dargoma
20.04.07, 13:31
Odwiedziła mnie wczoraj... Co byście jej doradziły?
Miesiąc temu straciła pracę (koniec umowy na czas określony). Tydzień potem
wyszedł jej dodatni test ciążowy. Tydzień potem zaczęła plamić, lekarz zlecił
leki i wszystko się uspokoiło. Czuje się dobrze, kontrolne badanie USG
pokazało, że maluszek rozwija się prawidłowo. Zastanawia się, czy podjąć
pracę (bo właśnie pojawiła się taka okazja). To byłaby szansa na pieniądze
większe niż zasiłek dla bezrobotnych i na godziwszy zasiłek macierzyński.
Trochę boi się o dziecko, ale- wiecie co?- najbardziej ma skrupuły wobec
przyszłego pracodawcy- że on szuka rąk do pracy (nie jest to praca z grupy
niebezpiecznych, więc nie ma prawa pytać jej o ciążę), a ona być może zaraz
pójdzie na zwolnienie lekarskie; że to nieuczciwe. Ale jeśli tej pracy nie
podejmie, to przez pół roku zasiłek dla bezrobotnych, potem jakieś wsparcie z
MOPRu do i po porodzie- jednym słowem ponad rok biedy. Mąż pracuje, ale
raczej im się nie przelewa. Ale mimo wszystko straszne skrupuły.
Co byście doradziły (-li)?