Dodaj do ulubionych

rekolekcje ignacjańskie

17.05.05, 11:51
jak to wygląda i ile dni trwa?
czytałam 'Ćwiczenia', coś niecoś wiem o rozeznawaniu, ale o samych
rekolekcjach mało
może ktoś z Was był i może mi coś skrobnąć na ten tematsmile
Obserwuj wątek
    • isma Re: rekolekcje ignacjańskie 17.05.05, 12:34
      Jak bedzie potrzeba, moge szerzej wink)).
      Ale tak technicznie, to zaczyna sie od tzw. Fundamentu, i to trwa 5 dni. Potem
      sa 4 kolejne Tygodnie, z ktorych kazdy trwa okolo 8 dni wink)). Mozna
      uczestniczyc "w odcinkach", np. co roku kolejny Tydzien. Info o wyjazdowych
      jest tutaj (terminy wakacyjne juz pewnie zarezerwowane):
      www.jezuici.pl/dr/
      A dla zabieganych jest propozycja pt rekolekcje ignacjanskie w zyciu
      codziennym, zwykle w Wielkim Poscie i Adwencie.
      • samboraga Re: rekolekcje ignacjańskie 17.05.05, 12:40
        dziękismile)
        na razie połażę po linku, ale chętnie dopytam, jeśli łaskawink
    • samboraga Re: rekolekcje ignacjańskie 24.05.05, 13:42
      strona b. się przydałasmile)

      odpowida mi warunek milczeniasmile
      mam nadzieję że jest brany na serio mimo...no właśnie, jak +/- duże są takie
      grupy?

      i co do prowadzenia duchowego:
      czy na czas rekolekcji zostaje mi przydzielony ‘przewodnik’?
      w jaki sposób i na ile mogę sie z nim kontaktować indywidualnie?
      czy w tzw. międzyczasie przewidywana jest spowiedź?
      i jak wygląda kontynuacja od strony HR zakonuwink
      czy kolejne etapy (na całość za jednym zamachem mnie nie stać czasowosad() są
      prowadzone przez te same osoby?
      no i co dalej ‘po’? jak (i przy kim ‘stałym’wink można dalej ‘wzrastać’ zachowując
      doświadczenia tych rekolekcji, odwołując się do nich (no i tutaj też czas, a
      raczej jego brak jest istotny)?
      (wiem, wiem Ty jesteś od smoka a ja od syrenki ale przypuszczam że pewne zasady
      są takie same)

      jak jest coś jeszcze ważnego i wartego wspomnienia o czym nie pomyślałam – to
      wrzuć na rusztwink

      acha, i jak pytam za szczegółowo to napisz na mój priv gazetowy
      • isma Re: rekolekcje ignacjańskie 24.05.05, 14:44
        Smok czy syrenka nie ma znaczenia, zasady sa takie same, wlasnie na tym polega
        istota sprawy, ze to jest sformalizowana METODA, rozpoznawalna na calym
        swiecie wink)).

        Dostajesz osobe towarzyszaca (to nie musi byc kaplan, choc najczesciej jest,
        zdarzaja sie tez klerycy jezuiccy, a nawet swieccy), rozmowa z kierownikiem
        jest indywidualna, codzienna.
        W kolejnych tygodniach nie musisz byc prowadzone przez te sama osobe, bo patrz
        wyzej: to jest metoda, ktora posluguja sie w porownywalny sposob rozni
        prowadzacy. Ale mozna poprosic (o ile to jest logistycznie mozliwe, np. dany
        jezuita przebywa jeszcze w tej placowce) o prowadzenie przez konkretna osobe.

        Co dalej? Znowu, patrz wyzej - poniewaz jest to metoda, to w zasadzie po
        odbyciu calych Cwiczen (ewentualnie jeszcze tzw. Syntezy) umiesz poslugiwac sie
        pewnymi narzedziami duchowego wzrostu samodzielnie. Choc oczywiscie wskazane
        jest znalezienie sobie stalego kierownika duchowego (gdybys myslala o takiej
        perspektywie, to lepiej od razu szukac rekolekcji w poblizu syrenki wink)),
        bardzo pozyteczna instytucja to jest wink)). Szerzej na priv, jesli masz ochote.

        Liczba osob - bardzo roznie. W Czestochowie masowka, bywa i kolo setki. Ale
        najczesciej maksimum to 50-60 (Zakopane, Gdynia). A w Falenicy to w ogole chyba
        osrodek ma mniej niz 50 miejsc. W wiekszosci osrodkow (z wyjatkiem Czestochowy
        chyba) standardem sa pokoje jednoosobowe, tak, ze nie masz problemu z
        milczeniem przy ustalaniu kolejki do lazienki wink)).
        • aetas Re: rekolekcje ignacjańskie 28.05.05, 23:03
          Ja odbywałam kiedyś rekolekcje ignacjańskie w Instytucie Studiów nad Rodziną w
          Łomiankach. Nie wiem, jak teraz, rekolekcje dla rodzin na pewno prowadzą, może
          te też?
          www.isr.org.pl/ISR/index.htm
          > formacja
          > rekolekcje

          Pozdrawiam
          • direta Re: rekolekcje ignacjańskie 29.05.05, 09:44
            Ja byłam w Cz-Dziedzicach, Czestochowie (oba miejsca to "szkoła" o.Jozefa
            Augustyna) a potem jeszcze w Starej Wsi ("szkoła" o.Mokrzyckiego matoda ta
            sama, ale troche inny sposób realizacji)
            We wszystkich przypadkach milczenie było zachowywane. Najlepiej to wygladało w
            Częstochowie i Cz-Dz przy posiłkach. Bo kiedy było milczenie nigdy nikomu
            niczego nie zabraklo, ludzie odgadywali a nawet uprzedzali swoje życzenia, a
            kiedy juz nie było milczenia to człowiek nie mógł sie doprosić o podanie soli ;-
            ))))
            Najbardziej spektakularnym owocem milczenia, o ktorym zawsze mówię dla
            ilustracji jak owocne jest milczenie wink jest moja serdeczna przyjaciólka,
            która poznałam przed laty na moich pierwszych rekolekcjach.
            Widziałam i słyszałam ją dokładnie dwa razy: na początku, gdy każdy się
            przedstawiał i na końcu, gdy dzieliliśmy się owocami rekolekcji, a jednak gdy
            kilka dni później przypadkowo wpadłyśmy na siebie w Krakowie, przywitałyśmy się
            jakbyśmy sie znały od przedszkola.
            Przyjaźnimy sie do dziś, mimo dzielącej nas odległości. Jestem nawet chrzestną
            jej córeczki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka