Dodaj do ulubionych

Prosze o modlitwę... bardzo

30.09.06, 14:48
Wracam jako ten syn marnotrawny i od razu po prośbie, jak to synowie
marnotrawni, bom w potrzebie... Proszę o modlitwę za mojego męża, za trafną
diagnozę, o którą wcale nie tak łatwo, no i jak juz będzie, żeby nie okazała
się jakaś dobijająca...

Ciekawe, że jak sami chorujemy, to wcale nie tak zaraz myślimy o najgorszym,
za to jeśli chodzi o bliskie osoby, to jakieś schizy nam sie włączają, nie
wiem, czy też tak macie, ale ja owszem, sama chadzam do lekarza, jak już
ewidentnie nie mogę się podnieść i nie jestem w stanie normalnie
funkcjonować, na sobie jakoś aż tak człowiekowi nie zalezy i tak się nie boi,
za to jeśli chodzi o kogoś, odchodzimy od zmysłów...

W dodatku, (wiem, że to żaden argument za albo przeciw czemukolwiek), kocham
go nieprzytomnie, chyba nawet (Boże wybacz, jeśli grzeszę!) dzieci nie są mi
aż tak drogie (choć najdroższe na świecie, wiadomo!)

Chyba popłynęłam, a chciałam tylko prosić o pamięć i wstawiennictwo, żebyśmy
mogli się sobą cieszyć jeszcze długo i żeby każde z nas w miare normalnie
funkcjonowało, a jeśli któreś gorzej, to już raczej ja, tak bym chciała to z
niego zdjąć, jak w Zielonej mili albo coś w tym rodzaju... po prostu mi
odbija od tego kłębowiska myśli, przepraszam...
Obserwuj wątek
    • kulinka3 Re: Prosze o modlitwę... bardzo 30.09.06, 15:38
      +++
    • mader1 Re: Prosze o modlitwę... bardzo 30.09.06, 16:18
      jestem, córko marnotrawna. Na moją modlitwę możesz liczyć.
      Twoja
    • agrescik75 Re: Prosze o modlitwę... bardzo 30.09.06, 16:23
      Pomodlę się za Waszą Rodzinę


      > W dodatku, (wiem, że to żaden argument za albo przeciw czemukolwiek), kocham
      > go nieprzytomnie, chyba nawet (Boże wybacz, jeśli grzeszę!) dzieci nie są mi
      > aż tak drogie (choć najdroższe na świecie, wiadomo!)

      Chyba nie grzeszysz, bo kiedyś czytałam że to zawsze mąż/żona ma być
      naważniejszą osobą na świecie (a nie dzieci) - bo to z mężem/żoną łączy nas
      sakrament.
      • netus Re: Prosze o modlitwę... bardzo 30.09.06, 21:23
        Jestem też
    • samboraga Re: Prosze o modlitwę... bardzo 30.09.06, 22:38
      dobrze
    • dorotkak Re: Prosze o modlitwę... bardzo 01.10.06, 17:59
      i ja będę pamiętać
    • nordynka1 Re: Prosze o modlitwę... bardzo 01.10.06, 22:56
      jestem, pamiętam
    • utka Re: Prosze o modlitwę... bardzo 02.10.06, 09:35
      i ja dołącam swoja modlitwe w Waszej intencji
    • mama_kasia Re: Prosze o modlitwę... bardzo 02.10.06, 09:42
      jestem
    • justyna.ada Re: Prosze o modlitwę... bardzo 02.10.06, 13:24
      Si.
      Tak to jest że włącza się schiza jeśli chodzi o bardzo bliskie osoby.
      • aetas Re: Prosze o modlitwę... bardzo 12.10.06, 21:03
        Dziękuję, dziękuję za wszystko, jestesmy w trakcie badań, wiem już, że jest coś
        nie tak z lewym błędnikiem, lewym uchem i coś w nim jest do usunięcia, jeju,
        wizyta u laryngologa z wynikami tomografii i badania błędnika dopiwero za 1,5
        tygodnia, ehhh, ucho jest na pewno do zoperowania, tak powiedziała laryngolog
        bez badań jeszcze, teraz kwiestia, czy to jakieś straszne to, co tam jest i czy
        błędnik mocno uszkodzony, przeszły chociaż zawroty głowy, ale nie wiadomo,
        kiedy moga wrócić, ehhh, wolałabym to ja chorowac, o siebie bym się tak
        strasznie nie bała... uncertain

        Dziękuję i proszę o modlitwę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka