i pozytywnego nastawienia:)
                    • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 18.03.08, 22:02
                      Pola pierwszy raz tam będę próbowała swoich sił bo w moim mieście już nie mam
                      ochoty i nadziei na zdanie. A tą widownię na placyku widziałam jak się
                      zapisywałam na egzamin stresujące to fakt:):) Dużo godzinek jazdy brałaś żeby
                      poznać miasto? bo ja jak na razie znam tylko trasę od dworca do wordu:p
                      Mam nadzieje że uda się nam :)
                      • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 18.03.08, 23:05
                        Ja postanowiłam nie tolerować dłużej chamstwa i przeniosłam się do
                        Łomży, tam jeździłam około 20 godzin normalnie + 10 godzin
                        doszkalania. Nie mogę powiedzieć że znam miasto, ale cokolwiek się
                        orientuję:) najlepiej abyś zdawała na tym 2 placyku za garażami
                        (loteria), tam jest bardziej kameralnie. Mimo wszystko trzeba
                        nastawić się pozytywnie, nie ma wyjścia;)
                        • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 19.03.08, 23:14
                          oo to ja nawet nie wiedziałam że tam są dwa placyki :) widziałam tylko ten od
                          ulicy. A ciężkie do ruszania są te ulice pod górkę o których tak często piszą ??
                          Póki co mam pozytywne nastawienie ale czasem się boję bo nigdy nie jeździłam
                          puntem , mam nadzieje że na łuku nie obleje z tego powodu :)
                          pozdrawiam
                          • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 20.03.08, 11:04
                            Owszem są 2 placyki, jeden od ulicy, tłoczno tam trochę,
                            nieprawdaż?!:), a 2 za garażami. Tych małych, wąskich uliczek pod
                            górkę spotkasz na pewno wiele, najważniejsze to zachować spokój i
                            postępować z nimi podobnie, jak to robisz na placyku przy ruszaniu
                            na wzniesienie (jednak bez zaciągania ręcznego);czyli prawa noga na
                            hamulec, a lewa przygotowana na sprzęgle- powinnaś nią delikatnie
                            wyczuć sprzęgło, jego drgania i w momencie kiedy będziesz pewna, że
                            możesz ruszyć, zdejmujesz nogę z hamulca cały czas trzymając
                            drgające sprzęgło i umiejętnie dodajesz gazu. Też na początku miałam
                            z tym problem, ale mój instruktor cierpliwie mi tłumaczył co krok po
                            kroku powinnam robić i teraz ruszanie pod górkę na mieście nie jest
                            mi straszne:) To pierwsze rondo od WORD`u jest pod górkę, dlatego
                            trzeba być bardzo uważnym. Na egzaminie miałam taką sytuację, że
                            dostałam polecenie zawrócenia na skrzyżowaniu, które było na
                            wzniesieniu, przy czym musiałam przepuścić auta z naprzeciwka i z
                            prawej- udało się.
                            Na jazdach jakim samochodem jeździłaś, w Łomży są tylko Punto?
                            powinnaś być również przygotowana na "nieposłuszne" sprzęgło w
                            autach egzaminacyjnych, te sprzęgła sa często spalone, bo przecież
                            nie jeżdżą nimi zawodowi kierowcy, tylko ci co się uczą.
                            Ile godzin jeździłaś po Łomży? pozdrawiam;)
                            • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 20.03.08, 14:38
                              Właśnie widziałam że do tego dużego ronda to cały czas pod górkę i jedno co mnie
                              rozśmieszyło jak jechał tir za nim egzamin L i znów tir, przerażające :D no i
                              właśnie pod tą górkę cały czas jest korek i trzeba mieć opanowane jeżdżenie pod
                              górkę.Jeszcze w Łomży ani razu nie jeździłam ,jestem na etapie szukania dobrego
                              instruktora z tamtąd a jak już znajdę i będzie bliżej egzaminu trzeba będzie tam
                              pojechać i poznać trochę miasteczko :)A tak to jeździłam cały czas Nissanem
                              Micra u mnie w mieście. A o której zdawałaś tam godzinie w Łomży? Ja mam na 14
                              ciekawe czy duże korki są o tej porze <hmm>
                              Pozdrawiam :):):)
                              • Gość: ela Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.chello.pl 20.03.08, 17:08
                                ja oblałam raz w Łomży, drugie podejscie w kwietniu. Oblał mnie młody dośc facet, czarnowlosy, dosc niski. Kazal zaparkowac po drugiej stronie uliczki przy rynku, wskazal miejsce. Nie wolno mi bylo zrobic tego manewru- droga jednokierunkowa.Podpuscil mnie w 32 minucie i uwalilam. Skomentowal to tym, ze widac, ze nie jestem z Lomzy, bo miejscowi znaja kazda dziure i by nie wpadli na tym.
                                Ale wlasciwie mogl mnie uwalic czymkoliwek, bylam mocno zestreesowana masakrycznym sprzeglem - reagowal dopiero jak odgielam stope na maksa. I sie zacinal. Zwrocilam gosciowi na to uwage, on to olal. Juz na placu sprawdzil woz i przyznal mi racje - sprzeglo zahaczalo o dywanik. Ale powiedzial, ze skoro to poprzedniczce nie przeszkadzalo to i mnie nie powinno!!!
                                Inna dziewczyna zdawala poznym wieczorem, zdala mimo bledow - jasnowloasa blondi, a egzaminator w starszym wieku. Potem sie chwalila, ze nawet jak przy przejezdzie sie nie zatrzymala ani nie zwolnila, to tez nic. Skopala parkowanie rownolegle - to jej tylko podobno powiedzial, zeby cwiczyla to na przyszlosc. Ogolnie zachowywal sie jak na cwiczeniach a nie egzaminie. I gdzie tu sprawiedliwosc???
                                • Gość: Luzaczka Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 17:14
                                  Egzaminator nie moze wydac niezgodnego polecania czyli czegos co
                                  jest niezgodne z kodeksem.W malych miescinach zdje kazdy glupi,a
                                  przynajmniej wiekszosc,nawet uwalajac totalnie
                                  parkowanie,egzaminatorzy czasem popowiadaja,wiec nie licz na
                                  sprawiedliwosc.
                                  • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 20.03.08, 17:49
                                    No przepraszam bardzo, ale może z łaski swojej o ton niżej i kogo tu
                                    nazywasz "każdym głupim"?! jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia
                                    to się nie wcinaj! co nudzisz się?!
                                • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 20.03.08, 18:13
                                  Tą sytuację z egzaminu, opisałaś troszkę dla mnie niejasno,
                                  egzaminator nie powinien wydawać poleceń nie zgodnych z przepisami,
                                  a tymbardziej prowokować Ciebie do popełnienia błędu. Z tego co
                                  wiem, na rynku można parkować (skośnie, prostopadle)i owszem są to
                                  uliczki jednokierunkowe tzn, przy wyjeżdżaniu z miejsca parkingowego
                                  dajesz ten sam kierunkowskaz z kierunku, z którego przyjechałaś.
                                  Sprzęgło... miałam z nim jedyny kłopot na placyku przy ruszaniu na
                                  wzniesieniu, nie mogłam się z nim dogadać, jednak udało się. Egzamin
                                  na prawo jazdy to loteria;) ale najważniejsze to nie poddawać się,
                                  nie ma siły musi się udać;)
                              • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 20.03.08, 18:01
                                Koniecznie musisz pojeździć po mieście, poznać chociaż te
                                najgłówniejsze trasy!!! Nie martw się, moim 1 autkiem nie było wcale
                                Punto, a Corsa, więc wszystko jest do opanowania;) Jeśli idzie o
                                egzamin, to zdawałam na tygodniu, oba w niewielkim odstępie czasu,
                                teoretyczny miałam o 11. Na miasto wyjechałam przed 13, ruch był
                                umiarkowany. Pozdrawiam;)
                                • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 20.03.08, 20:14
                                  No tak ,ponoć kierowca musi umieć jeździć każdym autkiem :) więc tylko kwestia
                                  opanowania.
                                  Dobrze że chociaż dwie osoby znalazły się zainteresowane tematem bo coś nikt
                                  więcej o Łomży nie chce się wypowiadać :) a jak jest z parkowaniem na mieście
                                  jakie zazwyczaj zadają ?? Bo gdzieś czytałam że równoległego tam np. nie
                                  wymagają ? ale czy to prawda to nie wiem.
                                  Pozdrawiam :)
                                  • Gość: linka Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.08, 08:30
                                    Mogę się wypowiedzieć jako tubylec po 4 egzaminach ;).

                                    W porównaniu z tym, co czyta się o egzaminach w innych miastach jest
                                    ok. To znaczy oblewa się za błędy, a nie złośliwość egzaminatora. Są
                                    egzaminatorzy bardziej surowi i zasadniczy, ale większość jest
                                    naprawdę bez zarzutu, sama 4 razy na takich trafiałam - sympatyczni,
                                    życzliwi i próbujący rozładować stres. Oblewałam zawsze za swoje
                                    błędy i nigdy nie miałam zastrzeżeń co do ich decyzji.
                                    Faktycznie trzeba dobrze opanować ruszanie pod górę - miasto leży na
                                    wzniesieniu, a ośrodek egzaminacyjny w dolinie rzeki - początek
                                    egzaminu to chyba zawsze jazda do głównego ronda pod górę, często w
                                    dużym korku. Już samo włączenie się do ruchu z ośrodka w tym korku
                                    jest trudne, żeby nie zostało zaliczone jako wymuszenie pierszeństwa.
                                    Manewry na egzaminie są jak wszędzie - parkowanie równoległe zdarza
                                    się rzadko, ze wględu na brak wolnych miejsc do takiego
                                    manewru /mnie nie zdarzyło się ani razu/, ale jednak może być. Jest
                                    sporo ulic jednokierunkowych, w tym cała organizacja ruchu wokół
                                    rynku - trzeba mieć to przećwiczone.
                                    W wydawanie poleceń sprzecznych z kodeksem nie wierzę - takich
                                    rzeczy egzaminatorowi robić nie można. Natomiast wierzę, że
                                    egzaminator kazał wyjechać nie wskazując kierunku /skoro tylko jeden
                                    był możliwy/ i egzaminunowyny wyjechał pod prąd.
                                    Myślę, że w porównaniu z innymi ośrodkami jest naprawdę względnie
                                    łatwo i przyjemnie.
                                    Gdyby ktoś potrzebował miejscowego instruktora, to chętnie polecę.
                                    • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 21.03.08, 20:24
                                      Linka a Ty jesteś z Łomży czy nie ? Kiedy masz kolejne podejście?
                                      Niestety trzeba mieć oczy wszędzie bo chwila nieuwagi i już kolejny oblany
                                      egzamin :( Obok jakiej ulicy jest ten rynek?
                                      A jaką szkolę polecasz? bo szukam namiarów na jakiegoś bardzo dobrego
                                      instruktora :)
                                      • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 24.03.08, 14:19
                                        hop hop może ktoś coś polecić
                                        • Gość: linka Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.08, 08:20
                                          Przepraszam, to przez Święta :).

                                          Instruktora mogę oczywiście polecić, poproszę tylko o maila, podam
                                          namiary.
                                          Egzamin zdałam pół roku temu, mieszkam w Łomży.

                                          Rynek jest przy ul. Stary Rynek ;), miejscowy instruktor na pewno
                                          Cię tam zabierze i pkaże wszystkie haczyki. I wszystkie inne.
                                          • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 28.03.08, 17:03
                                            bardzo Cie prosze na ten adres abc_08@op.pl :)
                                            z gory dziekuje :)
                                            • Gość: linka Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: 80.240.162.* 29.03.08, 16:51
                                              Wysłałam :)
                                              • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 29.03.08, 17:06
                                                :)
                                                • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 17.04.08, 22:47
                                                  może ktoś zdawał w ostatnim czasie w Łomży ?? i ma do opowiedzenia jak wrażenia
                                                  po egzaminie ?:)

                                                  Pozdrawiam
                                                  • hugo43 Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy 17.04.08, 23:10
                                                    moja kolezanka zdala,za pierwszym razem i mowila,ze bylo ok.miala
                                                    laczony teoretyczny i praktyczny.kurs robila w warszawie.duzo osob
                                                    odpadlo juz na testach.
                                                    ja zdalam na znienawidzonej przez wszystkich radarowej za drugim
                                                    razem.mysle,ze nastawienie egzaminatora jest bardzo wazne.mnie
                                                    trafil sie naprawde rozsadny.niestety nie wszyscy tacy sa.dziewczyna
                                                    wywolana z 1o min wczesniej zaczela manewry jak ja juz bylam w
                                                    bramie wyjazdowej.dluuugo swiatla i cuda pod maska pkazywala.katem
                                                    oka widzialam jak jej egzaminator chodzil przy aucie po luku w
                                                    odleglosci pol metra.
                                                  • Gość: linka Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 07:12
                                                    No bez zmian, z wyjątkiem nowych samochodów - są też punto grande.
                                                  • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 18.04.08, 13:24
                                                    Ja zdawałam w tym tygodniu i nie udało się, nie wyjechałam nawet na
                                                    miasto. Po wykonaniu łuku i zatrzymaniu w kopercie, pan egzaminator
                                                    zdecydowanym tonem poinformował o negatywnym wyniku. I bądź tu
                                                    mądrym:( jak dla mnie oceniał niesprawiedliwie; jeden chłopak z
                                                    mojej grupy nie umiał wskazać świateł przeciwmgielnych, nie wiedział
                                                    nawet gdzie ich szukać...motał się, aż w końcu się zaciął, na łuku
                                                    zatrzymał się na sek. (choć to zabronione), a zaliczył plac. Do tej
                                                    pory nie wierzę, że oblałam na palcu, byłam solidnie przygotowana, a
                                                    stres wcale tak bardzo mnie nie zjadał. Jak widać niektórzy mają
                                                    fory;/ a taki egzamin to zwyczajna loteria:(
                                                  • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 18.04.08, 13:26
                                                    Zrobiłam byka- na placu;)
                                                  • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 19.04.08, 11:03
                                                    a właśnie myślałam o Tobie czy zdałaś bo pisałaś wcześniej że w połowie kwietnia
                                                    masz egzamin :( Kurcze szkoda a co takiego zrobiłaś na łuku , czyżby najechanie
                                                    na linie?? No cóż życzę Ci powodzenia następnym razem :), choć terminy takie
                                                    długie :( Będziesz próbowała nadal w Łomży zdawać?
                                                    Mój egzamin się zbliża wielkimi krokami, wczoraj już sobie jeździłam po mieście
                                                    i bardzo pozytywne wrażenia :) a te górki na mieście nie takie straszne choć
                                                    jedna była taka,że ledwo na nią wjechałam . Miasto jest rzeczywiście bardzo
                                                    dobrze oznakowane.

                                                    ps. Nie ma więcej zdających w Łomży?? :)

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 19.04.08, 14:10
                                                    Chodzi o to, że ani nie najechałam na linię, nie przekroczyłam jej,
                                                    ani nie strąciłam słupka;/ wykonałam łuk najlepiej jak umiałam po
                                                    czym zatrzymałam się w kopercie; przednie koła były schowane i
                                                    zderzak, chciałam jedynie zbliżyć się maksymalnie do środkowego
                                                    pachołka, wrzuciłam wsteczny i zauważyłam, że egzaminator nie
                                                    pozwala mi machając rękami;/ dodam jeszcze, że egzamin był
                                                    przewidziany na 16, a przeciągnął się do 17; pan egzaminator się
                                                    spóźnił i nie było wolnego miejsca, trzeba było czekać. Cały mój
                                                    egzamin trwał niecałe 10 min:( tyle czekania, nadzieja i wielkie
                                                    rozczarowanie.
                                                    Następny termin dopiero w czerwcu i owszem będę próbować do skutku,
                                                    zawsze kiedyś się uda, choć wydam chyba majątek;/ jednak prawo jazdy
                                                    jest mi bardzo potrzebne, dlatego nie zamierzam się poddawać.
                                                    Życzę Ci powodzenia na Twoim pierwszym egzaminie!, myśl pozytywnie-
                                                    to bardzo pomaga, jeśli nie zdasz, nie traktuj tego jak koniec
                                                    świata, tylko powiedz sobie, że następnym razem będzie lepiej.
                                                    Wszystko tak naprawdę w rękach egzaminatora, a i trochę szczęścia
                                                    nie zaszkodzi:)
                                                    Kiedy Twój egzamin, pytam, żebym wiedziała kiedy kciuki 3mać?:) w
                                                    razie czego pytaj.
                                                  • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 19.04.08, 15:45
                                                    Dziękuję Pola za słowa otuchy :)
                                                    Będę zdawała już za 10 dni , owszem egzamin pierwszy w Łomży, nie licząc moich
                                                    poprzednich u mnie w mieście(ale nie chcę zadręczać się nie potrzebnymi
                                                    myślami), jakoś szczęście mi nie dopisuje.
                                                    A nie zapytałaś za co dokładnie oblał , wytłumaczył Ci jaki to był błąd?
                                                    przecież korektę można zrobić :( Wiem co czułaś niestety znam ten ból. Ale
                                                    bądźmy pozytywnej myśli KIEDYŚ musi się udać. Mimo że Twój egzamin aż w czerwcu
                                                    to też będę mocno trzymała kciuki.
                                                    Zdawałaś na grande punto ??
                                                    Pozdrawiam serdecznie :)
                                                  • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 19.04.08, 17:49
                                                    Egzaminator wybuczał pod nosem, iż mimo, że łuk był wykonany
                                                    poprawnie, to po zatrzymaniu chciałam jeszcze dopracować manewr
                                                    czyli podjechać do tyłu najbliżej środkowego pachołka i że to jest
                                                    błąd, bo wcześniej było zatrzymanie. Sądziłam, że chodzi o typowe
                                                    zatrzymanie np na środku łuku, gdzieś po drodze;/ Zdawałam już na
                                                    nowym granatowym Grande Punto, w czasie przygotowania do jazdy
                                                    uważaj na odpowiednie dla Ciebie ustawienie prawego lusterka, wg
                                                    mnie jest tam pewna blokada (wiem to stąd, że na jazdach jeżdżę
                                                    takim samym nowym modelem punto, a w nim bez problemu mogę ustawić
                                                    lusterko do dołu, więc na egzaminie było zaskoczenie)), która
                                                    uniemożliwia przesunięcie prawego lusterka bardziej w dół, aby było
                                                    Ci łatwiej zerkając na pas wydostać się z łuku(przed wyprostowaniem
                                                    kierownicy). Ja musiałam sobie podwyżyć fotel, bo niedostatecznie
                                                    widziałam. Mnie też drugi raz szczęście nie dopisało, ale nie
                                                    poddaję się:) pozdrawiam
                                                  • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 23.04.08, 20:14
                                                    a możecie mi powiedzieć o tych haczykach i jakieś charakterystyczne miejsca
                                                    gdzie egzaminator może podpuścić na mieście?

                                                    Z góry dziękuję i pozdrawiam :)
                                                  • Gość: linka Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 07:26
                                                    Bez przesady, to nie jest tak duże miasto, żeby jakieś strasznie
                                                    skomplikowane rozwiązania komunikacyjne były ;).
                                                    Najbardziej skomplikowane jest duże rondo, ale cały problem polega
                                                    na tym, że odchodzi od niego 6 ulic i po prostu trzeba wiedzieć
                                                    zanim się wjedzie gdzie będziesz zjeżdżać i jak w związku z tym się
                                                    ustawić. Głupie oznakowanie poziome jest na rondach koło Stokrotki,
                                                    jadąc tam pierwszy raz można zwątpić, ale samo rondo malutkie i
                                                    łatwe.
                                                    Trzeba po prostu patrzeć na znaki - jest sporo ulic
                                                    jednokierunkowych, na których oczywiście zazwyczaj skręca się w lewo
                                                    albo parkuje. Jest też sporo stopów.
                                                    Jeśli przejechałaś się kilka razy po mieście nie powinnaś mieć
                                                    większych problemów.
    • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: 83.243.105.* 02.05.08, 13:36
      Jak egzaminy, powiodło się komuś? pozdrawiam:)
      • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 03.05.08, 11:15
        niestety ja poległam na łuku i nie miałam przyjemności zwiedzić miasta :(
        • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: 83.243.105.* 03.05.08, 13:12
          Następnym razem Nam się uda!:) Nieważne ile razy upadamy, ważne, że
          się podnosimy! Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 03.05.08, 23:49
            Musi się udać :):)!! i chcę żeby ten cud w końcu nastąpił, no cóż trzeba znów
            odliczać.
            Pozdróweczka ;)
            • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: 83.243.105.* 04.05.08, 01:12
              Kiedy masz termin? ja na początku czerwca... ;/ najgorsze, że będę
              musiała na nowo przeżywać ten okropny stres:( nic nie napisałaś o
              egzaminie- jak było? pozdrawiam:)
              • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 04.05.08, 11:21
                ja bliżej końca czerwca;/ trochę beznadziejny termin bo już pewnie zacznie się
                sesja , tylko oby w ten dzień nie było zaliczeń w szkole <strach>
                Placyk miałam ten za garażami, tego dnia jak już zajechałam do WORDU zaczęło
                padać no i niestety na egzaminie miałam paskudną pogodę, ale na to nie zwalam
                winy :)
                Wszystkie płyny ok, światła ok, przygotowanie do jazdy ok, i nie wiem co mnie
                przymuliło jak już wjechałam w kopertę to ten samochód taki większy się mi
                wydaje i mam wrażenie że jak zaparkuję za wcześniej będzie on wystawał z
                koperty. No to ja bardziej do przodu i lekko odgiął się pachołek <wrr> no i
                koniec mojej przygody z Łomżą , co za pech a jednocześnie moja głupota.
                Pozdrawiam Cię :)
      • Gość: Złoty Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 20:14
        tak powiodło sie miałem teorie i praktyke teorie zdałem placyk zaliczylem i
        miasto tez
      • Gość: Złoty Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 20:16
        a Ty kiedy masz egzamin?który raz zdajesz?
        • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 07.05.08, 00:39
          Pytasz kogoś konkretnego? tak poza tym gratuluję panie kierowco:)
          • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 12.05.08, 15:36
            Czy ktoś podobnie jak ja ma egzamin w czerwcu w Łomży?
            • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 11.06.08, 08:35
              i jak tam miałaś już egzamin?? :>
    • buber303 Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy 17.05.08, 09:25
      wiecie co ja zdawałem dwa razy w łomży i nie zdałem , pierwszym razem walnąłem sie na mieście , i tez pierwszym razem trafił mi sie taki egzaminator że szkoda gadać - cham pierwszej klasy , drugim razem miałem sympatyczniejszego egzaminatora ale na placu nerwy mi puściły,
      i nie mowie ze nie można zdać w łomży , można ale nie tak łatwo a to dlatego (co wynika z obserwacji miasta , gdzie wykupiłem sobie jeszcze 2h jazd)że jest tam :
      1.ciasno i wąskie uliczki
      2. zle oznakowane ulice, brak pasow na dwukierunkowej,
      3.wszedzie ograniczenia 20, 30 ,40 km/h
      .4 uwaga na wyjazdach z uliczek pełno stopów
      5. uwaga na podwujne swiatla zaraz za rondem w kierunku na w-we
      6. i uwaga na uliczke gdzie w odległ. 20 m jest zakaz wjazdu , czasem mozna go nie zauwazyc i pod prąd wjechac.

      JA NIE ZDALEM w łomży I PROBUJE NA ODLEWNICZJ , ALE żYCZE WSZYSTKIM POWODZENIA, I SZEROKIEJ DROGI.
    • Gość: Pola Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.derby.waw.pl 13.06.08, 21:55
      Kilka dni temu zdałam w Łomży swój trzeci egzamin:)) jestem
      przeszczęśliwa, i w tej chwili oczekuję na wymarzony dokument. Nie
      było łatwo, trasę miałam o niebo trudniejszą, aniżeli za pierwszym
      podejściem. Teraz były to prawie same ronda, kilkakrotne zawracania
      na skrzyżowaniach równorzędnych oraz z sygnalizacją świetlną i z
      wykorzystaniem bramy wjazdowej, dwa parkowania prostopadłe i ogólnie
      jazda po mieście. Na drodze panował spory ruch, na miasto wyjechałam
      przed godziną 13, napotykając na pierwszym głównym rondzie niemały
      korek;/ Auto w sumie zgasło mi dwa dopuszczalne razy:) na
      wzniesieniu i przyznam, że nie było mi z tym dobrze... Bez paniki
      jednak ruszałam dalej, bo nie był to jakiś kardynalny błąd. Moje
      serduszko wariowało z niepokoju do ostatniej minuty, chociaż w
      powrotnej drodze byłam dumna, że przemierzam ostatnie metry do WORDU
      o własnych siłach:) Chwila kiedy wjechałam na plac jak i ta , w
      której egzaminator powiedział: "gratuluję , życzę szerokiej drogi"
      były niepowtarzalne:D podsumowując usłyszałam, że raz nie podałam
      kierunku na rondzie, poza tym nie było do mnie żadnych zastrzeżeń.
      Wracając do placu manewrowego, była nas szóstka, a potem już tylko
      czwórka: ja jedna i 3 chłopaków:) byłam pierwszą osobą, której się
      udało:)egzaminatora miałam z wyglądu spokojnego, choć polecenia
      wydawał konkretnie i stanowczo. Jednym słowem: nie ma tego złego-
      udało się:D!!! oczywiście teraz tak sobie myślę, bo jeszcze do
      niedawna wątpiłam w siebie.
      Wszystkim zdającym w Łomży i nie tylko życzę POWODZENIA, warto
      próbować, walczyć o swoje, bo nagroda wspaniale rekompensuje to, co
      nas przerastało! Pozdrawiam serdecznie:)
      • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 03.07.08, 15:15
        Dzis zdałam w Lomzy , jeszcze w to nie wierze:D !
        w grupie bylam jako pierwsza ,placyk poszedł bez problemu, później było trochę czasu by ochłonąć i jazda na miasto, najbardziej bałam sie dużego ronda ale nie było takiego natężenia wiec pierszenstwa nie wymusiłam :)
        Egzaminator sympatyczny , polecenia wydawał dużo wcześniej tak wiec miałam czas sie zastanowić :) ogólnie było zawracanie w bramie , parkowanie prostopadle i skośnie, zawracanie na jakimś mniejszym rondzie i ogólnie jazda po mieście :)
        super miasto, będę dobrze wspominać bo udało sie w końcu zdać upragnione prawko:)

        POWODZENIA WSZYSTKIM ZDAJĄCYM, DUŻO WIARY W SIEBIE a na pewno sie uda:)

        pozdrawiam




    • Gość: Kasia Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 15:35
      Jeszcze nie wiem jacy są egzaminatorzy ale myśle że moż emi sie uda.Egzamin mam 3 lipca o godz 16:) mieszkam daleko od łomży bo(1,5 godz się tam jedzie) ale podoba mi sie to miasto o wiele bardziej niz białystok.Jest więcej zieleni milej się tam jeżdzi:) mam nadzieje ze zdam. bardzo bym tego chciała..3majcie za mnie kciuki i pozdrawiam
      • Gość: abc:) Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.elpos.net 22.06.08, 18:07
        skąd Kasiu jesteś czyżby z Bstoku :D ?? ja tez mam 3lipca ale wczesniej:) proszę
        o trzymanie kciuków.
    • Gość: Paulina Re: Opinia o egzaminatorach w Lomzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.13, 14:24
      Ja również zdałam egzamin praktyczny u pana Józefa Waludy za pierwszym razem 17.10.2013 i po tylu latach też jest bardzo sympatycznym Panem i bardzo dobrym egzaminatorem :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka