Dodaj do ulubionych

Wielka Noc

13.04.04, 16:05
Waham się ciągle, czy to napisać. Jakoś mało mam odwagi w zakładaniu
nowych wątków, ale ...
Na koniec Wielkiej Nocy, kiedy odmawiamy jutrznię są takie słowa:
"Bóg wskrzesił Jezusa trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie
całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków,
którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. On nam rozkazał
ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i
umarłych." No więc daję świadectwo, tego co wydarzyło się w Wielką Noc.
Po raz pierwszy byliśmy na liturgii Wigilii Paschalnej całą rodziną,
łącznie z roczną córką. Mała spała 2 godz, potem 2 godz rozdawała
uśmiechy, a na koniec zasnęła wtulona we mnie. Starsza 5-latka miała
szczere chęci trwania, ale sen zmógł ją już podczas orędzia wielkanocnego.
Natomiast syn zaskoczył nas swoją wytrwałością. W Wielki Czwartek po raz
pierwszy był u komunii i potem w Wielką Noc koniecznie chciał dotrwać do
eucharystii. Trochę posypiał w międzyczasie, ale wytrwał.
Było mnóstwo czytań, katecheza dla dzieci, chrzty przez zanurzenie, radosne
śpiewy, organy, bębny, oklaski, śmiechy, obfite pokropienie wodą święconą
po odnowieniu przyrzeczeń chrzcielnych, nad ranem zachrypnięty strasznie
głos proboszcza i ogromny pokój w sercu, i ... odwaga.
Chrystus zmartwychwstał, alleluja! - Kasia
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: Wielka Noc 13.04.04, 17:48
      oj,jak sie ciesze,ze to napisalas... Mam malo czasu, ale musze... moje
      trzecie dziecko tez juz bylo na czuwaniu. Rok i cztery miesiace mato
      malenstwo. Nasze czuwanie nie trwalo az do rana, bo ks. Tarnowski
      prowadzacy je , nie wytrzymalby, z racji wieku. Ale jakze nam to bylo
      na reke smile)) Kaplica przyklasztorna,cieplo, siedzielismy w swetrach,
      modlilismy sie, spiewali. Zachwycone spojrzenie mojego synka na ogien na
      podworku. Na swiece.Wedrowki wokol Grobu...Najstarsza corka taka juz
      dorosla,zasluchana... A potem, po rezurekcji moja corcia 7-latka krzyczala
      najglosniej "Zmartwychwstal prawdziwie". Tak bardzo, tak bardzo sie
      ciesze.... Piekne przezycie... Tym bardziej piekne, ze bylismy wszyscy
      razem.
      Dzieki za ten watek.
      • sion2 Re: Wielka Noc 13.04.04, 18:00
        Dołączam się do Waszego zachwytu, ja również w te Święta najbardziej przeżyłam
        Wigilie Paschalną, może dlatego, że nie dałam rady byc w Wielki Piatek z powodu
        kolana mojego sad((. Ale w Wielką Sobotę musiałam i bardzo, bardzo mnie umocniła
        ta liturgia, nie ma piękniejszej według mnie.
        Bardzo potzrebowałm zadumy nad wielkością Daru jaki dał nam Bóg przez Jezusa,
        że wszystko nawet największe zło, przez smierć Jezusa może byc zamienione w
        większe dobro (błogosławiona wina). potrzebowałam wyrzeczenia sie szatana i
        uroczystego odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych...
        Teraz taki pokój w duszy i radość ze spotkania z Miłością!
        Kasia.
    • neogobbo Re: Wielka Noc 13.04.04, 19:45
      Ja na całonocnej liturgii paschalnej byłem tylko z 5-letnią Martą, bo Kramcia z
      Dominiką musiały zostać w domu, z powodów różnych. Jeśli chodzi o sczegóły
      techniczne, to było niemal tak samo jak u mamy kasi. Dla mnie to jest
      rzeczywiście niezwykła noc. Tyle godzin w kościele, tyle czytań, tyle liturgii -
      a jednak człowiek czuje takie wewnętrzene zadowolenie. I kiedy przychodzi
      ranek, kiedy żaołądek już niemal przykleił się do krzyża w oczekiwaniu na...
      agapę, napprawdę można poczuć, że Jezu Chrystus zmartwychwstał.
      W tym roku miałem okazję prowadzić większość dialogów z dziećmi w naszej
      wspólnocie i jestem zdumiony. Nasza Marta usnęła dopiero pod sam koniec,
      wcześniej śpiewając stare żydowskie śpiewy paschalne ("Co takiego jest innego
      tej nocy...")
      Ja po tej Nocy zawsze mam pragnienie być dobrym człowiekiem. Potem nie zawsze
      mi to wychodzi, ale wciąz mam wiarę, bo przecież chrześcijanin żyje od Paschy
      do Paschy.
    • carla7 Re: Wielka Noc 13.04.04, 19:55
      Mogę tylko dodać, że dla mnie ten czas był wyjątkowy.
      Rodząca się ufność.
      Szczęście.
    • justyna.ada Re: Wielka Noc 14.04.04, 13:40
      No...w mojej parafii jest taka "typowa" liturgia, w Wielką Sobotę też czuwań
      nie ma, nawet Wigilia Paschalna zaczyna się o 18.30...
      Ale mój pierwszoklasista był pierwszy raz na całym Triduum, bo poprzednio to
      nigdy nie dotrwał ( i tak normalnie w trakcie mszy to ledwo usiedzi, tak go
      nosi) Ale ponieważ ja śpiewam w chórze, więc stał razem z nami na górze na
      balkonie, więc wszystko widział, siedział na miejscu organisty (kiedy organy
      nie grały) i naprawdę wytrwał dzielnie, jak go znam.

      Tylko mała Tosia miała taki dobry humor, że biegała dziko i okropnie tupała,
      więc musiałam trochę oszczędzić współparafianom tych emocji...

      pozdrawiam wielkanocnie
      justyna
    • piotrsko Re: Wielka Noc 14.04.04, 15:09
      W tym roku - jak zawsze do tej pory - nasze dzieci już na 2 tygodnie przed
      Paschą czekały na tę jedyną noc w roku. W piątek przed niedzielą palmową w
      naszej wspólnocie była specjalna katecheza paschalna dla dzieci, która pomagała
      im przygotować się do liturgii wigilii paschalnej.
      Potem cały Wielki Tydzień czekały i pytały kiedy będzie Pascha ?
      W tym roku nasza Marysia ( 3,5 roku ) wytrzymała do rana. Za to Kuba ( 6,5
      roku ) chyba pierwszy raz usnął w trakcie liturgii.
      A liturgia była piękna. Tym bardziej, że w tym roku zostałem ojcem chrzestnym
      małego Piotrusia, a moja żona została - trochę nietypowo - jego matką chrzestną.

      Rano byliśmy bardzo zadowoleni...

      Piotr.
      • neogobbo Re: Wielka Noc 15.04.04, 09:45
        Czuję się tak, jakbyśmy razem byli na tej uroczystości smile))
        • piotrsko Re: Wielka Noc 15.04.04, 21:47
          Ha ... To ciekawe ? Mam podobne odczucia ... wink
    • barbie-torun Re: Wielka Noc 15.04.04, 11:19
      Ja też dopiszę swoje 3 grosze.
      Moja przygoda z duszpasterstwem zaczęła się właśnie od Triduum Paschalnego w
      Nieszawie 9 lat temu. (Neogobbo> pewnie wiesz, że stąd wyrośli liderzy
      działający u paulinów i redemptorystów).
      Wiekie przeżycie, choć nie do końca zrozumiałe było dla mnie przeciętnej, ale
      praktykującej katoliczki. W Wielki Czwartek- mycie nóg 12 mężczyznom, wspólna
      wieczerza z chlebem i winem, czuwanie nocne, Piątek - rozważania, modlitwy.
      I ta atmosfera wspólnoty m.in. wspólne przygotowanie posiłków, nauka śpiewu
      psalmów, rozważania.
      Zrozumiałam, że aby brać trzeba najpierw dawać.
      Dawać świadectwo swoim życiem.
      Chwała Panu.

      --
      Chrystus zmatwychwstał.
      Prawdziwie zmartwychwstał.
      • neogobbo Re: Wielka Noc 15.04.04, 12:00
        Masz na myśli paulinów osiadlych swego czasu na III Rubinkowie? Znam jednego z
        nich, Stanisława Jarosza, obecnie siedzi w Częstochowie. Jeden z najbardziej
        zakręconych zakonników jakich w życiu spotkałem.
        Co do redemtorystów to nie znam tamtejszych prezbiterów, tylko niektóre osoby
        ze wspólnot. Ja w Toruniu zaczynałem u Św. Jakuba - salka była dosłownie na
        przeciw pizzerii na Browarnej. Potem proboszcz się nieco zdenerwował ale
        toruńskie wspolnoty przygarnęli redemtoryści. Cała Polska się temu dziwi - jak
        może wspólgrać neo obok radia Maryja? A jednak może - Kościół jest jeden. I
        każdy może znaleźć w nim miejsce. No chyba że nie chce.
        • barbie-torun Re: Wielka Noc do neogobbo 15.04.04, 12:25
          Nie o duchownych mi chodziło tylko osoby świeckie, wyrosłe z duszpasterstwa
          akademickiego u jezuitów, potem po zawarciu małżeństw dalej rozwijają się
          duchowo i działają w różnych wspólnotach m. in. w Odnowie w Duchu Świętym,
          Misjach Ewangelizacyjnych, komórkach małżeństw. Kilku moich znajomych tam się
          udziela. A poznałam ich na triduum u księdza Wojciecha Sowy w Nieszawie. I
          właśnie w Nieszawie odbywały się pierwsze w okolicy chrzty przez zanurzenie w
          Wielką Sobotę. Ten zwyczaj przeniosła wspólnota do redemptoryśtów (kościół św.
          Józefa na Bielanach).
          Myślałam, że bliżej znałeś tych ludzi.
          PS. Sorry za obraźliwe nazwanie neokatechumenów ale ludzie są tylko ludźmi. Nas
          tzn. moją rodzinkę też uważają za dziwaków.
          • neogobbo Re: Wielka Noc do neogobbo 15.04.04, 12:40
            Aha, to sobie wyjaśniliśmy. Ale opowiem Ci jedną rzecz. Zdarzyło mi się przed
            paru laty słuchać Radyja M. i tam jakiś ksiądz zachwalał owe komórki
            małżeńskie, o których piszesz. Nie znam tej formacji, tyle co słyszałem
            wówczas, ale ksiądz-zakonnik mówił o nich bardzo dobrze. W pewnym momencie
            zadzwoniła jakaś kobieta i zaczęła opowiadać o poważnym problemie w rodzinie
            swoich znajomych (nie wiem czy to nie była zasłona dymna). Nie pamiętam, ale
            sytuacja była poważna. A zakonnik zastanowił się i powiedział mniej więcej tak;
            komórki małżeńskie nic tu nie pomogą, sprawa jest zbyt poważna. Ale wie pani
            co? W najbliższą niedzielę w kościele tym a tym rozpoczną się takie katechezy,
            które wielu osobom poważnie ratowały życie. I zaczął dawać potężne świadectwo
            o... neokatechumenacie.
            Potem go poznałem - i wspomniałem w poprzednim poście. Przyjechał do Torunia
            wraz z kilkoma paulinami z Warszawy, wynajęli mieszkanie Na Skarpie i zaczęli
            organizować parafię. Wcale nie zaczęli od budowy plebani, a od głoszenia Słowa!
            Dzisiaj parafia jest już zorganizowana, na ile stoi kościół - tego nie wiem, a
            jak są katechezy, to zawsze powstaje przynajmniej jedna wspólnota. Tak się
            właśnie robi ewangelizację.
            • barbie-torun Re: Wielka Noc do neogobbo 15.04.04, 12:52
              Super. Mądry ksiądz.
              Autoreklamka Ci wyszła smile
              Masz rację, najważniejsze to chcieć uzdrowić sytuację rodzinną, nie ważne czy w
              neo, czy we wspólnocie. Bóg jest jeden.

              PS.Miło się z Tobą rozmawia.
              • neogobbo Re: Wielka Noc do neogobbo 15.04.04, 13:23
                "Autoreklamki" jestem świadom, ale nie była zamierzona, nie chodziło mi o
                wyższość czegokolwiek nad czymkolwiek. No, chyba że Torunia nad Krakowem, ale
                to na innym wątku...
                • barbie-torun Re: Wielka Noc do neogobbo 15.04.04, 13:54
                  Czytałam, czytałam .
                  Ale chętnie bym jeszcze raz zobaczyła Kraków, niestety w majowy weekend to
                  będzie niemozliwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka