Dodaj do ulubionych

Mader1 - o Kaczmarskim

26.04.04, 23:11
Przepraszam, że piszę tutaj (temat związany tylko pośrednio) - pisałam na
priva, ale być może nie dotarło. Napisałaś w innym wątku, że Kaczmarski przed
śmiercią się ochrzcił - czy możesz podać źródło tej informacji? Szukałam na
stronach jemu poświęconych, ale nie znalazłam. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Mader1 - o Kaczmarskim 26.04.04, 23:17
      Słuchałem w Trójce wspomnieniowego programu z udziałem Przemka Gintrowskiego i
      braci Kurskich. Któryś z nich mówił o chrzcie Jacka. Kilka dni później czytałem
      o tym w prasie, zdaje się, że to było w "Życiu".
    • ogolone_jajka Re: Mader1 - o Kaczmarskim 26.04.04, 23:17
      Interesujące, zaiste ciekawe. Chętnie dowiem się co go popchnęło do tego czynu. Czyżby strach przed śmiercią???
      • orvokki Re: Mader1 - o Kaczmarskim 26.04.04, 23:27
        Dzięki za odpowiedż.

        Co nim kierowało to już się pewnie nie dowiemy, ale nie sądzę, żeby zrobił to
        ze strachu ktoś kto był chowany na porządnego ateistę z domu :o)
        • ogolone_jajka Re: Mader1 - o Kaczmarskim 26.04.04, 23:43
          Tym bardziej mnie to nurtuje.
        • mysiam1 Re: Mader1 - o Kaczmarskim 26.04.04, 23:44
          1. Czytałam o tym dziś w "Wyborczej", w notce na temat jego pogrzebu.
          2. Jajek - o różnych sprawach się myśli, czekając na odejście, dochodzi się do
          różnych wniosków i wara Ci od tego. Obyś nigdy tego nie doświadczył w taki
          sposób.
          • ogolone_jajka Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 00:11
            No wiem, że przed śmiercią można zwariować. Ja postaram się zachować trzeźwość umysłu do ostatniej chwili.
            • mysiam1 Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 00:20
              Wiesz co? Nie drwij z tego, co dla innych ważne. Ktoś chce mieć nadzieję, ktoś
              widzi nadzieję, a Ty jesteś za mały i za głupi, żeby ironizować na taki temat.
              Ciekawe, czy dziecku umierającemu (Twojemu dziecku) na raka (czy z innej
              przyczyny) powiedziałbyś prosto w oczy "za trzy dni pójdziesz do piachu i nigdy
              się nie spotkamy". Miej trochę pokory, to nie przeszkadza w zadawaniu trudnych
              pytań.
              • ogolone_jajka Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 00:45
                No spoko spoko
                Idę spać.
    • mader1 Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 08:47
      Tak, jajku, ludziom nalezy sie odpoczynek smile tacy ateisci to maja
      ciezkie zycie smile)))
      Orvokki, przepraszam, ze nie od razu odpowiedzialam, wczoraj mialam gosci
      ( sluchalismy tez Kaczmarskiego). O nawroceniu dowiedzialam sie z
      Rzeczpospolitej z 19.04 "Gdanskie pozegnanie" : " W Wielka Sobote,kiedy
      Kosciol udziela sakraamentu chrztu sw.,zanim odszedl,przyjal chrzest."
      Dla mojego pokolenia Jego wiersze i piosenki byly bardzo wazne. I On byl,
      jest wazna osoba. Tym bardziej ciesze sie z Jego nawrocenia.
      • ogolone_jajka Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 08:56
        A tam nawrócenie!
        Albo przestraszył się śmierci
        Albo pomyślał, że zrobi to na wszelki wypadek, no bo ostataecznie co to szkodzi
        Albo nie chciał robić komuś przykrości
        • mader1 Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 09:29
          Chrzest w wieku dojrzalym jest przyjetym na swiecie znakiem nawrocenia
          czlowieka na chrzescijanstwo. To fakt. Motywy moga byc rozne. Nazwa -
          "nawrocenie", jezeli ich nie znamy.Ja ich nie znam. Oceniam fakty. Ty
          jajku jestes wszechwiedzacy smile)))
          • ogolone_jajka Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 11:05
            Eeee tam
            Zaraz nawrócenie.
            A jak dwoje ludzi się pobiera i jedno zmienia wiarę to też się nawraca??? NIE. Wypełnia tylko formalność, bo tak jest wygodniej (bo jak nie wypałni to teściowie ne dadzą posagu i tyle).
            Życie jest wystarczająco porabane, żeby utrudniac je sobie wiarą i jej dogmatami.
            • mysiam1 Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 11:53
              Zaraz brzydko się wyrażę, chociaż nie ma takiego zwyczaju. Jajek, weź na
              wstrzymanie, dobrze? Widziałeś oczy człowieka czekającego na śmierć? Ja
              widziałam i mogę sobie wyobrazić, jak stara się znaleźć potwierdzenie, że nie
              musi się bać tego, co "po drugiej stronie". Nie pisz byle pisać, dobrze? Bo sam
              o sobie jeszcze wielu rzeczy nie wiesz...
              ogolone_jajka napisał:

              > Eeee tam
              > Zaraz nawrócenie.
              > A jak dwoje ludzi się pobiera i jedno zmienia wiarę to też się nawraca???
              NIE.
              > Wypełnia tylko formalność, bo tak jest wygodniej (bo jak nie wypałni to
              teściow
              > ie ne dadzą posagu i tyle).
              > Życie jest wystarczająco porabane, żeby utrudniac je sobie wiarą i jej
              dogmatam
              > i.
        • orvokki Re: Mader1 - o Kaczmarskim 27.04.04, 09:32
          Jajku, z całym szacunkiem, nie nam o tym wyrokować, dlaczego on ten chrzest
          przyjął. Może być tak jak mówisz, a może być tak, że to facet, który całe życie
          szukał i w końcu znalazł (popatrz na jego teksty - on naprawdę na temat wiary,
          religii i Boga dużo rozmyślał i nie znajdziesz w jego tekstach lekceważenia
          wiary, co najwyżej wyśmianie płytkiej, pustej religijności).
    • mary_ann Re: notka w "Wyborczej" 27.04.04, 10:59
      Informacja o chrzcie jest na samym końcu.


      jaku, r, PAP 24-04-2004, ostatnia aktualizacja 24-04-2004 17:53

      Na warszawskich Powązkach ok. dwóch tysięcy przyjaciół i wielbicieli żegnało w
      strugach ulewnego deszczu poetę i barda pokolenia stanu wojennego Jacka
      Kaczmarskiego

      Dom pogrzebowy nie pomieścił wszystkich żałobników. Uczestniczyli więc we mszy,
      stojąc na zewnątrz w deszczu. Jak podkreślił Janusz Zaorski, przyszła tu cała
      Polska. Byli starzy i młodzi, znani i nieznani.

      Na początku nabożeństwa zaśpiewał chór Filharmonii Narodowej.

      - Nie godzimy się na tę śmierć. Ona zawsze przychodzi za wcześnie - mówił ks.
      Wacław Oszajca (SJ), który odprawiał mszę. - Jacek Kaczmarski mówił, że życie
      to tylko metafora. Oszajca przypomniał także słowa "Modlitwy o Wschodzie
      Słońca" autorstwa Kaczmarskiego: "Ale zbaw mnie od nienawiści i ocal mnie od
      pogardy Panie".

      Na znak solidarności ze zmarłym pieśniarzem uczestnicy pogrzebu zapalili
      świece, nawiązując w ten sposób do pieśni "Mury":

      "Świec tysiące palili mu,

      znad głów unosił się dym,

      śpiewał że czas by runął mur,

      oni śpiewali wraz z nim".

      Przed złożeniem urny z prochami Andrzej Seweryn recytował wiersze Jacka
      Kaczmarskiego, a z głośników rozlegał się głos samego pieśniarza - w
      piosenkach "Źródło" i "Mimochodem".

      Specjalnym życzeniem poety było, by wykonano "Lacrimosę" z Requiem Wolfanga
      Amadeusza Mozarta.

      Jacka Kaczmarskiego żegnali m.in. Piotr Bałtroczyk, Janusz Zaorski, Krystyna
      Kofta i Andrzej Seweryn, Agnieszka Holland, poeci Antoni Pawlak i Piotr
      Bratkowski i wielu innych. Byli też przyjaciele z zespołu Zbigniew Łapiński i
      Przemysław Gintrowski.

      Krótką mowę pożegnalną, jako jedyny, wygłosił przyjaciel Kaczmarskiego,
      dziennikarz radiowy - Robert Siwiec.

      Po uroczystościach żałobnych wokół grobu poety pozostało jego kilkuset
      wielbicieli, którzy mimo deszczu, spontanicznie nucili jego pieśni.

      Kaczmarski przyjął chrzest tuż przed śmiercią, w Wielką Sobotę 10 kwietnia.
      Miał 47 lat.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka