Dodaj do ulubionych

Ortaliony - szyk i elegancja

28.09.10, 22:49
Hit mody połowy 60-tych lat!!! Cała Polska w tych szeleszczących cudach. Do tego dla pań kolorowe szyfonowe chusteczki na głowę - koniecznie wiązane pod brodą, a dla panów gustowne beretki i krawaty śledziki. I stukot szpilek, tzw. kaczuszek po chodniku! Ech!
Nawet młode dziewczyny stylizowały się na stare ciotki. Wtedy to się podobało.
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 09:18
      Miałam młodzieżowy z pierwszej podladowej dostawy w pipidówku: czerwony w czarne ciapki ;) Ach, co to był za szał!
      Najbardziej w cenie były włoskie ortaliony, nasze były grubsze, jakieś takie toporniejsze.
      • horpyna4 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 10:36

        Włoskie ortaliony były mniej szeleszczące i jakieś takie gładsze. Moja mama taki nosiła, bo ojcu raz trafiła się delegacja do Włoch, a nie tylko do demoludów.

        A ja nigdy nie mogłam tego świństwa nosić, bo zaraz byłam cała mokra. Zresztą żadnch innych nieprzewiewnych ciuchów też. Podczas deszczu tylko parasol.
    • derena33 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 11:18
      Byly jeszcze w tym samym czasie koszule non-iron, sukienki stylonowe, niezle musial swiat wtedy "pachniec":)
      • oryginal23 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 11:26
        Fakt, zapachy były urocze.
        23.
      • ewa9717 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 19:38
        derena33 napisała:

        > niezle mu
        > sial swiat wtedy "pachniec":)
        To akurat nie zależało tylko od ortalionów, stylonowych koszul i kiecek z krempliny. Jak się kto mył, to i nie capił, dezodoranty też już były.
        Ale fakt, np. jazda autobusem przez tereny rolnicze potrafiła dostarczyć niezapomnianych przeżyć ;)
        >
        • horpyna4 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 20:12

          Te pierwsze dezodoranty produkcji krajowej były paskudne. Miały w sobie jakiś składnik, którego zapach przyprawiał mnie o mdłości i nie był to składnik z założenia zapachowy.
          • ewa9717 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 20:26
            O, nie wszystkie były paskudne. Do dziś z nostalgią wspominam dezodorant "Roma" taki różowy, w buteleczce z kulką i taką wysoką czerwoną zakrętką, produkowany przez jakieś niepaństwowe przedsiębiorstwo. Pachniał ładnie i delikatnie, działał rewelacyjnie, a kupowaliśmy go najczęsciej na wyjeździe w Warszawie, gdzieś w okolicach Świetokrzyskiej.
        • a_weasley Re: Ortaliony - szyk i elegancja 04.10.10, 17:15
          Ewa9717 napisała:

          >> niezle mu sial swiat wtedy "pachniec":)

          > To akurat nie zależało tylko od ortalionów, stylonowych koszul i
          > kiecek z krempliny. Jak się kto mył, to i nie capił, dezodoranty też już były.

          Niby tak, panie przepraszam, aczkolwiek z drugiej strony zważywszy, niezupełnie.
          Pomysł, żeby np. myć głowę codziennie czy co drugi dzień, ani mężczyźnie by wtedy nie przyszedł do głowy, ani kobiecie. Myli się ludzie rzadziej, to fakt. Codzienna zmiana bielizny też nie była na porządku dziennym.
          Niemniej faktem jest, że jak ktoś włoży nieprzewiewny ciuch rano, to żeby na starcie był najczystszy, po pracy świeży i pachnący nie będzie.
    • luccio1 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 14:20
      Jeden z powracających motywów kryminału z końca lat 60. "Tylko umarły odpowie":

      szelest płaszcza ortalionowego (a zaraz potem bohater główny dostaje po łbie i nic więcej nie pamięta).
    • asdaa Re: Ortaliony - szyk i elegancja 29.09.10, 20:49
      Moi rodzice mieli zestaw damski i męski w kolorze oliwkowej zieleni. Ja nie lubiłam ich w tych "twarzowych" płaszczykach, bo sam szelest powodował ciary na plecach, a nie daj Boże, skrobnięcie po nich palcem....!
      • taki_paul Re: Ortaliony - szyk i elegancja 30.09.10, 10:32
        jeszcze niedawno młodzież z pewnej subkultury nosiła ortaliony-szelesty;D moda powraca
    • mallard Re: Ortaliony - szyk i elegancja 04.10.10, 10:42
      Mamy takie zdjęcie na tle wodospadu Szklarka z lata 1968 r. (byliśmy na wczasach w Szklarskiej Porębie):
      Mój brat i ja + piesek bernardyn, a z tyłu rodzice - obowiązkowo w ortalionach! ;)
      • cromwell1 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 04.10.10, 18:32
        na szklarke jeszcze mozna sie bylo wybrac w ortalionie
        gorzej jak w gre wchodzil kamienczyk czy hala szrenicka
        lub wyzej
        wprawdzie ortaliony mialy wydech w postaci siatki pod karczkiem
        ale to tylko wydech na spacery po parku

        pzdr.
    • plater-2 Re: Ortaliony - szyk i elegancja 11.08.13, 23:40
      Mialam juz w 1961 ortalionowa kurtke do szkoly z NRD. tata czesto jezdzil w delegacje i kupil mi. Pojawil sie problem - do kurtki nalezalo przyszyc tarcze. babcia uwazala, ze kurtka od tego sie znisczy. W rezultacie w drodze wyjatku nosilam jedna z calej klasy tarcze na gumce !!!
      1965 szczyt mody ortalionowej ! Mama stary kozuch dala obszyc w zagraniczy plaszcz ortalionowy i chodzila w modenj nowoczenej wersji pelisy !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka