"Nasi" święci

02.09.09, 21:35
Macie "swoich" świętych, takich, którzy są Wam szczególnie bliscy, których jakoś specjalnie prosicie o wstawiennictwo? A może jakieś szczególne miejsce, do którego udajecie się podumać, pomodlić, zaczerpnąć?

Tak mnie natchnęło po zeszłotygodniowej wizycie w Łagiewnikach. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że to moje takie specjalne miejsce - stara kaplica, do której wracam, by się zatrzymać, oddać Bogu moje sprawy i życie, odetchnąć. Ukochałam to miejsce jeszcze na studiach, gdy nie było tak znane, nie było jeszcze nowego sanktuarium, tylko właśnie ta stara, mała kaplica z obrazem Jezusa Miłosiernego. Zawsze wychodzę stamtąd uspokojona i co ciekawe - niezależnie od tego, ile czasu spędziłam w środku - ZAWSZE odczuwam niedosyt.
    • nati1011 Re: "Nasi" święci 02.09.09, 23:00
      Jest mi bliski O. Pio, św Augustyn i jego matka Monika, cenie św
      Joannę de Molla (na jej cześć nazwałam córkę - zresztą Joannę,
      Monikę wink) św Jan i św Jakub (ale ci dwaj to raczej jako postaci)

      i oczywiście bardzo sobie cenię dzieło św Faustyny, choć trudno mi
      powiedzieć bym do niej samej kiedykolwiek zwracała sie z modlitwą.

      I mam takiego swojego osobistego świetego - mojego dziadka - Kościół
      tego nie potwierdził, ale ja jestem przekonana, ze jest już świetym
      w Niebie smile)
    • mama_kasia Re: "Nasi" święci 03.09.09, 08:48
      Monika i Rita, na ten czas (bo to się zmienia). Za modlitwę
      o to, co najważniejsze - wiarę dzieci (bez względu na).

      A miejsce, to kościół parafialny, bardzo mi bliski. Czuję się
      tam u siebie. Znajome twarze, poczucie wspólnoty z ludźmi, których
      w zasadzie spotykam tylko na mszy. I poczucie odpowiedzialności.
      • mama_kasia Re: "Nasi" święci 03.09.09, 10:23
        Ach, i jeszcze Maryja - Matka Jezusa, też święta przeze mnie
        ulubiona smile
    • ewa_g96 Re: "Nasi" święci 03.09.09, 08:49
      Święta Rita - obecna w moim życiu od dawna. Wiele jej zawdzięczam. Chciałabym
      kiedyś pojechać do miejsca jej urodzenia i życia.
      • stukotek Re: "Nasi" święci 03.09.09, 09:56
        Ja proszę często o wstawiennictwo Małą Tereskę. Moja córeczka ma na
        drugie imię Teresa właśnie po to, żeby mieć "wtyki" smile
        Poza tym też wierzę, że moi bliscy zmarli są w Niebie i ich tez
        proszę o wstawiennictwo.
    • aka21 Re: "Nasi" święci 03.09.09, 13:43
      Tak na codzień to Maryjasmile, powierzamy się jej opiece codziennie
      rano. Na czas starań o dzieci i ciąż to zdecydowanie św. Dominik.
      Jeszcze oststnie moje "odkrycie" to Sługa Boży Piotr Goursat,
      współzałożyciel naszej wspólnoty. Parę razy bardzo mnie zaskoczył i
      stał się kimś naprawdę bliskimsmile.
      A miejsca? To przede wszystkim mała kaplica Matki Bożej Królowej
      Tatr na Wiktorówkach , to taka nasza prywatna Częstochowawink
      Pielgrzymujemy tam co roku odkąd się znamy z mężem. Mam nadzieję, że
      i w tym roku nam się uda.
      Jest jeszcze Paray le Monial - byliśmy tam tylko raz, prawie przez
      tydzień na rekolekcjach, zyskałam tam bardzo dużo, a szczególnie
      ujęła mnie prostota kaplicy Serca Jezusowego, w której pochowana
      jest Św. Małgorzata. Jakoś szczególnie w tym miejscu czułam Bożą
      obecność... i nie mogę się doczekać kiedy tam wrócimy... Paray
      przyciągawink
      No i jeszcze stara kaplica w Łagiewnikach. Piszę o niej na końcu, bo
      mam ją najbliżejwink

      Ps. O Paray le Monial był nawet artykuł w ostatnim Gościu
      Niedzielnym - to tak dla chętnychwink
      • kudyn Re: "Nasi" święci 03.09.09, 13:48
        goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1251201631&dzi=1157370149&idnumeru=1251199542
        • aka21 Re: "Nasi" święci 03.09.09, 13:50
          Dziękujęsmile
    • twoj_aniol_stroz Re: "Nasi" święci 03.09.09, 17:26
      Św Urszula Ledóchowska - to w sumie najbliższa mi święta, taki ktoś
      od serca, kóremu mozna się wygadać. W sumie "zawracam jej głowę"
      często w bardzo błahych sprawacha dla mnie chwilowo waznych...
      Św Antoni - uuu ten ma naprawdę masę roboty przy mnie, bo ja
      bałaganiara jestem, ale zawsze ilekroć cos zgubię to proszę go o
      wsparcie i nieodmiennie zgubę znajduję smile Cierpliwość ma do mnie
      potężną i jestem mu za nią bardzo wdzięczna smile
      Św Rita - jako, że w rodzinie róznie bywa i nie zawsze można się
      dogadać natychmiast to ta święta jest mi czesto wsparciem i pomocą.
      Co ja zagmatwam to ona wyprostuje i jakos sie ta nasza rodzinka
      blizsza i dalsza trzyma... wiem, że to Św Rity zasługa smile
      I Wujek - Jan Paweł II - pamiętam wtorek po jego śmierci - lezałam
      rano w łózku i zastanawiałam się jak się do niego zwracać w
      modlitwie i przyszły do mnie słowa: wujek zawsze będzie wujkiem smile
      No i jest wujkiem w mojej modlitwie i pewnie tak już zostanie smile
      Mam jeszcze takich święych, do których się nie zwracam z prośbami,
      ale których życie mnie urzekło. To: Ojciec Pio (za cierpliwe
      znoszenie cierpienia i całkowite zawierzenie Bogu), Mała Tereska (za
      pogodę ducha i dziecięcą prostotę w spotkaniach z Bogiem), Proboszcz
      z Ars (za umiejętność nakazywania sobie umartwień), Brat Albert
      Chmielowski (za odnajdywanie Boga w ludziach bezdomnych, brudnych i
      śmierdzących) i Wincenty Pallotti (za bezustanne niesienie pomocy
      wszystkim potrzebującym i za to że stworzył Stowarzyszenie
      Apostolstwa Katolickiego, czyli moich kochanych Pallotynów, od
      których zaczęła się moja wędrówka do Boga)
      A miejsca ulubione? W sumie nie ma takich może poza kaplicą w
      przedszkolu moich dzieci i kosciół seminaryjny w Ołtarzewie, ale nie
      sa to miejsca jakieś takie bardzo mocno mi bliskie, po prostu lubię
      tam być.
    • magdalaena1977 Re: "Nasi" święci 03.09.09, 17:27
      A mnie jakoś nigdy nie była bliska modlitwa za pośrednictwem świętych.
      Wierzę w Boga , który jest taki ... abstrakcyjny: Wszechmogący, Wszechpotężny i
      Wszechobecny (ostatnio zdenerwowała mnie kartka w pewnym kościele "zachowaj
      ciszę, Bóg jest blisko"). I zawsze wolałam modlić się do Niego osobiście, a nie
      korzystać z pośrednictwa.
      Wiem, że ma to głębokie uzasadnienie duchowe, ale w praktyce kult świętych
      często przybiera formy takie hmmm lekko bałwochwalcze, szczególnie ludowa wersja
      pobożności maryjnej zupełnie do mnie nie przemawia.
      • andrzej585858 Re: "Nasi" święci 03.09.09, 20:39
        Bardzo piękny wątek. Ulubieni święci - trochę ich jest. Ale najbardziej to -
        mnisi irlandzcy poczynając od tych wielkich jak Kolumban, Adomnan, Finnian,
        Patryk, Brygida a także żeglarz Brendan kończąc zaś na tych którzy znani są
        praktycznie tylko z imion i dat w kalendarzu pod którymi są zapisani.
        Mnisi którzy za cel życia obrali "peregrinatio pro amore Dei" niosąc wśród wojen
        i konfliktów światło Ewangelii, jednocześnie obok niezwykle surowych praktyk
        pokutniczych zachowali wrażliwość na piękno świata.
        Przepiszę w tym miejscu przeuroczy wiersz mnicha irlandzkiego mnicha z X wieku,
        przypisywany jest on co prawda, dla większej powagi, św. Manchanowi żyjącemu
        kilka wieków wcześniej, ale nie umniejsza to uroku tego wiersza, tak dobrze
        oddającego mentalność tych mnichów.

        " Słodki Jezu, Synu Boży.
        Zrządż w dobroci swojej,
        Iżbym chatkę miał, co w lesie
        Na odludziu stoi.

        Przy niej stawek daj chędogi:
        Niechaj wody czyste
        Zmyją grzech z pielgrzyma łaską
        Chrztu Twojego, Chryste.

        Daj też las przyjemny wokół;
        Chatce dla osłony,
        A ptaszętom śpiewającym -
        Na pałac zielony

        Daj też znależć towarzyszy
        Z bogobojną duszą,
        Cichych, skromnych - powiem zaraz
        Jak liczni być muszą.

        Dwa tuziny braci będą -
        Jeśli liczę ściśle -
        Co dzień chwalić Pana, kiedy
        Słońce w drogę wyśle.

        Skromna odzież, garstka jadła -
        Tyle mi potrzeba,
        Bym Ci, Królu Najpiękniejszy,
        Hołdy słał do nieba."

        Jakby dziecko odmawiało modlitwę - dla mnie jest ona przepiękna.

        Są i inni święci bliscy dla mnie jak św. Augustyn, św. Hieronim, św. Antoni -
        pierwszy pustelnik ale są także święte dnia codziennego, nie wyniesione na
        ołtarze, ale głęboko wierzę że zasługują na to jak najbardziej swoim codziennym
        trudem i tym co dają swoim dzieciom - nasze Matki.
        Być może niezbyt to teologicznie brzmi - ale to chyba tylko cierpliwi aniołowie
        zapisują te wszystkie modlitwy zarówno nad kołyskami jak i te z okresu
        dorastania oraz dorosłości - to też jest świętość właśnie dnia codziennego.
    • mamalgosia Re: "Nasi" święci 04.09.09, 10:27
      Najpierw Patroni. Czy przypadek, czy cel sprawił, że nosimy imiona
      takich a nie innych świętych - uważam, że właśnie oni są naszymi
      Przyjaciółmi.
      Niektóre zmarłe osoby, które uważam, że są już blisko Boga,
      oficjalnie nie uznane za świętych
      • amija Re: "Nasi" święci 06.09.09, 21:53
        Od czasu przeczytania "Księgi życia" jestem pod wrażeniem osoby świętej Teresy z
        Avila. Jest moją ulubioną, ukochaną świętą, sama jestem zaskoczona swoim
        emocjonalnym podejściem, bo nigdy dotąd nie miałam takiego "swojego" świętego.
        Zafascynowała mnie swoją drogą duchową, stylem pracy (jeśli mogę to tak
        określić), specyfiką życia duchowego. To ona była moją przewodniczką po krainie
        modlitwy myślnej, jak ona to nazywała, i mam do niej ogromny sentyment.
    • reszka2 Re: "Nasi" święci 08.09.09, 08:43
      Św. Rita - w moim czarnowidztwie większość spraw wydaje mi się trudnymi i
      beznadziejnymi.
      Sw. Filomena - no właściwie nie wiadomo jak z Nią było, ale od czasu kiedy
      wiozłam ją swoim autem, to czuję się przekonana...
      • mamaanieli Reszka! 05.10.09, 17:42
        Możesz opisać jak wiozłaś św. Filomenę autem? a to mię zafrapowałosmile))
    • izazdo Re: "Nasi" święci 13.09.09, 19:41
      sw. Antoni. Odkad uratowal mi skore przed laniem jak w wieku 4 lat zgubilam
      obraczke i pierscionek zareczynowy mojej mamy, kocham Go bezgraniczna miloscia i
      zwracam sie z prosba o pomoc w kazdej potrzebie. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodl,
      a niektore przypadki interwencji byly tak spektakularne, ze i tak nikt by mi nie
      uwierzyl. On chyba tez ma do mnie slabosc, bo nie odmawia mi niczego, nawet
      gwiazdki z nieba...
      • atama Re: "Nasi" święci 14.09.09, 10:01
        Moja mama też tak ma. Ze św. Antonim taka sztama, że aż mnie czasem
        wątpliwości biorą smile
        W każdym razie, jak coś, to my do mamy, mama do Antoniego, a Antoni
        już dalej niesie i skuteczny jest baaaardzo.
        Mama w podzięce Antoniemu zawsze na chleb dla biednych do skrzynki
        rzuca i tak się to niebo z ziemią plecie smile
    • budzikowa Re: "Nasi" święci 14.09.09, 10:06
      Mam swój mały panteon świętych:

      - Maryja
      - św. Jan Ewangelista
      - św. Maksymilian Kolbe
      - bł. Aniela Salawa
      - bł. Elżbieta od Trójcy Świętej

      Przyglądam się ich życiu i czerpię z ich duchowości, ale o wstawiennictwo raczej
      nie proszę. Poważne prośby składam w ręce Jezusowi, a jeżeli chodzi o sprawy
      małego kalibru, takie jak znalezienie drogi, odnalezienie kogoś w
      wielotysięcznym tłumie, przytrzymanie (opóźnienie) pociągu, żebym na niego
      zdążyła - to tutaj doskonale sprawdza się mój anioł stróż i nie mam potrzeby
      angażować w to nikogo innego.

      A jeżeli chodzi o ulubione miejsca to mam następujące typy:

      - Niepokalanów - zachwyca mnie prostota, ubóstwo i normalność tego miejsca.

      - Katedra warszawsko-praska św. Floriana - majestat i prostota w jednym. Miejsce
      święte. Mogę sobie jeździć po światowych sanktuariach i bywać na najbardziej
      wypasionych rekolekcjach, a i tak wszystko, co ważne dzieje się właśnie tam.

      - Kościół Matki Bożej Loretańskiej na Pradze - Weszłam tam przypadkiem i
      zachwyciłam się od pierwszego wejrzenia.
    • iwciab Re: "Nasi" święci 14.09.09, 12:52
      Patronowie:
      Maryja i Józef, Jan Paweł II, Ojciec Pio, Maxymilian Kolbe i wiele innych w
      zależności od "potrzeb" smile
      Miejsca: mój kościół parafialny, Leśniów, Jasna Góra, Licheń, Kalwaria
      Zebrzydowska, Wadowice, zakopiańskie kościoły i kaplice
      • wiesia140 Re: "Nasi" święci 03.10.09, 13:14
        Św. Faustyna Kowalska to już na całe życie, św. Maksymilian Kolbe. Moje
        miejsce: mój kościół parafialny ( zabytkowy), kościół w sąsiedniej
        parafii ( w tym samym mieście, zwłaszcza kaplica Jezu Ufam Tobie), a
        oprócz tego mój taki wewnętrzny kościół istniejący tylko w moim sercu
        i głowie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja