pietruszka80 19.06.05, 19:34 kolejny mój wątek na ten temat-napiszcie, proszę,jak wyglądały Wasze zaręczyny. Pimpek - dziękuję za odpowiedź na wcześniejszy post :)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarna_porzeczka Re: zaręczyny!!!! 19.06.05, 19:45 rok temu w sierpniu pojechalam z moim facetem (bylismy wtedy ze sobą miesiac!) do kazimierza dolnego na weekend. wstapilismy do jednej galerii i ogladalam tam sobie bizuterie, spodobal mi sie jeden pierscionek. po chwili wyszlismy i poszlismy do innego sklepu. cos tam ogladalam i moj luby powiedzial, zebym sama poczekala chwile, on idzie na fajke. no i poszedl. za pare minut wyszlam ze sklepu on na mnie czekal. poszlismy do pokoju w pensjonacie i wskoczylismy do lozeczka i on wtedy nasunal mi na palca ten pierscionek, ktory mi sie spodobal i spytal sie czy bede jego zona. mnie troche zamurowalo i chyba zrobilam dzinwa mine, bo jemu sie przykro zrobilo... musialam go pozniej zapewniac, ze wszystko ok. i w sumie te zareczyny traktowalismy tak raczej na luzie. piec miesiecy pozniej, w styczniu, byly moje urodziny. pare dni przed nimi moj luby powiedzial mi, ze teraz chce sie ze mna zareczyc jak najbardziej oficjalnie. w urodziny zabral mnie do jubilera, pokazal dwa czy trzy pierscionki, ktore jemu sie podobaly i wybralismy jeden z nich. jak wrocilismy do domu to wyjal go z pudeleczka i spytal, czy wyjde za niego :) a ja sie zgodzilam :) zdjal mi tamten pierwszy pierscionek i dal ten, ktory teraz nosze. jest sliczny, na szczescie mamy taki sam gust :) nasi rodzicie wiedza juz o tym, ale jeszcze nie bylo zadnej oficjalnej impry z rodzicami mlodych. jakos srednio mi sie podoba taka tradycja, ale niedlugo chyba musimy cos zorganizowac, zeby rodzicie sie poznali.. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: zaręczyny!!!! 19.06.05, 20:12 Minal wlasnie rok od dnia w którym sie poznalismy. Postanowilismy z moim chlopakiem urzadzic sobie romantyczna kolacje w mieszkaniu, które wtedy wynajmowal. Najpierw cos tam razem pichcilismy w kuchni (wybacz, ale menu wypadlo mi z glowy), a potem konsumowalismy i wznosilismy toasty za ten wspólnie spedzony rok. A potem, nieoczekiwanie mój chlopak przyniósl duzy bukiet malenkich rózyczek (po prostu uroczy), padl przede mna na kolana i zapytal sie czy zostane jego zona. A jak powiedzialam "tak", to wyciagnal (z kieszeni chyba) pudeleczko z pierscionkiem - przecudownym. Sam wybral ten pierscionek i idealnie trafil w moje oczekiwania. Potem powiedzielismy rodzicom, ktorzy, mam wrazenie potraktowali ten fakt jakos tak lekko. W kazdym badz razie nie bylo takich oficjalnych zareczyn z rodzicami, ze prosil mojego ojca itd. Pamietam, ze kilka miesiecy przed slubem moi rodzice zrobili uroczysta kolacje na która zaprosili jego rodziców, a moja przyszla tesciowa wreczyla mi wtedy rowniez pierscionek od siebie w prezencie, ale wtedy raczej chodzilo o ustalenie szczególow wesela itd. Zareczyny byly jakies dwa lata przed slubem, nawet troche wiecej, bo jeszcze przez dluzszy czas mieszkalismy razem w tym wynajmowanym mieszkanku:) Odpowiedz Link Zgłoś
juliet22 Re: zaręczyny!!!! 19.06.05, 20:44 To już 4 lata od zaręczyn! :) Odprowadzałam męża (wtedy jeszcze b/f) na lotnisko, leciał w ramach pracy na weekend do Frankfurtu. Trochę się na niego dąsałam, bo był to weekend, który wcześniej planowaliśmy spędzić na Mazurach. Kiedy już na tablicy pojawiła się informacja "Gate open" i powiedziałam mu (dość szorstko): "Idź już", on założył mi pierścionek na palec (nawet nie zauważyłam, kiedy go wyjął)...a później powiedział, aby już nie była na niego zła i że ma nadzieję, że do jego powrotu będę już wiedziała, czy tego chcę. Ale nie musiał czekać aż tak długo :) Odpowiedz Link Zgłoś