22.01.08, 15:15
Hej! Witam wszystkich ..
Chciałam dowiedzieć się o waszych przeżyciach przed/w trakcie/i po
egzaminie ..
Wogóle jak wyglądał wasz egzamin .. o czym rozmawiać z
egzaminatorem ?

Pytam, bo już niedługo mój egzamin i chciałabym nabrać trochę
pewności siebie.

Pozdrawiam ;**
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 20:09
      Mialam jedno podejscie z egzaminatorka, ktora w trakcie trwania
      calego egzaminu nie odezwala sie do mnie ani slowem (oprócz
      wydawania poleceń oczywiście), chociaz probowalam pare razy
      zagadac ;) a ostatnio mialam super egzaminatora, ktory caly czas
      gadal, atmosfera byla rozluzniona, super mi sie jezdzilo ;) wszystko
      zalezy od teg, na kogo trafisz...
      • paaulinqaa Re: Egzamin 22.01.08, 21:03
        z moim szczęściem pewnie trafie tak jak Ty za pierwszym razem ..
        a jak Ci poszło drugie podejście ?
        • Gość: Ania Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 21:34
          Pisalam akutrat o drugim i trzecim podejsciu, za pierwszym razem
          niestety nawet nie wyjechalam na miasto ;) chociaz mialam wtedy
          naprawde super egzaminatora, u ktorego wiem, ze wiekszosc zdaje...
          Trzecie podejscie - wynik pozytywny :D trzymam kciuki i zycze
          powodzenia!
          • Gość: nivejka Re: Egzamin IP: *.kat.3s.pl 22.01.08, 22:03
            ja mam jutro egzamin, drugie podejscie.
            za pierwszym razem trafilam na bardzo fajnego egzaminatora, jednak ja w trakcie
            jazdy wole nie rozmawiac tylko skupic sie na prowadzeniu ( rozmowa strasznie
            mnie rozprasza). egzaminator oczywiscie wydawal polecenia a kiedy widzial ze np.
            niechce wejsc mi 1 a ja juz cala nerwowa to mowil ze spokojnie , prosze
            sprobowac jeszcze raz..
    • Gość: Goja Re: Egzamin IP: 212.76.37.* 22.01.08, 22:02
      Ja miałam takiego co nic się nie odzywał tylko wydawał polecenia. Do
      tego ton miał brdzo oschły i ani razu się nie uśmiechnął- mimika
      twarzy-wosk. Taka zimna ryba. Ale dzię ki temu,nic mnie nie
      rozpraszało. Mogłam się skupić na prowadzeniu samochodu i na jazdach
      nigdy tak dobrze nie pojechałam jak na egzaminie. Czasami stres
      działa mobilizująco. Czułam się jak jakiś automat,ale widocznie było
      nieźle,bo udało mi się zdać za 1 razem na Odlewniczej. Nawet na
      koniec egzaminator nie dodał żadnego komentarza jak tylko:"wynik
      egzaminu jest pozytywny". Nie bój się. Ja byłam pewna,że nie zdam i
      wyobrażałam sobie ten egzamin o wiele gorzej. A tak naprawde to nie
      było tak trudno.A te 40 minut mija jak 10. Głowa do góry. Przekonasz
      sie,że trochę przesadzone są te mroczne opowieści o egzaminatorach i
      egzaminach. Z tego co się zorientowałam to oni naprawde nie oblewaja
      za byle co.Powodzenia i daj znać jak poszło:-)
      • Gość: Goja Re: Egzamin IP: 212.76.37.* 22.01.08, 22:05
        Jak masz jakieś konkretne pytania to chętnie pomogę,udzielę
        wskazówek. Jestem tak szczęśliwa,że chciałabym pomóc tyle ile będę
        umiała, tym którzy są jeszcze przed.... Pozdro:-)
        • Gość: nivejka Re: Egzamin IP: *.kat.3s.pl 22.01.08, 22:58
          ja mam pytanie , jak pokonac nerwy i stres?:)
          • Gość: Ania Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 08:28
            Chyba sie nie da ;) najwazniejsze to sie nie dekoncentrowac i przez
            caly egzamin byc w 100% skupionym na tym, co sie robi. Szczegolnie
            chodzi mi o luk - najlepiej zrobic go powoli i dokladnie, myslac
            caly czas o tym co sie robi ;) w ogole skupienie i myslenie jest
            podczas calego egzaminu najwazniejsze. Stres jest chyba zawsze, ale
            dopoki nie paraliżuje to nie przeszkadza tak bardzo, czasem
            mobilizuje, a czasem trafi sie egzaminator, ktory rozluznia
            atmosfere i stres gdzies znika. Takiego egzaminatora Wam dziewczyny
            zycze :))) i powodzenia oczywiscie!
            • Gość: caliente Re: Egzamin IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.08, 10:59
              zgadzam się z dziewczynami-stres jest zawsze,nie unikniesz tego, ani
              w żaden sposób nie zniwelujesz,ale możesz go zminimalizować!ja
              starałam się nie słuchać opowieści dziwnej treści o egzaminatorze,o
              tym kogo i na czym ostatnio oblał.spirala strachu,jaka się wytwarza
              w "poczekalni" to chyba najgorsza pułapka,w jaka można wpaść...olej
              opowieści ludzi,zdających po 6razy i straszących wszystkich.skup się
              i wykonaj dokładnie to,czego uczyli Cię na kursie!na mieście miej
              oczy dookoła głowy,jedź pewnie a zdasz na pewno.powodzenia:P
          • Gość: Goja Re: Egzamin IP: 212.76.37.* 23.01.08, 17:04
            Stres czasem jest budujący,a nie paraliżujący. U mnie tak było. Nie
            wiedziałam co się działo przed,ani co będzie po,czy zdam czy nie.
            Nic nie myślałam. Istniało tylko "TERAZ".
            • paaulinqaa Re: Egzamin 24.01.08, 10:29
              Dziękuje Wam bardzo za wskazówki .. mam nadzieje, że mi się uda ;)
              Napisz po egzaminie jak mi poszło .. Trzymajcie kciuki ..
              • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: Egzamin 24.01.08, 13:27

                paaulinqaa poczytaj mojanaukajazdy.blox.pl/html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka