Właściwie zakładamy, ze wychowujemy w wierze dzieci. Ale wokół nas jest
mnóstwo ludzi, ludzi dorosłych. Niektórzy nie odebrali wychowania w wierze,
czasem żadnego wychowania. Czasem są to bliscy nam ludzie. Jak myslicie, czy
można jeszcze wychować dorosłego...
Wiem, że ilekroć dziewczyna wychodziła za mąż za mężczyznę i zakładała, że go
poprawi, zmieni, wychowa, zle się to kończyło

((
To można wychować " starego" człowieka ?