oryginal23 17.02.10, 18:39 Obrzydliwa Bałtycka i dobra Żytnia, wybór jednak nie był zbyt duży. A pół litra na początku lat 80tych było normalnym środkiem płatniczym. 23. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asdaa Re: Wódka w PRL 17.02.10, 20:18 Pamiętam "strażacką" kapslowaną 0,5 i 0,25 l, potem wyjątkowo obrzydliwą Vistulę zwaną kombajnem. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Wódka w PRL 17.02.10, 20:18 Ja pamiętam jeszcze "wódkę z czerwoną kartką", zwaną tak od koloru etykiety. Powszechnie też nazywano ją "partyjną", właśnie ze względu na ten kolor. To były dawne czasy, tak przynajmniej z pół wieku temu. Odpowiedz Link
derena33 Re: Wódka w PRL 17.02.10, 21:18 Jarzebiak, zubrowka i soplica. A lata 80-te to krolowanie domowych wyrobow z mini bimbrowni (wystarczyl szybkowar:) Odpowiedz Link
oryginal23 Re: Wódka w PRL 17.02.10, 21:31 Vistula powodowała koszmarne konsekwencje następnego dnia. 23. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Wódka w PRL 18.02.10, 11:54 Był jakiś taki wierszyk o Vistuli, że "rolnika utula", z aluzją do nazwy kombajnu również. Pamięta może ktoś? Odpowiedz Link
tamsin Re: Wódka w PRL 17.02.10, 21:32 Moje liceum bylo budowane we wczesnych latach 60tych i naczyciel PO ktory pracowal od samego poczatku, czesto nam na lekcjach wspominal jak zalatwial wykarczowanie drzew lub polozenie asfalu przy szkole dzieki wodce. Czasami ekipa stala godzinami przy maszynie i jedynie wodka byla w stanie ich rozruszac do roboty. Potem jak przyszly kartki na wszysko, kto bral slub dostawal z USC specjany przydzial na alkohol, ale niestety nie pamietam ile to bylo skrzynek. Odpowiedz Link
letalin Re: Wódka w PRL 18.02.10, 11:40 Mówiono, że Bałtycka była w istocie sytetyzowana z karbidu, dlatego mówiono o niej też "karbidówka". Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Wódka w PRL 18.02.10, 16:11 letalin napisał: > Mówiono, że Bałtycka była w istocie sytetyzowana z karbidu, dlatego > mówiono o niej też "karbid tak a table vodka to wodka robiona z tabletek;) albo mi sie pokotkowalo albo ta wodka nazywala sie baltyk chyba ze byla jeszcze baltycka w kazdym razie byla tak wstretna ze spozywajacy po kazdym kieliszku twierdzili ze baltykowi na mur grozi zaglada ekologiczna;) pzdr. Odpowiedz Link