Dodaj do ulubionych

pytanie o znak krzyża...

31.03.04, 14:59
kto pyta nie błądzi, albo błądzi krócej..... pytanie przede wszystkim do
katolików, ale ciekawią mnie i zwyczaje innych kosciołów: otóż czy
przechodząc koło kościoła, kaplicy, krzyża przydrożnego ... należy uczynić
ręką znak krzyża, tzn. przeżegnać się w imię Ojca i Syna i ducha świętego
amen czy nie? - maria
p.s. proszę powstrzymać się od wszelkich złośliwości, odpowiedzi pochodzących
od golonych jaj i tym podobnych osób i tak nie otwieram....
Obserwuj wątek
    • saba76 Re: pytanie o znak krzyża... 31.03.04, 15:02
      alex tak koło krzyża podroznego czy kapliczki należy przezegnac sie.
      • mika74 Re: pytanie o znak krzyża... 31.03.04, 15:08
        To nie jest konieczne. Zjawisko chyba raczej rzadko spotykane, chyba ,ze wsród
        ludzi o bardziej ludowej pobozności (co nie znaczy,że gorszej!).
        Dla mnie znak krzyza jest pewnym waznym znakiem, działa na moja wyobraznie,
        przypomina coś, a wlasciwie Kogoś...
    • mama_kasia Re: pytanie o znak krzyża... 31.03.04, 15:25
      Osobiście znaku krzyża wtedy nie robię. Natomiast robię
      przed posiłkiem, kiedy to dziękuję Bogu za otrzymane dary.
      No i oczywiście rozpoczynając jakąkolwiek inną modlitwę
      (ale nie zawsze; czasami modlę się bez znaku krzyża).
      I dobrze (z mojego punktu widzenia), że mówisz "znak
      krzyża", a nie "przeżegnanie się". Naszym dzieciom też
      mówimy w ten sposób, aby od małego wiedziały, że to jest
      ZNAK.
      • alex05012000 Re: pytanie o znak krzyża... 31.03.04, 15:38
        ja, chyba z domu czyli od babci wyniosłam, znak krzyża przy przechodzeniu ulicą
        obok kościoła co mi zostało do tej pory i co identyfikuję (osobiście) z
        okazaniem szacunku temu miejscu i pewnym okazaniem własnej wiary; coś na
        kształt tego jak niektórzy starsi panowie przechodząc koło kościoła zdejmują na
        moment nakrycie głowy.., chciałam po prostu wiedzieć czy nie jest to jakiś
        dziwaczny gest i co na to oficjalnie m.in. KK .... Co do dzieci: Olka moja
        znaku krzyża nie umie a ze mszy to najbardziej zainteresowana jest albo
        śpiewaniem albo swoim pluszakiem.... ale nie popadam w dezespoerację...
    • isma Re: pytanie o znak krzyża... 31.03.04, 15:37
      Czasem to jest troche uciazliwe - kiedy wracam z pracy tramwajem, to na odcinku
      jednego przystanku sa bodaj cztery koscioly (w tym jeden greckokatolicki).
      Niektorzy pasazerowie usiluja zadoscuczynic wszystkim czterem wink)))

      Zdarza nam sie natomiast z mezem modlic przy krzyzach w gorach - zazwyczaj ta
      modlitwa to nie tylko znak krzyza, ale i psalm.

      W ogole wydaje mi sie, ze znaku krzyza sie troche naduzywa - moj maz praktykuje
      go tylko w zwiazku z formula "W imie Ojca i Syna...", ale czesto obserwujemy
      np. ze niektorzy - czesc pewnie machinalnie - czyni go po pokropieniu woda
      swiecona, przy podnoszeniu sie z kolan po Przeistoczeniu itp.

      Rozczula mnie praktykowany gdzieniegdzie na wsiach obyczaj przezegnania
      bochenka chleba przed nadkrojeniem, ale nie moge sie oprzec wrazeniu, ze jest w
      tym cos z zabobonu.

      A w wolnej chwili chetnie rozeznam temat, bo ciekawy.
      • alex05012000 Re: pytanie o znak krzyża... 31.03.04, 15:44
        dziekuję wszystkim, w szczególnosci Ismie, jak rozeznasz temat to ja bardzo
        chętnie poczytam... a z uciążliwością to fakt, ja wracając do domu z pracy mam
        kilka kościołów, nooo, dwa na pweno ... a w dodatku jadę samochodem, więc
        kreślenie znaków krzyża moze być czasem nieco karkołomne, hi,hi, to tak
        dygresyjnie, ale na bazie wszystkiego co czytam na Forum to takie różne pytania
        mi się nasuwają .... maria
        • isma Re: pytanie o znak krzyża... 02.08.04, 11:07
          Takie w sieci, lepiej pozno niz wcale, znalazlam.
          Wynikaloby z tego (to jest fragment podrevcznika do liturgiki niejskiego ks. T.
          Sinki), ze znak krzyza jest wspolczesnie integralnie zwiazany z liturgia lub
          modlitwa.

          Znak krzyża jest najczęściej spotykanym znakiem tak w liturgii, jak i poza
          liturgią. Przypomina dzieło odkupienia dokonane przez Chrystusa na krzyżu (Kol
          1,20). Jest symbolem wiary (1 Kor 1,17) i źródłem łask (Ef 2, 16). Znak krzyża
          przypomina również, że trzeba krzyżować siebie samego przez różne formy
          umartwienia (Mt 10,38; Gal 2,19) i naśladować Chrystusa w bolesnej drodze (Mt
          16,24). Według Apokalipsy znak krzyża jest pieczęcią, którą nosi na sobie każdy
          kto służy Bogu (Ap 7,3). Prastarym zwyczajem chrześcijan było kreślenie znaku
          krzyża na osobach, przedmiotach i na sobie samym. Znak zbawienia towarzyszył im
          od chwili powstania ze snu do momentu udania się na spoczynek nocny. Tertulian
          (+ 220) zapewniał, że znak ten opiera się na tradycji apostolskiej. Czytamy u
          niego: "Czynimy znak krzyża na czole na każdym kroku: przy wchodzeniu i
          wychodzeniu, przy nakładaniu ubrania i obuwia, przy myciu, przy zapalaniu
          światła, przy pójściu na spoczynek, przy siedzeniu i każdej innej czynności".
          Chrześcijanie w tym znaku widzieli obronę przed demonami, pomoc w pokusach,
          umacnianie wiary i publiczne jej wyznawanie. To ostatnie akcentowane było
          zwłaszcza od czasów św. Augustyna (+ 430). Gnostyckie Akta Piotra, pochodzące z
          II wieku, wspominają znak krzyża w związku z udzielaniem Eucharystii, a więc w
          zastosowaniu liturgicznym. Jest to najstarsza wzmianka o kreśleniu na sobie
          znaku krzyża w liturgii. W IV w. znak krzyża istniał już w liturgii jako stały
          znak, stosowany szczególnie we Mszy świętej, przy chrzcie i przy święceniach
          kapłańskich, o czym informuje św. Jan Chryzostom (+ 407). Mały krzyżyk czyniono
          na czole. Znacznie później, bo w VIII w. dołączono do tego drugi mały krzyżyk
          kreślony na ustach, a w X w. dodano trzeci znak krzyża kreślony na sercu. W XII
          w. Jan Beleth (+ 1165) tłumaczył, że chrześcijanin nie wstydzi się wiary, ale
          wyznaje ją ustami i sercem. Zwyczaj ten zachował się do naszych czasów w
          liturgii na początku czytania Ewangelii.
          Wielki znak krzyża notowany jest w liturgii dopiero w XI w. Kreśli się go prawą
          ręką od czoła do serca oraz od lewego do prawego ramienia. Stanowi on ryt
          otwierający i zamykający czynności liturgiczne, nabożeństwa i modlitwy, tak
          wspólne, jak i indywidualne. Znak krzyża jest typowo chrześcijańską formą
          błogosławienia siebie i innych. Wypowiadane przy tym słowa: "W imię Ojca i
          Syna, i Ducha Świętego" w szczególny sposób uprzytomniają chrzest przyjęty w
          imię Trójcy Świętej. Czasem używanie przy tym wody święconej wzmacnia myśl o
          chrzcie, błogosławieństwo i obronę przed złem.
    • ogolone_jajka Re: pytanie o znak krzyża... 31.03.04, 16:44
      A czy będąc na cmentarzu też trzeba żegnać każdy krzyż????
    • barbie-torun znak krzyża na chlebie 02.04.04, 12:19
      Nie zabombon a raczej tradycja.
      Pochodzę z prowincji i do dzisiaj praktykuję się w wielu domach zrobienie znaku
      krzyża na chlebie i ucałowanie go przed pokrojeniem. I ja tak czynię w swoim
      domu.
      Jak w modlitwie- " chleba naszego powszedniego daj nam Panie" to właśnie ten
      bochenek to symbol Boga. A nie muszę Ci przypominać jakie były ciężkie czasy
      dawniej i prawie jedynym pożywieniem był właśnie chleb.
      I oby nigdy go nie zabrakło na naszych stołach.

      "... do kraju tego gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie,
      tęskno mi Panie..."

      Basia
      • isma Re: znak krzyża na chlebie 02.04.04, 12:32
        Basiu,
        wybacz, jesli Cie urazilam. Mysle, ze jesli ten gest jest czyniony ze
        swiadomoscia, co on oznacza, to o zabobonie nie moze byc mowy.
        Ale nie sadze, ze chleb jest symbolem Boga, dla mnie jest po prostu darem
        Bozym, ktoremu - jak kazdemu Bozemu darowi - nalezy sie szacunek - i tu zgoda.
        • addria Re: znak krzyża na chlebie 02.04.04, 12:43
          U moich teściów jest taki zwyczaj robienia znaku krzyża przed pokrojeniem
          chleba. Pytałam męża i powiedział mi, że to po prostu z szacunku. Dlaczego
          akurat chleb - to wynika z tego, że Pan Jezus na ostatniej wieczerzy łamał się
          właśnie nim z apostołami.
          U mnie w domu też chleb był zawsze szanowany, nie można było go wyrzucać do
          śmietnika, a jak się zsechł, to albo ptaszki były karmione, albo zbierany
          był "dla konia" wink
      • barbie-torun Re: znak krzyża na chlebie 02.04.04, 13:14
        Nie jestem tak oczytana i wykształcona jak Wy, więc może popełniam błędy
        nieścisłości. Mam na myśli symbol chleba-pracy rąk ludzkich symbolem Pana
        Jezusa.
        Ale w dzisiejszym zlaicyzowanym świecie wiele osób wstydzi się symboli
        chrześcijańskich.
        Sama tego doświadczyłam, dziwnie na mnie patrzono jak mówiłam"Pochwalony Jezus
        Chrystus" zakonnicy albo przyklękłam na widok księdza z wiatykiem idącego do
        szpitala.
      • neogobbo Barbie TORUN? 02.04.04, 18:18
        Mam nadzieję że nie masz na myśli Torunia mówiąc o prowincji smile
        • barbie-torun Re: Barbie TORUN? 05.04.04, 07:51
          W Toruniu mieszkam od 8 lat i jestem dumna że mieszkam w grodzie Kopernika
          (nie o.Rydzyka)

          PS. Zaprazam na pierniki smile
          • neogobbo Re: Barbie TORUN? 05.04.04, 14:29
            A ja odwrotnie - jakieś 10 lat temu opuściłem Toruń. Ale nadal kocham to miasto
            i ziemię chełmińską, na której rokrocznie spędzam wakacje. Bywasz na Songs fo
            Songs albo Afryce?
            • barbie-torun Re: Barbie TORUN? 06.04.04, 13:09
              Oczywiście, że bywamy na sacrosongu. Nie na całym ale echo niesie po Wiśle i na
              podwórku słychać, aż miło. smile

              PS. Moje dzieci są fanami Arki Noego. Znają na pamięć i śpiewają wszystkie ich
              utwory. Mnie bardzo podobał się ostatnio chór gospels.
    • mamalgosia Re: pytanie o znak krzyża... 05.04.04, 13:57
      tak, jest to jakaś forma wyznania wiary i przyznania się do Boga
      • jan33 Re: pytanie o znak krzyża... 05.04.04, 17:44
        Zwyczaj ktory zanika ze wzgledu na pospiech dnia codziennego i pewno
        laicyzacje. Tak jak pozdrawianie sie wspomnianym "Niech bedzie.... .
        Z drugiej strony mozna zastanawiac sie jaki wplyw na takie zachowania maja
        zmiany kulturowe. Dawniej gdy chodzilismy "po gorach", kazdy pojedynczy turysta
        lub grupa wymieniala pozdrowienia. Dzisiaj mozna isc samotnie spotkac drugiego
        i przejsc obojetnie na pustym szlaku. O tempora o mores.
        jan
        • barbie-torun chrześcijańskie pozdrowienie 06.04.04, 13:03
          Masz rację Janie.
          Coraz rzadziej pozdrawiają się ludzie mówiąc "Szczęść Boże" widząc pracujących
          a kiedyś było to normą. Teraz tylko duchowni i nieliczni świeccy (tacy jak My)
          kultywują tę tradycję.
          Basia
        • neogobbo Re: pytanie o znak krzyża... 07.04.04, 09:00
          Ja jeszcze z domu wyniosłem taką tradycję, że jak się idzie do Kościoła, a ktoś
          z domowników zostaje w domu, mówi się "Z Bogiem" (taka skrócona
          wersja "Zostańcie z Bogiem") a jak się wraca: "Niech będzie pochwalony Jezus
          Chrystus". Przeniosłem to na mój dom obecny. Zdaje się, że kiedyś nawet po
          przyjściu z pracy tak mówiłem, choć teraz już nie. A w sumie szkoda...
          Przed kościołami i kaplicami nigdy się nie żegnałem, ale nie jest to zła
          tradycja.
          • netus Re: pytanie o znak krzyża... 05.08.04, 09:06
            W domu też mamy zwyczaj błogosławieństwa: jak rozstajemy się z dziećmi idąc do
            pracy, zostawiając w przedszkolu to robimy im znak krzyza na czole i one nam
            tez robią. Jest to dla nas normalna czynność. Zawsze tak było. Robię też tak
            swoim chrzesniakom, polecając ich w taki sposób Bożej Miłości. Gdy wychodze od
            rodziców (mieszkamy osobno) zawsze mówię no to pa z Bogiem, i oni mi tez tak
            odpowiadają.
            Mamy tez zaprzyjaźnionego ojca zakonnego, z którym zawsze kończymy rozmowę
            telefoniczą błogosławieństwem (mąż błogosławi ojca i ojciec nas) oraz
            błogosławimy gdy się żegnamy (mieszka 500km od nas i nie widujemy się często.
            Błogosławieństwo jest czymś bardzo potrzebnym i ważnym. Nie robię znaku krzyża
            jednak przechodząc czy przejeżdżając obok kościołów. A zwróciliście uwagę, że
            dzisiaj mało kto przykleka gdy przechodzi ksiądz Najświętszym Sakramentem idąc
            np. do chorego?
    • woy1 Re: pytanie o znak krzyża... 08.08.04, 04:11
      Wszystko zalezy na czym sie ludzie opieraja w swoim zyciu, to potem wyznacza
      kierunek dokad zmierzaja. Jezeli czlowiek opiera sie na Biblii i tylko na niej
      i zalezy mu na tym co Bog o nim mysli a nie ludzie w okolo to nie bedzie robil
      znaku krzyza, ale bedzie staral sie zyc w kazdym miejscu tak aby sie podobac
      Bogu. Bog patrzy na serce czlowieka a nie na jego zewnetrzne gesty, a przeciez
      znak krzyza ludzie robia z mysla o Bogu, dlatego jest tutaj sprzecznosc.
      Pozdrawiam,
      Wojtek
      • grrrrw Re: pytanie o znak krzyża... 08.08.04, 11:44
        Ja nie widze sprzecznosci, a Biblia pełna jest wezwań o wykonywanie róznych
        liturgicznych gestów.
        • woy1 Re: pytanie o znak krzyża... 08.08.04, 22:39
          grrrrw napisała:

          > Ja nie widze sprzecznosci, a Biblia pełna jest wezwań o wykonywanie róznych
          > liturgicznych gestów.

          Tak masz racje ale to jest glownie w Starym Testamencie, dla chrzescijan
          bardziej istotnym jest Nowy Testament, np. Jezus daje przykazanie milosci,
          ktore wypelnia pozostale przykazania, wiec juz nie musimy zyc pod zakonem
          dekalogu i slepo wykonywac 10 przykazan jezeli bedziemy w pelni wypelniali
          przykazanie chrystusowe.
          Problem wogole z religia jest taki, ze czlowiek w tych wszystkich obrzedach
          gdzies gubi po drodze zywa relacje z Bogiem. Bog nie chce naszych obrzedow,
          chce naszych serc.
          Pozdrawiam.
          • mama_kasia Re: pytanie o znak krzyża... 09.08.04, 10:43
            Wiesz, ale np. znak krzyża, który ja wykonuję przed
            modlitwą czy błogosławiąc dzieci, czy podczas liturgii wynika
            właśnie z mojej wiary, z mojej żywej relacji z Bogiem. To nie
            jest tylko obrzęd. To świadomy znak. Tak samo noszenie przeze
            mnie krzyżyka na szyi. Krzyż to najważniejszy znak mojej wiary.
            Nie wiesz, dlaczego dany człowiek robi ten znak przed kościołem
            czy kaplicą smile Dla niego może to być wyraz wiary.
            Trzeba uważać z ocenianiem obrzędowości. Nigdy do końca nie wiadomo,
            co się kryje w sercu człowieka.
            Z życzliwymi pozdrowieniami - Kasia.
            • woy1 Re: pytanie o znak krzyża... 09.08.04, 21:09
              Dziekuje za pozdrowienia,

              Nie neguje znaku krzyza bo to jest sedno chrzescijanstwa, ani tego jak piszesz,
              ze wykonujesz znak krzyza bo to wynika z Twojej glebokiej wiary, jestem
              przeciwny ludziom, ktorzy wykonuja obrzedy w sposob czysto mechaniczny i nie
              maja w sercu Boga, wszystko to dlatego, ze taka jest tradycja. Musze sie
              przyznac, ze po rozmowie z moim tesciem, ktory jest obronca kosciola
              katolickiego i zarliwym tradycjonalista a z drugiej strony podwazajacym
              autorytet Biblii , ktora jest fundamentem tego wszystkiego, zaczalem sie
              zastanawiac nad tzw." polskim katolicyzmem". Nie wiem czy wiesz ale na
              zachodzie katolicy sa bardziej otwarci. Podam jeszcze jeden przyklad, bylem
              kiedys w grupie charyzmatycznej w jednej parafi, Ci ludzie chcieli czegos
              wiecej niz chodzenie tylko w niedziele do kosciola, poznawali dary Ducha
              Swietego, szli do przodu, po kilku latach wladze koscielne przeniosly ksiedza
              na zabita wies a grupe rozwiazano.
              To jest temat rzeka bo interesuje sie tym od 15lat, wiec nie bede tutaj sie
              rozpisywal. Jak masz ochote na wymiane pogladow zapraszam na skrzynke:
              woy1@gazeta.pl
              Pozdrawiam serdecznie, Wojtek.
            • woy1 Re: pytanie o znak krzyża... 09.08.04, 21:12
              Dziekuje za pozdrowienia,

              Nie neguje znaku krzyza bo to jest sedno chrzescijanstwa, ani tego jak piszesz,
              ze wykonujesz znak krzyza bo to wynika z Twojej glebokiej wiary, jestem
              przeciwny ludziom, ktorzy wykonuja obrzedy w sposob czysto mechaniczny i nie
              maja w sercu Boga, wszystko to dlatego, ze taka jest tradycja. Musze sie
              przyznac, ze po rozmowie z moim tesciem, ktory jest obronca kosciola
              katolickiego i zarliwym tradycjonalista a z drugiej strony podwazajacym
              autorytet Biblii , ktora jest fundamentem tego wszystkiego, zaczalem sie
              zastanawiac nad tzw." polskim katolicyzmem". Nie wiem czy wiesz ale na
              zachodzie katolicy sa bardziej otwarci. Podam jeszcze jeden przyklad, bylem
              kiedys w grupie charyzmatycznej w jednej parafii, Ci ludzie chcieli czegos
              wiecej niz chodzenie tylko w niedziele do kosciola, poznawali dary Ducha
              Swietego, szli do przodu, po kilku latach wladze koscielne przeniosly ksiedza
              na zabita wies a grupe rozwiazano.
              To jest temat rzeka bo interesuje sie tym od 15lat, wiec nie bede tutaj sie
              rozpisywal. Jak masz ochote na wymiane pogladow zapraszam na skrzynke:
              woy1@gazeta.pl
              Pozdrawiam serdecznie, Wojtek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka