kusama
16.08.11, 23:35
Nawoływania handlarzy to co prawda nie jest wynalazek czasów jedynie słusznych ideowo, ale nawet wówczas takie akcje "promocyjne" miały się nieźle. W sezonie letnim pod naszym domem o 5 rano darła się jakaś - pardon - baba "jaaagooody! Komu jaaagooody". Na bazarze Różyckiego okrzyki "pyzy, gorące pyzy!" to już klasyka gatunku.
No i wprawdzie nie okrzyk, mruczenie raczej "cienć many" pod PKO a potem Pewexem. Kto dziś tak pięknie umie zareklamować swój towar?