Dodaj do ulubionych

Czy czujecie się "nienormalni" :-) ?

14.05.04, 13:37
Mamy takie ostatnio przemyślenia z mężem.
To, że jesteśmy inni narzuca nam niejako sama wiara.
Czuliśmy to, chociaż nie spotykaliśmy zbyt często
bezpośredniej dezaprobaty ze strony ludzi.
Ale ostatnio myślimy, że może dla niektórych jesteśmy
już nie tylko "nienormalni", "nie z tego świata", ale
może odbierają nas jako fanatyków wink, chociaż wydaje
mi się, że nie mają podstaw smile.
Jak Wy czujecie się odbierani przez "świat"?
Kasia
Obserwuj wątek
    • mika74 Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 15:02
      Przyznaje ,że czuje sie "inna" niz np. ludzie niewierzący, mam inny cel i sens
      swojego zycia. Ale czy to jest "nienormalne"? Nie,ja czuje się bardzo
      normalnie, bym powiedziała ,że kierowanie sie miłościa w zyciu jest
      najrozsadniejsza drogą do szczęścia. Kontakt z Bogiem daje pewna "madrośc",
      pewien "rozsadek", na którym sie najlepiej wychodzi w zyciu.
      Za to róznie odbierane jest to przez otoczenie, wielu ludzi kieruje sie po
      prostu filozofia "po trupach do celu , czyli do pieniedzy i wygody" i dla tych
      miłośc do bliźniego to tylko mrzonki dla idealistów. Ale chyba nie czuja sie z
      ta filozofia szczęśliwi ani spełnieni...
    • praktycznyprzewodnik Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 15:02
      Od czasu jak zostałam katechetką (24 lata) mam znajomych z kręgu katechetyczno-
      parafialnego. A inni znajomi jakby odsuneli się. I wydaje mi się, ze nie sa
      (podobnie jak niektóre osoby z rodziny) do końca szczerzy w wypowiedziach,
      zachowaniu.
    • mamalgosia Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 15:11
      Też saczasem problemy. Np. koleżanka w pracy miała urodziny w środę
      popielcową . przyniosła ciastka i inne słodycze. Wypiłąm tylko herbatę, bo
      uznałam, że chcę zachować post w tym dniu. Ale się zaczęło gadanie! Odniosłam
      wrażenie, ze ludzie chcieli w ten sposób uspokoić sowje sumienia, bo ja nic nie
      mówiła, tylko po prostu wypiłąm tę herbatę. A oni zaraz: pzrecież możesz zjeść,
      byle nie do syta, Bógu nie zależy na postach, itp. NIe wiem po co w ogóle cała
      ta rozmowa była
      • alex05012000 Re: Czy czujecie się "nienormalni" do mamałgosi 14.05.04, 15:33
        wiesz mamałgosiu, na twoim miejscu ja bym pewnie powiedziała, że mam zatrucie
        pokarmowe i nie mogę, chociaż powinniśmy otwarcie głosić naszą wiarę, nota bene
        nie znoszę imienin w pracy - na szczęście w biurze jestem szef i ja i nie muszę
        nic urządzać, zresztą na zachodzie takich zwyczajów nie ma.
        poza tym to niestety ogólnie społeczeństwo jest nastawione konsumpcyjno-
        materialistyczno-pieniężnie i wszystko naokoło: TV, radio, prasa, reklamy,
        polityka itd.itd. jest de facto anty-wierze i przeciwko Bogu tak jak dobrze się
        przyjrzeć....
        • mamalgosia Re: Czy czujecie się "nienormalni" do mamałgosi 14.05.04, 15:48
          Może ja po prostu jestem starsza od Ciebie i nie chce mi się kłamać, poza tym z
          wiekiem jakoś odwagi nabrałam. jak się komuś nie podoba to trudno.
          • alex05012000 Re: Czy czujecie się "nienormalni" do mamałgosi 14.05.04, 15:54
            nie chodzi tu o wiek (jestem rocznik 1965) tylko o wielkość wiary i może pewien
            nonkonformizm....
            • mamalgosia Re: Czy czujecie się "nienormalni" do mamałgosi 14.05.04, 16:50
              Aaaa, to rzeczywiście nie chodzi o wiek - jestem młodsza.
              Myślę, że o wielkość wiary też chyba nie chodzi, bo moja wiara pozostawia wiele
              do życzenia. Chyba po prostu mam taki charakter, że mówię, co myślę (czasem
              tego żałuję, ale to już zupełnie inna sprawa).
              CZasem jednak też tchórzę. Tak było np. podczas ostatniej pielgrzymki Jana
              Pawła II do Polski, kiedy to słyszałam w moim zakładzie pracy, że tyle
              pieniędzy idzie na spotkanie z "jakimś starcem", a tylu jest biednych i
              potrzebujących. Wtedy już nie miałąm siły i odwagi (to było jakieś 6 osób
              przeciwko mnie jednej) tłumaczyć i dawać świadectwa
            • mumin_ek Re: Czy czujecie się "nienormalni" do mamałgosi 15.05.04, 15:57
              To juz chyba lepiej zjesc to ciastko w srode popielcowa niz klamac. Sorki za
              wtret, ale klamstwo to sprzeniewierzenie sie dekalogowi, a post to nakaz
              koscielny chyba? No i trzeba miec odwage i nie bac sie, przeciez dziewczyna nic
              nie skomentowala, tylko herbate wypila. Czy komus zrobila tym szkode,
              przykrosc? Przeciez mogla nie uczestniczyc w imieninach wogole, zeby nie
              uczestniczyc w imprezce w dzien postny...
              • mamalgosia muminku 20.05.04, 14:16
                właśnie mam wrażenie, ze najbardziej ludzi zabolało to, ze nic nie mówiłąm, ze
                nie namawiałam, itp. Zaczęli się chyba tłumaczyć bardziej przed samymi sobą
                • mumin_ek Re: muminku 22.05.04, 20:32
                  no ale to ich poglady, prawda? moze bylas im swiatlem i poczuli sie
                  zawstydzeni? moze poczuli sie troszke gorsi?
          • luzer Religijne nakazy i zakazy. 24.05.04, 13:07
            mamalgosia napisała:

            > Może ja po prostu jestem starsza od Ciebie i nie chce mi się kłamać, poza tym
            > z wiekiem jakoś odwagi nabrałam. jak się komuś nie podoba to trudno.


            A ja właśnie przy okazji każdej imprezy, w której nie mam ochoty uczestniczyć,
            mówię, że moja religia mi tego zabrania i w ten sposób mam spokój. smile)
            Guzik komu do tego czy np. chcę imprezować w piątek, czy nie.

            Luzer smile)
    • isma Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 15:51
      Nie, nie czuje sie "nienormalna".
      Bo ja w ogole niespecjalnie pojecie "normy" czuje wink))
      I nie wydaje mi sie, zeby o czymkolwiek swiadczylo to, czy czlowiek jest
      podobny w tym czy owym - niekoniecznie w sferze wiary - do innych, czy nie wink))
      • mamalgosia Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 16:50
        Ja też się nie czuję nienormalna, ale inna - owszem
    • mamamonika Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 15:56
      Czuję się jak najbardziej normalna, a dodatkowo dzięki swoim przekonaniom
      pełniejsza i silniejsza. Ale do radykałów nie należę wink
      Monika
    • mader1 Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 17:24
      Ja jestem "normalna" i czuje sie normalna. Ale nie wiem, czy inni
      mnie za tak uwazaja. Podam przyklady - moja siostra cioteczna
      powiedziala kiedys, ze tylko dewotki chodza co niedziele do Kosciola -
      musze powiedziec, ze o wierze nie rozmawialysmy, bo ona jest nie
      w temacie , a ja nie robie nic na sile smile Moj niewierzacy tato uwazal
      mnie za madra i ladna kobiete, ktorej umysl zastrajkowalww jednej
      dziedzinie - wiary... Jeden z kolegow daje mi z roznych okazji tylko
      dewocjonalia - pare fajnych rzeczy tez od niego dostalam - pikny
      przeklad Ew. wg. sw.Mateusza, Piesn nad Piesniami...
      Chyba troche jestesmy Znakiem, bo nas lubia. Slabo zwiazany z
      Koscioleem kolega z pracy zadzwonil w Wielkanoc i powiedzial " Jezus
      Zmartwychwstal, czy tak sie wita ?" Kiedys znajomi zaprosili nas w
      piatek i podali rozne salatki bezmiesne i sery.... To mile.
      Ale raz spotkala mnie prawdziwa przykrosc ze strony przyjaciela
      dawnego, teraz w Kanadzie, ktory wyrazniee szukal zaczepki lzac
      Kosciol, Polske i zarzucajac mi zaslepienie. Padly przykre slowa, o
      ktore bym go nie podejrzewala, tym bardziej,ze staralam sie zejsc z
      tematu...
      Mysle, ze troche uwazaja nas za dziwakow smile
      Ja tez dobry rocznik 65 smile
    • kramla Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 17:25
      Czasami czuję sie nienormalna.I jako nienormalna jestem odbierana przez
      niektórych ludzi.Na przykład przez moja tesciową, która się dziwi naszym
      wyborom, postawom i podejsciem do życia.Trochę podobnie (mimo, ze jest zupełnie
      inną kobieta) mysli o nas moja mama.Wielce nie rozmawiamy o naszym życiu z
      naszymi rodzicami, ale już nie raz usłyszeliśmy wiele przykrych słów od nich.Że
      już moglibyśmy sie zająć normalnym życiem a nie tylko kościół i kościół.Już to,
      że pieniądz nie jest wyznacznikiem naszego zycia i podejmowanych decyzji budzi
      zgorszenie.Że wierzymy, ze Bóg jest pierwszym zabezpieczeniem naszego
      życia.Zresztą gdybysmy opowiedzieli tym wszystkim, którzy nie wierzą ,że Bóg
      moze spuścić mannę z nieba, że jest to w naszym życiu fakt niezaprzeczalny, że
      Bóg działa cuda prawdziwe- to wzieliby nas chyba za prawdziwych idiotów.
      Nie wiem jak odbierają nas nasi znajomi niezbyt kościelni.Na pewno nie chcemy
      byc nawiedzeni, uczestniczymy w normalnym zyciu towarzyskim (o tyle na ile czas
      nam pozwala, a zawsze pierwszeństwo ma nasze życie we wspólnocie Kościoła), ot
      teraz na przykład Gobbo swiętuje Dzień Muzealnika ze swoimi kumplami na
      piwiewink)).Pewnie nie jesteśmy dla innych jakimis wyznacznikami postępowania,
      ale szczerze powiedziawszy chrześcijanin, który ma być dla innych znakiem
      sprzeciwu, który idzie pod prąd i jest z innymi w świecie, ale pamięta, ze jest
      tu tylko przechodniem- taka postawa (radykalizmu) jest dla mnie czyms co musi
      nastąpić jeśli będe na prawdę podchodzić serio do wiary w Jezusa.A na pewno
      wybranie drogi trudniejszej (jaka jest chrześcijaństwo), przez Krzyż do
      zmartwychwstania nie jest w dzisiejszy świecie normalne...
      • praktycznyprzewodnik Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 17:31
        No więc nie "nienormalni" ale "osamotnieni" lub "izolowani". To więcej pasuje.
        Osamotnieni na łonie rodziny, troszkę.
        Logika naszych wyborów ( duza wielodzietna rodzina i skromne zycie ) nie jest
        logiką moich ciotek i kuzynek, niestety.
      • mamalgosia Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 17:31
        ładnie to wszystko ujęłaś
    • svistak Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 18:59
      zawsze
      s.
    • fumag Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 19:12
      Ja samooceniając uważam się za normalną,ale czy kiedyś jakiś wariat
      powiedział,ze jest stuknięty?wink
      Myślę,że posiadanie przez nas licznego potomstwa już jest odbierane za wariactwo
      (nie wiecie jak się zabezpieczać?).Że chodzimy częściej do kościoła niż
      statystyczny Polak.Że mój mąż dziękuje usłużnym kolegom z pracy za stronki
      pornograficzne.I jeszcze wiele innych ...
      Ale ostatnio moja koleżanka ,gdy mnie odwiedziła zazdrościła nam tego jak
      żyjemy-miałam odwagę dać jej świadectwo,pomodliliśmy się przed posiłkiem-była
      zadowolona!
      My całe szczęście mamy rodziców zaangażowanych w życie Kościoła i oni nas
      wspierają.
      • fumag Ps. 14.05.04, 19:33
        No i ja trochę młodsza-rocznik'75smile
      • mader1 Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 19:54
        Fumag-zapomnialam o dzieciach smile))) Jak po operacji zaszlam w trzecia
        ciaze, do mojej mamy zadzwonila siostra ze Stanow (!) tylko w tej
        sprawie, zeby powiedziec, co o tym mysli. A myslala... Zesmy ciemnota.
        wiecie co. Dopiero moja mama ( ktora wczesniej tez nie byla "za")
        zauwazyla,ze finansowo radzimy sobie lepiej niz jej bezdzietna z wyboru
        corka.
        • kulinka3 Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 14.05.04, 21:47
          Ja czuję się normalna,choć pewnie nie wszyscy tak uważają.
          Cóż ja jednak mogę, albo będę podobać się Bogu albo ludziom.Wybieram to
          pierwsze.
          A dla ludzi przynajmniej do czerwca pozostanę stuknięta, bo jak przy trójce
          dzieci nie mieć samochodu,żyć i wszędzie dojechać? Na to trzeba wariatów.
          Pozdrawiam
        • mamalgosia rodziny wielodzietne 20.05.04, 14:14
          Zauważyłąm, ze z góry zakłada się w naszym społeczeństwie, ze jak ktoś ma dużo
          dzieci, to same wpadki, a nie planowane działanie. Strasznie mnie to wkurza
          • praktycznyprzewodnik Re: rodziny wielodzietne 20.05.04, 20:20
            Mnie też !!
            • mader1 Re: rodziny wielodzietne 20.05.04, 21:24
              I mnie !!!
              • mamalgosia Re: rodziny wielodzietne 20.05.04, 22:20
                smile))))
                • mumin_ek Re: rodziny wielodzietne 22.05.04, 20:49
                  a u nas nasza rodzinka i znajomi uwazaja ze znow biedaki wpadlismy, no bo kto
                  normalny stara sie o dziecko, gdy pierwsze jeszcze nie w szkole/liceum/na
                  studiach/wogole*

                  *wybrac wg uznania

                  no a pierwsze od razu po slubie? tez nienormalni. jak wspomnielismy, ze chcemy
                  trojke-czworke (jeszcze w narzeczenstwie) 0 to nie bede cytowac komentarzy.
                  Byly zupelnie takie jakbysmy oczekiwali, ze nam te dzieci rodzinka wychowa,
                  ubierze i nakarmi.

                  Pod tym wzgledem czuje sie dziwna.
    • maika7 Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 15.05.04, 11:57
      Dotknęłyście ważnego problemu. To o czym piszecie dotyczy chyba większości
      osób, które w jakiś sposób wyróżniają się. Mam szczęście być na codzień w
      gronie osób na tyle różnorodnych światopoglądowo, że nie budzą komentarzy i
      zdziwienia słowa koleżanki "dziękuję za słodkie, ale postanowiłam w czasie
      wielkiego postu nie jeść słodyczy", nie dziwią rozważania koleżanki na temat
      karmy i reinkarnacji. Opowiadamy sobie o różnicach w podejściu do świata i
      uczymy wzajemnej tolerancji.

      Ale wiele jest decyzji, które budzą opór u bliższej czy dalszj rodziny, u
      takich czy innych znajomych. "Dlaczego postanowiliście wyjechać z miasta na
      wieś? Przecież zamykacie sobie drogę rozwoju!" "Dlaczego siedzisz 6 lat na
      wychowawczym - przecież to zawodowe samobójstwo", "Nie pijesz alkoholu ? Może
      jesteś chora?", "Nie ochrzcisz dzieci? - nie wiesz jakie piekło na ziemi im
      zgotujesz"... Lista mogłaby być długa.

      Trudno wymagać, żeby wszyscy rozumieli nasze wybory, decyzje. Zawsze czułam
      się "osobna" "inna" - ale przez to też czułam się sobą.

      Czasem sobie myślę, że gdyby wyciagnąć wnioski jak nieprzyjemne jest dla innych
      zamknięcie się na odmienne podglądy to łatwiej było by oddychać smile

      M.
    • mumin_ek Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 15.05.04, 16:04
      Sama przed soba nigdy, zreszta sciezki moje krzywe i nie zawsze mile Panu. Ale
      odkad kuzynka powiedziala mi, ze przesadzam i mam odchyly i jestem zbyt
      radykalna, to moze rzeczywiscie mijam sie z norma?

      A przeciez nie pozwalam lzyc mojego Boga i mojej wiary. Czy to takie dziwne?
      Nie krytykuje cudzych wyznan.

      I nie czuje sie jakos specjalnie radykalna, przeciez nawet postu nie zawsze
      udaje mi sie dochowac poza okresami nakazanymi, a do kosciola co niedziele tez
      nie zawsze sie udaje, choc bynajmniej nie z braku checi, tylko zdrowia.
      Szczegolnie teraz.

      Tylko, ze bardzo mi zalezy by podobaly sie sciezki moje Bogu...

      Pozdrawiam,
      Kasia z Muminkiem i Grudniowa Niespodzianka
    • adzia_a Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 15.05.04, 22:11
      Ja się czuję zupełnie przeciętna...
      może dlatego, że w przeciwieństwie do wielu z Was naprawdę niczym się nie
      wyrózniam i daleko mi do takiego zaangażowania, jakie wiele osób tutaj
      prezentuje...
      ja po prostu, krótko mówiąc - letnia jestem...
      • addria Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 15.05.04, 22:57
        Wiecie co, ostatnio to ja się w ogóle czuję jakaś nie teges, głupawka się mnie
        trzyma, a powaga statecznej matrony gdzieś uleciała... Wybaczcie proszę wink))
        • mader1 Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 15.05.04, 23:11
          Matrono wink)) Jestem zgorszona smile)) Sama dzis porwalam mojego syna do
          tanca - a porwac musialam na rece, bo biedak nie nadarzal smile
          • addria ;-))) b/t 15.05.04, 23:17

    • madaszew Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 20.05.04, 00:19
      Nie czuję się nienormalna, powiedziałabym raczej o inności. Nie spotkałam sie z
      drastycznymi sytuacjami, a raczej z pozytywnymi. Dochodziły do nas słuchy, że
      ludzie odbierają nas pozytywnie. Myślę też, że wiele osób pragnie czegos więcej
      i wiele ich zachowań jest pozą. I tak naprawdę szanują, czy nawet
      podziwiają "innych", tylko nie zawsze się do tego przyznają.Trochę się
      zaplątałam, nie wiem czy zostanę dobrze zrozumiana. Magda
    • monamamamateusza Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 20.05.04, 12:16
      Nie czujemy się nienormalni i myśle, że nie jesteśmy 'inni'.Może zależy to od
      stosunku otoczenia i od grona znajomych (większość ze wspólnoty)ala jesteśmy
      odbierani bardzo pozytywnie w miejscu , w którym mieszkamy. Natomiast rodzina
      widzi w nas 'fanatyków'i zastanawia się co nas tak zmieniło po przeprowadzce.
      Pozdrawiamy Monika, Piotr i Mateusz
    • kasiagleb Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 20.05.04, 13:55
      ja powtórzę za adzia_a, czuję się przciętna, brak u mnie zaangażowania
      takiego o jakim czytam w Waszych postach,
      a pomimo tego, np w pracy, często moje poglady są wyśmiewane, jestem określana
      właśnie jako inna, nienormalna, dewotka
      no bo żeby np w Środę Popielcową biec do Kościoła jeszcze przed pracą?
      no bo żeby w Wielki Piątek nie zjeść wędlinki na firmowym jajeczku?
      wielokrotnie zbierałam razy nawet od najbliższych,
      ale są też momenty kiedy słyszę, jesteście bardzo fajną rodzinką
      podziwiamy konsekwencję w trudnym wyborze
      właśnie takie momenty pomagają trwać

      Kasia
      • mika74 Re: Co Wy na to?Poradźcie! 20.05.04, 14:14
        Jestem w takiej sytuacji. Własnie moi znajomi z pracy zaprosili mnie na majówkę
        nad morze. Jestesmy razem w jedynym dziale, dobrze nam sie razem pracuje
        (rozpietośc wieku 28-55, 6 osób)i ogólnie jest symptycznie. No oprocz tego ,że
        oni sa dośc światowi, raczej licza na pieniadze nie na Boga, i do kościola
        raczej zagladaja od święta. No i lubia alkoholowe imprezy. Wiedzą ,że jestem
        wierzaca i chodze do kościoła,ale raczej nie wiedzą o moim głebszym
        zaangazowaniu. Byliśmy kilka razy w pubie na piwie(na piwa nie lubie,więc piłam
        wino,co powodowalo ogólne zgorszenie). Teraz mamy jechac na weekned do domku
        letniskowego znajomego. Wiadomo,ze bedzie bardzo alkoholowo i zbierają się juz
        na wódkę.
        I szczerze mowiąc nie mam ochoty jechac( a oni o to zabiagają).Mogłabym jechac
        i nie pic ,ale tam beda wyłacznie pijący( i to duzo ) ludzie i ogladanie ich w
        takim stanie raczej dla mnie nie jest zbyt miłe.
        No i jak tu sie wykrecic ,aby nie zrobic im przykrości????sad
        • isma Re: Co Wy na to?Poradźcie! 20.05.04, 14:31
          Normalnie. Powiedziec, ze nie masz ochoty, i dlaczego wink)).
          Niechec do mocno alkoholowych bibek zreszta nie musi miec zwiazku z
          zaangazowaniem religijnym wink))
          • mika74 Re: Co Wy na to?Poradźcie! 21.05.04, 14:29
            Chwilowo sprawa rozwiazała sie sama. Wczoraj modliłam sie o Ducha Św. w tej
            sprawie. Dziś rano okazalo się ,że impreza odwołana,bo syn własciciela domku
            letn. ma bierzmowaniesmile)))
            Pozdro)
    • neogobbo Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 23.05.04, 21:33
      Kramla już trochę pisała, ale dorzucę coś od siebie. Nie, nie czuję się
      nienormalny, ale naturalne jest to, że ktoś mnie może tak odbierać. Jezus
      kilkakrotnie ostrzegał swoich uczniów, że jeżeli pójdą za Nim, nie będą miło
      przyjęci w "świecie". I to się sprawdza. Każdy, kto serio opowie się po stronie
      wiary, prędzej czy później tego doświadczy. U nas jest to problem o tyle, że
      należymy do wspólnoty w KK, która do wiary podchodzi bardzo poważnie. I
      największy opór czasami jest ze strony przeciętnych katolików właśnie. Bo żeby
      chodzić do Kościoła raz w tygodniu, to jest jeszcze "normalne", ale żeby coś
      więcej?
      Z drugiej strony jesteśmy ludźmi, którzy nie zasklepili się w swoim własnym
      środowisku. Trochę na to wpłynęła nasza subkulturowa i ogólnie
      nonkonformistyczna przeszłość - praktycznie nie ma środowiska, w którym nie
      potrafilibyśmy się odnaleźć i porozmawiać, jeśli druga strona nie odrzuca nas a
      priori (że z katolami to nie ma o czym rozmawiać).
    • luzer Oczywiście, że czuję się nienormalny! :)) 24.05.04, 12:59
      Albowiem dla mnie

      "normalny" to: sztampowy, schematyczny, powtarzalny, bez wyrazu.

      Natomiast

      "nienormalny" to: oryginalny, pomysłowy, wyrazisty, twórczy. smile)))


      A jeśli normalni myślą inaczej, to już ich problem. smile)


      Luzer
    • betty761 Re: Czy czujecie się "nienormalni" :-) ? 24.05.04, 14:56
      nieee... nie czuję się 'nienormalna'. widzę natomiast że różnię się od innych
      ludzi, od tych którzy są dalej od Boga. inne rzeczy są dla nas ważne.
      podejrzewam również że część moich dawnych znajomych uważa mnie co najmniej za
      dziwaczkę, ale te znajomości skonały śmiercią naturalną, a szkoda...
      Pozdrawiam
      Beata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka