Dodaj do ulubionych

niedlugo 7 podejscie :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 19:25
Czy to nie jest zalamujące? oblalam 6 razy w pile - wredne miasto jak cholera.
Ostatni egzamin oblalam za...nie wiem co, gosciu stwierdzil ze stworzylam
zagrozenie przy omijaniu.niewazne. zawsze cos, zdenerwowana nie jestem, jezdze
plynnie, bez stresu ale tez nie na luzie. nie wiem juz co mam robic, czy po
tym 7 razie jak znowu niezdam odpuscic sobie?? Nie mam nadzieji ze zdam
szczerze mowiac ale bardzo tego pragne, lubie jedzic, czuje sie bdb za
kolkiem, nie boje sie i chce jezdzic!!!
ale w kolko powtarzac te egzaminy, ktore nic mi nie daja, co 2 miesiace
kolejne lekcje przed egzaminami...nie wiem nie wiem...moze zapisac sie do tej
Łomży??
Sama kiedys nie wierzylam w to ze mozna nie zdac 5 razy a co dopiero 7 czy
10... :(((
Obserwuj wątek
    • Gość: lalka Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.zax.pl 23.09.08, 19:46
      Moge ci tylko napisac, bys sie nie poddawała!!!Szkoda kasy, twojego czasu, by
      teraz rezygnowac.Jesli czujesz, ze bedziesz dobrym kierowca, to walcz!!!!Po co
      to takie sumowanie ile razy sie nie zdało? czy to takie wazne?? jakies wyscigi,
      by nie zaliczyc sie do jakiejs kategorii?
      Dasz rady, nie teraz to nastepnym razem, TRZYMAM KCIUKI, POWODZENIA!!!:D
      • Gość: marta8 Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 19:50
        Dzieki za dobre slowa...nie myslalam tak o tym. tylko naprawde, juz jestem na
        wyczerpaniu...czy w ogole zdam..ech...dzieki jeszcze raz!
        • linia.frontu Re: niedlugo 7 podejscie :( 23.09.08, 19:58
          Ja będę zdawać 4 (formalnie 5), a już po 3 miałam ochotę się
          chlastać;)
          Załamujące.
          • toyota08 Re: niedlugo 7 podejscie :( 23.09.08, 21:17
            No cóż 7 razy to rzeczywiście trochę dużo. Ja będę miała teraz 4
            podejście, ale jak podchodziłam pierwszy raz czy drugi to i czwarty
            raz wydawało mi się, że to już dużo.Nie wiem co pomyślę jak teraz
            nie zdam.Przede mną będzie piąty.Do siódmego niedaleko.Ale myślę, że
            wszystko będzie zależało od tego czy nadal będę chciała i lubiła
            jeżdzić samochodem.Dlatego myślę, że nie powinnaś się absolutnie
            poddawać jeżeli tylko jazda sprawia ci prawdziwą frajdę.Aż do skutku.
        • Gość: lalka marta8 IP: *.zax.pl 24.09.08, 10:48
          Ja tez byłam na wyczerpaniu, ale to nie jest istotne za ktorym razem zdasz, bo
          nie to czyni ciebie dobrym kierowca. Nie zawracaj sobie tym glowy ktory to juz
          raz i nie ulegaj jakiejs modzie liczenia tego, to takie głupie:D...Bedzie
          dobrze, nastaw sie pozytywnie!!!
    • Gość: OLA Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.static.akk.net.pl 23.09.08, 20:00
      KOBIETO !!nie załamuj się , ja dziś nie zdalam 3 raz i bede zdawała
      tak dlugo jak to mozliwe , dzis uwierzyłam w to , że kiedyś się uda
      a to dlatego ze juz pokonałam łuk i trafiłam na normalnego
      egzaminatora, takze myąślę , że kiedyś się uda przejsc to miasto w
      sumie 40 min to znow nie tak długo pozdrawiam i WALCZ!! DO KONCA A
      POTEM JAK SIĘ UDA TO BEDZIESZ SZCZESLIWA!!
    • Gość: zlef Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.8thdaytech.com 23.09.08, 21:28
      Nie każdy musi mieć prawo jazdy.
      • Gość: ola Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.static.akk.net.pl 23.09.08, 21:33
        nie każdy?? no to jak nie chcesz to nie musisz mieć , ale osoby
        ktore idą na prawo jazdy chcą mieć
        • Gość: zlef Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: 165.193.47.* 23.09.08, 22:19
          W porządku, w takim razie napiszę precyzyjniej: Nie każdy nadaje się
          do tego, aby mieć prawo jazdy.
          • Gość: ola Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.static.akk.net.pl 23.09.08, 22:28
            tak samo jak nie kazdy nadaję się na lekarza , nauczyciela i
            egzaminatora a nimi zostają , tyle , że jedni zostaja kierowcami po
            30 godz jazd inni potrzebuja troszkę więcej czasu na to , zeby
            zostać kierowcami , a Ty nie musisz tutaj dołowac ludzi zdających
            • Gość: zlef Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: 165.193.47.* 23.09.08, 22:33
              Jak ktoś nie nadaje się na lekarza to nim nie zostanie. Chyba że
              chcesz umrzec na stole operacyjnym, bo kariochirurg fuksem dostał
              dyplom. Nie umiesz jezdzic - jezdzisz taksówką. Nie każdy się nadaje
              do prowadzenia samochodu.
              • Gość: ola Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.static.akk.net.pl 23.09.08, 22:39
                a ty kim jesteś ?? kto Cię dziś zdołowal Pan egzaminator , nie
                zdales 5-7 raz? a teraz chcesz się tu wymądrzać
                • Gość: zlef Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: 165.193.47.* 23.09.08, 22:43
                  Przypisywanie innym swoich cech to często spotykane zaburzenie zwane
                  Projekcją. Nie przejmuj sie, ktoś kiedys cie pokocha, nie musisz
                  miec do tego prawa jazdy.
              • toyota08 Re: niedlugo 7 podejscie :( 23.09.08, 22:58
                Czyli twierdzisz ,że ci co zdają szybko np.za 1 czy 2 razem mieli po
                prostu fuksa a nie odpowiednie umiejętności.Bo jak stwierdzisz czy
                na egzaminie to była genialna jazda czy fuks? Przecież tam ciebie
                nie było?
                • Gość: zlef Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.property-wizard.co.uk 23.09.08, 23:20
                  Poćwicz czytanie ze zrozumieniem. Ci co nie maja predyspozycji do
                  medycyny nie leczą ludzi, ci co nie maja predyspozycji do kierowania
                  pojazdami - nie maja prawa jazdy.
      • toyota08 Re: niedlugo 7 podejscie :( 23.09.08, 21:36
        Ale jak ktoś chce mieć to nie może do tego dążyć? Według ciebie
        trzeba by wprowadzić jakieś limity ?
        • Gość: zlef Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: 165.193.47.* 23.09.08, 22:35
          Tak, limitowana powinna byc ilosc prób. Przynajmniej czasowo.
    • Gość: ana-banana Re: niedlugo 7 podejscie :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 00:21
      Nie mow, ze nie wiesz za co oblalas i to niewazne, bo to bardzo wazne! Byc moze
      powinnas wlasnie dokladnie dopytac jakie bledy popelnilas, wyciagnac wnioski,
      zwrocic na to uwage i postarac sie nie doprowadzic do takiej sytuacji nastepnym
      razem. Czy na pewno jezdzisz wystarczajaco uwaznie? Rozumiem, ze jestes juz
      sfrustrowana i dopada Cie rezygnacja, ale nie poddawaj sie, tylko podchoc do
      rzeczy z rozsadkiem.
      Pozdrowienia i powodzenia przy nastepnych probach!
    • emwu55 Re: niedlugo 7 podejscie :( 24.09.08, 14:20
      ja po XX niezdanych (teraz nawet napisać nie moge ilu, bo śmiać mi
      się chce) odpuściłam sobie na aż 6 lat. W tym czasie urodziłam
      dziecko, odchowałam, okrzepłam, przestałam się tak napinac i
      denerwować przed każdym podejściem. Bo tak naprawdę to każdy kolejny
      egzamin powoduje dodatkowe niepotrzebne napięcie. Teraz wykupiłam
      dodatkowe jady, kurs został mi zaliczony, i po 8 godzinach i po tak
      długiej przerwie zdałam za pierwszym razem i w dodatku tak, jakbym
      całe życie siedziała za kółkiem
      Uwierz mi - czasem dystans jest potrzebny
      • beatrix_75 mam pytanie do Emwu 24.09.08, 15:32
        czy w tym czasie ( 6 lat ) miałąs kontakt z samochodem - jezdziłas
        gdzies po polnych drogach itp ?
        • emwu55 Re: mam pytanie do Emwu 24.09.08, 20:07
          hehe jeszcze lepiej - raz wsiadłam i zaparkowałam równolegle do
          drogi głównej. Pojechałam dosłownie kawalątek od domu bo się
          spieszyłam niezwykle. I ruszając walnęłam facetowi w nowiuśką
          Toyotę. Ja straciłam kierunkowskaz przedni lewy a gościowi dośłownie
          popruły się blachy. Cudem uniknęłam wezwania Policji, ściągałam męża
          z pracy, ze niby to on walnął.
          Potem już nie wsiadałam.
          A teraz mi sie to absolutnie nie zdarza. trudno mi to sobie teraz
          wyobrazić, jak ja to zrobiłam. Zresztą trudno mi sobie teraz nawet
          wyobrazić, że te XX niezdanych razy oblewałam na łuku. Teraz
          wyczyniam moim kobiakiem takie manewry, że mojemu mężowi, który ma
          prawko chyba od urodzenia oczy wychodzą. I nic - nic nie draśnięte.
          A zaczynałam jeździć wielkim autem bez wspomagania.
          • Gość: marta8 Re: mam pytanie do Emwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 22:05
            witam,

            dzieki wszystkim za udzial..dzisiaj mialam jazde probna..i poszlo ok, troche mi
            sie nastroj i nastawienie poprawilo ...ale i tak mam nikle nadzieje. chcialabym
            przejechac sie z panem zlef i udowodnic mu ze nadaje sie na kierowce ..mam
            pecha..niestety.
            w sobote mam ten egz..zobacze jak bedzie...moze sprobowac sil w innym miesice
            np.poznan lub ta Łomża? hehehe
            pozdrawiam
            • toyota08 Re: mam pytanie do Emwu 24.09.08, 22:13
              Trzymaj się marta8 ! Sama piszesz, że było OK to i na egzaminie
              będzie tak samo !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka