lemmonka
24.03.04, 22:47
Pytanie trochę nie związane z główną myslą forum, ale mam nadzieję, że nie
będziecie mieli mi tego za złe. Może to się wydać głupie, jednak bardzo
proszę o odpowiedź. Szczególnie chciałabym poznać opinię osób stosujących
NPR. Niedługo wychodze zamąż. Zdecydowaliśmy z narzeczonym, ze będziemy
stosować NPR (oboje jesteśmy wierzący).
No i tu zaczynają się schody. Zawsze wyobrażałam sobie noc poslubną jako
bardzo romantyczne przeżycie (nie współżylismy i do ślubu nie zamierzamy -
tzn. w życiu mojego przyszłego męża były juz kobiety, ale ja jestem
dziewicą). Zastanawiam się, co jeśli w noc poslubną przypadnie faza płodna,
albo miesiączka i będziemy musieli odłożyć ten pierwszy raz na inny dzień?
Wiem, że problem to błahy, ale zastanawiam się jak inni przez to przeszli.
Koleżanki - mężatki mówiły mi, że nie miały z tym problemów. Noc poślubna nie
była dla nich nocą "magiczną", bo wczesniej już współżyły. Czasami
zastanawiam się, czy nie jestem chodzacym reliktem minonej epoki. Nawet
ginekolog zapytał mnie kiedyś gdzie się taka uchowałam.